Spis treści:
KinetiCore to ciekawy patent będący czymś w rodzaju strefy zgniotu znanej z branży motoryzacyjnej i nowoczesnych samochodów. Skorupa ma po wewnętrznej stronie specjalne wypustki, które w pierwszej kolejności zbierają siłę uderzenia. W dużym skrócie można więc powiedzieć, że KinetiCore to rozwiązanie, które zmniejsza negatywne skutki działania sił liniowych i rotacyjnych występujących podczas upadków. Te pierwsze neutralizowane są gdy ,,słupki” się miażdżą, a te drugie wtedy, gdy zaczynają się wyginać i skręcać. Dzięki temu w zaplanowany przez producenta sposób następuje absorpcja energii naszego uderzenia głową o ziemię. KinetiCore zdaje się być skuteczny bowiem w wielu badaniach kaski Lazera z tym patentem otrzymują najwyższe noty bezpieczeństwa, a jednocześnie nie ma potrzeby stosować w nich dodatkowych systemów typu Mips, ponieważ rozwiązanie o podobnym działaniu jest zaimplementowane bezpośrednio w skorupę. Lazer dodatkowo twierdzi, że dzięki swojemu patentowi może zaoferować kaski lżejsze i lepiej wentylowane, niż analogiczne modele z Mips’em. Więcej o samej technologii pisaliśmy już w momencie premiery, zapraszamy Was do tego artykuł po więcej: NOWA TECHNOLOGIA OCHRONY KINETICORE W KASKACH LAZER!
Tymczasem w nasze ręce trafił kask o przeznaczeniu MTB – konkretnie Coyote KinetiCore, który można zdefiniować jako model dla szerokiego grona odbiorców jeżdżących na rowerach górskich. Od początkujących aż po zaawansowanych riderów, czyli począwszy od jazdy turystyczno-rekreacyjnej aż po mocniejsze ścieżkowe katowanie. Cechuje go typowa dla MTB mocna budowa z ochroną dużej powierzchni czaszki, do tego niezła wentylacja, regulowany daszek oraz oczywiście bezpieczny patent KinetiCore. Poniżej prezentujemy nasze wnioski, jakie udało nam się zebrać po dwóch miesiącach użytkowania tego modelu.
Budowa, dostępne regulacje i dopasowanie do głowy
Lazer to nowoczesny kask i to zarówno pod kątem budowy, czy zastosowanych rozwiązań, ale również od strony estetycznej. Wygląda bardzo dobrze i fajnie komponuje się ze współczesną stylówką rowerów MTB. Oczywiście to nie clou dobrego kasku, ale też jest ważne i w Coyote’cie zdecydowanie design jest na dobrym poziomie. Skorupa została wykonana w technologii In-Mold i cechuje się dużą głębokością oraz ogólnie masywną budową. Coyote mocno okala czaszkę, chroni nie tylko front i szczyt głowy, ale również boki oraz tył. Podczas zakładania od razu czujemy, że osadza się naprawdę głęboko na głowie, a w lustrze widać jak rozległą powierzchnię osłania. Materiału jest naprawdę dużo, co również przywodzi na myśl, że producentowi chodziło przede wszystkim o bezpieczeństwo. Ma to swoje odbicie w masie, która w rozmiarze M (55-59 cm) realnie wynosi 337 gramów, ale z drugiej strony to wcale nie dużo, jak na tego typu model. Poza tym system dopasowania do głowy i rozłożenie tej masy rozwiązano w taki sposób, że wagi Coyote’a nie czuć podczas jazdy. Skorupa jest poszatkowana sporą liczbą otworów wentylacyjnych, a zwieńczeniem całości jest regulowany daszek.
Regulacje to dość standardowe opcje, czyli głębokości (system z paskiem zębatym) oraz obwodu za pomocą pokrętła. Na duży plus odhaczamy system zapadek w pokrętle, które pracują z fajnym, wyraźnym oporem i głośnym ,,klikiem” sygnalizują, że dokonaliśmy zmiany obwodu. Po pierwsze pozwala to precyzyjnie regulować Lazera, a pod drugie podczas jazdy kask stabilnie trzyma się w ustalonej pozycji. Nie ma tendencji do luzowania się. Wreszcie mamy tu regulację pasków bocznych oraz wygodną w użyciu magnetyczną sprzączkę pod brodą. Wszystko jest łatwe w użyciu, chodzi lekko, precyzyjnie i już pierwszy kontakt z tym modelem pozwolił nam nabrać optymizmu na dłuższy okres wspólnych jazd. To model, który wyciąga się z pudełka, przyjemnie ustawia, a potem już zapomina o nim w trakcie jazdy. Choć ma też swoje drobne minusy, ale o tym za moment. Na koniec jeszcze mała uwaga. Skorupa nie jest przesadnie szeroka, naszym zdaniem głowy 58-59 cm – choć mieszczą się w M-ce – mogą mieć problem ze zbyt wąską skorupą. Z drugiej strony taka budowa pozytywnie wpływa na stabilność, bowiem środek ciężkości znajduje się tuż przy głowie. Mówiąc dosadnie – przy małej głowie testera (55 cm) była to nawet zaleta…
Wygoda i działanie na szlaku
Wszelkie patenty, które opisywaliśmy powyżej procentują w trakcie jazdy. Największym atutem tego modelu jest ogromna stabilność, którą zaczyna się doceniać przy mocnym szlakowym łomocie, odrywaniu się od ziemi i atakowania dużych przeszkód ze znaczną prędkością. Kask wówczas stabilnie trzyma się w swojej pozycji i nie rozprasza podczas jazdy. Od strony wygody użytkowania też jest dobrze, wyściółka i sposób leżenia na głowie dają poczucie komfortu, a dobry rozkład masy nie daje znać, że wozimy na głowie około 350 gramów. Wszelkie postoje i ściąganie, a potem zakładanie kasku są wygodne, bo zarówno sprzączka, jak i regulacja obwodu działają w bardzo przyjazny sposób. Na plus zaliczamy też odporne na uszkodzenia wykończenie skorupy od dołu, które nie naraża polistyrenu na uszkodzenia, gdy położymy kask dołem do ziemi.
Mocna jazda w dół i długie wycieczki to dwa obszary, w których ten model czuje się najlepiej. Zapędy do agresywnej jazdy down-country, czy nawet wyścigowej typu XC/maraton studzi średni poziom wentylacji. Źle nie jest, ale już w okolicach 18-20 stopni przy intensywnej jeździe typu cross-country czuć, że domeną Coyote’a jest ochrona, a nie przewiewność. Przy 25 stopniach Celsjusza (w wyższej temperaturze nie było nam dane pojeździć) nadal było ok, ale pod warunkiem jazdy z mocnym, ale nie bardzo intensywnym tempem. Powiemy jednak szczerze – w tym do czego go zaprojektowano wentylacji nie brakuje, ale na pewno czuć, że nie jest to model wyścigowy. Stąd nie traktujemy tego jako wadę, ale warto abyście o tym wiedzieli.
Podsumowanie
Kask Lazer Coyote KinetiCore to świetny model do mocnej jazdy po górach. Stabilny, wygodny, świetnie leżący na głowie i komfortowy w obsłudze. Niczego mu nie brakuje, a już na pewno nie wadzi w trakcie jazdy. Wentylacja mogłaby być ciut lepsza, ale jeśli spojrzymy na cenę, która w sklepach wynosi około 400 zł to ciężko wytykać mu to jako wadę. To naprawdę fajny, godny polecania trailowy kask, który przy okazji jest też ładny i cechuje się nowoczesnym designem.
Strona internetowa: www.lazersport.com






