Jakie błotniki do roweru?

Sprawdź, na co zwrócić uwagę podczas zakupu błotników do roweru? Jakie warianty i modele znajdziemy na naszym rynku oraz które pasują do określonych typów rowerów?

SKS-Germany NIGHTBLADE Michał Kuczyński

Jazda na rowerze w deszczu nie należy do przyjemnych. O ile latem jedynie solidnie zmokniemy podczas takiej przejażdżki, zimą możemy się dodatkowo poważnie wyziębić. Rozwiązaniem są oczywiście błotniki, które w znaczący sposób pomagają zniwelować dyskomfort związany z jazdą po mokrej nawierzchni.

Błotniki w rowerze pełnią dwie funkcje. Po pierwsze chronią nas i część naszego roweru przed wodą oraz błotem lecącymi spod kół, a po drugie zabezpieczają naszych towarzyszy przed zachlapaniem syfem lecącym spod kół naszego roweru. Stanowią obowiązkowy element wyposażenia w rowerach użytkowych, które służą nam do codziennego transportu. Przy commutingu to po prostu absolutny ,,must have”. Bez nich nie warto też pojawiać się na szosowym treningu w grupie, gdy pogoda jest deszczowa. Zalejemy wodą każdego, kto pojawi się za nami. W przypadku pozostałych typów rowerów, nazwijmy je rekreacyjnych, na które przebieramy się w zmienny sportowy strój nie są koniecznością, bo nawet jeśli się ubrudzimy i tak wypierzemy odzież po jeździe. Jeśli jednak przyjdzie nam kręcić w deszczu zyskamy szereg korzyści jadąc z błotnikami. Nie przemoczymy odzieży, co w konsekwencji może doprowadzić do wychłodzenia, a jazda będzie ogólnie bardziej komfortowa. Poza tym dobry błotnik przedni dodatkowo ochroni nasze oczy przed zachlapaniem, co poprawia jakość i bezpieczeństwo jazdy.

Podczas użytkowania roweru jako środka transportu błotniki rowerowe zagwarantują nam, że do pracy dotrzemy względnie czyści, a w przypadku rekreacyjno-sportowej jazdy mogą uratować nam trening, a tak naprawdę tyłek, który najmocniej oberwie, jeżeli nie postaramy się o jego odpowiednią ochronę w deszczowe dni. Niezależnie od sposobu wykorzystania roweru, jazda w mokrych i wyziębiających nas rzeczach nie należy do przyjemnych, o czym wiedzą amatorzy rowerów. Podróżując w takich warunkach łatwo nabawić się choroby, która później skutecznie wyeliminuje nas z kolejnych wypadów lub treningów. Oczywiste jest to, że nawet najlepsze błotniki nie uchronią nas całkowicie przed błotem i wodą, natomiast ich posiadanie znacząco zwiększy komfort jazdy w trudnych warunkach atmosferycznych. Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie odpowiednich błotników?

 

 

 

Typy błotników rowerowych

Na rynku funkcjonuje kilka typów błotników, które różnią się stopniem ochrony przed wodą, czasochłonnością i trudnością montażu, a także jego sposobem - część jest przystosowana do ram z otworami montażowymi na błotniki, a pozostałe zostały wymyślone do rowerów, które takowych mocowań są pozbawione. Na rynku dostępne są następujące, popularne typy błotników:

  • Błotniki pełne na drutach - najlepiej chroniące przed wodą, ponieważ kryją oponę na dużej części jej obwodu. Przy okazji mają bardzo stabilne mocowanie. Jeśli ktoś zamierza jeździć z nimi cały rok, to będzie najlepszy wybór. Sprawdzają się perfekcyjnie w rowerach miejskich, trekkingowych, crossowych oraz szosówkach endurance.
  • Plastikowe błotniki przykręcane, ale bez drutów - to uboższa wersja pełnych, klasycznych błotników, często spotykana jako opcja do tanich rowerów MTB. Nieźle chronią przed wodą, ale są mało stabilne i trzęsą się na wertepach. Montuje się je do otworów w ramie i amortyzatorze/widelcu.
  • Błotniki pełne z własnym mocowaniem - to konstrukcja, która naśladuje klasyczne pełne błotniki, ale mocowana za pomocą uchwytów z elastycznymi gumami bezpośrednio do ramy i widelca. To dobra opcja do wszelkich rowerów szosowych, gravelowych, przełajowych oraz fitness - tam, gdzie producent nie przewidział otworów montażowych pod błotniki.
  • Błotniki MTB z własnym mocowaniem - to opcja do rowerów górskich, które fabrycznie nie posiadają otworów montażowych. Najczęściej tylny mocowany jest do wspornika siodła (sztycy), natomiast przedni za sprawą różnych patentów daje się przypiąć do amortyzatora. Chronią w ograniczony sposób, ale dają radę przetrwać błotniste i deszczowe terenowe wycieczki. 
  • Błotniki typu ,,ass saver” -  superlekkie i pasujące praktycznie do każdego roweru błotniki zostały wykonane z cienkiego, odpowiednio wyprofilowanego plastiku. Zapewniają odczuwalną ochronę kolarza przed wodą, a ich największymi zaletami są minimalna masa, łatwość montażu i kompatybilność z niemal każdym rowerem.

 

Które błotniki wybrać?

Wybór odpowiednich błotników zależy głównie od posiadanego przez nas roweru. Głównym elementem ograniczającym pulę modeli do wyboru jest system montażu błotników jakim dysponuje nasza rama. Większość błotników przeznaczonych do rowerów turystycznych posiada mocowanie do tylnych widełek i widelca, dodatkowo z możliwością usztywnienia całej konstrukcji drutami po bokach, które stabilizują konstrukcję i zabezpieczają ją przed "lataniem na boki". W błotnikach szosowych, które możemy zamontować do naszego wyścigowego roweru, system montażu oparty jest zwykle na zaciskach mocowanych na tylnych widełkach i widelcu. Takie mocowanie jest wystarczające podczas jazdy w równym terenie i bez obawy możemy ruszać z takim zestawem na trening. Wśród modeli szosowych znajdziemy również modele pełniejsze, których mocowanie opiera się na poprzeczce hamulców szczękowych oraz stelażu, mocowanym w miejscu zacisku koła (np. Raceblade Long od SKS-Germany, jeden z popularniejszych modeli wśród szosowców trenujących zimą w niesprzyjającej aurze) - przykład w wideo poniżej.

 

 

 

Jeśli chodzi o ekspresowe w montażu błotniki tylne, to zdecydowanie najprościej zamontować błotnik do sztycy - takowe modele nie zawsze dają satysfakcjonującą ochronę przed wodą, ponieważ często przestrzeń pomiędzy kołem a błotnikiem jest zbyt duża, aby zatrzymać optymalną ilość wody, ale radzą sobie z ochroną pośladków oraz pleców. Równie wygodne i proste w obsłudze są ich przednie odpowiedniki, które zapewniają dobrą ochronę i można je ekspresowo zakładać oraz ściągać. Dla kolarzy szosowych i MTB z wyścigowym zacięciem, ciekawym rozwiązaniem będzie montaż tzw. ass-savera montowanego pod siodełko. Jest to doraźny środek ochrony w ciężkich warunkach, lecz możliwy do zastosowania podczas wyścigów. Więcej konkretnych wskazówek prezentujemy jednak w poradnikach dedykowanych błotnikom do poszczególnych typów rowerów - linki zanjdziecie na końcu artykułu. 

 

 

 

 

Jaki typ będzie najlepszy?

Zasada jest prosta - im większa część opony jest osłonięta oraz im bliżej opony znajduje się błotnik, tym lepszą zapewnia ochronę. Do tego musi być stabilny i nie telepać się na wertepach. To prosty przepis na idealne błotniki. Najlepszą ochronę przed brudem i wodą będą stanowiły pełne błotniki, które osłaniają koło na całym możliwym obwodzie. Taki dobór błotników możliwy będzie w rowerach miejskich, trekkingowych i szosowych, ponieważ nie będą używane w mocno błotnistych warunkach. Dla rowerów MTB i jazdy w błotnistym terenie, takie rozwiązanie nie zda egzaminu, ponieważ szybko dojdzie do zapchania przestrzeni pomiędzy oponą a błotnikiem.

 

 
 

 

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Przy wyborze odpowiednich błotników rowerowych należy zwrócić uwagę na przeznaczenie roweru, w którym będą one zamontowane. Czy będziemy chcieli korzystać z naszego roweru bez zamontowanych błotników, a zakładać je będziemy tylko w deszczowe dni? Jeżeli tak to powinniśmy skupić się na rozwiązaniach bardziej mobilnych, które nie przysporzą wielu problemów z ciągłym montażem i demontażem. Naszą uwagę skupilibyśmy wtedy na mini błotnikach montowanych pod siodełkiem lub przyczepianych do sztycy. Nie gwarantuje nam to najlepszej ochrony, ale z pewnością pomoże dłużej zachować suchość naszych ubrań. Jeżeli rower będzie cały czas stacjonował z zamontowanymi błotnikami skłaniamy się ku rozwiązaniom bardziej kompletnym - montowanym na stałe. Odpowiednich błotników należy szukać wśród tych, które gwarantują ochronę na jak największej powierzchni. Dodatkowy wysiłek przy montażu zostanie wynagrodzony wydłużonym komfortem jazdy w niesprzyjającej aurze.

 

 

 

Polecane przez redakcję

Z gąszczu rynkowych propozycji postanowiliśmy wyróżnić tym razem jeden produkt, który naszym zdaniem zasługuje na wyjątkową uwagę. Jak zwykle staraliśmy się przeanalizować różne cechy produktu. Co tym razem najmocniej rzuciło nam się w oczy?

 

 

SKS-Germany Edge AL 

Niemiecki producent jest zdecydowanym liderem rynku błotników rowerowych, a model Edge AL stanowi bodajże najbardziej solidny i jednocześnie uniwersalny zestaw błotników do kół 28". Błotniki mieliśmy okazję przetestować i zyskały nasze uznanie przede wszystkim stabilnością montażu oraz dużą skutecznością w zatrzymywaniu wody. Model Edge AL, jak sama nazwa wskazuje, wykonany został z aluminium i dedykowany jest do wszelkiego rodzaju rowerów typu trekking, cross, gravel oraz wybranych szosówek. Błotniki dostępne są w dwóch wersjach - do opon o szerokości maksymalnej 42 mm lub 50 mm. Na uwagę zasługują tu chociażby uchwyty montażowe, które umożliwiają łatwe i wygodne ustawienie długości prętów błotnika. Edge AL nie przysparzają problemów podczas jazdy, nie luzują się, nie obcierają - wystarczy raz je zamontować i możemy o nich zapomnieć (instrukcję montażu znajdziecie w filmie linkowanym nieco wyżej). Całkiem przy okazji Edge AL wyróżniają się też bardzo neutralnym designem.

  • Materiał: Aluminium
  • Czarny mat
  • Waga: 543 g (model 46)
  • Rozmiar koła: 28"
  • Do opon o szerokości: 42 mm (Edge AL 46) lub 50 mm (Edge AL 56)
  • Sprawdź też: Test: Błotniki SKS-Germany Edge AL 46
sks-germany.com Gdzie kupić?

 

 

Wybierz najlepszy model dla siebie

Poniżej prezentujemy linki do poradników, gdzie radzimy, jakie błotniki można zamontować do poszczególnych typów rowerów oraz które z nich sprawdzą się w nich najlepiej.

 

Zobacz również:

 

 

comments powered by Disqus

Podobne artykuły