Rower górski (MTB) do 9000 zł (XC i trail)

Sprawdź, jakie rowery górskie do XC i maratonów z kolekcji 2021 znajdziesz na rynku w cenie do 9000 zł. Na co zwrócić uwagę?

Michał Kuczyński

Przyglądamy się rowerom z segmentu XC oraz ścieżkowcom w budżecie do 9 tys. zł. Na co zwrócić uwagę przy poszukiwaniach? Na jakie podzespoły możemy liczyć w założonym budżecie? Te i wiele innych kwestii wyjaśniamy w poradniku, a także prezentujemy przegląd rynku.

Pół żartem pół serio napiszemy, że kupno roweru za 9000 zł to inwestycja równie poważna, co kupno samochodu. Ba... dla większości z nas to inwestycja bardziej poważna! Często zdarzyć się może tak, że kolarz, inwestujący taką sumę w swoje dwa kółka, pokona na nich więcej kilometrów w ciągu roku, niż właśnie samochodem. No chyba że regularnie ściga się w międzynarodowych zawodach i sporo musi podróżować... W każdym razie - w przypadku osób decydujących się za zakup rowerów za taką sumę życie kręci się wokół kolarstwa, a rower już dawno przestał być jedynie środkiem transportu.

W tym tekście skupiamy się na rowerach górskich w budżecie od 8 do 9 tys. zł. Nacisk położyliśmy przede wszystkim na konstrukcje z segmentu cross-country / maraton, chociaż w założonym budżecie spokojnie możemy znaleźć też rower trailowy z większym względem bolidów XC skokiem. O tym także kilka słów napiszemy. Na co zatem możemy liczyć obecnie w przypadku rowerów MTB w założonym budżecie?

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

Sztywniak czy full

To priorytetowe pytanie, które trzeba sobie zadać na starcie poszukiwań - za 9 tys. zł możemy nabyć obecnie naprawdę lekkiego i nowoczesnego hardtaila, który praktycznie od począku będzie gotów do rywalizacji w zawodach XC i maratonach. W tym budżecie zdecydowanie rozglądać będziemy się za hardtailami z włókna węglowego, których szybkość determinuje ich lekkość oraz sztywność boczna, przekładająca się na efektywny transfer energii. Praktycznie wszystkie rowery napotkane w założonym budżecie posiadają wszelkie nowoczesne standardy - sztywną oś koła 12 mm (142 mm lub 148 mm czyli Boost oraz sztywną oś w amortyzatorze), wewnętrznie prowadzone przewody, taperowane stery oraz zaawansowane wkłady suportu. Na wsztystkie te elementy warto zwrócić uwagę przy poszukiwaniach. Nowoczesne hardtaile często posiadają też znamiona progresywnej geometrii oraz zaprojektowane są z myślą o lepszym radzeniu sobie np. z pokonywaniem technicznych tras i stromizn (przypomina nam o tym np. kąt głowy ramy, który w ostatnich sezonach został w wielu modelach wypłaszczony do okolic 69 stopni).

 

 

 

 

Budżet około 9000 zł wprowadza już jednak trochę komplikacji... no tak, zawsze problemy z tą kasą. Otóż w założonej sumie na rynku znajdziemy też rowery z pełnym zawieszeniem, które przeważnie wykonane będą z aluminium. Tego typu konstrukcje powinni rozważyć kolarze, którzy bardzo często ścigają się w ciężkim technicznie terenie lub z drugiej strony - którzy gorzej radzą sobie z technicznymi elementami na trasie. Jest też drugi aspekt chęci posiadania fulla - nowoczesne rowery XC z pełnym zawieszeniem często blisko zbliżają się pod wględem geometrii do trailówek, więc zasadniczo taki rower pełnozawieszony można traktować w kategoriach uniwersalnego roweru do zabawy na lokalnych ścieżkach i bardziej technicznych odcinkach (często wystarczy zamontować droppera, by uczynić z tego typu konstrukcji zwinnego ścieżkowca). Minusy fulla? Oczywiście większa waga - podczas gdy za 9 tys. zł kupimy karbonowego hardtaila o masie około 10,5 - 11 kg, rowery z pełnym zawieszeniem w założonym budżecie w najlepszym wypadku ważyć będą w okolicach 12 kg. Coś za coś - sami musicie dokonać wyboru, nikt nie mówił, że będzie łatwo. ;-)

Nasza rada - ścigając się dużo w polskich seriach maratonów celujcie w lekkie hardtaile z 29-calowym kołem. Jeśli mieszkacie w górach i macie pod ręką techniczne ścieżki, na których chcielibyście się od czasu do czasu pobawić, albo stawiacie na najbardziej wymagające technicznie maratony czy etapówki - można rozważyć rower z pełnym zawieszeniem (i najlepiej wrzucić do niego droppera, jeśli takowego nie posiada na wyposażeniu).

Jeszcze jedna dość prozaiczna rada - zwróćcie uwagę na gwarancję, jaką producent obejmuje ramy. W przypadku wielu najbardziej uznanych producentów usługi gwarancyjne stoją na wysokim poziomie, podobnie jak obsługa posprzedażowa - za to też po części płacimy niejednokrotnie większą cenę, czego nie widać na pierwszy rzut oka w specyfikacji.

 

 

 

 

1x? 2x? SRAM czy Shimano?

Napęd... uff temat rzeka. Na wstępie warto sobie zadać pytanie, jak szerokiego zakresu przełożeń potrzebujemy i jak tam ma się nasz poziom sportowy. Jeśli jesteśmy wyczynowcami i "mamy pod nogą", to zdecydowanie można iść w stronę napędu 1x12, ewentualnie 1x11. Szczególnie napędy 12-biegowe posiadają na tyle szeroki zakres przełożeń, by poradzić sobie ze stromymi podjazdami, a przy odpowiednio dobranym blacie korby i szybko będzie można jechac po płaskim (aby taką szybką konfigurację ogarnąć, trzeba mieć formę!). Napędy 1x są proste w obsłudze, bo odpada nam konieczność obsługi dwóch manetek, a obecnie przy zaawansowanych koronkach blatów narrow-wide znika problem spadającego łańcucha. Poza tym, obecny rok to już nie tylko napędy Sram Eagle, ale również ,,wysyp" rowerów z nowymi grupami Shimano SLX (M7100) i XT (M8100) w systemie 1x12. Jeśli natomiast kręcimy czysto amatorsko, zależy nam na bardzo szerokim zakresie przełożeń lub jeździmy w bardzo zróżnicowanym pod względem przewyższeń terenie - idźmy w stronę napędu z przednią przerzutką, także nowym Shimano - 2x12. System 2x11 traci sens, ponieważ grupy 1x12 mają 500% (Sram) lub 510% (Shimano) rozpiętości przełożeń. To naprawdę dużo!

Obecnie w budżecie do 9 tys. zł najlepszym, co może nas spotkać w przypadku specyfikacji napędu, jest grupa Shimano XT serii M8100 (1x12 lub 2x12). W przypadku rowerów z wyposażeniem SRAM - spotkać można kompletny napęd GX Eagle lub GX wymieszany z częściami z niższej grupy NX Eagle. Stawiając na rower z napędem Shimano także musimy spodziewać się kombinacji podzespołów części XT z niższą grupą SLX. Warto na to zwrócić uwagę przy poszukiwaniach, jednak musimy też przyznać, że tego typu kombinacje w tej półce cenowej nie wpłyną znacząco na samą jakość pracy napędu. Zarówno GX i NX, jak i XT i SLX to grupy kompatybilne ze sobą i jednocześnie mocno za swoją charakterystykę pracy cenione. Jedyne minusy zastosowania tańszych zamienników to zwykle delikatnie wyższa masa i zastosowanie może nieco mniej trwałych materiałów, chociaż to też nie jest regułą. 

Pozostałe wyposażenie

Przede wszystkim warto rzucić okiem na oferowany amortyzator oraz koła. W przypadku widelca - jakoś tak się składa, że do 9000 zł możemy wybierać głównie w rowerach bazujących na modelach marki RockShox. Wszystkie amortyzatory są oczywiście powietrzne, wiele z nich ma manetkę blokady na kierownicy, praktycznie wszystkie mają oś sztywną koła z przodu. Najwyższym spotykanym obecnie w rowerach górskich do 9000 zł modelem jest kultowa Reba, która sprosta wymaganiom większości wyczynowców. Niżej w hierarchii stoi Recon, a następnie Judy.

Koła - najlepiej, aby były możliwie lekkie, chociaż o włóknie węglowym w tym budżecie można pomarzyć. Szukajmy jakiegoś sprawdzonego zestawu od uznanego producenta. Koła i opony wszystkich z rowerów z tej półki powinny być już gotowe na system tubeless.

 

 

 

 

Co z tymi ścieżkowcami?

Rowery trailowe czy mówiąc "po naszemu" ścieżkowce, to konstrukcje o bardziej uniwersalnej geometrii, w której nacisk względem maszyn XC mocniej położono na zjazd w trudniejszym terenie. Z tego też powodu ścieżkowce mają większy skok zawieszenia - to 120 mm, a w niektórych przypadkach i 130 mm. Również wśród trailówek możemy wybierać w hardtailach i rowerach z pełnym zawieszeniem (o skoku 120 mm). Tego typu konstrukcje to po części rozwinięcie tego, o czym pisaliśmy w przypadku wyścigowych fulli - rowery te przede wszystkim stworzone zostały z myślą o wszechstronności, o całodniowych wyprawach w górach i o zabawie na szlaku. Z pewnością dadzą nam więcej pewności na zjazdach i po prostu będziemy mogli sobie pozwolić tam na więcej. W przypadku trailówek do 9000 zł trzeba się jednak liczyć z tym, że rowery te będą ważyć więcej - mowa o wartościach około 14 kg. Jak na dłoni widać więc, że na rowerach trailowych trudno będzie nam rywalizować z wylajtowanymi hardtailami o czołowe pozycje na maratonie, bo tracić będziemy na podjazdach. W zamian jednak otrzymujemy sporo innych benefitów. Sami musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy stawiacie bardziej na zabawę z kolarstwem, czy chcecie rywalizować o podium na maratonie. Jeśli liczy się dla Was "fun", to warto ścieżkowca rozważyć.

Co na rynku?

Na kolejnych podstronach prezentujemy modele z segmentu XC / maraton oraz trail (pod koniec zestawienia) z kolekcji 2021 - przegląd oparliśmy o Katalog Rowerowy 2021, który w nowej wersji zawiera możliwie kompletny przegląd rowerów dostępnych na polskim rynku. Więcej rowerów znajdziecie w Katalogu Rowerowym.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły