Test: Inteligentna lampka rowerowa MEILAN X3

Sprawdź, jak działa tylna lampka rowerowa MEILAN X3 Cute Eye z inteligentnymi funkcjami. Poznaj naszą opinię!

Tylne oświetlenie rowerowe Meilan X3 Cute Eye Szymon Wołdziński

Tylna lampa o sporej mocy i funkcjach automatycznego sygnalizowania zmiany kierunku jazdy czy manerwu stopu? Proszę bardzo – taki model ma w swoich szeregach Meilan, czyli azjatycki specjalista od ciekawej, rowerowej elektroniki. Sprawdzamy tylną lampkę rowerową X3 Cute Eye.

Markę Meilan znamy już od dłuższego czasu - nasza przygoda z nią zaczęła się od komputera rowerowego M1, który zapadł w naszej pamięci jako przyzwoita alternatywa dla drogich urządzeń rejestrujących dane treningowe kolarza i pełniących funkcję nawigacji rowerowej. Podczas tamtego testu Meilan udowodnił, że przy niewielkiej ilości kompromisów możliwe jest zbudowanie kompleksowego komputera rowerowego w niskiej cenie. Później testowaliśmy jeszcze zestaw oświetlenia tego chińskiego producenta z tylną lampką X5-B – był to słusznych rozmiarów model skrywający w sobie sporo interesujących funkcji, które w sporej mierze przeszły do ich nowego modelu lampy X3 Cute Eye, która jest przedmiotem tego testu. 

Progres w działaniu dodatkowych funkcji X3, o których szerzej piszemy dalej, bazuje przede wszystkim na łączności lampki przez Bluetooth, dzięki której możemy połączyć się z licznikiem Meilana, który to z kolei przy włączonych funkcjach nawigacji będzie automatycznie uruchamiał dodatkowe funkcje lampki. To dlatego nazywa się ją inteligentną, bo chociaż oczywiście możemy sterować nią „manualnie”, to jeśli tylko zechcemy, część z jej funkcji możemy mocno zautomatyzować. 

 

 

 

 

Meilan X3 w momencie publikacji tekstu wyceniany jest na oficjalnej stronie dystrybutora (revolttech.pl) na 190 zł. Jak na tylną lampę wydaje się to sporą sumą, jednak to urządzenie bronić ma się właśnie swoimi wyjątkowymi cechami. Jak wypada w praktyce? 

 

Zobacz też:

 

 

Parametry, funkcje, sterowanie

Już w pierwszym kontakcie uwagę zwracają stosunkowo duże rozmiary modelu X3 oraz jego niemała masa (bez uchwytów lampka waży równe 100 g). Lampka wygląda ładnie, dość futurystycznie, a jej podłużny pasek z diodami led przywodzi na myśl raczej tylne lampy nowoczesnego samochodu niż lampkę rowerową. Wiele osób pewnie taki nowoczesny wygląd skusi – mamy tu na myśli przede wszystkim użytkowników designerskich mieszczuchów, graveli używanych w mieście, trekkingów, crossówek… Szosowcy czy kolarze XC pewnie będą zniechęceni dużymi rozmiarami, chociaż to już kwestia gustu. Jeśli chodzi o niemałą masę lampki, to odbija się ona na polu solidności obudowy. Lampa jest generalnie dobrze wykonana i sprawia wrażenie solidnej. 

Pod względem mocy świecenia X3 plasuje się w gronie najmocniejszych tylnych lamp na rynku – 80 lumenów to wystarczająco dużo, by w trybie migania zwrócić na siebie uwagę nawet w jasny dzień. Podczas jazdy nocnej świecenie z maksymalną mocą raczej nie będzie nam potrzebne. Co ważne – świecący pasek może dawać światło czerwone lub pomarańczowe – te drugie zobaczymy w niektórych funkcjach migających lampki oraz przy okazji funkcji kierunkowskazów.

 

 

 

 

Będąc przy funkcjach – jak przystało na Meilana mamy ich barokowe bogactwo. Pomiędzy trybami pracy, których jest aż 7 (od czerwonego światła stałego o dwóch opcjach mocy, przez powolne mruganie czerwono-pomarańczowe, po bardziej finezyjne opcje rodem z Pontiaca Firebird z serialu "Nieustraszony"). możemy przełączać z poziomu samej lampki poprzez przycisk on / off. W zestawie mamy jednak także dobrze wyglądający i wygodny pilot sterujący, który montujemy na kierownicy. Za jego pośrednictwem (oczywiście bezprzewodowo) możemy włączać / wyłączać lampkę, jego środkowym segmentem przełączamy pomiędzy funkcjami podstawowymi, a dolnym uruchamiamy funkcję sygnalizowania zmiany kierunku jazdy – wtedy pasek diodowy zaczyna „biec” w konkretnym kierunku, świecąc barwą pomarańczową. Sygnalizacja ta jest dobrze widoczne, jednak nie ma co ukrywać – w drogowej codzienności i tak warto zasygnalizować manerw skrętu ręką. Dlatego bardzo ciekawą opcją jest możliwość automatycznego uruchamiania kierunków (wtedy nie musimy naciskać pilota i od razu możemy wyciągnąć rękę), o czym piszemy nieco dalej. Takie podwójne sygnalizowanie naprawdę będzie robić robotę i poprawi widoczność naszych zamiarów na drodze.

 

 

 

 

O bezpieczeństwo w Meilanie X3 dbają jeszcze laserowe markery, które znaczą bezpieczną przestrzeń, którą kierowcy powinni dookoła nas zachować. Traktujemy je jako przydatny dodatek, przypominający o problemie wyprzedzania nas na tzw. żyletkę. Za dnia w warunkach słonecznych laserowa linia na szosie raczej nie będzie widoczna dla kierowców. Inaczej jest w nocy – linie są wyraźne i każdy powinien je widzieć i mamy nadzieję – respektować. Laserowe linie można wyłączyć, można też używać ich w trybie migania lub stałym.

 

 
 

 

 

Mocowanie

Warto jeszcze wspomnieć słowo o mocowaniu – w zestawie Meilan do wyboru daje nam dwa jego rodzaje. Standardowy uchwyt „na sztycę” był używany przez nas przez większość czasu testowania i cechował się naprawdę solidnym chwytem. Do sztycy zamontowaliśmy go przy użyciu gumowej podkładki, którą wcześniej musieliśmy odpowiednio dociąć, bo była zbyt długa. Uchwyt na lampkę poza standardowym mechanizmem zatrzaskowym posiada też śrubkę, która wkręcamy do lampki i stawiamy tym samym kropkę nad i w jej bardzo mocnym chwycie. 

Drugie mocowanie to uchwyt na pręty siodła – jest bardziej estetyczny niż rozwiązanie numer 1 i również cechuje go mocny chwyt lampki. Zasadniczo nie ma się tu do czego przyczepić. 

 

 
 

 

 

Inteligentne funkcje i jak działa z nawigacją?

Tu dochodzimy do tak naprawdę najciekawszych funkcji oświetlenia rowerowego X3 Cute Eye. Warto zacząć od tego, że jeśli kupujemy samą lampkę i nie mamy w zestawie licznika M1 (Test: Meilan M1), to opisywane tu oświetlenie i tak będzie w określonych przypadkach sygnalizowało (szybkim i mocnym mruganiem) manerw zatrzymywania się. Wszystko za sprawą wbudowanego czujnika ruchu. Ta funkcja – podobnie zresztą jak w testowanym modelu X5-B – działa, ale nieidealnie. Podczas jazdy po wertepach i generalnie przy wstrząsach lampka czasem uruchamia sygnalizację „stop”, dlatego przede wszystkim spisuje się ona podczas jazdy na równych nawierzchniach (czyli generalnie w mieście, gdzie jest potrzebna, daje radę). Drugim małym mankamentem tej funkcji jest 1-2 sekundowe opóźnienie uruchomienia tej funkcji względem rozpoczęcia hamowania. Warto wspomnieć, że czujnik ruchu i powyższą funkcję można łatwo wyłączyć zgodnie z polską instrukcją obsługi.

Ekipa Revolttechu jednak w zestawie z lampką podesłała nam także licznik M1, żeby móc sprawdzić funkcje automatycznego uruchamiania kierunkowskazów oraz funkcji stop względem… nawigacji. Jeśli czytaliście test M-jedynki, to pewnie pamiętacie, że nawiguje ona nas po mapach aplikacji Komoot, którą musimy odpalić sobie w naszym smartfonie. Następnie w aplikacji Komoot wybieramy z listy dostępnych urządzeń licznik Meilana i parujemy aplikację z naszym urządzeniem, rozbudowując go tym samym do roli nawigacji rowerowej. Generalnie nawigacja Meilan x Komoot działają dobrze, czasem zdarza się zgubić łączność obu urządzeń albo złapać jakieś opóźnienie w pracy nawigacji, jednak jest to na tyle nieczęsty problem, że raczej nie przeszkadza. Tak naprawdę jedyną „upierdliwą” sprawą jest konieczność angażowania dwóch urządzeń (z czegoś jednak niższa cena komputerka wziąć się musiała) - wiecie, odpalanie czegoś na telefonie, łączenie się, itd... Każdy z nas chciałby po prostu siadać i jechać.

 

 

 

 

Idąc jednak za powyższym - lampka X3 bez problemu łączy się z licznikiem – parowanie odbywa się szybko i „na zawsze”, więc nie dokłada nam wiele zachodu w codziennym użytkowaniu. Po sparowaniu z komputerem, który nawiguje nas po wcześniej ustalonej trasie, lampa automatycznie i z wyprzedzeniem zaczyna sygnalizować nasz zamiar skrętu, a przy wytracaniu prędkości zaczyna sygnalizować „stop”. Generalnie to działa - lampa sparowana z nawigującym licznikiem faktycznie uruchamia tryby kierunkowskazów i robi to z bardzo dużym wyprzedzeniem (kilkudziesięciu metrów przed zaplanowanym w nawigacji skrętem). Czasem wydawało nam się, że sygnalizacja skrętu odbywa się wręcz za wcześnie. Także w trybie pracy z nawigacją lampka Meilana ma tendencje do przechodzenia w tryb sygnalizacji "stop" - nie wiemy z czego to wynika, może po prostu z opóźnień na linii smartfon z nawigacją - licznik - lampka. Tak więc inteligentne funkcje w Meilanie działają, ale podobnie jak w przypadku czujnika ruchu - zdarzają się tu niechciane zachowania lampy.

Pamiętajmy jednak, że funkcja kierunkowskazów to jedynie dodatek do naszego sygnalizowania skrętu rękoma, także posiadanie lampy Meilana nie zwalnia nas z jazdy zgodnie z przepisami ruchu drogowego. 

 

 

 

 

Pozostałe wrażenia i ważne informacje

Co jest najważniejsze – lampa Meilan X3 jest w ruchu drogowym naprawdę widoczna, za sprawą jej dużych rozmiarów i mocnego snopu światła. Warto zadbać o nachylenie jej pod odpowiednim kątem, żeby nie oślepiała kierowców – mocowanie lampy pozwala na dokładne wyregulowanie jej kąta świecenia. Z dodatkowymi funkcjami – laserowego znacznika przestrzeni dookoła nas, kierunkowskazów czy sygnalizowania manerwu „stop” uznajemy ją też za jeszcze bardziej bezpieczną, niż oświetlenie standardowe. Mamy tu po prostu więcej ciekawych funkcji, które może nie są niezbędne, stanowią raczej ciekawy „bajer”, ale są i działają. 

Lampkę ładujemy przez port USB – akumulator pozwala na około 4h ciągłej pracy i około 8h pracy w trybie migającym, jednak przy sparowaniu z nawigacją i przy działającym połączeniu Bluetooth ten czas pracy może się nieco skrócić. 

 

 

 

 

Nie mamy zastrzeżeń co do solidności wykonania lampy – posiada ona dobrze spasowaną obudowę, która sprawia wrażenie solidnej. Podobnie z wszelkimi przyciskami (także na pilocie) – działają dobrze i bez zastrzeżeń. Sama lampka posiada stopień wodoodporności IPX6.

Cenę 190 zł uważamy za uzasadnioną, biorąc pod uwagę ogólne wrażenia z używania, oferowaną moc i opisywany przepych funkcjonalności. Ortodoksyjni szosowcy i kolarze, dla których rozmiar i masa każdego dodatku mocowanego do roweru ma znaczenie, pewnie przejdą obok Meilana zupełnie obojętnie. Jesteśmy jednak przekonani, że Meilan X3 znajdzie też swoich zwolenników, dla których design tej lampki będzie fajnym dopełnieniem ich commuterskiego pomykacza. 

Strona dystrybutora: revolttech.pl

Podobne artykuły