Jaki rower szosowy endurance wybrać?

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę podczas poszukiwań komfortowego roweru szosowego typu endurance. Sprawdź modele na 2022 rok.

Tomasz Makula

Rower szosowy dla każdego. Tak w skrócie można określić kategorię rowerów endurance, które łączą w sobie szybkość, zrelaksowaną pozycję oraz duże zdolności do pochłaniania drgań z podłoża. Przyglądamy się im bliżej.

Rowery długodystansowe to maszyny o specjalnie opracowanej geometrii ramy, która oferuje użytkownikom dużą stabilność podczas jazdy. Prowadzą się w łatwy i przewidywalny sposób, bezpieczny i nie wymagający dla kolarza. Zachowują się pewnie podczas wietrznej pogody, a wysokie prędkości nie stanowią dla nich problemu. Podobnie z manewrami w trakcie jazdy, lawirowanie między dziurami, czy oderwanie rąk od kierownicy w celu posilenia się nie powodują nerwowego zachowania tych maszyn. Szosówki tego typu są może delikatnie mniej skrętne, ale z całą pewnością bardzo przyjaźnie się prowadzą i opanuje je dosłownie każdy. 

Drugą cechą charakterystyczną dla tego segmentu jest łagodna pozycja. Zazwyczaj producenci stosują tu znacznie wyższe główki ramy oraz nieco krótsze mostki. Dzięki temu pozycja nie jest aż tak obniżona i wymagająca dla naszego karku. Pozostaje kompromisem między pochyleniem, które zapewnia komfort, a jednocześnie nie otwiera zanadto sylwetki - to w końcu szosa, więc ma być szybko. 

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

Kolejnym aspektem, który sprawia, że rowery endurance nadają się dla szerokiego grona odbiorców, jest ich przyjazne wyposażenie oraz większy komfort w aspekcie tłumienia drgań. Standardem są różnego rodzaju rozwiązania podnoszące wygodę. W podstawowych modelach mogą się one ograniczyć jedynie do miękkiego siodła i szerszych opon. W topowych modelach z kolei możemy liczyć nawet na specjalne rozwiązania amortyzujące. Kierunek jednak jest ten sam - dbanie o wygodę użytkownika. Ma ono swoje odbicie również w wyposażeniu - standardem są tu kompaktowe korby oraz kasety o dużej rozpiętości, a wszystko po to abyśmy mogli (nawet jeśli kondycja nas ogranicza) pokonać tym rowerem każdy podjazd, a po płaskim kręcić z dużej tarczy. Podobnie z szerokim ogumieniem, które pozwala łatwo opanować maszynę, a dodatkowo zwalnia nas z omijania każdej dziury w jezdni. Obecnie często fabrycznie montowane są nawet baloniaste 32-milimetrowe opony.

 

 

 

 

Dla kogo jest rower endurance?

Wszelkie powyższe zabiegi służą nam - amatorom jazdy. Niezależnie więc czy ktoś planuje po prostu pokonywanie długich tras, czy chce pojeździć szybko po asfaltach, ale bez utraty ogólnej wygody, warto śmiało spoglądać w kierunku tego typu rowerów. To szosówki dla każdego (poza ścigantami), a ich konstrukcja zapewnia wygodę, łatwość i bezpieczeństwo użytkowania. Oczywiście im rower droższy i bardziej zaawansowany, tym lepiej. Będzie bardziej bogato wyposażony w ułatwiające nam życie rozwiązania, a zastosowanie karbonu na szerszą skalę obniży w nim masę i znacząco podniesie nasz komfort. 

Szybkość po płaskim

Decydując się na rower endurance musimy być świadomi, że idziemy na pewien kompromis.  Kupujemy wygodny rower, którym śmiało możemy jechać na całodniową trasę, ale średnie prędkości, które na nim osiągniemy będą niższe, niż na sportowej szosie z bardziej pochyloną i efektywną aerodynamicznie pozycją ciała. 

 

 

 

 

Podjeżdżanie i zjeżdżanie 

Podczas wspinaczki nie odczujemy w zasadzie różnic między sportowym rowerem, a wygodną szosówką. Aerodynamika nie gra roli, a bardziej wyprostowana sylwetka może nawet sprzyjać głębokiemu oddychaniu (mamy mniej ściśniętą klatkę piersiową). Topowe maszyny endurance, które ważą poniżej 7 kg, podjeżdżają doskonale. W dół możemy się spodziewać pełnego poczucia bezpieczeństwa i dużej stabilności. Trochę jak z jazdą dużym samochodem - o wysokiej prędkości przypominamy sobie dopiero, gdy spojrzymy na licznik. Z pewnością jednak samo nabieranie szybkości, np. po wyjściu z nawrotu odbywa się tu nieco wolniej, niż rowerem aero. W kontekście zastosowania tego roweru są to jednak kwestie absolutnie pomijalne. Warto jednak pamiętać, że za sprawą wysokiej głowy sterowej nie będziemy tu w stanie pochylić się tak mocno, jak na typowo wyścigowym rowerze - to mogą odczuwać miłośnicy stricte wyczynowych szosówek.

Karbon czy aluminium

Gdy przyjdzie nam szukać roweru staniemy przed wyborem - rama z karbonu lub aluminium. Oczywiście decydującym czynnikiem, który zawęzi nasz wybór, może być cena zakupu, jednak jeśli możemy sobie na to pozwolić, warto sięgać po karbonowe rowery. Odczuwalnie lepiej amortyzują nierówności oraz są znacznie lżejsze i bardziej dynamiczne. Tu nie ma dyskusji, węglowe szkielety to inna liga. 

 

 
 

 

 

Hamulce: disc vs obręczowe

Ponieważ idea roweru długodystansowego, to bezpieczeństwo i pewność wszędzie oraz w każdych warunkach, zdecydowanie polecamy zakup modeli z hydraulicznymi hamulcami tarczowymi. Jeśli jednak mieszka się w terenie płaskim, nie ma przeszkód by jeździć na klasycznych, szczękowych spowalniaczach. Po prostu nie ulega wątpliwości, że hydrauliczne tarczówki są najbardziej skutecznym systemem. Wariant obręczowy warto rozważać szczególnie, gdy kupujemy podstawowe rowery i wybór ogranicza się do decyzji: szczęki, czy mechaniczne tarcze. Wówczas, bardzo często klasyczne hamulce wygrają - mniejszą siłą potrzebną do operowania klamkami oraz niegorszą skutecznością. 

W co warto inwestować i na co zwrócić uwagę?

Bezapelacyjnie, jeśli nas stać, warto iść w karbonową ramę. Taki szkielet zapewni nam znacznie wyższy komfort oraz zapewni lepsze osiągi w kontekście dynamiki. Podobnie w przypadku sztycy i kierownicy, te elementy będą również pracowały jako nasza mini-amortyzacja, o ile będą karbonowe. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na ramę z węglowych włókien, zwróćmy uwagę, by chociaż sztyca była z tego tworzywa. Ten jeden mały element ma już ogromny wpływ na poprawę wygody podczas jazdy po dziurach. Nie bójmy się wydać więcej na hydrauliczne tarczówki - znacznie podniosą kontrolę nad rowerem w każdych warunkach. W aspekcie szybkości i przyczepności zawsze warto nie oszczędzać na ogumieniu - im lepszy model wybierzemy, tym większą szybkość i przyczepność otrzymamy. Ponieważ prędkość i dynamika, nie są tu najważniejsze, możemy śmiało pójść w opony o szerokości 28-32 mm. Nie uważmy, aby super lekkie koła były koniecznie, ale jeśli będzie opcja, by rower miał zestaw ,,tubeless ready”, a felgi około 19-21 mm szerokości, to bardzo dobrze. Będziemy mogli znacznie obniżyć ciśnienie w oponach. Zyskamy na przyczepności, komforcie i pewności prowadzenia. Klasa osprzętu pozostaje sprawą drugorzędną, jedyne co, to zadbajmy, aby zakres przełożeń wystarczał na nasze potrzeby, tu jednak z reguły nie ma problemu - producenci montują zazwyczaj najbardziej miękkie zestawy. Podobnie w kwestii kształtu i profilu kierownicy - możemy się spodziewać modeli o niewielkim dropie, które zachęcają wręcz do jazdy w dolnym chwycie. 

 

 
 

 

 

Różne rowery endurance

Ponieważ kategoria tych rowerów jest dość szeroka, to musimy się spodziewać, że jedne będą bardziej turystyczne, inne nieco bardziej sportowe. Warto więc przeanalizować tabelki z geometriami, sprawdzić bazę kół, wysokość główki poszczególnych maszyn, a także kąty główek. Im niższa główka, a kąt bardziej stromy, tym ,,delikatnie bardziej sportowy” będzie taki sprzęt, z kolei im kąt bardziej płaski, a główka wyższa, tym bardziej spokojny będzie taki rower. To tylko przykłady, bo żwawość roweru można osiągać lub ograniczać na różne sposoby, ale warto mieć na uwadze, aby przyjrzeć się ramom i porównywać je między sobą. Podobnie z miejscem na opony - wiele endurance’owych maszyn mieści nawet 35-38 mm. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki rower przerobić na maszynę gotową do jazdy po łatwych szutrach, Przemyślmy, czego oczekujemy od roweru, a następnie przyjrzyjmy się dokładnie na co gotowe są poszczególne jednoślady dostępne na rynku.

Polecane przez redakcję

 

Canyon Endurace CF 7

Sezon 2022 na przykładzie największych rynkowych graczy jasno pokazuje, że obecnie segment rowerów endurance zaciera granice z tym, co do tej pory zwykliśmy nazywać rowerem szosowym typu all-road czy lekkim gravelem. Canyon w tym sezonie zaprezentował nową generację ich bestsellera, czyli modelu Endurace, który... staje się po prostu jeszcze bardziej uniwersalną maszyną. Nowy Endurace zarówno w wersji aluminiowej, jak i karbonowej, zwiększył prześwit na opony - maksymalnie zmieścimy tu gumy o szerokości aż 35 mm, a z taką szerokością spokojnie możemy atakować już jakieś szybsze, szutrowe odcinki. Seryjnie Endurace dociera do nas z oponami 32 mm z tyłu i 30 mm z przodu. My do rekomendacji zdecydowaliśmy się wybrać najbardziej przystępną cenowo wersję z włókna węglowego, która na pierwszy rzut oka od poprzednika zbytnio się nie różni, jednak jest konstrukcją nową - przeprojektowaniu uległa w niej m.in. rura sterowa, która ma teraz większą średnicę (1 1/4 na całej długości), co ma zwiększyć sztywność boczną całej konstrukcji. Poza tym Endurace ma oferować raczej zbliżone odczucia z jazdy, co jego poprzednik - owszem ma nieco bardziej komfortową geometrię pod względem pozycji, niż typowo wyścigowe modele Canyona, ale już na tle innych modeli z analizowanego segmentu jest nakreślony dość sportowo - zawsze zresztą w nazwie tego modelu podkreślaliśmy człon "RACE!". Bardzo ważną informacją jest też to, że niemiecki producent oferuje ten model aż w 8 rozmiarach (!!!), które mają obsłużyć spektrum wzrostu od 150 do około 200 cm!

Z ciekawych aspektów dotyczących samej ramy warto jeszcze wspomnieć o typowym dla Canyona, pięknie ukształtowanym węźle podsiodłowym ze zintegrowanym zaciskiem, który nie tylko dobrze wygląda, ale i poprawia zdolności do tłumienia drgań (ten aspekt wspiera też carbonwa sztyca VCLS, będąca na seryjnym wyposażeniu modelu CF 7). Długodystansowy charakter roweru podkreślają otwory montażowe na torebkę, którą możemy przykręcić na górnej rurze ramy - tuż za mostkiem. 

Wersja którą wybraliśmy do rekomendacji wydaje nam się najciekawsza pod względem ceny do jakości zastosowanego wyposażenia w kontekście amatorskiej jazdy (bo trzeba przyznać, że Canyon ze swoim modelem direct-sale w każdej wersji oferuje bardzo przemyślane, często kompletne wyposażenie i kompletne grupy napędowe). W CF 7 spotkamy kompletną grupę Shimano 105 w wersji R7000, czyli wszystkie topowe technologie mechanicznych grup napędowych i układu hamulcowego, upakowane w nieco bardziej przystępne cenowo (i przez to cięższe) materiały. Ku naszemu zaskoczeniu Canyon - wbrew rynkowym trendom - wrzuca tu kasetę z wyższej grupy Shimano Ultegra. Przełożenia mamy zestrojone dość uniwersalnie, chociaż jak na długodystansowca odważnie - kaseta 34-11 w połączeniu z korbą 52/36 oferuje bardzo szeroki zakres biegów. Spokojnie na tym rowerze podjedziemy stromą ściankę, ale i utrzymamy prędkość wyścigowego peletonu. Waga całości też jest przyzwoita, jak na szosę z tarczami i tak szerokimi oponami - masa wynosi 8,6 kg. 

  • Cena: 9 799.00 PLN
  • Waga: 8.62 kg
  • Rama: Canyon Endurace CF (mocowanie hamulców flat mount, 12x142mm, suport PressFit 86,5)
  • Widelec/amortyzator przedni: Carbon
  • Grupa napędowa: Shimano 105 R7000
  • Kaseta: Shimano Ultegra HG800 11-34 11s
  • Opony: Schwalbe One TLE, 32mm (tył) / 30 mm (przód)
  • Hamulce: Shimano 105 / hydrauliczne 
ROWERY Canyon

 

Cannondale Synapse Carbon 2 RL

Zaprezentowany na samym początku roku 2022 nowy model Synapse Carbon również jasno pokazuje, że wśród najbardziej innowacyjnych, czołowych graczy na rynku granice pomiędzy szosami endurance, all-road i gravelami powoli się zacierają. Model Synapse Carbon 2 RL jest świetnym przykładem czymś więcej niż tylko roweru szosowego - oczywiście fabrycznie mamy tu do czynienia z szybką i komfortową szosą. U podstaw tych cech stoi mocno zaawansowany frameset z włókna węglowego, który świetnie tłumi wibracje, ale i za sprawą wysokiej sztywności bocznej i lekkości pozwala cieszyć się dynamiką jazdy i po prostu szosową szybkością - szczególnie, że seryjnie mamy tu opony 30 mm, które stanowią złoty środek pomiędzy światem szosy i all-roadów. Jeśli jednak tylko zechcemy, możemy tu zamontować maksymalnie opony o szrokości 35 mm, co uczyni z "Synapsy" szybkiego gravela. Wielozadaniowość tej konstrukcji podkreślają detale - możemy tu zamontować błotniki albo stały bagażnik, a co ciekawe poprzeczka do montażu błotnika tylnego jest... demontowalna, na wypadek jakby jakiegoś szosowego purystę raziła w oczy. 

Na pokładzie nowego Synapse znajdziemy też ciekawą technologię SmartSense - to system w skład którego wchodzi radar oraz bateria Garmina, oświetlenie Lezyne i czujnik w przednim kole Cannondale. Dzięki temu możemy korzystać np. z automatycznie zapalającego się oświetlenia i jeszcze kilku ciekawych funkcji, podnoszących nasze bezpieczeństwo podczas jazdy (na długich dystansach szczególnie jest to w cenie!). 

Model który wybraliśmy do tej rekomendacji - 2 RL - plasuje się idealnie pośrodku hierarchii tej rodziny (ceny modeli Synapse Carbon startują od 12 699 zł) i posiada wyposażenie, które zadowoli nawet bardziej zaawansowanych kolarzy - kompletna mechaniczna Ultegra posiada tu przełożenia dostosowane do jazdy po największych górach i do okazyjnego zjechania w teren, o kontrolę nad rowerem dbają również niezawodne hydrauliczne hamulce Ultegry, a wspomnianą już wielokrotnie wszechstronność zapewniają opony Vittoria Rubino Pro o szerokości 30 mm. 

 

  • Cena 21 599 zł
  • Rama Synapse Carbon, SmartSense, Suport gwintowany BSA, mocowanie hamulców flat mount, 12x142mm, demontowalny mostek błotnika, ukryte mocowania na bagażnik / błotnik
  • Widelec Synapse Carbon
  • Korba Shimano Ultegra 50/34
  • Przerzutka przednia Shimano Ultegra
  • Przerzutka tylna Shimano Ultegra
  • Kaseta Shimano Ultegra HG800, 11-34, 11-speed
  • Hamulce Shimano Ultegra hydrauliczne
  • Opony Vittoria Rubino Pro Bright Black, 700 x 30c, reflective
ROWERY Cannondale

 

 

Co oferuje rynek?

Na kolejnych stronach prezentujemy po jednym rowerze z każdej marki, które wybraliśmy spośród rowerów endurance w katalogu rowerowym na 2022 rok: katalog.bikeworld.pl

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły