Rower gravel do 8000 zł

Sprawdź rowery gravelowe do 8000 zł z kolekcji 2021.

Kross Esker 6.0 (2020) Michał Kuczyński

Przeszukujemy rynek szutrówek i sprawdzamy, czego można się spodziewać po gravelach za 8000 zł. Analizujemy stopień zaawansowania ramy oraz wyposażenia, a także rozważamy, na potrzeby jakiego typu rowerzysty odpowiadają rowery z tego konkretnego segmentu?

Tytułowa kwota to spory wydatek, który - niezależnie od segmentu rowerów - pozwala już zostać właścicielem roweru dobrej klasy. Mamy na myśli te maszyny, które działają dobrze, mają dopracowane konstrukcje i działają analogicznie jak rowery za kilkakrotnie wyższą cenę, tyle, że z jednym ,,małym ale”. Konstrukcje te różnią się przeważnie materiałami z których je wykonano i sposobem jego obróbki. Ramy i koła oraz wsporniki to produkty klasy średniej, najczęściej w przypadku jednośladów do 8000 zł jeszcze aluminiowe. Do tego bardziej budżetowe grupy napędowe o nieco wolniejszej zmianie biegów i lekko gorszej kulturze pracy. Można by tak wyliczać. Chcemy tym podkreślić, że w tym budżecie należy się spodziewać roweru, który jako kompletna maszyna będzie jeździł niewiele gorzej, ale jeśli zsumujemy wszystkie te ,,nieco tańsze materiały i bardziej budżetowe części”, to bez dwóch zdań odczujemy różnicę między takim sprzętem, a maszyną za cenę np. dwukrotnie wyższą. Różnice te będą jednak głównie na polu dynamiki, dlatego dotkną najbardziej sportowo-wyścigowo nastawionych kolarzy. Poza nimi, większość riderów będzie z takiej maszyny w pełni zadowolona, rowery te bowiem mają absolutnie wszystko, by spełniać powierzone im zadania. 

 

Gravele do 8000 zł w pełni wpisują się w powyższy kanon ,,rowerów gotowych”, ale na częściach, które jeszcze nie są szczególnie wysoko w hierarchii. Za to są absolutnie pełnoprawnymi maszynami w lekki teren. Mają dopracowane geometrycznie ramy i widelce z odpowiednio dużym prześwitem na szerokie opony. Do tego odpowiednio dobrane przełożenia i - co absolutnie najważniejsze, a wcale nieoczywiste w rowerach szutrowych poniżej 6000 zł - hydrauliczne hamulce tarczowe, które obok dobrej geometrii i opon najbardziej definiują nasze terenowe możliwości. 

 
 

 

Przejrzeliśmy rynkowe propozycje szukając jakiegoś standardu i bez dwóch zdań takowy rysuje się w dość klarowny sposób. Widać, że od kwoty około 6500 zł do 8000 zł najwięcej maszyn posiada aluminiowe ramy, wyposażone w karbonowe widelce, do tego napędy Shimano Tiagra 4700, GRX oraz Sram Rival1 lub Apex1 oraz hydrauliczne hamulce homogeniczne z zastosowanymi grupami napędowymi. Powyższe zestawy dla zaawansowanego kolarza będą wystarczające do dobrej zabawy, a jedynie nieco rozczarowujące w kontekście ,,sportowych osiągów”. Te maszyny nie będą przyspieszały jak przełajówki i rowery XC za 15-20 tys. zł głównie z powodu ciężkich kół. Gdyby w nie zainwestować, rowery te gruntownie zmieniły by swoje oblicze. Do tego mieszanie biegami, niczym na wyścigu przełajowym, Tiagrze wychodzi gorzej, niż 105, czy Ultegrze. Pamiętajmy jednak, że to gravel, gdzie nagłych redukcji i przełożeń zmienianych seriami nie ma zbyt wiele. Dlatego, bez dwóch zdań należy oddać, że z maszyn tej klasy zaawansowany kolarz (nawet zawodnik) będzie się cieszył, pod warunkiem używania go zgodnie z przeznaczeniem - czyli do jazdy po szutrach i lasach. To idealne rowery choćby do zimowych treningów dla szosowców i maratończyków MTB, jak również do alternatywnego używania ich w sezonie startowym - choćby do rozjazdów, czy mniej specjalistycznych treningów. Podróżnicy natomiast otrzymają absolutnie wszystko, co potrzebne do niezobowiązującego włóczenia się z sakwami po świecie. Wszyscy inni rowerzyści, którzy po prostu szukają uniwersalnego jednośladu na różne trasy, także będą zadowoleni. Przyjrzyjmy się dokładniej poszczególnym elementom graveli z tej półki cenowej. 

Zobacz też:

 

Rama i widelec

Zestawy ramowe w tym segmencie - jak już wspominaliśmy - to najczęściej aluminiowa rama współpracująca z w pełni karbonowym widelcem. Bardzo sporadycznie można też natrafić na rowery oparte o karbonową ramę, wprawdzie wówczas będzie on nieco gorzej wyposażony, ale zyski na komforcie i sprężystości są warte odpuszczenia w kwestii pozostałego wyposażenia. Jeśli myślimy o zainwestowaniu w naszego gravela w przyszłości, taki sprzęt (karbonowy) może być dobrym wyborem. Z drugiej strony, jeśli szukamy modelu kompletnego, dość równo wyposażonego, bez słabszych punktów, to śmiało można rezygnować z węglowego szkieletu na rzecz roweru, który jest absolutnie dobrze wyposażony. Nasz wybór. Zresztą, do 8000 zł aluminium jest po prostu standardem i takiego roweru się spodziewajmy. 

 
 

 

Cieszy natomiast, że niezależnie od materiału ramy, oferowane rowery to nowoczesne konstrukcje, mające absolutnie wszystko czego oczekujemy od gravela - dobre geometrie, uchwyty na bagaż, błotniki i bidony, sztywne ośki, wewnętrzne prowadzenia pancerzy i przewodów, mocowania zacisków hamulcowych flat-mount - tak w skrócie można opisać rozwiązania, które w nich znajdziemy. Absolutnie zgodne z najnowszymi trendami. To po prostu świetne ramy, tyle, że przeważnie aluminiowe, a nie węglowe. 

Koła i opony

Na tym polu, jak zwykle w przypadku gotowych rowerów, jest bardzo różnie - często znajdziemy dobre i dość lekkie zestawy, bywa, że trafimy nawet na systemowe koła DT Swiss. Czasem widać z kolei spore oszczędności - najczęściej na piastach. Niezależnie jednak od ich klasy, możemy być pewni, że w 90% przypadków dostaniemy sprzęt z nowoczesnymi felgami o sporej szerokości wewnętrznej oraz gotowych na tubeless. Upewnijmy się, że takowe są w rowerze - w gravelu za 8000 zł warto jeździć bez dętek - to pozwoli wycisnąć z niego 100% potencjału w terenie. 

Opony w większości maszyn są zwijane, czasem nawet w najwyższych wersjach - lekkich i z dobrymi mieszankami gumy. Im wyższy model, tym lepiej, bo od razu zyskamy sporo w kontekście szybkości i przyczepności, natomiast podczas zakupu nie warto koncentrować się na ogumieniu. To najprostszy, z technicznego punktu widzenia, element do wymiany. 

Napęd i hamulce

Branżowy standard to grupy stworzone pod potrzeby rowerów szutrowych, czyli Shimano GRX serii 400 (2x10), GRX serii 600 (1x11 lub 2x11) lub Sram Apex1 i Rival1 (oba 1x11). Czasem zdarzają się też mieszanki GRXa - np. zaciski 400, łapy 600, a przerzutki 810. Poza nimi, rzadko, ale bywają też inne grupy Shimano - Tiagra (2x10) lub 105 (2x11). Warto w tym miejscu pamiętać, że jeśli otrzymamy dwa blaty (system Shimano 2x10 lub 2x11), to przydadzą się one szczególnie jeśli zamierzamy jeździć po górach lub na wyprawy z większym obciążeniem. Z kolei do sportowego traktowania 1x spokojnie starczy, a dla mocnych nóg 1x z blatem 40T i największą koronką kasety 42 starczy również na stromych podjazdach. Słowo jeszcze przy Tiagrze - od 2020 ma ona dedykowane nowe klamkomanetki, bardzo podobne ergonomią do grup wyższych - to skłania nas w kierunku stwierdzenia, że nie warto bać się Tiagry, nawet jeśli w szosie używacie grup pokroju Ultegry, czy Dura-Ace’a. Ten napęd daje sobie radę w gravelu.

 
 

 

Hamulce hydrauliczne to praktycznie standard, najczęściej są to modele homogeniczne z napędem. Zdarzyć się mogą też warianty mechaniczne, choć w tym przedziale cenowym to już naprawdę rzadkość. 

Pozostałe komponenty

Rurki to zazwyczaj modele aluminiowe, ewentualnie uzupełnione o karbonową sztycę. Jeśli taka jest, to doskonale - znacznie podniesie nasz komfort jazdy. Kierownice mają przeważnie bardzo wygodne stworzone pod kątem szutrów profile kierownic i nawinięte owijki dobrej klasy. Siodła z kolei, to najcześciej modele sportowe, które wymagają wkładki w spodniach, pozbawione grubych warstw wyściółki. 

Co oferuje rynek?

Na kolejnych stronach znajdziecie najciekawsze naszym zdaniem konstrukcje, które plasują się w założonym budżecie. Przegląd został wykonany w oparciu o katalog rowerowy: katalog.bikeworld.pl.

 

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły