Jaki rower górski do 7000 zł?

Sprawdź, jakie rowery górskie do XC i maratonów z kolekcji 2022 znajdziesz na rynku w cenie do 7000 zł. Na co zwrócić uwagę?

Canyon Exceed CF SL 6.0 Pro Race Michał Kuczyński

MTB do 7000 zł to ciekawy segment rynku. Przeznaczając taką kwotę na nowy rower możemy już liczyć na solidną maszynę, która nie zawiedzie nas w trudnym terenie. Sprawdzamy, jak wyposażone będą rowery do XC w tym budżecie?

 

Myśląc poważnie o ambitnej, zaawansowanej terenowej turystyce lub ściganiu w XC i Maratonach MTB, trzeba zainwestować w dobry sprzęt. Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo, przyjemność, komfort oraz ogólny fun z jazdy. Wymagania jakie sprzętowi stawia ciężki szlak, czy też amatorska rywalizacja sportowa, to już nie przelewki.

Na wstępie

Rower musi mieć dobrą geometrię, która zapewni bezpieczne i stabilne, ale również zwinne i sportowe prowadzenie. Przy tym musi posiadać odpowiednią sztywność i nie ważyć zbyt wiele. Zawsze więc powtarzamy, że rama to podstawa. Bynajmniej nie chodzi o to, z jakiego materiału ją wykonano. Mamy na myśli przede wszystkim zastosowane w ramie rozwiązania konstrukcyjne oraz to, czy geometria którą producent przygotował spełni nasze, mniej lub bardziej sportowe, oczekiwania. Amortyzator i hamulce będą równie istotne. Spore nachylenie terenu i ciągłe hamowanie sprawdzi moc oraz odporność na przegrzanie posiadanego systemu hamulcowego, szczególnie jeśli mowa o wyścigu, podczas którego przecież się nie zatrzymamy, aby ostudzić układ. Amortyzator z kolei zdecyduje czy nasz rower będzie się prowadził precyzyjnie. Dobry i prawidłowo ustawiony widelec gwarantuje, że koło trzyma się ścieżki. Istotnym czynnikiem jest sztywność boczna amortyzatora na działające siły skręcające - zależy nam, aby ruchy kierownicą powodowały precyzyjną reakcję przedniego koła, dlatego szukamy widelców o jak najszerszych goleniach i masywnych koronach. Aby zamknąć listę filarów sprawnego roweru MTB, trzeba do powyższych dodać jeszcze koła i opony. Ponieważ ogumienie ma kontakt z terenem, to w zasadzie jest niemalże kluczowe dla naszych odczuć z jazdy. Opony można oczywiście łatwo zmienić, ale koła to już duża inwestycja, warto więc zwrócić uwagę na ich jakość i sztywność, a przede wszystkim na fakt, czy są tubeless ready oraz czy mają odpowiednio szerokie obręcze. Idealnie jeśli będą miały minimum 21-22 mm wewnętrznej szerokości. Masa też jest ważna, szczególnie jeśli w głowie mamy chęć rywalizacji - zależeć nam będzie na jak najlżejszym zestawie kół. Warto pamiętać, że masą rotowaną są przede wszystkim opony, mleko/dętka i felga, a to co blisko osi koła (np. piasty) ma minimalne znaczenie. Często więc sama zmiana gum i przejście na TLR sprawi, że rower z ospałego stanie się wystarczająco dynamiczny. 

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

Uzupełnieniem naszego sprawnego terenowo górala będzie napęd, którego zadaniem jest zaoferować nam pewną i szybką pracę nawet pod obciążeniem. Nie możemy sobie pozwolić na loterię pt. czy redukcja się uda? Klik manetki musi skutkować reakcją zmiany biegu. Pozostałe komponenty, takie jak mostek czy sztyca nie mają wielkiego wpływu na jakość jazdy, ale warto zwrócić uwagę na punkty podparcia. Kierownica, chwyty oraz siodełko muszą pasować do naszej anatomicznej budowy ciała. 

 

 
 

 

 

Rama – aluminiowa, ale nowoczesna

Obecnie w przedziale między 6 a 7 tysięcy złotych na na rynku znajdziemy wyłącznie rowery oparte o ramy aluminiowe. Dobrą wiadomością jest fakt, że w znakomitej większości są to konstrukcje bardzo nowoczesne. Możemy też liczyć też na zaawansowane technologie obróbki, takie jak cieniowanie czy hydroformowanie rur. Wszystko po to, aby finalnie ramy były lekkie i sztywne jednocześnie. Pozostałe rozwiązania również zgodne są z obecnymi trendami: osie kół to standard Boost (148x12), do tego główki ramy tapered, czy wewnętrzne prowadzenia linek i przewodów. Przeważająca większość rowerów to oczywiście 29”, a wielu producentów działa też wg logicznej zasady, gdzie koło rośnie wraz z rozmiarem. Wówczas jeden lub dwa najmniejsze rozmiary ram mają koła 27,5”, a pozostałe 29”. Sporo maszyn ma nowoczesną, progresywną geometrię.

 

Powietrzny amortyzator

Przeglądając dostępne na rynku maszyny cieszy, że wszystkie mają widelce powietrzne z poziomu, który oferuje zadowalającą kulturę pracy. Znajdziemy tu sprawdzone widelce: Manitou Markhor, Rock Shox Judy w różnych wersjach, RST First, czy Suntour Raidon. Czasem można trafić coś lepszego, choć dominują wymienone modele. Widelce mają skok typowy dla XC/Maraton, czyli najczęściej 100 mm. W zasadzie standardem jest też sztywna oś, którą w nich spotkamy. To doskonała informacja, bo podnosi precyzję prowadzenia i zapewnia lepsze zachowanie przodu podczas hamowania. 

 

Hamulce

Wszystkie rowery z tego poziomu cenowego są wyposażone w hydrauliczne hamulce tarczowe. Najczęściej w trosce o wystarczającą siłę hamowania i lepsze odprowadzanie ciepła spotkamy tu tarcze 180 mm z przodu i 160 mm z tyłu. Standardem są sprawdzone Shimanowskie hamulce Deore, MT500 lub Sram Level TL, ale w ramach oszczędności niektórzy montują np. Shimano MT400, MT200, czy choćby budżetowe modele Tektro.

Koła i Opony

Koła to niestety miejsce, w którym producenci czynią najwięcej oszczędności. Bardzo często mamy tu więc zestawy zbudowane na tanich i słabo uszczelnionych piastach, mimo, że całkowita cena roweru jest już wysoka. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Warto więc dokładnie zbadać cały rower, bo a nóż uda się dobrać taki, gdzie koła zostały oparte na czymś solidnym. Przekrój jest spory, bo znajdziemy tu modele produkcji Formuli, które masowo (pod różnymi markami) trafiają do kół i niestety nie są zbyt solidne. W kołach znajdziemy też podstawowe piasty Shimano, typu HB-MT400, ale i bardziej solidne DT Swiss 370.

Podobnie z oponami - są rowery, które wyjeżdżają z fabryk na gumach w najbardziej podstawowych wersjach, a inne mają zwijane i lekkie wyścigowe modele o szerokości nawet 2,3”, absolutnie zgodne z trendami nowoczesnych maszyn XC. Cieszy natomiast, że bardzo często felgi są gotowe na konwersję pod jazdę bez dętek oraz, że obręcze mają nowoczesne profile z dużą wewnętrzną szerokością. Warto jednak mieć na uwadze, że ,,aby obudzić taki rower do ścigania" trzeba by było zainwestować w lepsze i lżejsze koła oraz opony.

 

Napęd 1x12

W kwestii napędu standardem jest system 1x12. Najczęściej spotkamy tu grupę Shimano Deore, a w sporej ilości maszyn można liczyć na napędy Srama - SX i ewentualnie NX. Rzadko, ale trafić też można na podzespoły z wyższej półki - Shimano SLX, a nawet XT. Napędy z jednym blatem z przodu ewidentnie dominują i wyparły system 2x. Jeśli koncentrujecie się na ściganiu, 1x to najlepsza opcja - łatwość obsługi, niezawodność oraz szeroki zakres przełożeń nowoczesnych systemów zachęca wręcz do zabrania roweru z jednym blatem z przodu na wyścig.

 
 

 

Polecane przez redakcję

Tym razem z gąszczu modeli z kolekcji 2022 wybraliśmy jeden rower, na który zdaniem redakcji bikeworld.pl warto zwrócić szczególną uwagę. Co to za gracz?

 

Giant XTC SLR 29 2

Hardtail Gianta plasuje się w dolnej części naszych widełek cenowych, natomiast w realiach budżetowych jakie przyniósł nam sezon 2022 uznajemy go bez mrugnięcia oka za model godny polecenia wszystkim, którzy szukają sprawdzonego 29-calowca do codziennych treningów i amatorskiego ścigania. Giant oferuje przyzwoity stosunek ceny do jakości całej konstrukcji. Po pierwsze mamy zatem ramę z zaawansowanego aluminium, która ma wszystko, czego potrzebujemy do uzyskania roweru sztywnego bocznie, który prowadzi się pewnie i którego można napędzić efektywnie. Sztywne osie kół z przodu i z tyłu to na tym poziomie "must have". Giant postawił też na suport w standardzie PressFit - znany jest on z wzorowej sztywności i świetnej efektywności w perspektywie napędzania roweru, chociaż jest nieco trudniejszy we własnoręcznym serwisie. Znakiem czasów jest, że obecnie w rowerach za nieco ponad 6 tys. zł doceniamy mocno kompletną grupę Shimano Deore w konfiguracji 1x12 (czyli serię M6100). Jeszcze przed rokiem polecalibyśmy tu raczej kompletnego SLX-a. Na szczęście ostatnia generacja Deore jakkolwiek nie rozczarowuje poziomem działania i oferuje bardzo szeroki zakres biegów z kasetą 10-51T. W kwestii wyposażenia na plus punktuje także powietrzny, skrojony typowo pod XC i maratony widelec Gianta Crest 34 RRL - mamy blokadę skoku z poziomu kierownicy, co docenimy w codziennych i wyścigowych zastosowaniach. Rama modelu XTC posiada też sprawdzoną w perspektywie jazdy XC / maraton geometrię z 69,5-stopniowym kątem głowy ramy, 74-stopniowym kątem podsiodłówki, reachem 440 mm w rozmiarze M czy wysokością główki 95 mm wysokości głowy sterowej - mamy wszystko, żeby móc agresywnie atakować strome podjazdy i zjazdy na zawodach czy... podczas rozrywkowej jazdy po trailach (w tym drugim przypadku polecamy doposażyć się o droppera 30.9 mm, z którym XTC oczywiście jest kompatybilny). 

  • Cena: 6399.00 PLN
  • Opis ramy: ALUXX SLR-Grade Aluminum
  • Widelec/amortyzator przedni: Giant Crest 34 RRL / 100 mm
  • Przerzutka tylna: Shimano Deore M6100, 1x12
  • Mechanizm korbowy: Praxis Cadet, 30t
  • Suport: Praxis, press fit
  • Kaseta: Shimano Deore, 10-51
  • Manetki: Shimano Deore M6100, 1x12
  • Hamulce hydrauliczne  Shimano BR-MT200
ROWERY Giant

 

 

Co na rynku?

Więcej rowerów z segmentu wyścigowych MTB do 7000 zł z kolekcji na rok 2022 znajdziecie na stronach: katalog.bikeworld.pl

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły