Rower górski (MTB) do 9000 zł (XC i trail)

Sprawdź, jakie rowery górskie z kolekcji na 2022 rok znajdziesz na rynku w cenie do 9000 zł. Na co zwrócić uwagę przy wyborze roweru do XC oraz co znajdziemy w kategorii ścieżkowców?

Michał Kuczyński

Przyglądamy się rowerom z segmentu XC oraz ścieżkowcom w budżecie do 9 tys. zł. Na co zwrócić uwagę przy poszukiwaniach? Na jakie podzespoły możemy liczyć w założonym budżecie? Te i wiele innych kwestii wyjaśniamy w poradniku, a także prezentujemy przegląd rynku.

Pół żartem pół serio napiszemy, że kupno roweru za 9000 zł to inwestycja równie poważna, co kupno samochodu. Ba... dla większości z nas to inwestycja bardziej poważna! Często zdarzyć się może tak, że kolarz, inwestujący taką sumę w swoje dwa kółka, pokona na nich więcej kilometrów w ciągu roku, niż właśnie samochodem. No chyba że regularnie ściga się w międzynarodowych zawodach i sporo musi podróżować... W każdym razie - w przypadku sporej grupy osób decydujących się za zakup roweru za taką sumę życie kręci się wokół kolarstwa, a rower już dawno przestał być jedynie środkiem transportu.

W tym tekście skupiamy się na rowerach górskich w budżecie od 8 do 9 tys. zł. Nacisk położyliśmy przede wszystkim na konstrukcje z segmentu cross-country / maraton, chociaż w założonym budżecie spokojnie możemy znaleźć też rower trailowy z większym względem bolidów XC skokiem. O tym także kilka słów napiszemy. Na co zatem możemy liczyć obecnie w przypadku rowerów MTB w założonym budżecie?

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

W tej cenie - raczej hardtail! 

Do niedawna w omawianej kwocie można było znaleźć nie tylko rowery typu hardtail, ale również fulle. Obecnie jednak rowery z pełnym zawieszeniem z nowej kolekcji w detalicznej cenie do 9000 zł można policzyć dosłownie na palcach jednej dłoni. Dlatego spodziewajcie się, że raczej skończycie z nowoczesnym rowerem - owszem - ale będzie to najczęściej sztywniak. W tym budżecie zdecydowanie rozglądać będziemy się już za hardtailami z włókna węglowego, których szybkość determinuje ich lekkość oraz sztywność boczna, przekładająca się na efektywny transfer energii. Jeżeli chodzi o rowery do XC i maratonów celujcie w modele karbonowe, przy trailówkach spokojnie można poprzestać na aluminiowych konstrukcjach. Zwracajacie jednak uwagę na materiał ramy, ponieważ około połowy rowerów między 8 a 9 tys. zł jest z karbonu, a druga połowa z aluminium. Praktycznie wszystkie maszyny napotkane w założonym budżecie posiadają wszelkie nowoczesne standardy - sztywne osie kół Boost, wewnętrznie prowadzone przewody, czy taperowane rury sterowe widelców. Na wszystkie te elementy warto zwrócić uwagę przy poszukiwaniach. Nowoczesne hardtaile zwykle mają też progresywną geometrię oraz zaprojektowane są z myślą o lepszym radzeniu sobie np. z pokonywaniem technicznych tras i stromizn (przypomina nam o tym np. kąt głowy ramy, który w ostatnich sezonach został w wielu modelach wypłaszczony do okolic 68 - 69 stopni).

 

 

 

 

Budżet około 9000 zł wprowadza już jednak trochę komplikacji... no tak, zawsze problemy z tą kasą. Otóż w założonej sumie - jak już wspomnieliśmy - da się na rynku znaleźć też rowery z pełnym zawieszeniem, które jednak na 100% wykonane będą z aluminium. Tego typu konstrukcje powinni rozważyć kolarze, którzy bardzo często jeżdżą w ciężkim technicznie terenie lub z drugiej strony - którzy gorzej radzą sobie z technicznymi elementami na trasie. Bez dwóch zdań rower z pełnym zawieszeniem to lepszy góral, aniżeli hardtail, tyle, że niekoniecznie w tym budżecie... Minusy fulla za 8 - 9 tysięcy złotych? Oczywiście wyraźnie większa waga - podczas gdy za 9 tys. zł kupimy karbonowego hardtaila o masie około 10,5 - 11 kg, rowery z pełnym zawieszeniem w założonym budżecie w najlepszym wypadku ważyć będą w okolicach 13 - 14 kg. Coś za coś - sami musicie dokonać wyboru, nikt nie mówił, że będzie łatwo. ;-)

Nasza rada - do ścigania się w XC i maratonach  jedyny dobry wybór w tej cenie to lekkie hardtaile z 29-calowym kołem. Jeśli mieszkacie w górach i macie pod ręką techniczne ścieżki, a rower którego szukacie to bardziej ścieżkowiec, wówczas możecie spojrzeć na aluminiowego fulla. Warto jednak pamiętać, że trailowy hardtail w tej cenie będzie kompletny i dobrze wyposażony, a w fullu gdzieś będzie czuć oszczędność na wyposażeniu. 

Jeszcze jedna dość prozaiczna rada - zwróćcie uwagę na gwarancję, jaką producent obejmuje ramy. W przypadku wielu najbardziej uznanych producentów serwis gwarancyjny stoi na wysokim poziomie, podobnie jak obsługa posprzedażowa - za to też po części płacimy niejednokrotnie większą cenę, czego nie widać na pierwszy rzut oka w specyfikacji.

 

 

 

 

1x? 2x? SRAM czy Shimano?

Napęd... uff temat rzeka. Na wstępie warto sobie zadać pytanie, jak szerokiego zakresu przełożeń potrzebujemy i jak silne kopyto posiadamy. Jeśli jesteśmy wyczynowcami i "mamy pod nogą", to zdecydowanie można iść w stronę napędu 1x12. Nowoczesne napędy 12-biegowe posiadają na tyle szeroki zakres przełożeń, by poradzić sobie ze stromymi podjazdami, a przy odpowiednio dobranym blacie korby szybko będzie można jechać również po płaskim (aby taką szybką konfigurację ogarnąć, trzeba mieć formę!). Napędy 1x są proste w obsłudze, bo odpada nam konieczność obsługi dwóch manetek, a obecnie przy zaawansowanych koronkach blatów narrow-wide znika problem spadającego łańcucha. Jeśli natomiast kręcimy czysto amatorsko, zależy nam na bardzo szerokim zakresie przełożeń lub jeździmy w bardzo zróżnicowanym pod względem przewyższeń terenie - możemy wówczas pójść w stronę napędu z przednią przerzutką. Warto jednak mieć na uwadze, że obecnie mamy schyłek dwóch blatów, a absolutna większość rowerów na rynku ma tylko jedną tarczę z przodu!

Obecnie w budżecie do 9 tys. zł najlepszym, co może nas spotkać w przypadku specyfikacji napędu jest grupa Shimano Deore XT serii M8100 oraz SRAM GX Eagle (oba oczywiście 1x12). Dominują jednak wyraźnie tańśze grupy napędowe. Standardem i średnią w tej cenie są Shimano Deore i SRAM NX Eagle, czyli również grupy 1x12. Poza tym znajdziemy też SRAMowskiego SX Eagle i naprawdę dobrą grupę Shimano SLX. Od poziomu Deore i NX wzwyż jakość działania napędów jest zadowalająca, natomiast zawsze minusem tańśzych grup będzie wyższa masa i zastosowanie nieco mniej trwałych materiałów, chociaż to też nie jest regułą. 

Pozostałe wyposażenie

Przede wszystkim warto rzucić okiem na oferowany amortyzator oraz koła. W przypadku widelca jakoś tak się składa, że do 9000 zł możemy wybierać głównie w rowerach bazujących na modelach marki RockShox. Wszystkie amortyzatory są oczywiście powietrzne, wiele z nich ma manetkę blokady na kierownicy, praktycznie wszystkie mają oś sztywną koła z przodu. W rowerach do XC i maratonów standardem jest 100 mm skoku. Najwyższym spotykanym obecnie w rowerach górskich do 9000 zł modelem jest kultowa Reba, która sprosta wymaganiom większości wyczynowców. Niżej w hierarchii stoi Recon, a następnie Judy - i tych modeli znajdziemy sporo. Do tego spotkamy też podstawowe FOX'y 32 i 34 oraz Manitou Markhor. 

Koła - najlepiej, aby były możliwie lekkie, chociaż o włóknie węglowym w tym budżecie można pomarzyć. Szukajmy jakiegoś sprawdzonego zestawu od uznanego producenta. Koła i opony wszystkich z rowerów z tej półki powinny być już gotowe na system tubeless. Bądźmy jednak szczerzy - w tej cenie zwykle trafimy solidne, ale ciężkie i mało dynamiczne modele. To największy ogranicznik tych rowerów. 

 

 

 

 

Co z tymi ścieżkowcami?

Rowery trailowe czy mówiąc "po naszemu" ścieżkowce, to konstrukcje o bardziej uniwersalnej geometrii, w której nacisk względem maszyn XC mocniej położono na zjazdy i pewne prowadzenie w trudniejszym terenie. Z tego też powodu ścieżkowce mają większy skok zawieszenia - między 120 mm, a 140 mm. Również wśród trailówek możemy wybierać w hardtailach i rowerach z pełnym zawieszeniem. Tego typu konstrukcje przede wszystkim stworzone zostały z myślą o wszechstronności, o całodniowych wyprawach w górach i o zabawie na szlaku. Z pewnością dadzą nam dużo pewności na zjazdach i po prostu będziemy mogli sobie pozwolić tam na więcej. W przypadku trailówek do 9000 zł trzeba się jednak liczyć z tym, że rowery te będą ważyć więcej - mowa o wartościach około 14 - 15 kg. Jak na dłoni widać więc, że na rowerach trailowych trudno będzie nam rywalizować na podjazdach z wylajtowanymi hardtailami. W zamian jednak otrzymujemy sporo innych benefitów. Sami musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy stawiacie bardziej na zabawę w górach, czy chcecie rywalizować o podium na maratonie. Jeśli liczy się dla Was "fun", to warto ścieżkowca rozważyć.

Co na rynku?

Na kolejnych podstronach prezentujemy modele z segmentu XC / maraton oraz trail (pod koniec zestawienia) z kolekcji na 2022 rok. Więcej rowerów znajdziecie w naszym Katalogu Rowerowym.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły