Rower szosowy do 4000 zł

Sprawdź rowery szosowe do 4000 zł z kolekcji na rok 2021.

Romet Huragan CRD Maciej Łuczycki

Budżet między 3 a 4 tys. zł zapewnia nam możliwość zakupu dobrej, sprawnej i gotowej do jazdy szosówki. Ten przedział cenowy tak naprawdę otwiera nam segment rowerów nowoczesnych. Przyglądamy się im bliżej.

Oczywiście nie oznacza to, że za mniej niż 3000 zł nie da się kupić sensownego roweru szosowego. Analiza rynku pozwala jednak szybko zaobserowować, że właśnie w badanym przedziale cenowym (3-4 tys. zł) można kupić najtańsze rowery, które technologicznie i w aspekcie wyposażenia stoją na poziomie, który pozwala traktować je jako nowoczesne i ergonomiczne. Sprzęt w tej cenie to po prostu podstawowe, ale dobre rowery. Oczywiście będą nieco gorsze, niż szosówki za 5 czy 6 tysięcy złotych, ale na pewno nie stawiające ograniczeń podczas jazdy. Ramy u wielu producentów będą wręcz identyczne w szosie za 3500 i za 5500 zł. Jeśli na pokładzie znajdzie się grupa Shimano Tiagra, to śmiało można powiedzieć, że jej poziom jest na tyle dobry, że nie zauważymy dramtycznej różnicy w kulturze pracy między nią, a Shimano 105 będącym standardem w rowerach za około 5-6 tys. zł. Łatwo jest więc zaobserowować, że - owszem, z pewnymi oszczędnościami tu i ówdzie - da się kupić naprawdę sprawny, nowoczesny i zgrabnie wyglądający rower szosowy wydając na niego około 3500 - 4000 zł. Wystarczy tylko dobrze poszukać! Napędy Tiagra i Sora zdarzają się w rowerach w omawianym budżecie, jednak niepodzielnie rządzi tam znacznie tańsza grupa Shimano Claris - to efekt podwyżek cen w ostatnim czasie, dlatego naprawdę warto mocno selekcjonować rynkowe oferty. Przedział rowerów między 3 a 4 tys. zł jest obecnie bardzo zróżnicowany. 

 

 

 

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

Rama i widelec

W omawianym segmencie standardem są aluminiowe ramy wyposażone w karbonowe widelce. Producenci często wytwarzają jedną, identyczną ramę aluminiową, która wędruje zarówno do rowerów za około 4000 zł, jak i tych za 6000 zł. To dobrze dla nas, możemy otrzymać lepszy frameset, niż rynkowa średnia! Inni zaś, produkują dwa szkielety i tutaj mozemy spodziewać się już tego nieco tańszego. Zwracajmy więc uwagę, aby ramy były cieniowane i hydroformowane. Te będą lżejsze i sztywniejsze. Większość ram na rynku - mimo niskej ceny - będzie miała wszelkie nowoczesne standardy. Znajdziemy tu więc wewnętrznie poprowadzone linki, czy taperowane główki. Poza klasą aluminiowej ramy, zwróćmy też baczną uwagę na widelec - warto szukać modeli, które mają w pełni karbonowe modele (wraz z rurą sterową). Oczywiście mając do dyspozycji 4 tys. zł możemy szukać też rowerów karbonowych, ale takowe znajdziemy tylko i wyłącznie wśród sprzętu używanego - tu warto być uważnym, by nie kupić roweru, w który włożyć będziemy musieli sporo pieniędzy. Jest to jednak kuszące - można bowiem nabyć maszyną znacznie wyższej klasy. Wszystko jest kwestią jego stanu technicznego i naszych zdolności jego oceny.

 

 

Napęd i wyposażenie - rozstrzał jest duży

Zróżnicowanie pod względem wyposażenia jest spore. Najczęściej spotkamy w tym segmencie rowery na podstawowym napędzie Shimano Claris, czyli grupie 2x8, choć im bliżej górnych widełek cenowych (czyli 4000 zł), tym częściej trafić można na Sorę (2x9) lub napęd Tiagra (2x10), a nawet 105 (2x11). Rozstrzał jest więc bardzo duży. Poza samą jakością pracy, już nawet stopniowanie biegów w 11- i 10-, a 9- czy 8-biegowej kasecie robi ogromną różnicę. Mieliśmy okazję się przekonać, że nowa odsłona Tiagry pod względem działania nie odbiega szczególnie mocno od wyższych grup japońskiego potentata (test znajdziecie tutaj: Shimano Tiagra 4700). Oczywiście nie warto odrzucać rowerów z tańszymi napędami, bo często mają inne zalety, jednak jeśli uda się trafić na Sorę, czy właśnie Tiagrę lub 105, to te propozycje warto brać pod szczególną uwagę

W kontekście pozostałego wyposażenie - kół oraz wszystkich rurek (kierownica, mostek, sztyca) i siodełka - spodziewajmy się raczej modeli podstawowych. Producenci dbają jednak o stosowanie ergonomicznych i wygodnych kompoenentów, o jakość jazdy i nasz komfort nie musimy się więc martwić. 

 
 

 

Czy to nadal waga ciężka?

Niestety pomimo tego, że producenci w wielu przypadkach oferują nam za 4 tys. zł rowery z bardzo przyzwoitymi ramami, to modele ze średniej półki nadal cechuje dość duża jak na szosówki waga, wahająca się w okolicach 8,5 - 10 kg. Dlaczego tak jest? Otóż masy dodają tu elementy wyposażenia, takie jak cięższe grupy Claris, Sora, ale i podzespoły takie jak koła i inne - choćby podstawowe siodełka i sztyce. W przyszłości, jeśli będziemy chcieli udoskonalić nasz rower mamy więc spore pole do popisu pod względem zbicia jego nadwagi. Całkiem możliwe jednak, że dzięki szosówce za 4 tys. pokochamy kolarstwo szosowe do tego stopnia, że następnym krokiem będzie już tylko wyczynowa szosówka z karbonu. Znamy to z autopsji i obserwacji najbliższego, rowerowego otoczenia - szosa zaraża w tempie ekspresowym! Tymczasem, szukajcie rowerów z przedziału 8,5 - 9 kg - takie da się upolować i są wystarczająco dynamiczne, by poczuć osławioną lekkość jazdy na rowerze szosowym. 

Co na rynku?

Przegląd szosówek do 4000 zł z kolekcji na rok 2021 oparty został o Katalog Rowerowy 2021. Więcej rowerów znajdziesz pod adresem: katalog.bikeworld.pl

 

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły