Jakie spodnie na rower? (długie / zimowe)

Podpowiadamy, jakie długie spodnie rowerowe wybrać i na co zwrócić uwagę podczas zakupów?

Tomasz Makula

Długie spodnie rowerowe to jeden z najważniejszych elementów wyposażenia dla chcących jeździć w zimnych porach roku. Modele na rynku różnią się stopniem ocieplenia oraz szeregiem innych cech. Zebraliśmy je i podpowiadamy, jakie rowerowe spodnie wybrać?

Zimowe spodnie rowerowe z długimi nogawkami to obowiązkowe wyposażenie każdego rowerzysty, który zamierza kręcić na dwóch kółkach w chłodnych porach roku. Jednocześnie jest to ten element garderoby, którego nie da się zapożyczyć spośród odzieży przeznaczonej do innych sportów. O ile ciepłe skarpety, bieliznę termiczną czy nawet sportową kurtkę można w amatorskiej jeździe współdzielić z dyscyplinami typu narciarstwo biegowe czy bieganie, o tyle spodnie rowerowe są na tyle unikalną odzieżą, że zwyczajnie trzeba je kupić osobno

Chłodne pory roku w przypadku naszego kraju trwają od środka jesieni do połowy wiosny. Jak doskonale wiecie, w tym okresie wahania temperatur są ogromne. Średnio można przyjąć, że zawierają się one w przedziale +10 do -10 do stopni Celsjusza. Oczywiście z rzadkimi odchyleniami, które poza nielicznymi obszarami Polski (północny wschód i góry) zdarzają się naprawdę sporadycznie. Zważywszy, że podany przedział to ogromna rozpiętość ciepła (tudzież zimna) oczywistym jest, że do jazdy ,,zimą” nie wystarczą jedne uniwersalne spodnie rowerowe. Oczywiście dla osób, które kręcą raz na 2-3 tygodnie da się przemęczyć zimowy czas z jedną parą. Jednak w przypadku ambitnych riderów garderobę trzeba precyzyjnie dopasować do konkretnych warunków pogodowych. Do samej temperatury dochodzą jeszcze dodatkowe czynniki, takie jak: wilgotność, wiatr, opad śniegu lub deszczu. Zaawansowany kolarz zwykle potrzebuje mieć około 3 różnych typów zimowych spodni, aby mniej więcej pokryć zapotrzebowanie, jakie przed odzieżą stawia zimowa pogoda. Tylko w ten sposób da się komfortowo i z przyjemnością jeździć zimą na rowerze. Przyglądamy się więc różnicom, które dzielą poszczególne modele i typy ocieplanych spodni rowerowych oraz wskazujemy na jakie warunki dane rozwiązanie jest odpowiednie.

Luźne czy obcisłe?

 

 

Zaczniemy od tematu, który najbardziej zainteresuje tych rowerzystów płci męskiej, którzy nie chcą wciskać się w obcisłe kolarskie spodnie. Ich przede wszystkim ucieszy fakt, że na rynku funkcjonują długie spodnie na rower z luźnymi nogawkami. Stanowią one mniejszość wśród oferty producentów, bo jednak więcej jest modeli obcisłych, ale są luźne modele są dostępne i dzielą się na dwa typy. Pierwsze z nich to zaawansowane spodnie przeznaczone do kolarstwa górskiego, które są dedykowane dla riderów enduro i innych agresywnych dyscyplin MTB, natomiast drugi typ to tańsze modele, które mają trafić do osób poszukujących zimowych spodni na rower, ale koniecznie nie opinających nóg. Rynkowa oferta w tym segmencie jest jednak niewielka, głównie z uwagi na ich mniejszą praktyczność i wygodę. 

Zobacz również:

 

Modele luźnych długich spodni rowerowych najczęściej są pozbawione wkładki, więc do komfortowej jazdy i tak trzeba mieć pod nimi krótkie kolarskie spodenki lub specjalną bieliznę z wkładką. Ich krój uwzględnia zwężone na dole nogawki, aby nie zahaczyć w trakcie pedałowania o łańcuch, czy też o ramę roweru. Osoby, które szukają spodni do ścieżkowej jazdy zdani są więc na korzystanie z produktów producentów skoncentrowanych na segmentach all-mountain i enduro. Natomiast pozostałym użytkownikom bardziej polecamy jazdę w obcisłych spodniach. Ewentualnością, która faworyzuje jazdę w luźnych spodniach jest deszcz, w którym specjalne dostępne na rynku wodoodporne modele są lepszym wyborem. Podobnie w przypadku osób, które dojeżdżają rowerem do pracy i na miejscu przebierają się - dla nich będzie liczył się czas zakładania i ściągania, a ten jest nieco krótszy w łatwiejszych do wciągnięcia luźnych nogawkach. 

 

 
 

 

Generalnie jednak rowerowe spodnie lepiej sprawdzają się w klasycznym wariancie, który przylega na całej swojej powierzchni do ciała. Modele obcisłe nie krępują ruchów, są elastyczne, zapewniają większy komfort podczas jazdy, uniemożliwiają zahaczenie o siodełko oraz - co istotne - nie występuje w nich efekt podwiewania tych obszarów ciała, do których nie przylega materiał. Stąd do jazdy wycieczkowej, treningowej i sportowej polecamy przede wszystkim modele obcisłe. Ważne podczas zakupów, aby zwrócić uwagę na prawidłowy wybór rozmiaru. Powinny być dopasowane tak, aby jak najlepiej przylegały do ciała, ale nie opinały nas zbyt kurczowo. Poszczególne modele na rynku są często bardzo elastyczne i łatwo dopasować je pod siebie, ale wzięcie zbyt małych spowoduje za duże napięciem materiału i pogorszeniem jego właściwości grzejących. 

Z szelkami czy bez?

Na rynku funkcjonują dwa typy obcisłych spodni rowerowych - z szelkami oraz bez. Wariant bez szelek jest tańszy i w kwestii ubierania się oraz załatwiania potrzeb fizjologicznych (szczególnie u pań) wyraźnie bardziej praktyczny. Z drugiej strony spodnie pozbawione szelek są mniej stabilnie i mniej pewnie trzymają się na swoim miejscu oraz wyraźnie gorzej chronią przed chłodem lędźwiowy odcinek kręgosłupa. Niektórym może też przeszkadzać opinająca pas gumka, która w pochylonej do przodu rowerowej pozycji ciała odczuwalnie mocniej uciska brzuch. Powyższe cechy sprawiają, że po modele na gumce sięgają przeważnie mniej zaawansowani rowerzyści, którzy nie chcą wydawać na rower zbyt dużo i sięgają po modele podstawowe. 

Wszystkim zaawansowanym rowerzystom polecamy długie spodnie na szelkach. Te modele zapewniają lepszy komfort termiczny i wygodniejszą jazdę. Dzięki stabilności, którą gwarantuje ich sięgająca ramion górna część, wkładka trzyma się na swoim miejscu, co zapobiega otarciom krocza (powoduje je przesuwanie się pampersa względem skóry). Potwierdzają to zresztą producenci - oferta zaawansowanej odzieży zawiera najczęściej wyłącznie modele z szelkami. Warto zwrócić uwagę na kwestie elastyczności górnego panelu spodni, a jeśli jest on sztywny, to obecności zamka w tym miejscu. To ważne w kontekście postojów ,,za potrzebą”, a nawet samego zakładania i ściągania spodni. 

Stopień ocieplenia

 

 

Najbardziej istotną sprawą jest stopień ocieplenia materiału oraz jego jakość. Standardem są elastyczne materiały sztuczne, które stanowią mieszankę poliestru, poliamidu, elastanu, czasem mających jeszcze jakieś dodatkowe wstawki w składzie. Producenci często korzystają z dostawców, którzy oferują materiały o ugruntowanej renomie - takim popularnym jest np. SuperRoubiax. Ich ciepłota jest uzależniona od ilości ocieplenia zastosowanego w spodniach. Wyraża się ją w gramach na metr kwadratowy (np. 260 g / m2). Im wyższa wartość, tym cieplejsze spodnie, ale tak naprawdę czuć to zwyczajnie pod palcami, gdy weźmie się takie spodnie do rąk. Wśród spodni bez membrany najczęściej występują trzy warianty. Sama lycra bez ocieplenia zdaje się na temperatury od +10 do +13-14 stopni, czyli na tyle ciepło, że wielu nie chce już zakładać długich spodni i tego typu modele są najmniej popularne na rynku. Kolejnym są lekko ocieplone modele, czyli mające ten lekki ,,polarek” za ocieplenie - one sprawdzają się przy intensywniejszej jeździe w temperaturach od +5 do +10 stopni Celsjusza. Są też modele z grubszym podbiciem, sprawdzające się do około 0 stopni, jednak w praktyce najczęściej wszystkie grubsze modele, gdzie ocieplenie ma sprawdzać się poniżej tych 5-8 stopni Celsjusza mają już dodane wstawki z różnego rodzaju membran. Stąd ,,czysta lycra” z ociepleniem (bez żadnych membran) spotykana jest najczęściej tylko w spodniach na ciepłe zimowe dni oraz jazdy jesienno-wiosenne (na około 5-10 stopni Celsjusza). 

Membrana 

Rowerowe spodnie do jazdy zimą bardzo często mają wstawki ze specjalnych membran, których przykładem może być najbardziej popularny Windstopper. Oczywiście na rynku istnieje mnóstwo jest klonów i mutacji, które mają jedną zasadę - nie przepuszczają wiatru, a jednocześnie nadal zapewniają niezłą oddychalność. Oczywiście nie tak idealną jak w przypadku samej ocieplonej lycry, ale na tyle dobrą, aby móc intensywnie jeździć na rowerze. Podczas zimowych dni jednymi z głównych wychładzających czynników są wiatr i wilgoć, a membrany świetnie sobie z nimi radzą - stąd dla jeżdżących zimą kolarzy takie spodnie są wręcz obowiązkowym elementem wyposażenia garderoby. Dodatkową zaletą membran jest dobra ochrona przed wodą - oczywiście spodnie tego typu nie są wodoodporne, ale dobrze radzą sobie z kroplami i błotem, które chlapią spod kół, czy podczas lekkiego deszczyku. Poza tym, nawet gdy już przemokną, to fakt, że są wiatroszczelne nadal powoduje brak uczucia przewiewania i komfort termiczny powinien utrzymywać się na rozsądnym poziomie dopóki generujemy ciepło za sprawą intensywnego wysiłku. 

 
 

 

Warto zwrócić uwagę na rozmieszczenie paneli wiatroszczelnych. Bywają modele, gdzie znajdziemy je tylko na kolanach, inne mają membrany na większych obszarach, a czasem również z tyłu - np. w okolicy nerek. Warto zastanowić się, gdzie nam bywa najchłodniej i szukać modeli, które mają wiatroszczelne wstawki właśnie w tych miejscach. Oczywiście obecność membran ma też swój minus - wzbogacone nimi spodnie są bardziej sztywne. Przez to gorzej układają się na ciele, czasem nawet krępują nieco ruchy, co bywa uciążliwe w jeździe typu MTB lub przełajowej. Tego typu model warto ubrać przed zakupem, gdyż tu dużo zależy od indywidualnej budowy ciała. Fakt, że są wyraźnie mniej rozciągliwe, niż zwykłe lycry, sprawia, że rozmiar mu tu wyraźnie ważniejsze znaczenie, niż w przypadku prostych spodni pozbawionych jakiejkolwiek membrany. 

Wśród modeli dostępnych na rynku znajdziemy spodnie o różnej grubości, wzbogaconych dodatkowymi panelami - trzeba spoglądać na zalecenia producentów, którzy wskazują na jakie temperatury przystosowano dane modele. Pozwolą one dopasować odpowiednie spodnie z membraną na temperatury od -10 do +5 stopni Celsjusza. Podczas spoglądania na informacje od wytwórcy należy brać pod uwagę, że włoskie i hiszpańskie marki dedykują swoje opisy do rodzimej populacji. Można więc odjąć od ich wskazań po około 2-5 stopni. 

Z wkładką czy bez? 

Przeważnie zimowe spodnie rowerowe mają wkładkę. Tak produkowana jest większość modeli dostępnych na rynku. To ułatwia ubieranie - po prostu zakładamy jedne spodnie i jedziemy. Niektórzy producenci przygotowują jednak dwa warianty swoich modeli - z wkładką oraz bez. Długie spodnie bez wkładki oczywiście wymagają założenia pod spód krótkich (letnich) kolarskich spodenek, bądź specjalnych majtek z wkładką. Spodnie bez wkładki mają tą zaletę, że stają się bardziej uniwersalnym ciuchem w naszej garderobie. Nie dość, że zwiększa się wachlarz ich zastosowań, bo możemy używać ich z szortami pod spodem w wariancie lżejszym, albo jako drugie długie spodnie (założone na inne zimowe spodnie z wkładką) na ekstremalne mrozy. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, aby je wykorzystać w innej dyscyplinie sportu - choćby na nartach biegowych. 

Osobną sprawą jest jakość wkładki, czyli jej komfort oraz oddychalność. Producenci stosują tu zaawansowane technologie, różne pianki, gąbki i inne materiały, a zaawansowane modele mają też wkładkę żelową. Tu zasada jest prosta - im droższe spodnie, tym lepszego znajdziemy w nich ,,pampersa”. Niezależnie od tego, co dany producent stosuje do jego wypełnienia, zwykle modele najdroższe są po prostu najwygodniejsze. 

 
 

 

Damskie czy męskie?

Oczywiście w sprzedaży dostępne są zarówno modele męskie i kobiece. Warto wybierać spodnie dostosowane do swojej płci, ponieważ akurat różnice w obrębie miednicy są u nas duże. Nie dość, że cały krój odzieży żeńskiej jest inny, to kluczowe dla komfortu jest miejsce wszycia wkładki oraz jej kształt. To wszystko jest oczywiście zróżnicowane w spodniach rowerowych dla obu płci. Modele kobiece w niektórych firmach występują jedynie w wersjach na gumce, bez szelek, co oczywiście mniej spodoba się sportowo nastawionym użytkowniczkom. Z drugiej strony pozostaje zawsze kwestia postojów za potrzebą. Tutaj jednak zauważalny jest spory postęp u producentów - coraz więcej z nich stosuje różne patenty rozpinania szelek lub odchylanego panelu tylnego, po to, aby bez rozbierania się można było się komfortowo załatwić. 

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Wśród istotnych spraw podczas wyboru warto przyjrzeć się elastyczności oraz budowie szelek, ponieważ ma to znaczenie dla komfortu naszych jazd. Poza tym, należy wnikliwe obejrzeć szwy spodni, szczególnie od wewnętrznej strony i upewnić się, że te nie będą nas obcierały - np. pod kolanami. Poza tym polecamy wybierać modele wyposażone w zamki u dołu nogawek, które znacząco ułatwiają zakładanie i ściąganie spodni. Choć czasem to wada - użytkownicy zimowych butów rowerowych niekiedy zmagają się z uwierającymi ich kostki zamkami, które są dociskane przez sztywne ochraniacze (kostek) wysokich butów zimowych, będący standardem w większości ocieplanego obuwia rowerowego. Na koniec trzeba też sprawdzić, czy rozpatrywane przez nas modele mają odblaskowe wstawki z każdej strony. Współcześnie staje się to standardem i warto o nich pamiętać, bo znacząco podnoszą bezpieczeństwo jazdy w ruchu drogowym.  

Co na rynku?

Oferta długich spodni rowerowych na rynku jest bardzo duża, na kolejnej stronie przygotowaliśmy przegląd przykładowych modeli, które są reprezentantami poszczególnych typów opisywanych w artykule.

 

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły