Jaka bielizna na rower?

Podpowiadamy, jaką bieliznę na rower wybrać?

Assos Mille GT (2020) Michał Kuczyński

Pod pojęciem bielizny kryje się cała pierwsza warstwa odzieży, którą nosimy na ciele. Choć na pozór ta część garderoby wydaje się jedynie dodatkiem, to faktycznie, właśnie ona pełni kluczową rolę dla naszej wygody i komfortu termicznego podczas jazdy na rowerze.

Zwykle koncentrujemy się na tym, co widoczne, a totalnie zapominamy o istotności rzeczy, których nie widać gołym okiem. Właśnie tak, bardzo często, sprawy się mają z kwestią tzw. warstwy pierwszej (base layer). To oczywiście błąd. Dobra bielizna na rower to podstawa skutecznej termoregulacji w trakcie jazdy na rowerze. Ponieważ ta część garderoby ma bezpośredni kontakt ze skórą, to właśnie ona wpływa w największym stopniu na nasz komfort termiczny, odprowadzanie ciepła, wygodę w kontakcie ze skórą (nie ocieranie itp.) oraz na kwestie higieniczne. Poza tym, nawet najlepsza kurtka rowerowa nie będzie w stanie ,,pracować” we właściwy sposób, jeżeli cały proces oddychania odzieży zaburzymy już u podstaw, czyli przez wybór złej bielizny. 

Nim przejdziemy do konkretów, warto jeszcze dodać, że w skład sportowej bielizny na rower wchodzą 3 elementy (u kobiet oczywiście 4, ponieważ dochodzi jeszcze biustonosz). Najbardziej istotnym z nich, z punktu widzenia komfortu i efektywności naszej jazdy, jest oczywiście bielizna termoaktywna na górną część ciała. Wariant z długim rękawem na zimne pory roku, albo koszulka z krótkim rękawkiem czy bezrękawnik na ciepłe dni. Drugim składnikiem bielizny rowerowej są skarpety, naturalnie dostosowane grubością (i czasem wysokością) do pory roku. Ostatnim elementem bielizny rowerzysty mogą być specjalne majtki lub kalesony. Celowo piszemy ,,mogą”, ponieważ zaawansowani rowerzyści nie korzystają z tego typu dodatków. Fakt, że wkładka w spodniach musi przylegać bezpośrednio do skóry eliminuje możliwość zakładania na krocze termoaktywnych majtek lub kalesonów. Kolarze zwyczajnie dostosowują do temperatury na zewnątrz odpowiednie spodnie i nie stosują dodatkowych warstw pod spód. 

 

Zobacz również:

 

 

Trzeba jednak wspomnieć, że na rynku funkcjonują specjalne majtki rowerowe z wkładką, które można stosować jako bieliznę pod zwykłe sportowe spodnie. Tego typu produkty są zazwyczaj oferowane w jednej wersji, wentylowanej pod kątem letnich dni. Natomiast, aby się docieplić można między nie, a spodnie zewnętrzne zastosować sportowe kalesony termoaktywne, które będą cechowały się dobrą oddychalnością. Podobnie sprawa się ma w przypadku kolarzy, którzy preferują długie spodnie zimowe bez wkładki. Na bardzo mroźne jazdy można rozważyć zestaw, w którym jako warstwę pierwszą nosimy kolarskie krótkie spodenki z wkładką, jako warstwę drugą kalesony, natomiast jako warstwę zewnętrzną długie spodnie rowerowe bez wkładki. Segment majtek i kalesonów, które są możliwe do użycia na rowerze jest jednak daleki od ideału, na pewno nie są to najlepsze i typowo rowerowe rozwiązania, stąd o nich tylko krótko wspominamy. W tym materiale pomijamy też typowo kobiecy temat biustonoszy do jazdy na rowerze - kluczowych dla ich komfortu. Zajmiemy się natomiast bielizną termoaktywną na górną część ciała oraz skarpetami. 

Bielizna termoaktywna na rower

 

 

Mówiąc bielizna na rower najczęściej mamy na myśli koszulkę z długim rękawem, modele z krótkimi rękawami lub bezrękawniki na najcieplejsze dni. Ogólna zasada, która rządzi rowerową warstwą pierwszą, to fakt, że jest (musi być) to bielizna termoaktywna. W skrócie oznacza to tyle, że została zrobiona z materiałów, które odprowadzają pot i nadmiar wilgoci, w celu utrzymania suchości naszego ciała w trakcie wysiłku fizycznego. Niezależnie więc, czy jest to odzież termiczna (ogrzewająca), czy wręcz przeciwnie, została przygotowana do używania latem, to cechą wspólną jest właśnie termoaktywność. To bardzo istotne, bo w trakcie jazdy mamy w zasadzie gwarancję pocenia się, a nie ma nic bardziej wychładzającego i nieprzyjemnego, niż przewiewanie odzieży, gdy jesteśmy cali mokrzy. Wspomnianą termoaktywność najczęściej uzyskuje się za sprawą zastosowania odpowiedniej mieszanki sztucznych materiałów - m.in. poliestru, poliamidu, elastanu. Na koniec warto jeszcze dodać, że niebagatelną rolę w użytkowaniu ma też aspekt higieniczny, wiele modeli ma różne ,,antybakteryjne technologie”, choćby zastosowanie jonów srebra w składzie, które ograniczają przykry zapach. To istotne w chwilach, gdy chcemy stanąć na postój i pójść do kawiarni, czy w przypadku osób, które dojeżdżają rowerem do pracy. Dla tego typu użytkowników te cechy są szczególnie istotne. Choć należy mieć na uwadze, że im więcej cykli prania, czyli im odzież starsza, tym gorzej działają jej ,,antybakteryjność” oraz ,,termoaktywność”. Mimo, że wizualnie często nasza bielizna wygląda nadal świetnie, to jej działanie z czasem zwyczajnie zaczyna szwankować. 

Typy bielizny rowerowej

 

 

W ogólnym ujęciu można wyróżnić 4 typy rowerowych koszulek termoaktywnych. Na zimę dedykowane są modele termiczne, czyli cechujące się właściwościami ogrzewajacymi. Są grubsze, powinny mieć wysoki kołnierz (jak golf) i zapewniają nam odpowiednie ogrzewanie w zimowe dni. Dobra bielizna na zimę w zestawie z ciepłą kurtką rowerową pozwala spokojnie jeździć przy znacznie ujemnych temperaturach. Wśród modeli ogrzewających możemy znaleźć różne ciekawe rozwiązania, np. modele z dodatkiem wełny merynosa. Warto z nich korzystać, zwykle producenci (szczególnie Ci renomowani) potrafią zaoferować rewelacyjne parametry ogrzewania i oddychalności w produkcie, który totalnie nie krępuje ruchów i wydaje się być lekki, niczym wiosenna bielizna. Wśród zimowych modeli występuje spore zróżnicowanie w kontekście ,,grubości” i stopnia ocieplenia. Warto mieć w szafie minimum dwa modele. Jeden na zakres od 0 do około 5-7 stopni Celsjusza, a drugi na mrozy.  

Kolejny typ to wiosenna bielizna termoaktywna, która najczęściej występuje w dwóch wariantach. Z długim rękawem oraz identyczna, tyle że z krótkim. Do wyboru w zależności od naszych potrzeb oraz tego, co zakładamy na nią. Te modele zwykle cechują się znacznie lżejszą konstrukcją, ale nadal są gęsto utkane i mimo braku podbicia (ocieplenia) są dosyć ciepłe. Oczywiście - w zależności od tego, czy to model bardziej na +14, czy raczej poniżej 10 stopni - różnić będzie się w nich okolica szyi. Standardowo, z kolarskiego doświadczenia dodamy, że warto mieć w szafie wariant z długim rękawem, który ma niską stójkę (kołnierz półgolf) na zakres od około 8 do 12 stopni Celsjusza, który można stosować pod cienką bluzą kolarską, natomiast na cieplejsze lub bardziej sportowe jazdy lepiej zda się wariant z krótkim rękawem. 

 

 

Następnym typem bielizny są lekkie i cienkie modele na lato, które zapewniają doskonałą termoregulację i utrzymują w suchości nasze ciało. Sprawdzają się w zakresie od około 18 - 20 do 26 - 28 stopni Celsjusza. Gwarantują lepszą izolację, gdy trafimy na dłuższy zjazd czy jakiś zacieniony odcinek. Poza tym, chronią ciało od drażnienia (np. sutków) przez szelki spodni, a przede wszystkim wspomagają oddychanie naszej odzieży wierzchniej. 

Ostatnim typem warstwy pierwszej są siatkowe bezrękawniki na upały. Choć pozornie w gorące dni chciałoby się zdjąć z siebie jak najwięcej warstw, to faktycznie taka ,,siatka” noszona pod kolarską koszulką wspomaga termoregulację i poprawia chłodzenie ciała. Dodatkowo, utrzymuje je w suchości, co przydaje się, gdy jesteśmy w górach i czekają nas długie zjazdy. 

Krój i dopasowanie

Założenie jest jedno - im bielizna będzie bliżej ciała, tym lepiej będzie spełniała swoją funkcję. Do prawidłowego funkcjonowania musi mieć kontakt ze skórą. Stąd zawsze szukajmy modeli możliwie dopasowanych do ciała, ale nie przesadzajmy ze zbytnim opinamiem. Ma przylegać, a nie uciskać i powodować dyskomfort. To czasem trudne do osiągnięcia, szczególnie w modelach o mniejszej elastyczności. Niektóre firmy przygotowują swoją bieliznę specjalnie pod kątem kolarskiego zastosowania, warto sięgać po takowe, bo ich krój uwzględnia pochyloną sylwetkę. Ma wtedy przedłużony tył i skrócony przód. Choć spokojnie można decydować się po uniwersalne koszulki termoaktywne od renomowanych firm. Grunt to przymiarka i dopasowanie właściwego rozmiaru. Producenci oczywiście w każdym segmencie rowerowej bielizny rozróżniają kroje i rozmiarówkę osobno dla mężczyzn oraz kobiet. 

Skarpety

 

 

Rynek skarpet jest również mocno rozbudowany. W zasadzie jednak można podzielić go na dwa segmenty - letni i zimowy. Te pierwsze występują jeszcze w kilku wersjach. Stopkach, bądź niskich (tuż za kostkę), wyższych (około 12 cm) i modnych obecnie super długich, które sięgają do połowy łydki. Wysokość wybierać należy wg osobistych preferencji. Wszystkie mają super lekką konstrukcję i niezależnie od wysokości po prostu świetnie oddychają. Natomiast modele zimowe są znacznie grubsze i wyraźnie izolują stopy od chłodu. Tutaj warto decydować się na modele jak najwyższe, bo stanowią wówczas dodatkową ochronę dla nóg. Zwykle membrana w spodniach zimowych kończy się nieco poniżej kolan, warto więc aby odcinek środka i dołu piszczeli sprawnie chroniła dodatkowa warstwa, czyli właśnie skarpeta. Wśród skarpetek kolarskich na zimę również znajdziemy szereg ciekawych rozwiązań, jak choćby wspomnianą już wcześniej wełnę Merino. Warto korzystać z tych ,,patentów”, gdyż potrafią znacznie ułatwić zimowe kolarskie jazdy. 

Co na rynku?

Oferta bielizny rowerowej na rynku jest bardzo duża, na kolejnej stronie przygotowaliśmy przegląd przykładowych modeli, które są reprezentantami poszczególnych typów opisywanych w artykule.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły