Test: Miejski kask rowerowy Abus Hud-y Ace

Poznaj nasze wrażenia z użytkowania kasku rowerowego dedykowanego do jazdy miejskiej - Abus Hud-y Ace ze zintegrowanym światłem tylnym.

Drukuj
Miejski kask - Abus Hud-y Ace Michał Kuczyński

Przepis na Hud-y’ego jest prosty. Abus zaimplementował w nim wszelkie topowe technologie i zamknął je w futurystycznej formie, która ma stylowo dopełniać stroju commutingowego rowerzysty. Sprawdziliśmy, jak w praktyce spisuje się miejski kask Abus Hud-y Ace?!

Niemiecki Abus w swojej kompleksowej ofercie kasków posiada modele dedykowane do różnych stylów jazdy. Nie dziwi więc, że kolekcja produktów przeznaczonych do miasta jest równie szeroka, co modeli do sportowej jazdy. W końcu używanie roweru w mieście jest bardzo popularne, a nie da się ukryć, że odbywa się na nieco innych zasadach, niż w ramach treningowej trasy czy rekreacyjnej przejażdżki. Po pierwsze jeździmy krócej i mniej intensywnie. Po drugie jesteśmy narażeni na większą ilość kolizji i niebezpiecznych zdarzeń. Poza tym jesteśmy ubrani ,,po cywilu”, więc fajnie, jeśli kask jest dopełnieniem naszego stroju, a nie jego ,,egzotycznym” i wyrwanym z kontekstu przełamaniem. Wreszcie - o ile używamy typowego roweru miejskiego - nasza pozycja za kierownicą jest mocno wyprostowana, co również ma wpływ na konstrukcję kasku, ponieważ głowa i szyja są pionowe (w sportowym rowerze szyja jest położona do przodu, a głowa zadarta ku górze). Mające te wszystkie aspekty na uwadze, Abus oferuje serię ciekawych kasków miejskich, których konstrukcja bierze pod uwagę powyższe czynniki. My natomiast mieliśmy okazję dokładnie sprawdzić, jak spisuje się model Hud-y Ace - kask urban z górnej półki.

 

 

Bezpieczeństwo przede wszystkim 

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to naprawdę masywna konstrukcja kasku. Skorupa jest gruba, wyjątkowo głęboka i budzi zaufanie w kontekście ochrony. Technologicznie oznacza to, że Hud-y ma czterowarstwową konstrukcję in-mold. Wykonanie stoi na bardzo dobrym poziomie, bowiem od zewnątrz oraz po stronie dolnych krawędzi znajdziemy jedynie skorupę zewnętrzną. Nie ma obszaru - poza wnętrzem kasku - gdzie widać gołe tworzywo EPS (to, które wygląda jak styropian). To z kolei zwiastuje dużą odporność na uszkodzenie i zużycie przez drobne obicia, czy nawet przez odkładanie kasku z impetem. Takie drobnostki z czasem prowadzą do odklejenia zewnętrznej warstwy od pianki EPS i w konsekwencji osłabiają kask. 

 
 

 

Jeżeli chodzi o ochronę przed wypadkami to - co widać zresztą na zdjęciach - trzeba oddać, że Hud-y Ace doskonale osłania tył i boki oraz oczywiście przód głowy. Poza tym realna masa kasku w rozmiarze M to 368 gramów - taki wynik pozwala czuć się bezpiecznie, a jednocześnie nie wadzi podczas jazdy. Szczególnie, gdy siedzimy w wyprostowanej pozycji na rowerze. Elementem poprawiającym ochronę jest też ActiCage, czyli specjalna klatka zatopiona w skorupie kasku, która wzmacnia całą konstrukcję. Warto też dodać, że Abus zadbał nie tylko o ochronę przed uderzeniami, ale również o naszą widoczność. Kask posiada bardzo zmyślne rozwiązanie - zintegrowaną lampę tylną. Jest ona mocowana na magnes i ma 4 tryby świecenia. Rewelacyjny i prosty w swojej istocie patent bardzo nam się spodobał. Magnes jest na tyle mocny, że nie ma szans ,,wytrzepać” lampki ze swojego miejsca. Trzyma się pewnie na miejscu, a ładowanie odbywa się przez wygodne gniazdo USB. Uzupełnieniem jest jeszcze odblaskowy pasek naklejony z tyłu kasku, kilka centymetrów poniżej światełka. 

 

 

Pewne dopasowanie do głowy

Jazda w kasku Abusa jest bardzo komfortowa, podobnie jak prosta jest jego obsługa. Mamy tu wszelkie zaawansowane patenty, które znamy z bardziej sportowych modeli tego producenta, co przekłada się na możliwość precyzyjnej personalizacji ustawień, a to zawsze połowa sukcesu w kontekście komfortu jazdy. Przede wszystkim zaletą jest duży zakres regulacji i łatwość oraz szybkość dopasowania go do swojej czaszki. System Zoom Ace Urban ma regulację wysokości w dużym zakresie oraz tylne pokrętło do ustawienia obwodu. Przy okazji Abus dodaje, że ten model jest kompatybilny z fryzurą upiętą w kucyk. Po bokach znajdziemy system pasków TriVider - taki jak w kaskach sportowych. W praktyce regulacje są bardzo łatwe w obsłudze, a dobrze ustawiony Hud-y świetnie leży na głowie. System dopasowania jest sztywny i kask nie lata, gdy jeździmy po wertepach czy kostce brukowej. 

 
 

 

O zapięcie pod brodą dba magnetyczna klamra FidLock. To rozwiązanie znane z droższych modeli, które sprawdza się dobrze, ale ciężko powiedzieć czy lepiej niż klasyczna sprzączka. Być może kobietom z długimi paznokciami łatwiej obsłużyć coś takiego. Nam to obojętne, ale na pewno FidLock pokazuje, że to jest naprawdę poziom premium. Ciekawą cechą jest też fakt, że znajdziemy tu więcej wkładek antybakteryjnych, aniżeli w kaskach sportowych. Całość tworzy skuteczną i komfortową kompozycję, w której po prostu wygodnie się jeździ.

 

Zobacz również:

pokaż pełną listę

 

 

Wygodna jazda na rowerze miejskim

Abus Hud-y Ace to zdecydowanie kask od A do Z zaprojektowany pod kątem roweru miejskiego. Ważne, aby o tym pamiętać, bo zabierając go na sportowy trening możecie się rozczarować. Tu postawiono na bezpieczeństwo, stylowy wygląd oraz trwałą konstrukcję. Przy okazji otrzymujemy bardzo wygodny model, ale - uwaga - w mieście! Kask mocno zachodzi na czoło, a dodatkowo ma daszek. To bezpieczne, chroni przed promieniami słońca, ale przy takiej konstrukcji dobrze widzimy drogę jedynie na rowerach miejskich, trekkingowych, ewentualnie crossowych. Na sportowych szosówkach czy góralach, gdzie pozycja jest znacznie bardziej pochylona daszek będzie wchodził nam w pole widzenia, a my będziemy musieli mocniej zadzierać głowę ku górze. Czuć, że to produkt wyspecjalizowany stricte pod kątem jazdy na rowerach miejskich i rekreacyjnych o dość prostej sylwetce. Miejcie to na uwadze podczas zakupów. 

 

 

Drugą kwestią jest poziom wentylacji. Absolutnie wystarczający do jazdy w spokojnym czy średni intensywnym tempie do pracy, ale na pewno za niski do katowania sportowego treningu. Okolice czoła i boki głowy wówczas się spocą, bowiem cyrkulacja powietrza jest niezła, ale naprawdę skuteczna głównie w centrum czaszki. Warto o tym pamiętać, to świetny model, ale stworzony z myślą o określonym sposobie użytkowania

 

Podsumowanie

 

 

Abus Hud-y Ace to kask w stu procentach przemyślany pod kątem użytkowników rowerów miejskich. Praktyczny, łatwy w obsłudze oraz komfortowy w commutingowej jeździe. Zbudowany z dużym naciskiem na nasze bezpieczeństwo - zarówno to podczas wypadku, jak również w kontekście widoczności. Dodatkowa lampka na magnes to rewelacyjny patent i przy okazji wygodne w obsłudze rozwiązanie. Całość robi dobre jakościowo wrażenie, do tego świetnie wygląda i pozwala modnie czuć się na rowerze. Jako społeczeństwo lubimy otaczać się ładnymi rzeczami, choćby stylowymi rowerami, mamy więc odpowiedź Abusa na takie potrzeby. W nowoczesnej - eleganckiej i prostej zarazem - futurystycznej formie. To będzie dobry wybór na rowery miejskie i trekkingowe oraz elektryczne mieszczuchy. 

 

Kolekcja ABUS 2022

Interesują Cię inne kaski Abusa z kolekcji na 2022 rok? Poniżej znajdziesz wideo, w którym prezentujemy nowe kaski MTB niemieckiego producenta.

 

 

Podstawowe informacje: 

  • Cena: 730,00 PLN
  • Dostępne rozmiary: M i L
  • 7 różnych wariantów kolorystycznych

 

Strona producenta: www.abus.com