Test: Wyścigowe buty szosowe Shimano RC9

Dowiedz się, jak w praktyce spisują się topowe wyścigowe buty szosowe Shimano S-Phyre SH-RC902.

Shimano S-Phyre RC9 Michał Kuczyński

Nowe Shimano S-Phyre RC9 przejechały z nami kilkaset kilometrów tej wiosny, podczas których zebraliśmy sporo interesujących wniosków. Pierwszym co w ich przypadku rzuca się w oczy to perfekcyjne zbalansowanie komfortu i transferu mocy, które czynią z nich wyjątkowo wygodne buty do ścigania.

Testowane obuwie to nowość w ofercie Shimano na rok modelowy 2021 i najwyższy model w ofercie przeznaczony do ścigania się na szosie. Przy pierwszym kontakcie łatwo pomylić je z poprzednią generacją wyścigowych S-Phyre’ów, czyli butami oznaczonymi kodem numerycznym SH-RC901. Wizualnego podobieństwa nie da się ukryć, jednak nowe buty leżą na nogach inaczej i są po prostu inne. W trakcie użytkowania czuć, że wyraźnie węższy tył i lepiej opatulona przez zapiętek kostka poprawiają trzymanie i jakość transferu mocy oraz stabilność stopy podczas kręcenia z wysoką kadencją. Można więc wnioskować, że nowy model to ewolucja z zachowaniem podobnego designu. 

 

 

Nowe RC9 już od pierwszych kilometrów robią dobre wrażenie, a lista ich zalet zdecydowanie przewyższa ich nieliczne wady. Wcale nas to nie zdziwiło, Shimano od lat robi przecież świetne buty, a budowa, kształt i wyprofilowanie czy sztywność RC902 zostały wymodelowane na podstawie analizy danych z mechaniki ruchu tysięcy przebadanych stóp. Zbieranie danych od fittingowanych ludzi na całym świecie to ogromny bagaż wiedzy na temat tego, jak prawidłowo zbudować dopasowane do nich produkty i chwała firmom takim jak Shimano, że z tego chojnie korzystają. Tu zwyczajnie nie ma mowy o przypadku, a raczej konstrukcji, która jest odpowiedzią na potrzeby ludzkiego ciała. 

Podeszwy Shimano RC9

 

 

Buty są lekkie i mają smukłą, odchudzoną linię. Oględziny podeszew podczas montażu bloków tylko wzmacniają poczucie, że nie ma tu grama zbędnego materiału. Karbon jest widoczny tylko w okolicach bloku, środkowa część jest pokryta syntetyczną skórą, a na pięcie jest tylko obszerny gumowy obcas, który pozwala wygodnie chodzić po schodach i tym podobnych odcinkach, które zwykle pokonujemy wychodząc z domu na rower. Podeszwa wizualnie wydaje się być więc zbudowana z minimalnej ilości tworzywa, jednak jest przy tym bardzo sztywna. Parametry karbonu i innych składników, które są tu budulcem zapewniają, że nie ma w RC9 mowy o jakichkolwiek brakach na polu jakości przenoszenia mocy na pedały. Od razu warto dodać, że Shimano uzyskało tutaj jednak coś więcej, ciekawy efekt, który daje poczucie wysokiej, absolutnie wystarczającej sztywności, jednak bez zbyt dużej i niepotrzebnej wręcz twardości. Do tego jeszcze przejdziemy. Skoro mówimy o podeszwie, nie sposób pominąć kwestii wentylacji, która jest w RC9 bardzo rozbudowana, mamy tu masywny otwór z przodu oraz na równie spory na pięcie. Chłodzenie jest wyjątkowo mocne, mimo że nie mieliśmy okazji jeździć w nich latem jesteśmy przekonani, że w upalne dni bylibyśmy nimi zachwyceni. Minusem tej konstrukcji jest otwarta droga dla wody tryskającej spod kół podczas jazdy w ulewie. Cieszy jednak, że równie łatwo woda będzie mogła nasze buty opuścić. Lekka przyszwa nie chłonie deszczu, a to co zebrało się w butach sprawnie wycieka wspomnianymi otworami. Na koniec dodamy, że podoba nam się bardzo dokładna graficzna podziałka w okolicy bloków, która w znaczącym stopniu ułatwia dokonywanie drobnych korekt w ustawianiu progów.

 

 
 

 

Lekka i komfortowa przyszwa 

Cała górna część została wykonana z syntetycznej skóry, która zachodzi na podeszwę w jej środkowej części i tam jest zszyta. Wygląda to bardzo szlachetnie, choć obawiamy się, że właśnie tam but w pierwszej kolejności może się zniszczyć. Każdemu czasem zdarzy się nie wpiąć od razu w pedał, a (np. na światłach lub wyścigu) chcemy już dynamicznie ruszyć i wykonujemy obrót korbami pedałując środkiem stopy. Kilkanaście takich zdarzeń może spowodować uszczerbek na tej pięknej strukturze. W naszym przypadku większość jazd przypadła na dni z temperaturami poniżej 10 stopni Celsjusza, więc większość razy mieliśmy na sobie dodatkowo ochraniacze, ale widząc na ile miękka jest sztuczna skóra w RC902, zwyczajnie boimy się o ten obszar. W naszym przypadku po takich incydentach z ochraniaczami na butach i tak już widać małe ślady na skórze. Nie marudzimy, trzeba nauczyć się lepiej wpinać, a efekt wizualny jest kapitalny. 

 
 

 

Okolica palców jest wzmocniona i usztywniona, a stopa wydaje się być lekko uniesiona ku górze, co jest zgodne z technologią Shimano Dynalast, która zwiększa transfer mocy i ogranicza napięcia mięśni. Od palców aż do połowy stopy przyswa jest poszatkowana otworami wentylacyjnymi sporej wielkości, które - obok podeszwy - zapewniają tym butom ponadprzeciętne właściwości na polu chłodzenia stóp. Za stabilne trzymanie oraz perfekcyjne dopasowanie odpowiadają nowe pokrętła BOA LI2, które pracują z przyjemnym oporem gwarantującym łatwość w precyzyjnym dopinaniu lub luzowaniu żyłek. Różnice między kolejnymi BOA nie są duże, ale tutaj czuć, że łatwo jest dokręcić lub odkręcić o pożądaną ilość ,,klików”. To detale, ale jeśli dojeżdżamy do finiszu na totalnym zmęczeniu lub jeśli regulujemy buty na dziurawym zjeździe to takie szczegóły zaczynają mieć znaczenie. Perfekcyjnie spełniają swoją rolę, a warto jeszcze dodać, że żyłkę w punkcie najbliższym palcom można przeprowadzić na dwa sposoby - mniej ściskającym stopę albo w wariancie mocniej opasującym palce. Po prostu można spiąć RC9 przy użyciu dodatkowej pętli lub z tego zrezygnować. Na plus zaliczamy też język, który jest ,,zszyty” z zewnętrzną częścią buta, dzięki czemu nie ma mowy o jakimkolwiek przesuwaniu się tego elementu. Materiał przyszwy sam w sobie jest bardzo komfortowy, buty są elastyczne i nie wywołują żadnej presji na stopy w miejscach, gdzie nie jest to potrzebne. RC9 są sztywne na podeszwie, palcach oraz pięcie, dzięki czemu te buty nigdzie nie piją, ani nie męczą stóp w trakcie długich jazd. Mowa choćby o okolicy kostek, Shimano fantastycznie rozwiązało ich budowę. Wygoda jest tu faktem i totalnie nie odejmuje im sportowej sztywności. Od razu dodamy, że sztuczna skóra ma tendencję do marszczenia się w miejscach, gdzie jest mało napięta.  

Wąski zapiętek i wygodne wnętrze

 
 

 

Rewelacyjnie wygląda cała pięta i jej wzmocnienie z tworzywa, które nadaje tym butom bardzo smukłej linii. Elegancka i opływowa struktura, która ,,świeci” po oczach, gdy oglądamy kolarzy sponsorowanych przez Shimano w telewizji. Przyjrzyjcie się podczas kolejnych transmisji. Spoglądając na nie od tyłu na myśl przychodzi nam jakiś bolid F1 albo chociaż rower TT, po prostu nadaje takiego aerodynamicznego sznytu butom, a do tego jeszcze delikatnie mieni się w świetle. Podobnie, jak napisy na butach. Dzięki temu ,,nudny” biały kolor w przypadku modelu RC9 wygląda naprawdę dobrze! Obszar pięty jest mocno zwężony i usztywniony, a trzymanie stopy stoi na bardzo wysokim poziomie. Tu wyraźnie zmieniły się buty względem poprzedniej generacji. Teraz zapiętek jest wąski i lepiej trzyma piętę, a dodatkowo od wewnętrznej strony zastosowano jeszcze antypoślizgowe wstawki, które zwiększają tarcie między skarpetą a butem. Co ciekawe, w naszym przypadku ten element był jedynym w całym bucie, który powodował w trakcie testów jakikolwiek dyskomfort. W trakcie chodzenia obcierał skórę. Objaw w ogóle nie występował podczas jazdy, ale mimo około dwóch miesięcy użytkowania nadal, gdy chodzimy w nich więcej, niż kilka kroków, zaczynają nas obcierać dokładnie w miejscu tych wstawek. Cóż, pewnie to kwestia indywidualnej budowy stóp. Skoro jesteśmy przy wnętrzu dodamy jeszcze, że wysoce oddychalny materiał szybko schnie - niezależnie czy to pot, czy woda z szosy, możemy być pewni, że wilgoć sprawnie z nich odparuje. W kwestiach regulacji dodamy, że wkładka od spodu ma rzepy, do których przypinamy panel zapewniający wsparcie śródstopia. W komplecie otrzymujemy dwa takie panele - z większym i mniejszym wsparciem, co dodatkowo pozwala spersonalizować buty pod siebie. 

Perfekcyjne dopasowanie do stopy

 
 

 

Nowe Shimano RC9 mają rozmiarówkę, która stopniowana jest co pół numeru, dodatkowo możemy nabyć buty w standardowym kroju lub wersji wide, która oznacza, że RC9 są szersze. Już w momencie zakupu możemy więc zrobić wiele dla dopasowania pod indywidualne potrzeby. My akurat testowaliśmy wersję klasyczną i możemy powiedzieć, że najwęższą częścią buta jest zdecydowanie pięta, potem środkowa część, natomiast w palcach nie jest nadmiernie szeroko, ale wyraźnie czuć, że zostawiono trochę miejsca dla osób, które lubią mieć luz w tej okolicy. Nam ten kształt odpowiadał, początkowo myśleliśmy, że jest zbyt obszernie, ale już podczas jazdy ani razu nie pomyśleliśmy, że cokolwiek jest źle. Ciężko wypowiadać się jak będzie w przypadku innych użytkowników. Pewnie równie dobrze - pamiętajmy, że buty są projektowane na podstawie analizy anatomicznej budowy stóp populacji kolarzy. 

Fenomenalnie rozwiązano cały system zapięcia. Po pierwsze, gdy buty są rozpięte można je rozchylić do tego stopnia, że zakładanie i ściąganie jest naprawdę banalne. To duża zaleta, często sztywne wyścigowe modele wymagają trochę siły podczas ubierania, tutaj jest wręcz odwrotnie. Dwa pokrętła BOA napinają sporej długości żyłki, które ściągają buty na odcinku niemal od palców aż po kostkę. Pamiętajmy, że cała przyszwa jest miękka, dzięki czemu te dwa pokrętła perfekcyjnie zbierają całego buta i dają wrażenie otulenia stopy. Przyszwa dzięki temu idealnie przylega do stopy, a jednocześnie nie wywiera presji. Mamy uczucie i dopasowania, ale bez zbędnego i niekomfortowego nacisku. Przy górnym pokrętle od wewnętrznej strony zastosowano jeszcze specjalną perforację, która dodatkowo stabilizuje panel z pokrętłem i nie powoduje przesuwania się go w stronę kostki. Czuć, że to bardzo przemyślana konstrukcja. Już w trakcie jazdy stopa spoczywa wygodnie w jednym miejscu, a podczas jeżdżenia nawet nie ma się ochoty podkręcać BOA. Po prostu, zakładasz, zapinasz i zapominasz. 

Wyścigowa sztywność i długodystansowy komfort

 

 

Przechodzimy do największej zalety tych butów. W zasadzie śródtytuł tego akapitu wyjaśnia sprawę jednym zdaniem. W RC9 udało się połączyć dwie cechy, które nie często idą ze sobą w parze, choć w obuwiu za około 1500 zł w przypadku wielu producentów udaje się uzyskać taki efekt. Nowe Shimano S-Phyre są sztywne, to czuć bez dwóch zdań. Każdy mocniej pokonywany podjazd, atak czy finisz daje poczucie, że moc idealnie przenoszona jest na pedały. Jednak tutaj nie ma się poczucia buta, który jest imadłem i twardą skorupą. RC9 są sztywne tam, gdzie powinny i nigdzie więcej. Na sporym obszarze górnej części są miękkie i to daje rewelacyjny efekt. Czucie roweru, stabilność stóp przy jeździe z wysoką kadencją czy wspomniany transfer mocy stoją tu na bardzo wysokim poziomie, a jednocześnie to obuwie, które zaprasza na długą wycieczkę. RC9 są bardzo wygodne, są też stuprocentowo wyścigowe, bez poświęcania czegokolwiek - naprawdę klasa.

Wentylacja ponad normę

Nasze testowe jazdy przypadły głównie na zimę i wczesną wiosnę. Dominowały więc temperatury z przedziału 0 - 12 stopni Celsjusza. Bliżej 20 też, ale rzadko. Mimo braku upalnych dni jesteśmy pewni, że ich wentylacja jest dobra ponad normę. To buty, w których marzliśmy najbardziej… Nawet przy temperaturach lekko powyżej 10 stopni zakładaliśmy skarpety z merino i lekkie ochraniacze. Spodziewamy się więc rewelacyjnego działania latem, a na zimę - jeśli nie posiada się butów zimowych - sami zakleilibyśmy sobie otwory w podeszwach taśmą izolacyjną, bo powietrze w RC9 bardzo skutecznie penetruje całą stopę.  

 

 

Podsumowanie

Shimano RC9 to wyścigowe buty, które mają wszystko co potrzebne, aby pomóc nam w osiągnięciu jak najlepszych wyników na szosie. Są lekkie, sztywne, świetnie trzymają stopę i doskonale zachowują się podczas mocnej jazdy oraz obfitych w moc przyspieszeń. Do tego mają wyjątkowo skuteczną wentylację i łatwe w obsłudze ,,na zmęczeniu” pokrętła. Przy tym wszystkim są bardzo przyjazne podczas codziennej, niekoniecznie wyścigowej jazdy. Bardzo łatwo się je zakłada, czyści, a do tego są bardzo wygodne. Nie kosztują mało, ale jeśli chcemy butów, które oferują cechy bezkompromisowego obuwia do ścigania, a jednocześnie lubimy pokonywać długie dystanse i oczekujemy komfortu, to Shimano RC9 będzie trafionym wyborem

Specyfikacja

Shimano RC9
  • Cena:
  • Podeszwa: karbonowa, indeks sztywności 12/12
  • Materiał poszycia: Syntetyczna skóra z mikorfibry
  • Zapięcie: 2 pokrętła BOA Li2
  • Warianty kolorystyczne: czarny, biały, czerwony, niebieski
  • Rozmiarówka: szerokie: 36, 37-47 co pół numeru, 48; standard: 36, 37-47 co pół numeru, 48
  • Typ bloków: SPD-SL (szosowe)

 

Strona producenta: bike.shimano.com

Podobne artykuły