Test: Buty MTB Shimano XC501

Testujemy nowe buty Shimano XC5, dedykowane głównie dla kolarzy górskich XC i maratończyków

Tomasz Makula

Shimano z roku na rok dopracowuje swoją ofertę butów kolarskich, które zresztą od dawna cieszą się dobrą sławą szczególnie wśród osób, dla których stosunek ceny do jakości ma duże znaczenie. W przedbiegach sezonu 2020 sprawdziliśmy jeden z nowych modeli butów MTB - mowa o XC501, czyli butach dedykowanych do XC, maratonu, ale i na szutry czy do przełaju.

Potęga z Osaki już dawno przestała być kojarzona tylko z produkcją komponentów. Owszem grupy osprzętu Shimano były, są i będą główną linią działalności firmy, jednak patrząc na to, ile sił japoński producent poświęca rozwojowi innych gałęzi działalności, można wpaść w spory podziw. Shimano buty kolarskie tworzy już od dobrych kilkunastu lat, jednak naszym zdaniem dopiero od paru sezonów buty tej firmy zapukały do grona marek najbardziej cenionych. Firma spod znaku niebieskiego logo świetnie wykorzystała szansę, jaką jest ścisła współpraca z kilkoma czołowymi teamami światowego peletonu szosowego czy z najmocniejszymi nazwiskami z czołówki XC i na kanwie powyższych doświadczeń stworzyła kompletną gamę kolarskiego obuwia - zarówno dla tych osób, które wyczynowo się ścigają, jak i dla stricte amatorskich zastosowań. Ciężko przywołać wszystkie nazwiska wspierane przez Shimano, jednak wśród partnerów znajdziemy takie osobistości jak Maja Włoszczowska (i KROSS Racing Team) czy Mathieu Van der Poel, a wśród ekip szosowych Team Jumbo Visma czy Team Sunweb.

W sezon 2020 Shimano wchodzi m.in. z nową generacją butów XC5 - to najbardziej podstawowy but z grupy modeli stworzonych do ścigania, zatem nie możemy określić go jako but typowo amatorski czy model "na początek przygody z SPD". XC5 w założeniu są modelem, który ma w niższej cenie oferować sporo z rozwiązań stosowanych w modelach topowych, typowo zawodniczych. Główne różnice to zastosowanie innych materiałów w miejscu podeszwy czy mniej rozbudowane możliwości regulacji zapięć. Gołym okiem widać więc, że Japończycy swoją filozofię "dziedziczenia" technologii z wyższych do niższych grup osprzętu zaprzęgli także do świata obuwia - na podstawie "XC-piątek" sprawdzimy, z jakim efektem.

 

 

 

 

Gama modelowa

XC w nazwie zobowiązuje - mamy tu do czynienia z butami do ścigania, których specjalizacja wykracza oczywiście poza umowną ramę narzuconą przez nazwę. Buty z powyższej serii poza ściganiem w cross-country czy maratonach są też dedykowane do przełajów (kolce poprawiające przyczepność podczas podbiegów można dokupić osobno) i chociaż Shimano ma w swojej ofercie buty typowo gravelowe, to przecież nie dajmy się zwariować - XC5 ma szansę okazać się również bardzo dobrym butem na szutry. Nowe modele butów Shimano opisywaliśmy już w naszej prezentacji: Nowe buty rowerowe od Shimano, a kompletny przekrój modeli znajdziecie też rzecz jasna na stronie shimano-buty.pl. Rzucając przekrojowo okiem na modele z XC w nazwie od razu zauważymy, że wszystkie buty tej linii posadają bardzo podobne konstrukcje i wygląd - na szczęście dla nas, bo w redakcji zgodnie przyznaliśmy, że Shimano dzierży obecnie w ręku jedne z najlepiej wyglądających butów MTB na rynku. Widoczne różnice w przypadku XC5 względem modeli wyższych ograniczają się w zasadzie głównie do zainstalowania jednego, a nie dwóch pokręteł do regulacji zapięcia buta. Krój jest podobny.

 

 
 

 

 

Testowany model ma matowe wykończenie, jednak jego cholewka posiada fragmenty o zróżnicowanych strukturach - np. na przodzie i z tyłu buty zostały wykończone twardszym materiałem, którego struktura przypomina coś w rodzaju włókna szklanego - wygląda to naszym zdaniem bardzo high-endowo i dodaje punktów w temacie designu - XC5 katalogowo kosztują 553 zł, a wyglądają na dużo, dużo więcej. Abstrahujemy już od tego, że na pewno w wielu sklepach dostaniemy je taniej - nauczyło nas to kilkuletnie doświadczenie.

 

 

 

 

Kluczowe cechy: podeszwa, zapięcie, wentylacja

Przelećmy szybko przez najważniejsze cechy konstrukcyjne naszych XC501 - podeszwa wykonana została z kompozytu i otrzymała wzmocnienie z włókna szklanego. Powyższy zabieg jest powszechnie spotykanym w butach Shimano od kilku lat i pozwala na zwiększenie sztywności butów - ta w modelu XC501 otrzymała indeks 7 w 12-stopniowej skali producenta. W praktyce znaczy to tyle, że podeszwa pod mocniejszym naciskiem dłoni zauważalnie pracuje, zatem jej sztywność jest po prostu na poziomie średnim. To wbrew pozorom w kilku przypadkach może byc atut - pamiętamy, że mamy tu do czynienia z butem dla średniozaawansowanych kolarzy, a Ci przecież od czasu do czasu schodzą z roweru (na treningu) lub nieco częściej niż zawodowcy pokonują najbardziej wymagające fragmenty wyścigów z przysłowiowego "buta" - a podczas chodzenia / biegania odrobina elastyczności jest w cenie. O możliwości przykręcenia kolców wspominaliśmy - XC501 mają dodatkowo wzmocnione gniazda do ich przykręcenia, także do biegania w CX nadają się idealnie, co wspiera jeszcze jedna cecha - otóż podeszwy otrzymały zewnętrzny grip zaprojektowany przez markę Michelin. Podeszwa praktycznie na całej rozpiętości jest ogumowana i posiada bieżnik, zaprojektowany przez francuskiego producenta. Powyższe kolejny raz wspiera okazyjne chodzenie w XC5, bo gumowa otoczka nieco zagłusza nasze sumienie przypominające o niszczeniu podeszwy.

 

 

 

 

Zapięcie w testowanych butach stanowi jedno pokrętło BOA oraz jeden rzep - najważniejszym jest oczywiście pokrętło - to model L6, który nie jest najbardziej zaawansowanym w hierarchii, natomiast jego precyzja (a więc "gęstość" interwałów, kiedy jest słyszalny klik) robi wrażenie od początku i jesteśmy przekonani, że w tym względzie but Shimano zadowoli większość kolarzy. Jasne - dwa pokrętła BOA, spotykane w modelach wyższych, pozwalają na jeszcze dokładniejsze dopasowanie, jednak w świecie amatorskim pewnie wielu nie zauważyłoby znaczących różnic. Warto natomiast wspomnieć o samej konstrukcji górnej partii buta, tam gdzie otula on nasze śródstopie. Otóż Shimano zastosowało tu konstrukcję, gdzie lewa strona nachodzi na stronę prawą, która to z kolei jest wewnątrz buta dodatkowo przymocowana materiałowym, rozciągliwym paskiem. Powyższe sprawia, że XC501 precyzyjnie otulają naszą stopę, co siłą rzeczy musi przełożyć się na komfort noszenia, ale i na efektywność pedałowania. 

 

 
 

 

 

Wykonana z syntetycznej skóry cholewka posiada sporo drobnych otworów wentylacyjnych, pod którymi na całej długości i szerokości zobaczyć można siateczkę - wentylacja wydaje się być na niezłym poziomie, jednak przynajemy, że z racji na porę roku, w którym najwięcej jeździliśmy w XC501, nie możemy ocenić, jak buty radzą sobie w aspektach oddychalności. Podczas naszych testów było najzwyczajniej w świecie za zimno, chociaż w butach jeździliśmy w zakresie temperatur od 0 stopni (z ochraniaczami), aż po 15 stopni na plusie. Taką na przełomie 2019 i 2020 mieliśmy zimę drodzy czytelnicy.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły