Test: Grupa napędowa SRAM Rival eTap AXS 1x

Poznaj nasze wrażenia z użytkowania bezprzewodowego elektronicznego napędu SRAM Rival eTap AXS w wersji 1x12.

Drukuj
SRAM Rival eTap AXS Michał Kuczyński

Nowy Rival eTap AXS to najbardziej podstawowa grupa SRAMa, która oferuje bezprzewodową zmianę biegów. Jej obecność na rynku to doskonała wiadomość dla osób szukających topowych rozwiązań w bardziej budżetowym wydaniu. Sprawdziliśmy, jak działa w praktyce!

Kierunek wytyczony przez największych producentów napędów rowerowych wydaje się być jasny i spójny. Zarówno SRAM, jak i Shimano (Campagnolo zresztą też) zdecydowali się skoncentrować na elektronicznych grupach osprzętu, mechaniczne rozwiązania pozostawiając jedynie w napędach do bardziej rekreacyjnych zastosowań. O ile Shimano stosuje elektroniczne Di2 jedynie w dwóch najwyższych grupach, czyli Dura-Ace 9100 i Ultegra 8100, o tyle SRAM ma w swoim portfelu aż 3 grupy sterowane elektronicznie i bezprzewodowo. Red i Force eTap AXS są już na rynku jakiś czas, natomiast wiosną 2021 roku amerykanie pokazali światu również budżetowego Rivala eTap AXS. Pisaliśmy o tej premierze (wraz ze szczegółami technicznymi) tutaj: NOWY ELEKTRONICZNY SRAM RIVAL ETAP AXS

 

 

Dodanie tej grupy do oferty to ciekawy ruch, bowiem pozwalający nieco mniej zamożnym kolarzom wsiąść na rower dzielący identyczny ,,system napędowy”, który znajdziemy w topowym Redzie, czy nieco tańszym, ale wciąż bardzo zaawansowanym SRAM Force. To zwraca uwagę tym bardziej, że Shimano nie planuje - jak na razie - wprowadzania osprzętu 105 (odpowiednik grupy Rival) w systemie Di2. Argumentując to faktem, że w elektronicznej grupie dominującym kosztem są komponenty elektroniczne, a nie metale i tworzywa oraz ich obróbka. Nie dyskutujemy z tym, wiemy natomiast, że Rival jest najbardziej podstawową elektroniczną i bezprzewodową grupą napędową na rynku, a my mieliśmy już w redakcji kilka rowerów w nią wyposażoną i w tym artykule postanowiliśmy podzielić się z Wami naszą opinią na temat jej działania. Konkretnie o wariancie z jednym blatem z przodu. 

 

 
 

 

 

Nowy SRAM Rival - oczywiście w rodzinie AXS

Zanim przejdziemy do szczegółów warto jeszcze dodać, że wszystkie elektroniczne komponenty SRAM AXS, czyli recenzowany Rival też, są ze sobą wzajemnie kompatybilne. Oznacza to, że szosowe grupy AXS można ze sobą mieszać do woli, a ponadto śmiało można miksować je z Eagle AXS, czyli np. przerzutką i kasetą z MTB, co stanowi fajną opcję np. dla podróżników rowerowych, którzy chcieliby mieć gravela z bardzo szerokim zakresem przełożeń i prostym napędem 1x12. Grupy mają też identyczną ładowarkę do baterii i wszystkie założenie oraz zasady działania. Różnią się zastosowanymi materiałami, masą oraz bogactwem dodatkowych opcji. 

 

Klamkomanetki SRAM Rival eTap AXS

 

 

Centrum dowodzenia nowego Rivala tworzą bardzo zgrabne wizualnie łapy. Mają czarne dźwignie wykonane z plastikowego tworzywa, które kryją na sobie ledwo widoczne w świetle dziennym logo Rival. Nienachalna elegancja, tudzież ukrycie budżetowej nazwy, jakkolwiek by nie było wyglądają po prostu świetnie. Co ciekawe, mają nieco inny kształt, niż Force. Łapa w miejscu chwytu jest węższa o około 2-3 mm, co przekłada się na wygodniejsze obejmowanie go dłonią. Naszym zdaniem Rivale leżą w rękach po prostu wygodniej, aniżeli droższe klamki Force. To ,zwężenie” spodoba się zapewne większości, a już najbardziej osobom o mniejszych dłoniach. Sama głębokość i wysokość łapy są nadal spore, co gwarantuje pewne oparcie rąk w każdym terenie.

 
 

 

Można więc powiedzieć, że pod kątem ergonomii i komfortu trzymania są to klamkomanetki wygodniejsze, niż Force. Celowo piszemy ,,pod kątem”, bowiem na całościową ocenę wpływa więcej spraw. Choćby personalizacja ustawień, która w Rivalu jest ograniczona, bowiem można wyregulować tylko reach, ale już bez możliwości regulacji ,,contact point adjustment”, która jest w Force. Sama jakość działania ,,manetek” - operowanie przyciskami, ich czucie i opór - stoi na wysokim poziomie. Po prostu łatwo i bez wysiłku możemy zmieniać biegi, zarówno z dolnego chwytu, jak również z chwytu za łapy. Minusem wartym odnotowania jest brak możliwości podłączenia blipów - guzików do zmian biegów montowanych w dodatkowych miejscach. 

 

Przerzutka tylna SRAM Rival eTap AXS 

 

 

Za zmianę biegów na 12-koronkowej kasecie odpowiada przerzutka, która w wersji ,,szosowej” (taką testowaliśmy) obsługuje kasety o największej koronce do 36 zębów. To są czasy, kiedyś nawet w MTB tyle nie było… Pomimo operowania na sporym zakresie (10-36) jej konstrukcja radzi sobie z odpowiednią szybkością działania - tak na dużych koronkach, jak i na małych. Skoro o szybkości mowa to mamy do czynienia z ciekawym zagadnieniem. Ponieważ to zawsze jest przedmiot pytań, od razu odpowiadamy. SRAM Rival eTap AXS jest odczuwalnie wolniejszy, niż aktualne grupy Shimano Di2, ale wciąż poziom działania i szybkość zmian są absolutnie wystarczające, aby nazywać je ,,natychmiastowymi” czy ,,niezwłocznymi”. Każdy, kto wchodzi na eTap’a AXS’a przechodząc z roweru z grupą mechaniczną, będzie usatysfakcjonowany pod kątem szybkości działania. Ta jest po prostu wystarczająca. Nowy Rival przełożenia zmienia szybko i pewnie, oczywiście bez wysiłku dłoni. Uważamy, że naprawdę niczego więcej nie potrzeba. Przerzutkę trzeba też pochwalić za bardzo dobre trzymanie łańcucha. Jego stabilność jest duża nawet podczas jazdy typu cyclocross i gravel. Nie ma mowy o telepaniu się łańcucha i uderzaniu o widełki tylnego trójkąta, a jakość pracy podczas jazdy po wertepach pozostaje naprawdę dobra. Wrogiem precyzji pracy Rivala są wszelkiego rodzaju ciała obce. Zwróćcie uwagę, że nasza grupa była testowana w przełajówce. Wcześniej mieliśmy też gravela na Rivalu. W tych rowerach zawsze w kasetę wpadnie jakiś liść czy coś innego. W takim wypadku (niezależnie czy będzie on w kasecie czy w wózku) jakość działania wyraźnie spada. Bez dwóch zdań grupy 12-biegowe są na to bardziej wrażliwe, aniżeli napędy 11 czy 10-biegowe. 

 

Kaseta i łańcuch SRAM Rival 

 

 

Ponieważ kaseta i łańcuch z rodziny Rival są wzajemnie kompatybilne z modelami wyższymi to korzystają z tych samych rozwiązań. Łańcuch Rival ma fantastycznie wyglądającą technologię Flattop, a kaseta mocowana jest na bębny XDR i zaczyna się od koronki o 10 zębach. W serii Rival występuje w konfiguracji 10-30 oraz - testowanej - 10-36. Tu oczywiście na pierwszy rzut oka wysuwa się największa zaleta grup 12-biegowych. Nawet przy wariancie 10-36 stopniowanie jest ciasne i pozwala poczuć się dobrze sportowcom czułym na znaczne zmiany kadencji. Jednocześnie przy 10-36 rozpiętość przełożeń jest naprawdę duża. To jest naprawdę super i zachęca do jazdy na napędzie 1x. Jeśli ktoś nie jeździ w górach, można poważnie rozważać taki zestaw do szosy. To tańsze, prostsze i świetnie wygląda.  

Warto też odnotować, że Rival dostępny jest też w serii produktów XPLR - to warianty o szerszej rozpiętości kasety, którą dedykuje sie do zastosowań gravelowych z wariantem korby 1x. Kaseta z serii XPLR ma bardzo szeroki zakres przełożeń, ale i większe przeskoki pomiędzy koronkami: 10-44T:10,11,13,15,17,19,21,24,28,32,38,44.

 

 

Jakość pracy łańcucha po koronkach jest bardzo zadowalająca, biegi wchodzą sprawnie i bez dziwnych dźwięków czy strzałów. Poza tym - uwaga - kaseta i łańcuch Rival pracują wyraźnie ciszej, niż wyjątkowo głośny Force, którego trzeba zalewać olejem dla wyciszenia. Sporo osób podmieniało kasetę w grupie Force na drogiego Red’a, aby wyciszyć swój napęd. Teraz śmiało mogą zrobić to samo z Rivalem, bowiem ten po prostu zapewnia bardzo dobrą kasetę, która jest cicha w działaniu. Jakość pracy łańcucha po kasecie zdecydowanie przypomina tą Shimanowską. 

 

Korba SRAM Rival1 DUB Powermeter

 
 

 

W rowerze mieliśmy też mechanizm korbowy Rival z pomiarem mocy. Sama korba to po prostu aluminiowe ramiona i bardzo ładnie spasowana w prawe ramię zębatka direct mount. Wraz z suportem w standardzie DUB nowy Rival tworzy nowoczesny i dobrze działający mechanizm korbowy. Ciekawostką jest natomiast miernik mocy, bowiem kompletny mechanizm z pomiarem obecnie kosztuje (sugerowana cena detaliczna) 1649 zł, co czyni go naprawdę atrakcyjną propozycją. Nasze obserwacje z jazd prowadzonych jesienią (0 - 15 stopni Celsjusza i zmienna wilgotność powietrza) wskazują bardzo stabilne odczyty oraz brak żadnych anomalii. Mówimy zarówno o wskazaniach mocy, jak i kadencji. Nie zdarzyły nam się żadne nieprawdziwe piki, a wskazania na każdej jeździe były powtarzalne, adekwatne do tego, co osiągamy na tych samych trasach przy podobnych prędkościach i intensywnościach na pomiarze Stages (akurat je mieliśmy w bezpośrednim sąsiedztwie czasowym). Poza tym zaobserwowaliśmy wysoką stabilność łączności, szybkie budzenie się pomiaru i wykrywanie go przez komputerek rowerowy czy minimalny czas kalibracji. Tu wszystko działa bez żadnych zastrzeżeń. Nie jesteśmy ekspertami od pomiarów, jak Shane Miller GP Lama czy DC Rainmaker, ale jakość treningu na tym konkretnym pomiarze nie odbiega niczym od jazdy z droższymi urządzeniami, ani tym bardziej w porównaniu z wieloma popularnymi tanimi pomiarami w ramieniu korby (Stages, Inpeak, Ronde). 

 

Hamulce SRAM Rival 

 
 

 

Układ hamulcowy Rival tworzony przez klamkomanetki oraz zaciski legitymuje się skutecznym działaniem i dobrą siłą hamowania, która ma dość charakterystyczną modulację. Łatwo je wyczuć, ale należy pamiętać, że działanie układu nie podlega żadnym korektom, bowiem regulacji tutaj nie ma. Przełożenie w klamce jest takie, że do hamowania jadąc ,,za łapy” używać będziecie raczej dwóch palców, ponieważ jednym ciężko osiągnąć wystarczającą siłę, natomiast w dolnym chwycie swobodnie operuje się już jednym palcem. Nam to odpowiada, ale akurat celowo o tym wspominamy, bowiem w najnowszym Di2 fajnie operowało się klamkami jednym palcem niezależnie od chwytu. To są detale, naszym zdaniem bardziej wymagające przyzwyczajenia, aniżeli rozstrzygania, co jest lepsze. Wspominamy o tym, bowiem jeśli w trakcie dynamicznego hamowania z dużą siłą zechcemy redukować biegi to pozostanie nam robić to palcem serdecznym. Zaletą jest cicha praca, tarcze nie ocierają o okładziny, hamulce generalnie nie hałasują, a podczas ściągania i zakładania kół jedno ustawienie cały czas było ok - po prostu Rivale raz ustawione działają bez żadnych problemów i nie wymagają atencji. 

 

Podsumowanie

Nowy SRAM Rival eTap AXS to udana grupa napędowa, która zapewnia doskonałą wygodę chwytu, działanie na wysokim poziomie, cichą pracę oraz świetny wygląd. Oczywiście jest cięższy, niż wyższe napędy w hierarchii SRAMa, ale jednocześnie tańszy i dający ,,ten sam system” i filozofię działania. Ma kilka minusów, które mogą przeszkadzać osobom wyczulonym na detale. Jednak - umówmy się - dla nich jest Red, ewentualnie Force. Natomiast Rival jest grupą dla szerokiego grona odbiorców, które będzie zadowolone z poziomu jej działania, a z dodatkowych regulacji - prawdopodobnie nawet gdyby mogło - i tak nie skorzysta. 

 

Ceny:

  • Klamkomanetki z przewodami i zaciskami hamulcowymi - 919 zł na jedno koło (1838 zł zestaw)
  • Mechanizm korbowy z pomiarem mocy - 1649 zł
  • Mechanizm korbowy (bez pomiaru) - 619 zł
  • Przerzutka tylna - 1189 zł
  • Przerzutka przednia - 809 zł
  • Kaseta XG-1250 - 569 zł
  • Łańcuch - 139 zł

 

 

 

Strona producenta: www.sram.com

Dystrybucja: Aspire Sports