Test: Wyścigowe buty MTB - Bontrager XXX

Zobacz, jak w praktyce spisują się wyścigowe buty do MTB - Bontrager XXX z kolekcji na rok 2020.

Bontrager XXX Michał Kuczyński

Nowa generacja butów Bontrager XXX wygląda genialnie, ale przepiękny wygląd to w powyższym wypadku jedynie wisienka na torcie. Oczywiście stylówa jest ważna, jednak najważniejsze cechy XXX skrywa ich konstrukcja. O szczegółach dowiecie się z naszego testu.

Lubimy takie kolorystyczne niespodzianki. Wiedzieliśmy, że na testy mają trafić do nas buty Bontragera, ale bliższe szczegóły nie były nam znane. Akurat mieliśmy wyjść na rower, gdy kurier zapukał do drzwi. Po rozpakowaniu paczki decyzja nie mogła być inna. Połączenie różu z grantem wygląda tak zjawiskowo, że od razu przykręciliśmy do nich bloki i - zmieniwszy buty - pojechaliśmy pokręcić właśnie w nich. Wybaczcie, że zamiast pisać o tym co najważniejsze, już kilka zdań ekscytujemy się kolorem, ale w dobie pandemii koronawirusa, kiedy te buty nie wykonują swojego normalnego zadania, czytaj - nie zawożą właściciela na podium, bądź inną satysfakcjonującą lokatę w wyścigu - ekscytować się trzeba rzeczami zastępczymi. A niewątpliwie to, jak obuwie XXX wygląda, jest takim właśnie ,,godnym zamiennikiem”. Nie bijemy dłużej piany, buty są piękne, a my przechodzimy do konkretów.

Budowa i kluczowe cechy

 
 

 

Konstrukcja butów XXX została podporządkowana ściganiu. W ich budowie znajdziemy szereg rozwiązań, które mają pomagać w jak najszybszym pokonywaniu tras wyścigów MTB, choć - co zaskakujące - mają też sporo do zaoferowania w przypadku zwyczajnej, turystycznej jazdy. Zaczynając od spodu - znajdziemy tam podeszwy wykonane z trekowskiego karbonu OCLV - podeszwa ma indeks sztywności 14 na 14, a w praktyce jest po prostu twarda jak beton, czyli absolutnie tak, jak lubimy. Do niej zaaplikowano niewielką ilość bieżnika, który ma zapewnić możliwość chodzenia, tudzież biegania podczas wyścigów przełajowych. Mimo, że powierzchnia kontaktu z glebą jest niewielka, chodzi się w nich całkiem pewnie, szczególnie, że sama guma protektora jest bardzo przyczepna. Do butów można oczywiście przykręcić kolce (te fabryczne mają niewielką wysokość). 

Lekkie i miękkie tworzywo sztuczne stanowi główny materiał konstrukcyjny przyszwy. Cała środkowa część wierzchu butów XXX jest dość miękka - o tym jednak zaraz - bo to jeden z atutów tych butów i chcemy poświęcić mu nieco więcej uwagi. Pięty i palce są natomiast mocno usztywnione, a sam tył dodatkowo zwężony. W okolicy pięty (od wewnątrz) zastosowano też bardzo szorstki materiał, który zapobiega jakimkolwiek ruchom pięty. 

 

 

Za zapięcie butów odpowiada banalny i skuteczny system - dwa pokrętła BOA IP1 i tyle. Prosty i jak się okazuje - dzięki zmyślnemu poprowadzeniu żyłek -  wystarczająco skuteczny system. Z ciekawych spraw warto też wymienić, że w okolicach palców zastoswano wzmocnienia, które chronią XXX’y przed ewentualnymi otarciami. Buty praktycznie na całej powierzchni mają też masę otworów wentylacyjnych. No i są lekkie - jeden but w testowanym rozmiarze 44 waży 368 gramów z zamontowanym blokiem SPD Shimano. 

 

Wygodne niczym turystyczne

 

 

Najbardziej uderzającą cechą tych butów jest wyjątkowo wysoki komfort, szczególnie zważywszy ich przeznaczenie. Nieco nienaturalnym jest zaczynać recenzję wyścigowego obuwia od zachwalania wygody, ale wspomniana na wstępie pierwsza jazda to były gravelowe solidne 3 godzinki... i wiecie co… i nic! Było idealnie, żadnego ucisku, żadnego okresu adaptacji, żadnego picia w okolice kostek czy palce. Po prostu pełna wygoda. Mamy swoją teorię, dlaczego tak się dzieje. Po pierwsze buty mają dość obszerną konstrukcję, nawet okolice palców nie ściskają ich w trójkąt, a zostawiają im nieco swobody. Poza tym sama przyszwa jest mocno elastyczna i wygodna. Boki kostek też mają sporo materiałowego ,,mięsa”. Pełną twardość oferuje jedynie podeszwa, a takie sportowe, powiedzmy sprinterskie - betonowe - trzymanie ma tylko pięta. To, że buty w innych obszarach są bardziej miękkie zapewnia rewelacyjny komfort, jednocześnie absolutnie nie ujmując XXX’om sportowej efektywności. Zarówno transfer mocy, jak i kontrola roweru na zjazdach absolutnie na tym nie cierpi. Uważamy, że wygoda to po prostu ich rewelacyjna zaleta. Oczywiście, jak zawsze w przypadku butów, wiele zależy od indywidualnej budowy stóp, ale nam XXX-y bardzo spasowały i w porównaniu do wielu znanych nam modeli ten jest jednym z najbardziej wygodnych wyścigowych butów. Spodoba się z pewnością maratończykom - u nich szczególnie długodystansowy komfort jest w cenie. Ponieważ Bontragery są dość obszerne, szczególnie ważne jest, aby osoby o wąskich stopach dokładnie przyłożyły się do ich przedzakupowej przymiarki. Na koniec jeszcze jedna ciekawostka - to chyba najłatwiej ,,zakładalne i ściągalne" buty z górnej półki, jakich mieliśmy okazję używać. Super szybki i prosty system zapinania oraz miękka góra sprawiają, że wkłada się je i ściąga, jak miękkie turystyczne buty rowerowe. To jedna z największych ,,pozajezdnych" zalet!

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły