Sprawdzamy kaski rowerowe Uvex z kolekcji na 2025 rok!

Poznaj nowe modele kasków rowerowych Uvex na 2025 rok oraz nasze wrażenia z testów topowego modelu Uvex Surge Aero MIPS!

Drukuj
Kaski Uvex Szary Szum

W nasze ręce trafiły najnowsze kaski Uvex z kolekcji na 2025 rok. Udało nam się wnikliwie przetestować wyścigowy model Surge Aero MIPS! Przy okazji mogliśmy zapoznać się też z miejskim kaskiem Stride Visor MIPS i fullface’em do MTB Ravage. Poznajcie nasze wrażenia!

Uvex to jeden z czołowych producentów kasków, gogli i okularów do wielu zastosowań. Wśród szerokiego portfolio produktów niemiecka marka od lat może pochwalić się bardzo ciekawą ofertą kasków i okularów dedykowanych na rower. Nasze dotychczasowe doświadczenia z wyrobami tej firmy pozostawiły nam obraz Uvex’a dość typowy dla niemieckich producentów. Tutaj w oczy rzuca się przede wszystkim wysoki poziom dopracowania i dobra jakość wykonania. Technologie służące do produkcji skorupy, odpowiednia jej grubość, twardość, czy sposób zakotwiczenia pasków. To wszystko już nawet w rękach budzi zaufanie i sprawia, że jadąc na rower nie czujemy się jakbyśmy założyli na głowę wydmuszkę, a raczej produkt, który faktycznie ma uratować nam zdrowie lub życie podczas wypadku. Zwrot ,,budzące zaufanie” jest tu chyba trafiony, ale tak właśnie kojarzy nam się Uvex. To zresztą domena czołowych marek na rynku, czego nie można powiedzieć o niektórych kaskach, które ,,wyglądają pro”, ale ich wykonanie zdradza, że poziom ochrony może być słaby.

 

Wracając jednak do Uvex’a… Niedawno mieliśmy okazję przetestować ich nowe okulary z kolekcji na 2025 rok. Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z tym materiałem, zapraszamy Was tutaj: Test: Sprawdziliśmy najciekawsze okulary Uvex z kolekcji na 2025 rok! Natomiast tym razem w nasze ręce trafiły trzy kaski z ich bieżącej kolekcji. Wśród nich przede wszystkim nowy model Surge Aero MIPS, czyli szosowy model przeznaczony do ścigania, który łączy dwa kaski w jednym. Dzięki dedykowanej nakładce łączy model aero z doskonale wentylowanym kaskiem na upalne, górskie etapy. Co warte podkreślenia, ten model został opracowany we współpracy i z uwzględnieniem wszelkich potrzeb kolarzy WorldTour’owej drużyny Intermarche Wanty, która jest przez Uvex’a sponsorowana. To dla niej powstał ten kask i – teraz już to wiemy – jest to model naprawdę interesujący. Testowaliśmy go około dwa miesiące na szosie, gravelu i na rowerze MTB jeżdżąc w stylu XC i za moment zdradzimy Wam wszystkie nasze opinie na jego temat.

 

 

Ponadto do redakcji przyszły dwa inne kaski. Nowoczesny model do miasta ze zintegrowanym wizjerem Uvex Stride Visor MIPS oraz klasyczny fullface do DH, freeride’u, czy bikeparku – model Ravage. Poniżej prezentujemy Wam pełen test modelu Surge Aero MIPS i pierwsze wrażenia z unboxingu Stride Visor’a MIPS’a oraz Ravage’a. 

 

Uvex Surge Aero MIPS

 

 

Najbardziej interesującym modelem, który trafił do redakcji jest wyścigowy Surge Aero MIPS, którego przeznaczenie to rywalizacja na szosie, w gravel racingu, czy w XC i maratonach MTB. Surge jest lekkim, doskonale wentylowanym kaskiem, w którym otrzymujemy dwa w jednym. Wszystko za sprawą przemyślanej nakładki zasłaniającej centralne otwory wentylacyjne i czyniącej skorupę bardziej opływową. Natomiast bez nakładki otrzymujemy tradycyjny, doskonale wentylowany kask. Warto dodać, że jest ona twarda, dość gruba i bardzo łatwo się ją zakłada, dzięki systemowi haków z tyłu kasku. Dla porównania – stosowane niegdyś przez Lazera nakładki były odrobinę cieńsze, a w przypadku Catlike’a (który też miał taki patent) to już przepaść na tle grubości plastiku. Te z Catlike’ów szybko pękały, natomiast w Uvex’ie ilość materiału zastosowana do odlania tego elementu zapowiada jego długą żywotność. 

 
 

 

Od strony konstrukcyjnej mamy tutaj typowo wyścigowy produkt. Przede wszystkim całość jest bardzo lekka. Testowany przez nas rozmiar S, czyli 53-56 cm, waży realnie 263 gramy w opcji wentylowanej, czyli bez nakładki i 332 gramy w trybie aero z założoną nakładką zabudowującą środkowe otwory wentylacyjne. To niewiele, szczególnie jeśli dodamy, że jakość wykonania, jak również duża ilość polistyrenowej pianki użytej do jego budowy budzi tutaj zaufanie. Ponadto rozkład masy w tym kasku oraz sposób, w jaki opracowano system dopasowania do głowy sprawiają, że jest to model bardzo wygodny i cechujący się stabilnością na absolutnie perfekcyjnym poziomie. Przy dobrze dobranym rozmiarze to ten typ, który zakładasz raz i zapominasz, a podczas jazdy nic się przekręca, nie uderza w okulary itd. 

 

 

Same wkładki wyściełające skorupę od wnętrza to system Mips Air Node, czyli najlżejszy opracowany przez mipsa patent podnoszący bezpieczeństwo podczas rotacyjnych uderzeń głową o ziemię. Wkładki są komfortowe i szybko schnące, a przy tym czołowa jest dość gruba, aby nie uciskać głowy oraz dobrze chłonąć pot, który potencjalnie mógłby polecieć na okulary. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ wentylacja tego modelu stoi na mistrzowskim poziomie. W wariancie bez nakładki chłodzenie jest świetnie, do tego stopnia, że wiosenną porą poza MTB – gdzie jeździ się wolno i intensywnie na podjazdach – nie było nam dane poczuć, gdzie są jego granice. Chłodzenie bez nakładki jest doskonałe, a nawet z nią, czyli w opcji aero, na szosie można czuć komfort, gdy jest około 22-24 stopni Celsjusza. Nie wiemy, co dzieje się, gdy jest cieplej, ponieważ maksymalna temperatura, w jakiej udało nam się pojeździć to właśnie wspominane 24 stopnie Celsjusza. Mamy jednak porównanie do innych modeli, które są w redakcji i Surge wypada na ich tle bardzo dobrze, co zwiastuje równie dzielne zachowanie w upałach. Zresztą otwory wentylacyjne są naprawdę ogromne, więc tu nie spodziewamy się, żeby cokolwiek mogło zakłócić cyrkulację powietrza. 

 
 

 

Kropką nad i jest minimalistyczne, lekkie pokrętło z tyłu głowy oraz pasek podbródkowy z klasycznym zapięciem, które jest lżejsze, niż znane z różnych kasków Uvex’a zapięcie Monomatic. Poza tym jest jeszcze trzypozycyjna regulacja głębokości i tyle. Żadnych zbędnych i niepotrzebnych dodatków. Jedynie lekkość, szybkość, idealna wentylacja, świetny wygląd i bardzo duża stabilność oraz wygoda jazdy. Naprawdę to świetny kask, a przy tym jeden zakup obsługuje nam posiadanie dwóch modeli! Nawet jeśli jesteście z tych, co mówią, że ,,aero jest im niepotrzebne”, to nakładkę docenicie w chłodne dni… Surge Aero Mips to bardzo wszechstronna propozycja.

 

Uvex Stride Visor MIPS

 

 

Wśród modeli, które do nas trafiły kolejnym jest futurystyczny, nowoczesny kask miejski Uvex Stride Visor MIPS. Jego najbardziej rozpoznawalną cechą jest zintegrowana ze skorupą szyba (wizjer), która przywodzi na myśl rowerowe kaski do jazdy na czas lub typowe kaski motocyklowe. W sumie to wygodne w modelu użytkowym, bowiem jednym ruchem zakładamy całość – kask i okulary – i z pewnością taki patent docenią osoby będące w pośpiechu, czy te, które regularnie czegoś zapominają. To fajny patent również do szybkich rowerów elektrycznych, czy nawet jeszcze szybszych, wspomaganych rowerów typu s-pedelec. 

 
 

 

Poza tym mamy tu masę rozwiązań służących bezpieczeństwu i komfortowi użytkowania. Przede wszystkim Stride kryje system Mips Evolve Core, gdzie cała wewnętrzna wkładka porusza się względem skorupy i jest to rozwiązanie, które realnie i w wyraźnym stopniu poprawia naszą ochronę przy wypadku. Poza tym z tyłu Uvex zastosował praktyczną zintegrowaną lampkę, która posiada dwa tryby świecenia – stały i migający. Jest też siatka przeciw owadom na centralnych otworach, a same otwory wentylacyjne są dość duże. Do jazdy commutingowej z pewnością wystarczą. 

 

 

Reszta to klasyka, czyli płynna regulacja głębokości, regulowane paski boczne i oczywiście podbródkowy, który ma też charakterystyczne zapięcie na pasek zębaty – uvex’owski system Monomatic. Obwód regulowany jest pokrętłem, a kontakt z naszą głową odbywa się przez komfortowe, miękkie wkładki, które sprawiają, że dość ciężki kask nie powoduje dyskomfortu na głowie. Realna masa wynosi 460 gramów dla prezentowanego rozmiary 56-59 cm.

 

Uvex Ravage

 

 

Ravage to klasyczny, mocny fullface bez odpinanej szczęki – pełna ochrona do zjazdu, freeride’u, czy latania w bikeparkach, choć oczywiście kosztem nieco ograniczonego komfortu i słabszej wentylacji. Ravage jest pozbawiony regulacji obwodu, klucz to wybór odpowiedniej wielkości skorupy, a o resztę zadba miękkie wyściełanie. We wnętrzu skorupy producent zastosował dużo miękkiego materiału, który ma za zadanie dobrze dopasować się do czaszki. Wszystko po to, aby kask pewnie trzymał się na głowie podczas wypadku. O to dba również zapięcie z dwoma sprzączkami w kształcie litery D, przez które przeplata się pasek, a na koniec zapina go jeszcze guzikiem. Dzięki temu nawet przy dużych przeciążeniach kask nie powinien zostać zerwany z głowy. 

 
 

 

Jest tu również długi, sztywny daszek, bez regulacji jego położenia. Do tego – standardowo dla takich kasków – wentylacja jest dość ograniczona, choć przygotowano tutaj kilka sporej wielkości otworów, które mają zadbać o przepływ powietrza na zjazdach, czy w bikeparku. Realna masa to 905 gramów w rozmiarze 56-59 cm. Przy okazji chcieliśmy Was odnieść do naszego testu modelu Revolt MIPS, który jest fullface’em Uvex’a o nieco lżejszej budowie – ma odpinaną szczękę, lepszą wentylację i jest idealny do enduro, czy jazdy w bikeparku. Znajdziecie go tutaj: Test: Uvex Revolt MIPS - kask fullface z odpinaną szczęką.

 

Ceny: 

  • Uvex Surge Aero MIPS - 1149 zł
  • Uvex Stride Visor MIPS - 649,90 zł
  • Uvex Ravage - 599 zł

 

Strona polskiego dystrybutora: uvex.com.pl

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj