B'TWIN odsłania szosowe karty 2018

Reportaż z obozu prasowego B'TWIN 2018 w katalońskim Cambrils

Thomas Maheux

Szosa endurance na tarczach, model dedykowany tylko dla kobiet czy najlepiej wyposażony bolid wyścigowy w historii marki - m.in. takie smaczki mieliśmy okazję poznać w katalońskim Cambrils, gdzie wybraliśmy się na prezentację nowej kolekcji szosowej B'TWIN.

Szosowy sezon 2018 już w zasadzie rozpoczął się na dobre – w Europie wystartowały północne klasyki, których zwieńczeniem będą takie pozycje jak legendarna Flandria czy Paris-Roubaix. Już od dawna znamy zatem nowości wszystkich producentów rowerów. Jest jednak na rynku kilka marek, które z racji na swój „inny” model działania mogą sobie pozwolić na prezentowanie nowości praktycznie o każdej porze roku – do takich firm należą marki opierające swój biznes o sprzedaż bezpośrednią oraz…. B’TWIN, który będąc marką własną Decathlonu, dostępny jest tylko w punktach spod znaku popularnego, niebiesko-białego logo.

Na prezentację nowej kolekcji (trudno powiedzieć, że tylko kolekcji 2018, bo udało nam się zobaczyć prototyp modelu, który do sprzedaży trafi za około rok) wybraliśmy się końcem lutego do położonego około 100 km na południe od Barcelony Cambrils. I jak zawsze spotkania tego typu dały nam możliwość nie tylko rozmów z osobami, stojącymi bezpośrednio za tworzeniem rowerów B’TWINa, ale także sprawdzenia w praktyce nowych modeli – w towarzystwie hiszpańskiego, nie tak znowu ciepłego słońca, oraz urozmaiconych katalońskich szos.

 

 

 

 

Teoria i… zmiany, idą zmiany

Decathlon w przypadku marki B’TWIN zawsze podkreślał, że firmie nie zależy na walce o zdobycie prestiżu równemu kultowym markom rowerowym na świecie, natomiast cała energia twórców B’TWINa ukierunkowana jest na starania związane z dostarczeniem rowerów o bezkonkurencyjnym stosunku ceny do jakości. Jednocześnie twórcy B’TWIN zawsze starają się jasno określić, do jakiego grona rowerzystów dedykowany jest konkretny model.

Rok 2018 dla segmentu rowerów Decathlonu będzie bez dwóch zdań szczególny – Francuzi postanowili bowiem wprowadzić zmiany w nazewnictwie ich marek. Zmiany zachodzić będą w tym przypadku płynnie, natomiast spodziewajcie się, że w ciągu roku w sklepach Decathlonu pod nazwą B’TWIN spotkacie tylko rowery dla dzieci, kolekcja MTB sygnowana będzie (a w zasadzie już jest) nazwą Rockrider, a kolekcja szosowa podzielona zostanie na dwie grupy – pod nazwą Triban spotkamy rowery szosowe dla osób rozpoczynających swoją przygodę z szosą (tzw. cyklo turyści), a dla bardziej wyspecjalizowanych rowerów wyścigowych oraz endurance powstanie osobna nazwa, której jeszcze oficjalnie nie poznaliśmy. W tym miejscu Decathlon podkreśla, że do tej pory mowa była o 22 markach Decathlonu, związanych z daną dziedziną, natomiast teraz Decathlon jest głównym brandem, tworzącym produkty dla 100 sygnowanych sportów.

 

 
 

 

 

"Brand new cadillac!"

W Cambrils mieliśmy okazję zobaczyć m.in. prototyp nowego Tribana, który ma trafić na polski rynek w początkach 2019 roku już pod nazwą marki… Triban, a jakże! Zobaczyliśmy dwa warianty szosówki dla początkujących, o nieco bardziej komfortowej geometrii, z hamulcami tarczowymi, olbrzymią dawką miejsca na szeroką oponę oraz kołami i oponami (produkcji B’TWIN) w wersji pod tubeless. Do tego oczywiście otwory, pozwalające na montaż bagażnika i adaptację modelu do lekkiego bike packingu. To jednak w niedalekiej przyszłości, a co B’TWIN przygotował na 2018?

 

 
 

 

 

Długi dystans – Ultra AFGF (Gran Fondo)

Dzieje się w gamie modelowej Ultra oraz w temacie akcesoriów. W gronie modeli z członem „Ultra” w nazwie, który kojarzył nam się do tej pory przede wszystkim z konstrukcjami wyścigowymi w klasycznym tego słowa znaczeniu, pojawiają się dwa nowe modele o charakterystyce długodystansowej (lub jak wolicie – endurance). To modele Ultra 500 oraz 520 z symbolem AFGF (Aluminium Frame Gran Fondo). Oba rowery zbudowano na aluminiowej ramie i karbonowym widelcu i w obu przypadkach spotkamy hamulce tarczowe (model tańszy posiada mechaniczną Sorę, model wyższy hydraulicznego Rivala). Co ważne – w obu przypadkach znajdziemy sztywne osi 12 mm. Skoro endurance to oczywiście i szersza opona – B’TWIN stawia na 28 mm i miejsca jeszcze trochę w widełkach zostaje.

 

 
 

 

 

Udało nam się na krótkiej rundzie, zawierającej ciekawy podjazd i zjazd po dość wyboistej szosie, sprawdzić jak jeździ podstawowa 500 AF GF – na pokładzie kompletna Sora 2x9 i waga finalna roweru w okolicach 9,6 kg. Względem „racingowych” modeli Ultra GF daje zauważalnie większą stabilność na zjeździe, co pewnie przypadnie do gustu mniej doświadczonym kolarzom, dla których zresztą B’TWIN rowery te dedykuje.

 

 
 

 

 

Pozycja na rowerze należy do wygodnych, ale na szczęście nie odczuwamy tu (specjalnie mowa o zjeździe) pogorszonej sterowności związanej z podwyższoną rurą sterową. Na rundzie testowej osobom na karbonowych bolidach nie udało się nas zerwać z koła, nawet na podjeździe, więc w zasadzie… Ultra AF GF całkiem nieźle podjeżdża, chociaż nie jest rowerem superlekkim (9,6 kg w przypadku Ultra 500 AFGF z Sorą i 8,5 kg dla 520 AFGF z Rivalem).

 

 

 

 

Ultra dla kobiet

W gamie aluminiowych Ultra nowością jest też szosa, dedykowana dla kobiet – w Cambrils mieliśmy okazję poznać zespół Pań, pracujących nad damską kolekcją nie tylko rowerów, ale i odzieży. W zespole znalazła się m.in. Elise Delzenne (odpowiedzialna za kolekcję odzieży, w której dzieje się… bardzo kolorowo i różnorodnie - Decathlon stara się rozszerzyć możliwości wariantów ciuchów do wyboru w ramach konkretnego modelu) – jeszcze przed rokiem Elise ścigała się w ekipie żeńskiej Lotto-Soudal. Udało nam się wspólnie z Elise sporo pokręcić i uwierzcie, że kiedy u nas na podjeździe zaczynała się zadyszka i problemy z mową, to Elise swobodnie opowiadała… że w teamie to jednak nie była „main climber” i woli krótsze górki. Światowa klasa kobiecego peletonu - a takich osób w siedzibie Decathlonu w Lille pracuje o wiele więcej.

 

 

 

 

Wracając jednak do rowerów – B’TWIN wprowadza damski wariant modelu Ultra, który poza wysmakowanym, nieco bardziej kobiecym malowaniem posiada szereg komponentów, dedykowanych dla dziewczyn – węższą kierownicę, inną długość korb, dostosowane do damskiej anatomii siodło, bardziej miękko zestrojone przełożenia. Rower zbudowany został na aluminiowej ramie i w pełni karbonowym widelcu, a całość ma również trochę bardziej długodystansowy charakter. Na pokładzie znajdziemy napęd Shimano Tiagra.

 

 
 

 

 

Wyścig i wyczyn

W Cambrils w czubie kręciła nie tylko Elise, ale i Jean-Christophe Peraud – nie kojarzycie? To my w skrócie – 2. Miejsce w generalce Tour de France 2014, srebro Igrzysk Olimpijskich w XC z Beijingu. Dalszy komentarz już chyba niepotrzebny. Zaliczamy z Peraudem szybki zjazd z jednej z przełęczy w okolicach Cambrils i przyznamy się Wam, że… po pierwsze - długo tego nie zapomnimy, a po drugie - psychika pękła w połowie górki, kiedy jednak uznaliśmy, że nasze zjazdowe skille to jednak nie World Tour i wolimy nie sprawdzać skuteczności wykupionego przed wyjazdem ubezpieczenia.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły