Spis treści:
BBB w szerokiej gamie swoich akcesoriów posiada wiele zróżnicowanych torebek podsiodłowych, a także większych rekreacyjnych sakw, czy bardziej sportowych toreb biekpackingowych. Wśród nich ciekawie prezentują się modele z serii Seal, które są wykonane z tkaniny 600D TPU coated Nylon, mają klejone szwy i uszczelnione zamki, dzięki czemu są odporne na wodę i stanowią dobrą propozycję na deszczowe wycieczki, czy treningi. To typowe modele o bikepackingowym charakterze, czyli kompaktowe, lekkie i montowane do roweru ,,na szybko” torby, bez potrzeby używania żadnych narzędzi i bez konieczności posiadania bagażnika, czy dedykowanych uchwytów montażowych.
Na redakcyjne testy trafiły do nas trzy modele. Konkretnie były to: średniej wielkości torebka podsiodłowa BBB Sealpack, torba na górną rurę BBB Sealtank M oraz torba na ramę BBB Sealmate M. Testowany przez nas zestaw to relatywnie małe torby, idealne aby zabrać ze sobą ekwipunek potrzebny na całodzienną wycieczkę rowerową lub mogące być częścią zestawu toreb na nieco dłuższą bikepackingową wyprawę ,,na lekko”. Warto jednak zauważyć, że nasze produkty to modele oznaczone literą M, a dostępne są również warianty L o większej pojemności. Od razu dodamy, że poza samą przestrzenią ładunkową, podczas zakupów warto brać pod uwagę również posiadany rozmiar ramy. Idealnie, aby każda z toreb na ramę wchodziła możliwie ,,na styk”, ponieważ to zawsze stabilizuje dodatkowo bagaż i przy okazji wygląda o wiele bardziej estetycznie, niż źle dopasowany do danej ramy model.
BBB Sealpack / BSB-61
Torebka podsiodłowa Sealpack to średniej wielkości model, którego pojemność wynosi 650 ml. Najbardziej wyróżniającą się cechą jest tu system mocowania. Mamy plastikowy uchwyt w kształcie litery T, który zaczepiamy za pręty siodła i mało standardowy patent – gumowe zapięcie do sztycy, w zasadzie identyczne, jakie spotkamy w lampkach. Rozwiązanie spisuje się jednak bardzo dobrze. Zakładanie, czy ściąganie torebki jest bardzo łatwe i szybkie, a stabilność podczas jazdy absolutnie wzorowa. Nie mniej ciekawy jest też kształt torebki. Z jednej strony jest ona spora, to w końcu wyraźnie ponad pół litra, a z drugiej nie wygląda na dużą. To zasługa specyficznego wyprofilowania. BSB-61 jest długa, ale nie szeroka na boki, ani nie odstająca od siodła do tyłu, całość po prostu schodzi mocno w dół sztycy. Wygląda to naprawdę kompaktowo, jak na 650 ml.
Do tego zastosowano bardzo długi zamek, który ułatwia wkładanie i wyciąganie ,,bagażu”, bowiem otwór robi się bardzo szeroki. Trochę nie podoba nam się, że plastikowy uchwyt T od środka ma dość ostre krawędzie. Trzeba zadbać, aby zapasowe dętki były dobrze zabezpieczone i przypadkiem nie przecięły się podczas jazdy. My polecamy trzymanie ich w folii, to ogólnie dobra praktyka, którą zawsze stosujemy, więc realnie nic to dla nas nie zmienia, choć po prostu trzeba na ten element uważać. Poza tym przestrzeni jest dużo i jest ona ustawna. Spokojnie można tu włożyć dwie lekkie dętki do MTB, czy gravela, łyżki, multitoola, a pewnie gdyby całość mocniej rozbić to jeszcze pompkę Co2. Miejsca jest naprawdę sporo, a przy tym Sealpack prezentuje się na tyle sportowo, że spokojne może trafić do wyścigowej szosy czy gravela i dobrze się tam prezentować.
BBB Sealtank / BSB-62M
Kolejny produkt, z którym mieliśmy okazję jeździć to mała torebka na górną rurę, która może być mocowana do ramy za pomocą małych pasków lub przykręcana, gdy rower posiada tam otwory montażowe. W naszym wypadku jeździliśmy w wariancie z rzepami, których w tym rozwiązaniu jest 3 sztuki. Dwa obejmują rurę górną, a trzeci pasek zapinany jest pod mostkiem. Idealnie jakby mieć tam choćby ze dwa centymetry podkładek. W naszym wypadku był jeden centymetr, a sam mostek miał mocno ujemny kąt i ten rzep wchodził tam już mocno na styk. Jeżeli chodzi o regulacje, to rzepy od spodu torebki można wsunąć w kilku punktach, więc jest opcja precyzyjnego doregulowania do swojej ramy lub aby zgrać się mocowaniami z drugą sakwą, która jest w ramie. Same paski nie są zbyt grube, ale Sealtank M ma 550 ml, więc to na tyle mały i lekki ładunek, że nie nie zaobserwowaliśmy, aby to mocowanie nie radziło sobie w trasie. Stabilność jest wystarczająca, czasem torebka przekrzywiała się przez uderzenie nogą, miało to miejsce głównie na postojach, ale było to rzadkie zjawisko, a samo skrzywienie minimalne.
Ogólna stabilność jest ok, bo poza samym 3-punktowym mocowaniem dół jest dodatkowo podgumowany. Na górze mamy długi zamek, który jest solidnej jakości i bez problemów można obsługiwać go podczas jazdy. Otwieranie i zamykanie, by sięgnąć po jedzenie, czy inny ekwipunek jest bardzo łatwe. Nam podoba się również jej kompaktowy wygląd, nie jest wielka przez co nie odbiera gravelowi czy szosie sportowego sznytu. Do środka spokojnie da się zmieścić to, co warto mieć bezpośrednio pod ręką na trasie – np. szydło, pompkę Co2 i 4 spore batony. Oczywiście kombinacja bagażu jest dowolna, ale chcemy zobrazować, co tam swobodnie wchodzi. Warto dodać, że nie ma wyjścia na kabel, jeśli ktoś chce go tam wprowadzić, to trzeba dokonać tego przez uchylony zamek.
BBB Sealmate / BSB-65M
Największą torbą w naszym zestawie była Sealmate, która jest mocowana pod ramę i ma aż 2 litry pojemności. To dużo i można ją traktować albo jako model już na dłuższą wyprawę, albo jako torebkę na jednodniowe wypady, gdy mam duże potrzeby w zakresie zabrania większej ilości rzeczy. Tu BBB zastosowało kilka użytecznych rozwiązań, które zdecydowanie mogą się przydać w trakcie jazdy.
Po pierwsze zamek do komory głównej (po prawej stronie torby) puszczono przez cały bok, a to daje bardzo wygodny i nieskrępowany dostęp do zawartości. Dość sztywne boki sakwy sprawiają, że obsługa zamka jest płynna i możliwa do wykonania jedną ręką nawet podczas jazdy. Długodystansowcy ucieszą się z kolejnego użytecznego rozwiązania, czyli przygotowanego otworu pod wyprowadzenie kabla np. do ładowania smartfona czy komputera GPS. Trzecim patentem, który przyda się, gdy mamy niepełną sakwę, a chcemy ustabilizować bagaż, jest zintegrowana elastyczna gumka na dnie Sealmate’a. Ostatnie warte wspomnienia rozwiązanie to sucha kieszeń po lewej stronie torby. Mamy tam dodatkowo uszczelnioną przegrodę, gdzie możemy trzymać dokumenty, pieniądze i inne cenne rzeczy, ale raczej już nie telefon, bowiem współczesne duże smartfony raczej będzie ciężko tam upchnąć.
Mamy natomiast uwagę do przyszłych nabywców, aby dobrze dobrać sakwę do posiadanego kształtu i rozmiaru ramy. Pole do wyboru daje fakt, że poza testowaną M-ką dostępny jest z też rozmiar L. W naszym wypadku przy ramie XL z dużym głównym trójkątem sakwa nie dolegała idealnie do dolnej rury i widać to na dolnym rzepie (na zdjęciach). Nie wpływało to szczególnie negatywnie na stabilność podczas jazdy, ale wizualnie widywaliśmy wiele lepiej pasujących do tej ramy toreb. To kwestia mocno indywidualna i dlatego torbę wypada po prostu przymierzyć do roweru przed zakupem. Warto dodać, że w tym modelu zarówno ilość i grubość podgumowanych fragmentów oraz jakość pasków koresponduje z większymi gabarytami, jak i potencjalnie wyższą masą ładunku, jaki tu zapakujemy. Dzięki temu podczas jazdy całość pewnie trzymała się na swoim miejscu. Swego rodzaju ograniczeniem, szczególnie przy małych ramach lub osobach, które pedałują z kolanami mocno przy ramie, może być szerokość tej sakwy. Jest ona spora, choć akurat w przypadku naszego testera i dużej ramy problem całkowicie nie występował, ale mamy doświadczenia, że przy małych rozmiarach rowerów może być to kłopotliwe.
Co jeszcze warto wiedzieć?
Ogólne wrażenia pozostają jednak dobre, wszystkie trzy sakwy są ładnie wykonane, ustawne i łatwe w zakładaniu oraz standardowej obsłudze w jeździe. Deszcz nie jest w stanie ich sforsować, a rama nie rysuje się od wożenia na niej toreb. Oczywiście do jazdy w deszczu i błocie warto ją okleić, ponieważ zawsze drobinki piasku i ziemi rysują lakier, jednak w suchych warunkach można bez obaw zamontować torby BBB bezpośrednio na rower bez zabezpieczeń.
Dystrybucja w Polsce: www.larix.com.pl










