Koła do roweru szosowego: jakie wybrać?

Koła szosowe - przeczytaj, na co zwrócić uwagę przy zakupie. Jak model kół wybrać do ścigania, a jakie na trening i wycieczki?

Szymon Wołdziński

Koła to obok ramy najważniejszy element roweru, który ma największy wpływ na poprawę naszych odczuć z jazdy. Przy ich wyborze warto zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii, które poruszyliśmy w tym artykule. Wybraliśmy także kilkanaście naszym zdaniem najciekawszych modeli kół.

Koła i opony to jedyny element roweru, który ma kontakt z podłożem, poza tym cały czas są w ruchu. Te cechy sprawiają, że ich parametry są kluczowe dla dobrych właściwości jezdnych roweru. Odpowiednia kombinacja sztywności z możliwościami absorbcji drgań zapewnia dobre prowadzenie roweru oraz komfort jazdy. Ważna jest też masa - im lżejsze, tym szybciej będą się rozpędzały. To wszystko sprawia, że warto skupić się szczególnie na tym elemencie roweru.

Koła aerodynamiczne - czy są nam potrzebne?

W naszej redakcji za koła aerodynamicznie uważamy te, w których wysokość obręczy (fachowo nazywany profilem) wynosi od 40 mm wzwyż. Wykonanie wyższej obręczy wiąże się z wykorzystaniem większej ilości materiału, co bezpośrednio przekłada się na masę rotującą, która jest najbardziej odczuwalna przy jeździe pod górę lub nagłych przyśpieszeniach. Z tego względu wysokie, aerodynamiczne obręcze wykonuje się z karbonu, który jest mimo wszystko bardziej wrażliwy na uszkodzenia niż aluminium czy stal. Jeżeli specjalizujemy się w wyścigach po górach powinniśmy szukać modeli z niższym profilem obręczy, które cechują się niską masą, choć współczesne koła o wysokości 40 -50 mm bywają nadal bardzo lekkie. Dla sprinterów i fanów szybkiej jazdy na płaskim, a w szczególności do jazdy na czas lepszym rozwiązaniem będą wyższe obręcze, które poprawią naszą aerodynamikę i ułatwią utrzymanie stałej prędkości

Oponka czy szytka?

Kolejną ważną kwestią, której nie sposób pominąć przy wyborze kompletu kół, jest rodzaj naszego ogumienia. Montaż szytek wymaga posiadania specjalnej obręczy, która różni się budową od tradycyjnej felgi. Tego typu obręcze nie posiadają rantu do zaczepienia opony, ponieważ oponę montuję się na kleju bądź taśmie. Szytki (ang. tubular) jesteśmy więc w stanie nakleić tylko na specjalną obręcz. W odwrotną stronę również jest podobnie. Zaletą szytek jest przede wszystkim niższa masa samych kół oraz dużo lepsze właściwości jezdne (toczenie, przyczepność w łukach) i odporność na przebicia. Wadą dla większości z nas będą dużo bardziej skomplikowane naprawy wynikające ze złapanych kapci oraz droższy serwis. Ten rodzaj ogumienia będzie idealny dla setu kół wyścigowych.

Do treningówek naszym zdaniem lepszy będzie wybór opon - tym bardziej, że aktualnie dość powszechne sa systemy tubeless (opony bezdętkowe), które możemy dodatkowo uszczelnić specjalnym mlekiem. Tradycyjną dętkę można w łatwy sposób zmienić na trasie. Najtańsze szosowe kapcie znajdziemy na rynku już od kilkudziesięciu złotych, co znacząco obniża koszty użytkowania. W segmencie cenowym do 3000 złotych próżno szukać (poza paroma wyjątkami) kół z obręczą szytkową. Wybór dla nas jest raczej prosty: treningówki - opony, koła wyścigowe - szytki lub dobre opony. Szerzej różnice pomiędzy oponą a szytką opisaliśmy w poradniku: Jakie opony szosowe wybrać?

 

 
 

 

 

Koła wyścigowe czy treningowe?

Koła są bardzo istotnym elementem roweru, który jest w stanie w znaczący sposób poprawić nasze odczucia z jazdy. Przy wyborze odpowiedniego kompletu kół szosowych powinniśmy zastanowić się nad ich przeznaczeniem. W przypadku kół wyścigowych głównym elementami na jakie zwrócimy uwagę będzie waga, sztywność oraz ,,szybkość profilu" felgi. Warto dobierać koła pod kątem tras na których chcemy rywalizować. Analizując jednak najczęściej spotykane typu rund, na których odbywają się wyścigi, można z góry założyć, że koła o wysokości 4-5 cm sprawdzą się niemal wszędzie. Poza tym, w polskich górach spokojnie poradzimy sobie na obręczy o wysokości 50 mm. Dodatkowo taki set będzie charakteryzował się wyższą sztywnością od niższych obręczy, co odczujemy w trakcie wyścigowych przyśpieszeń i ataków. Ceny takiego kompletu zaczynają się od 3000 zł wzwyż.

Główną cechą kół treningowych powinna być ich wytrzymałość i niewygórowana cena. Za 1000-1400 zł można kupić już naprawdę dobre koła, które tak naprawdę pozwalają też na pierwsze próby amatorskiego ścigania. Treningówki pozwolą na pokonywanie setek kilometrów bez konieczności serwisu. Podczas treningów tak samo można wpaść w dziurę jak i na wyścigu, co w przypadku słabego setu kół skończy się w najlepszym wypadku wizytą u mechanika na centrowaniu lub prostowaniu obręczy (jeżeli nie jest zbyt mocno zniszczona). Podsumowując, w przypadku kół treningowych najlepiej postawić na proste i sprawdzone aluminiowe obręcze. Z kolei przy wyborze kół na wyścigi, jeżeli nasz portfel na to pozwala, możemy puścić wodzę fantazji i rozważyć bardziej zaawansowane modele.

 

Szerokość obręczy

Podczas zakupów warto zwrócić uwagę na wewnętrzną szerokość obręczy. To ona zdecyduje na ile opona rozbije się na felgach. Generalnie im szersza obręcz, tym większy balon utworzy się z opony. Warto w tym momencie ustalić jakieś współczesne standardy - generalnie producenci zaczynają od 17 mm, a kończą nawet na 25 mm. Zakres 17-18 mm to szerokość idealna do opon 24-26 mm. 18-20 mm będą pasowały do gum 28-32 mm, choć 25 mm wcale źle na niej nie leży. Szersze sprawdzą się w bardziej rekreacyjnych rowerach, choć niektórzy producenci oferują takowe do ścigania. Wówczas opona 25 mm może realnie mierzyć około 29 mm. Pytanie, czy chcemy aż tak szeorkiej opony - pamiętajmy, że taka ma większą powierzchnię czołową i jest mniej aerodynamiczna. Jeśli rozważacie oferty kół w dobrych cenach, ale sprzed kilku sezonów, zwracalibyśmy uwagę na modele o minimalnej szerokości 15 mm. Róznice w układaniu się opon oraz ich zachowaniu w zakrętach są ogromne i schodzenie poniżej tej wartości ma niewielki sens. 

Piasty

To także bardzo ważny element kół - na rynku już nawet w stosunkowo podstawowych modelach znajdziemy łożyska maszynowe. Na tle konkurencji wyróżnia się Shimano, które słynie ze swoich piast z łożyskami kulkowymi - to rozwiązanie ma także masę fanów. Warto zwrócić uwagę na ich uszczelnienie. W modelach najbardziej zaawansowanych i topowych możemy spodziewać się już łożysk ceramicznych - być może nasza noga nie odczuje znaczącego obniżenia oporów toczenia (choć są one faktem), natomiast przy okazji tego typu łożyska zadowolą wszystkich maniaków odchudzania rowerów.

 

 

 

 

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Zazwyczaj w przypadku danego modelu karbonowych kół jest możliwość wyboru pomiędzy obręczą przeznaczoną na oponę lub szytkę. Ze względu na brak rantu obręcze pod klej są lżejsze i minimalnie tańsze niż tradycyjne felgi pod opony. Przy obręczy karbonowej do hamulców obręczowych polecamy zastosowanie szytek, ponieważ wyższe ciśnienie w tego typu ogumieniu powoduję większy nacisk na wrażliwe włókna węglowe. Bywały też problemy z przegrzewaniem się kół pod dętkę i klasyczne hamulce podczas hamowania na wyjątkowo długich zjazdach. Argument oczywiście nie tyczy się kół pod Disc. Poza tym, współczesne modele, nawet w wersji Rim Brake są już dopracowane w tym aspekcie. Szytka i tak pozostaje rozwiązaniem wyścigowo lepszym, ale karbonowe koła pod opony mogą być fajnym wyborem jeśli szukamy jednego zestawu, który sprawdzi się zarówno na treningach, jak i podczas wyścigów. 

 

 
 

 

 

Od strony wizualnej warto zwrócić uwagę na kolor naklejek na obręczy, piast, szprych i nypli. Najbardziej uniwersalne i pro będzie tradycyjne połączenie czarnego i białego. Odpowiednio dopasowany do całego roweru wygląd kół znacząco poprawi aparcyję naszego bolidu. Poniżej zaprezentowaliśmy krótkie podsumowanie cech, jakie według nas powinnien posiadać idealny komplet kół w zależności od ich przeznaczenia.

 

Koła treningowe

  • Cena: do 3000 złotych
  • Obręcze: aluminiowe
  • Profil obręczy: do 30 mm
  • Rodzaj ogumienia: opony
  • Tubeless ready: tak
  • Waga: zazwyczaj powyżej 1600 g

 

 

 

Koła wyścigowe

  • Cena: powyżej 3000 złotych
  • Obręcze: karbon
  • Profil obręczy: 40 - 50 mm (naszym zdaniem idealne na Polskie warunki, dadzą radę na płaskim i rodzimych górach)
  • Rodzaj ogumienia: szytki (lub opony jeśli to koła pod hamulce tarczowe)
  • Waga: od około 1500 g w dół (w przypadku profilu 40 - 50 mm), dla niskiej obręczy możliwe jest zejście nawet do 1200 g dla całego kompletu

 

Polecane przez redakcję

 

Evanlite New Disc 50

Za marką Evanlite stoją polscy specjaliści od zaplatania wyścigowych kół, których część z Was być może kojarzy z działalności pod inną nazwą - Lemonbike. Oferta Evanlite'a przyciągnęła naszą uwagę m.in. za sprawą bardzo korzystnych cen - a te okazały się dopiero początkiem dobrego. Model kół Evanlite Disc 50 polecamy już drugi rok z rzędu, bo mieliśmy okazję sprawdzić ten zestaw w naszej redakcji i wywarł na nas świetne wrażenie. Na kolejny rok polska marka przygotowała udoskonaloną wersję modelu, co sygnalizuje "NEW" w nazwie. W praktyce znaczy to tyle, że mamy tu do dyspozycji jeszcze bardziej uniwersalny zestaw kół. Głównie zaprojektowano je z myślą o szosie, jednak za sprawą powiększonej do 21 mm szerokości wewnętrznej obręczy z powodzeniem można zakładać tu także szersze opony przełajowe czy gravelowe (rekomenduje się nawet do 40 mm). Mamy tu obręcz pod oponę, która przystosowana jest pod system tubeless. Stożek o wysokości 50 milimetrów spisze się znakomicie w terenie płaskim oraz pagórkowatym, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by z tym zestawem wybrać się w góry - cały zestaw jest sztywny bocznie i lekki: waga z seryjnie montowanymi piastami DT Swiss 350 wynosi około 1570 gramów. W naszej rekomendacji znalazły się koła przystosowane pod tarcze z piastami pod oś sztywną 12 mm, natomiast Evanlite posiada oczywiście także modele pod klasyczny szybkozamykacz. W tym miejscu trzeba podkreślić duże możliwości personalizacji kół - na stronie producenta znajdziemy konfigurator, w którym możemy wybierać komponenty (piasty, szprychy, bębenki, a nawet opony), na których zapleciony zostanie nasz zestaw kół. Na tym nie kończy się proklienckie podejście polskiej marki - w roku 2020 polski producent wprowadził dożywotnią gwarancję na ewentualne wady fabryczne, do tego osoba która zdecyduje się na koła Evanlite w przypadku uszkodzenia kół w okresie 2 lat od zakupu jest objęta programem Evanlite Protector. Po zakupie Evanlite'ów jesteśmy też objęci 4-letnim okresem programu Crash Replacement, dzięki któremu w przypadku wypadku możemy liczyć na tańszą naprawę naszych kół. Evanlite punktuje przede wszystkim za genialny stosunek ceny do jakości i jesteśmy przekonani, że te koła pozwolą przenieść poziom szybkości Waszej szosy o poziom wyżej.

  •  
  • Cena: 5199 zł (obecnie w promocji za 3899 zł)
  • Typ: Opona / tubeless
  • Wysokość stożka 50 mm
  • Zewnętrzna szerokość obręczy 28 mm
  • Wewnętrzna szerokość obręczy 21 mm
  • Pod hamulec tarczowy
  • Piasty: DT Swiss 350 (możliwość zmiany na DT 240 EXP, 180 EXP)
  • Ilość szprych 24 przód, 28 tył
  • Limit wagowy 120 kg / 265 lbs
  • Zalecana szerokość opon 25 – 40 mm
  • Test: Szosowe koła Evanlite Disc 50 Black
www.evanlite.com

 

 

 

 

Co słychać na rynku?

Wybraliśmy kilkanaście ciekawych kompletów kół szosowych od różnych producentów zarówno na oponę jak i na szytkę. Każdy powinnien znaleźć coś dla siebie bez względu na to na jaką okazję szuka kół. Ceny wahają się od kilkuset złotych do ponad 10000 zł. Przekrój cenowy jest spory, co powinno zadowolić wszystkich poszukiwaczy okazji. 

 

 

 

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły