Jaki rower trekkingowy?

Sprawdź, do jakich celów odpowiednie będą rowery trekkingowe oraz jak wybrać odpowiedni model dla siebie.

Unibike Globetotter (2020) Michał Kuczyński

Rowery trekkingowe to częsty wybór wśród rekreacyjnych rowerzystów. Nic w tym dziwnego - w końcu to bardzo uniwersalne jednoślady. Gotowe na wycieczkę, ale też jazdę po mieście. Komfortowe i kompleksowo wyposażone. Przystosowane zarówno do jazdy po asfaltach, jak również polnych i leśnych duktach.

Choć dosłownie - wg słownikowej definicji - trekkingowy znaczy wyprawowy, to fakty są takie, że rowery trekkingowe są bardzo uniwersalnymi maszynami. Nadają się oczywiście na wyprawę rowerową, ale również na każdą inną, rekreacyjną przejażdżkę w łatwym terenie. Ich cechy pozwalają też śmiało i skutecznie stosować je jako rowery do miasta. Można więc powiedzieć, że to dobry turystyczny i rekreacyjny sprzęt, którego walory użytkowe są na tyle rozbudowane, że śmiało można korzystać z niego również jako z wygodnego i gotowego na transport (np. zakupów) roweru miejskiego. 

Typowa specyfikacja trekkingów zapewnia im sporą uniwersalność - taki sprzęt najlepiej czuje się na wszelkiej maści szutrach, leśnych ziemnych drogach oraz na asfaltach, ale poradzi sobie też z przejazdem przez bardziej nierówną polną drogę. Tam gdzie wjedziemy samochodem (nawet bardzo wolno, ale wjedziemy), tam spokojnie i komfortowo przejedziemy też trekkingiem. Z racji swojej budowy tego typu rowery nie są najszybsze, ale mają pełne wyposażenie oraz gwarantują wygodną pozycję i mało wyciągniętą sylwetkę. Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym elementom typowych trekkingów. 

Rama i amortyzator

 

 

Typowa rama roweru trekkingowego jest wykonana z aluminium i posiada dwie wersje. Męską, która ma klasyczną ramę z poziomą, lekko opadającą górną rurą oraz damską z wyraźnie obniżonym przekrokiem, choć nie tak radykalnie jak w przypadku rowerów miejskich. Do ram trafiają amortyzowane widelce o niewielkim skoku - najczęściej z przedziału 50 do 80 mm. Ich kultura pracy zazwyczaj nie jest wybitna, na pewno nie taka jak w zaawansowanych rowerach górskich, ale to, co oferują trekkingowe amortyzatory zapewnia pożądany komfort na wyboistych polnych duktach oraz podczas przejazdów przez krawężniki itp. małe przeszkody. Oczywiście im droższy rower, tym jakość pracy amortyzatora wyższa, a często pojawia się w nich też możliwość zablokowania skoku, co przydaje się szczególnie podczas jazdy po równych asfaltach i innych gładkich nawierzchniach. 

Pozostałe komponenty

Koła w przypadku rowerów trekkingowych mają rozmiar 28 cali, a szerokość montowanych na nie opon wynosi około 40-45 mm. Duże koła zapewniają sprawne toczenie i dobre utrzymywanie prędkości, a wspomniany rozmiar ogumienia zapewnia sporą porcję amortyzacji drgań. Bieżniki opon rowerów trekkingowych są uniwersalne, najczęściej mają lekki protektor, który zapewnia niezłe toczenie na twardych nawierzchniach, ale jednocześnie pozwala bezpiecznie wjechać na ziemne i szutrowe trasy. Zaletą droższych modeli są wyraźnie lepsze i szybsze opony. Różnice potrafią być naprawdę spore - dobre ogumienie lekko się toczy, łatwo rozpędza i pozwala na więcej agresywnych skrętów na podłożu o słabej przyczepności. Duża różnica będzie również na polu trwałości kół - modele najtańsze potrafią mieć piasty z niskiej jakości uszczelnieniem łożysk, co będzie skutkowało ich wyraźnie szybszym zużywaniem. W aspekcie odporności na rozcentrowane przeważnie jest dobrze niezależnie od ceny - tanie modele rowerów trekkingowych mają ciężkie, ale wytrzymałe koła. 

 
 

 

Napędy rowerów trekkingowych mają przeważnie 3 tarcze z przodu i między 7 a 10 biegów z tyłu. Oczywiście istnieją od tego odstępstwa, ale znakomita większość posiada właśnie takie systemy napędowe. Dzięki nim praktycznie zawsze możemy być pewni zapasu posiadanych biegów. Rozpiętość przełożeń jest tutaj duża i tak naprawdę nie powinna być szczególnie różna w zależności od ilości koronek w kasecie. Posiadając więcej biegów z tyłu przeważnie zyskujemy jedynie ciaśniejsze zestopniowanie, które pozwala lepiej dobrać bieg do aktualnej prędkości. Oczywiście droższe grupy napędowe montowane w rowerach trekkingowych z wyższej półki zapewniają lepszą kulturę pracę, ale grup z poziomu Altus, czy Acera nie trzeba się obawiać. Wiadomo, że Alivio i Deore oraz wyższe są lepsze, ale te najbardziej podstawowe Shimanowskie komponenty też działają. Dopóki nie zamierzamy jechać na wyjątkowo ciężką wyprawę z sakwami można polegać nawet na tych podstawowych grupach. Jedyne, czego warto się wystrzegać, to napędów, gdzie z tyłu zamiast kasety jest nakręcany wolnobieg. To w pewnym sensie już archaiczne rozwiązanie, a poza tym jego konstrukcja sprawia, że może nam nieco brakować najtwardszych biegów - np. podczas pedałowania z góry lub z wiatrem. 

Hamulce V-brake czy disc?

 

 

W rowerach trekkingowych do 2000 zł przeważnie spotkamy hamulce szczękowe typu v-brake. To proste serwisowo rozwiązanie układu hamulcowego, które królowało przez lata - jest tanie, łatwe w naprawach oraz działa. Spore braki w sile hamowania i tempie reakcji na naciśnięcia klamek pojawia się w nich dopiero podczas jazdy w deszczu, ewentualnie gdy jedziemy mocno załadowani. V-brake’ów nie ma jednak potrzeby się bać. W rowerach droższych standardem są hydrauliczne tarczówki - to dobrze! Fakty przemawiają na ich korzyść - są odporne na warunki pogodowe i zapewniają dobre działania nawet zimą czy w deszczu. Poza tym, jeśli wybierzemy się na prawdziwą wyprawę z sakwami nie będą miały problemu z zatrzymaniem znacznie cięższego roweru. 

Zawsze pełne wyposażenie

Pewnego rodzaju znakiem rozpoznawczym roweru trekkingowego jest pełne wyposażenie, z którym taki rower wyjeżdża już z fabryki. Zawsze w komplecie otrzymujemy: błotniki, bagażnik, komplet oświetlenia, nóżkę i bagażnik. Często również pompkę i dzwonek. Oświetlenie bywa zasilane bateryjnie, ale w droższych modelach przeważnie jest stosowana piasta przednia z prądnicą. Rozwiązanie, które jest nieco cięższe, ale gwarantuje niezależność energetyczną podczas dłuższej wyprawy - w takim ,,trekkingowym” kontekście to ogromna zaleta.

 
 

 

Uniwersalność

Rower trekkingowy to bardzo uniwersalny jednoślad. Tego typu rowerem śmiało możemy cały tydzień dojeżdżać do pracy, a weekend wyskoczyć nim na wycieczkę poza miasto, by ostatecznie w wakacje wybrać się nim na dwutygodniową wyprawę rowerową. Trekking sprawdzi się na wszelakiego typu utwardzonych drogach, ale daje sobie też radę na leśnych duktach, czy polnych, mniej równych traktach. Na pewno nie nadaje się do jazdy po górach, ani dużych wertepach. W takie miejsca znacznie lepiej będzie wybrać się na prawdziwych rowerach górskich. 

Komfort ponad szybkość

 

 

Sylwetka ciała oraz różnego rodzaju dodatki (np. miękkie siodła) są tu podyktowane chęcią zapewnienia rowerzyście dużej wygody. Na rowerze trekkingowym mamy więc sporo rozwiązań, które mają izolować nas od wibracji pochodzących od drogi, a sama pozycja nie jest zbyt mocno pochylona. To raczej rekreacyjne ułożenie ciała, które będzie wygodne nawet dla osoby, która na rowerze jeździ bardzo rzadko. 

Komfortowe i rekreacyjne usposobienie roweru trekkingowego przekłada się na ograniczoną prędkość jazdy. Te rowery są dość wolne, a osiągane szybkości należy zaliczać do przedziałów rekreacyjnych, aniżeli sportowych. Taki urok, na podobne drogi znacznie szybszym rowerem może być gravel, czy nawet dość podobny do roweru trekkingowego, ale bardziej sportowy rower crossowy. 

Poza tym, m.in. za sprawą pełnego wyposażenia dodatkowe, te rowery są ciężkie. Wysoka masa również zabiera sporo z dynamiki. Tanie rowery potrafią ważyć między 15 a 20 kg, bliżej górnej granicy przedziału. Naprawdę dobre trekkingi oscylują koło 15 kg, a super lekkie mogą osiągać około 13 kg. 

Trekking a rower crossowy

 
 

Często pada pytanie o różnicę między typowym rowerem trekkingowym a crossem. Dużo zależy od producentów, ponieważ każdy stosuje nieco inne podejście w swojej kolekcji, ale ogólnie można przyjąć dwie podstawowe odmienności. Po pierwsze rowery crossowe są sprzedawane bez żadnego wyposażenia dodatkowego, co czyni je wyraźnie lżejszymi, choć jednocześnie mniej uniwersalnymi, bo np. dojazd do pracy bez błotników w deszczowy dzień oznacza, że dotrzemy tam kompletnie przemoczeni i brudni. Drugą różnicą jest bardziej sportowe usposobienie rowerów typu cross. Bywa, że mają bardziej pochyloną i wyciągniętą sylwetkę. Mają dłuższe wsporniki kierownicy i mniej odgięte ku górze kierownice. Poza tym mają twardsze, bardziej sportowe siodełka. Zdarza się, że cała rama ma inną konstrukcję, jednak powyższe różnice często osiąga się jedynie doborem komponentów, a w praktyce zarówno trekking i cross u danego producenta oparty jest o identyczną ramę. 

Tani daje radę

Jeśli jesteśmy spokojnymi i okazjonalnymi użytkownikami można śmiało polegać nawet na tanich rowerach trekkingowych. Do rekreacyjnych przejażdżek oraz codziennych dojazdów taki sprzęt będzie w pełni wystarczający. Dobrze, jeśli uda się ustrzec wspomnianego wcześniej wolnobiegu, ale w kwocie poniżej 2000 zł można naprawdę nabyć sensowny rower. 

Na wyprawę warto dopłacić

 

 

Jeśli jednak traktujecie trekkinga głównie jako sprzęt wyprawowy, albo planujecie na nim jednodniowe długie trasy, wówczas warto zadbać o wysoką jakość wyposażenia. Warto zwrócić uwagę na jakość kół i opon, blokadę amortyzatora, udźwig bagażnika, a także celować w hydrauliczne hamulce tarczowe i napęd pokroju Shimano Deore. Cały rower na wyższym poziomie szczególnie procentuje na długich trasach - dobry rower trekkingowy ma nas wspomagać w wyprawie, a nie dekoncentrować problemami wynikającymi z niskiej jakości jednośladu. 

Jak rower trekkingowy wybrać?

Po lekturze naszego tekstu zapewne wiecie nieco więcej, choć nadal możecie się wahać. Warto celować w sprzęt adekwatny do potrzeb - im więcej, częściej i dalej chcecie zajechać, tym lepszy powinien być rower. Oczywiście nadrzędną sprawą jest też odpowiedni rozmiar ramy - o jego dobór możecie być spokojni w dobrym sklepie rowerowym, a osobom kupującym zdalnie lub niezdecydowanym pomogą też tabele wzrostu. Sporo producentów prezentuje je na swoich stronach internetowych i na ich podstawie łatwiej wybrać właściwy dla siebie rozmiar ramy. Poniżej zamieszczamy linki do konkretnych artykułów - przeglądów rynku - w których pokazujemy na co w danej kwocie możecie liczyć. 

Zobacz:

 

 

 

Podobne artykuły