Test: Lekkie torebki SKS-Germany z serii Race i Urban

Sprawdź nasze wrażenia z testów nowych torebek SKS-Germany: Race Frame Bag i Saddle Bag S, a także Urban Toptube Bag i Stem Bag.

Drukuj

SKS-Germany wprowadził do oferty linię nowych torebek o ciekawej konstrukcji i dużej wszechstronności. Spośród bogatej kolekcji nam udało się sprawdzić kilka z nich, które idealnie nadają się do gravela, na szosę oraz do jazdy rekreacyjnej. Poznajcie nasze wrażenia!

SKS-Germany to znany specjalista od błotników, pompek, a także sakw i torebek, którego oferta dosłownie kipi mnogością różnych propozycji mających perfekcyjnie trafić w potrzeby każdego rowerzysty. To jednak nie koniec, bo poza wyżej wymienionymi obszarami – gdzie niemiecka marka jest naprawdę jedną z najmocniejszych na rynku – SKS ma w swojej ofercie również wiele innych rodzajów produktów. Wszystko co znajdziemy pod ich szyldem w dużym skrócie można ująć słowem ,,akcesoria”, które pozwalają wyposażyć rower i siebie we wszelki potrzebny ekwipunek. 

 

Wśród niedawno zaprezentowanych nowości SKS pokazał ciekawą linię torebek montowanych do roweru. W ofercie pojawiły się lekkie i kompaktowe produkty z trzech serii – Urban, Race i Trail. Urban to wszechstronne modele o sporych możliwościach ładunkowych, które dedykowane są do rowerów używanych w mieście, graveli i rekreacyjnych jednośladów. Seria Race to lekkie, aerodynamiczne i nieco mniejsze torebki przeznaczone do rowerów szosowych i wyścigowych graveli. Natomiast Trail to seria ze stabilniejszym systemem mocowania, skierowana do jazdy na MTB oraz przygodowego kręcenia na gravelach. 

 

 

 

 

Cechy wspólne nowych torebek SKS-Germany 

Do redakcji trafiły cztery torebki, choć warto mieć na uwadze, że nowości jest więcej. Można podejrzeć je na stronie internetowej SKS-Germany. W naszym wypadku konkretnie były to Race Frame Bag i Race Saddle Bag S, a także Urban Toptube Bag i Urban Stem Bag. Zanim przejdziemy do omówienia ich cech oraz podsumowania naszych wrażeń z jazdy, najpierw chcieliśmy przekazać Wam kilka spostrzeżeń, które dotyczą wszystkich modeli spośród testowanej czwórki. Przede wszystkim chcemy powiedzieć o wszechstronności, która jest nadrzędną cechą wspólną całej nowej serii. W zasadzie każda torebka – poza podsiodłowymi – może być mocowana w kilku miejscach i jej kształt oraz system mocowania jest na to przygotowany, a producent w instrukcji w przystępny sposób pokazuje gdzie i jak torebki mogą być zamontowane. To oczywiście ogromny plus, bo nie dość, że jeden produkt może spełnić nam kilka funkcji w zależności od potrzeby, to dodatkowo zwiększa to kompatybilność z większą liczbą typów i rozmiarów ram. Mało tego, sakwy z serii Urban mogą być mocowane za pomocą dołączonych rzepów lub przykręcone na stałe do ramy. Wszystkie torebki Urban, które mieliśmy okazję sprawdzić mają taką opcję – można je przypiąć lub przykręcić do punktów mocowania na ramie. Fajnie! 

 

Ostatnią cechą wspólną są bardzo porządne paski na rzep, które były identyczne w każdej z naszych torebek. Są grube, mocne i długie. Należy je sobie samodzielnie dociąć pod indywidualne potrzeby i posiadaną ramę. Co ważne, po skróceniu nie mają tendencji do strzępienia się czy prucia. Dodatkowo mają miękką konstrukcję, która nie rysuje ramy. Na czas testów nawet nie okleiliśmy roweru i po jazdach odbywanych w normalnych warunkach lakier nie ma żadnych otarć. Oczywiście w ekstremalnym błocie z pewnością by powstały, ale naprawdę system mocowania SKS jest bardzo delikatny dla ramy! Teraz przejdźmy do szczegółów. 

 

 

 

 

Torebki SKS-Germany serii Race

Torebki serii Race wyróżniają się bardzo lekką konstrukcją i cienkim, ale naprawdę sztywnym materiałem o dość śliskiej strukturze. Liczby prezentują się świetnie. Race Frame Bag z przyciętymi paskami realnie waży 84 gramy, a podsiodłówka jest nawet lżejsza, konkretnie o kolejne 5 gramów. Do tego zastosowany materiał jest bardzo łatwy do czyszczenia, bo zachowuje się mniej więcej tak jak kurtka przeciwdeszczowa. Po prostu przecieramy go szmatką i gotowe. Naprawdę łatwo utrzymać torebki Race w czystości. Warto dodać, że są one odporne na wodę. Nie nurkowaliśmy z nimi pod wodą, ale deszcz im niestraszny. Zresztą producent podaje, że nie tylko Race, ale również bardziej porowata seria Urban też jest odporna na wodę.

 

Pokłosiem lekkiej, ale sztywnej konstrukcji jest mała elastyczność ścianek testowanych torebek Race. Ciężko jest więc napakować je ponad ich deklarowaną wielkość, bo całość jest po prostu sztywna i niechętnie poddaje się takiemu upychaniu na siłę. Ma to też mały minus w przypadku tylnej torebki, czyli Race Saddle Bag S, ponieważ ciężko jest do niej wkładać i wyciągać rzeczy. W zasadzie trzeba ją zdjąć, żeby wygodnie to zrobić. Tu elastyczność jest naprawdę minimalna. W przypadku torebki na ramę nie ma tego problemu, ponieważ mamy zamek na całej długości, który otwiera nam wielkie wejście do jej wnętrza.

 

 
 

 

 

Torebka podsiodłowa Race Saddle Bag S ma 0,4 litra pojemności (w ofercie jest też L - 750 ml) i w praktyce mieści dwie duże dętki do gravela, łyżki i multitoola, ale cała konstrukcja torebki jest sztywna, więc upchanie tych rzeczy wymaga nieco siły i odpowiedniego ułożenia. Warto dętki pozwijać sobie w kształt dopasowany do formy samego SKS’a Race Saddle Bag’a. Gdy całość jest spakowana pozostaje już tylko jazda i tu wszystko funkcjonuje bez żadnych problemów. System mocowania na dwa rzepy, w którym jeden oplata całą torebkę i pręty siodełka, a drugi sztycę jest super stabilny. Podczas jazdy Race Saddle Bag się nie przekręca, nie telepie i nie przeszkadza. Działa idealnie. Warto jeszcze dodać, że w środku są dodatkowe kieszonki na organizację bagażu, a na zewnątrz znajduje się uchwyt na tylną lampkę.

 

 
 

 

 

Z kolei torebka Race Frame Bag może być mocowana w aż trzech punktach. Przede wszystkim tradycyjnie, czyli w głównym trójkącie ramy z przodu – u zbiegu główki i rury górnej. Natomiast również możemy ją założyć u zbiegu podsiodłówki z górną rurą. Ewentualnie da się ją założyć także do sztycy i siodła. Naszym zdaniem pierwsza lokalizacja jest najlepsza z punktu widzenia aerodynamiki i z niego korzystaliśmy najchętniej, ale warto podkreślić, że w każdym z trzech powyższych miejsc torebka używa trzypunktowego systemu mocowania i pozostaje stabilna. Dodatkowo jest na tyle smukła, że nigdy nie przeszkadza w jeździe. Nie obijamy się o nią kolanami, czy czymkolwiek innym. Frame Bag jest malutka, nie wystaje poza obrys ramy i po prostu nie wadzi podczas jazdy. Mieści dokładnie 0,65 litra, czyli sporo jedzenia, albo niezbędne akcesoria i powerbank, czy choćby zwiniętą kamizelkę i rękawki. Niezależnie co do niej zabierzemy, możemy mieć spokój o łatwy dostęp, ponieważ zamek jest na całej długości i łatwo obsługuje się go nawet podczas jazdy. Nie ma tu wprawdzie dedykowanego otworu na kabel, ale zawsze można wyprowadzić go uchylając minimalnie zamek główny. Mocowanie jest super stabilne i bezpieczne dla lakieru ramy. Świetnie trzyma się na swoim miejscu, nawet podczas agresywnej jazdy na gravelu. 

 

 

 

 

Naszym zdaniem taki zestaw, jaki mieliśmy okazję testować, to idealny kompan na dłuższe wyścigi lub wycieczki w dynamicznym tempie. Do tyłu można wrzucić dwie dętki, łyżki i multitoola, a do Frame Bag pompkę, naboje, szydło i dodatkowe jedzenie, czyli to co warto mieć zawsze na szybko pod ręką. Resztę zmieścicie w kieszonkach koszulki i w ten sposób  można naprawdę wygodnie i stylowo obsłużyć testowanym zestawem długie trasy. Celowo piszemy stylowo, ponieważ torebki Race naprawdę świetnie wyglądają, nie odstają na boki i prezentują się bojowo oraz aerodynamicznie. Warto dodać, że mają też odblaskowe logo.

 

 

 

 

Torebki SKS-Germany serii Urban

Modele z linii Urban bardzo szybko zdradzają swoje mniej sportowe – a już na pewno nie wyścigowe – przeznaczenie. Przede wszystkim są wyraźnie większe, do tego zostały wykonane z bardziej miękkiego i bardziej elastycznego materiału, a poza tym – co najważniejsze – pomieszczą więcej bagażu. Dzięki temu możemy spakować do nich sporo rzeczy, ale podczas jazdy będziemy niekiedy trącać o torebki kolanem, czy dłonią. To normalne i całkowicie obojętne przy jeździe rekreacyjnej, ale w trudnym technicznie terenie, czy podczas sportowej jazdy ze sprintami na stojąco może przeszkadzać. Oczywiście nie jest to wada toreb, ale po prostu wskazujemy, że ich przeznaczenie jest jasne i nie ma co kombinować. Bardzo podoba nam się podwójny system montażu, który występuje w obu testowanych przez nas torebkach. Można przypiąć je paskami na rzepy (identycznymi jak w serii Race) lub przykręcić śrubkami do mocowań na ramie. Akcesoria niezbędne do obu tych systemów są w zestawie i przyznamy, że oba są naprawdę stabilne. Podczas jazdy Urban’om nie brak stabilności, do ostrej jazdy w terenie są po prostu nieco za duże. Za to świetnie spiszą się jako torebki na wycieczki. 

 

 
 

 

 

Urban Top Tube Bag ma 0,6 litra pojemności i zamek na całej długości. Można założyć ją zgodnie z nazwą, czyli na górze rury górnej głównego trójkąta lub w miejscu koszyka na bidon, gdzie fajnie będzie trzymać się dzięki mocowaniu śrubami. Warto zaznaczyć, że jest tutaj dodatkowy otwór do wyprowadzenia kabla ładowania, a sama torebka dobrze utrzymuje większe ciężary, czyli np. powerbank zestawiony z innymi rzeczami. Początkowo baliśmy się, że miękkie ścianki będą słabo utrzymywały bagaż, ale niezależnie od tego, czy przewoziliśmy tam samo jedzenie, czy jakieś cięższe akcesoria to całość dobrze spisywała się nawet na dziurawych trasach. Do tego samo operowanie zamkiem jest banalne, podobnie zresztą jak sam montaż. 

 

 
 

 

 

Ostatnią torebką, która do nas trafiła, jest Urban Stem Bag, czyli popularne rozwiązanie do mocowania na mostek, gdzie możemy trzymać dodatkowy bidon lub jedzenie. W tym wypadku mamy więcej możliwości, bowiem ta torebka może również być założona w miejsce obu koszyków na bidon w głównym trójkącie ramy lub pod siodełkiem. W zestawie są trzy mocne i stabilne rzepy oraz płytka do przykręcenia śrubami do ramy. To nie koniec ciekawostek, ponieważ poza 1,25 litra pojemności komory głównej, mamy tu jeszcze dwie małe kieszonki po bokach oraz uchwyty do zaczepienia dodatkowych rzeczy. Duża pojemność Stem Bag otwiera możliwości do włożenia tu np. zwykłej dużej butelki z napojami lub zapięcia rowerowego, czy dowolnej innej dużej rzeczy. To najmniej sportowa z testowanych toreb, ale najbardziej pojemna i dająca się zamontować w aż czterech miejscach. Mimo dużych gabarytów jest porządnie usztywniona i dobrze upięta rzepami pozwala komfortowo jeździć po wertepach. Praktycznym dodatkiem są odblaskowe wstawki oraz pasek naramienny (jest w zestawie), który umożliwia zrobienie z tej sakwy torby na ramię. 

 

 
 

 

 

Ceny:

  • SKS-Germany Race Frame Bag - 139 PLN
  • SKS-Germany Race Saddle Bag S - 115 PLN
  • SKS-Germany Urban Toptube Bag - 115 PLN
  • SKS-Germany Urban Stem Bag - 179 PLN

 

Strona producenta: www.sks-germany.com

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj