Gravel to dziś nie tylko typ roweru, ale przede wszystkim coś w rodzaju określonego stylu jazdy na rowerze. Jeden rower o prostej konstrukcji jest furtką do przeżywania przygód – może być to wypad w lokalne, ale mało znane rejony, może być to trening po szosie i szutrach, a może zwykły dojazd pracy. W gravelu fajne jest to, że wszystkie te ,,akcje” ogarniamy jednym rowerem. Dzięki niemu ludzie odkrywają, że wcale nie trzeba lecieć na drugi koniec świata, żeby przeżyć coś konkretnego. Przygoda jest dostępna wszędzie. W takim duchu i do takiego stylu jazdy Canyon stworzył nowego Grizla AL. Jeden wszechstronny, prosty w swojej konstrukcji i tani w serwisie rower, którym możesz zrobić bardzo dużo. Dziś przypada światowa premiera nowego Grizl’a AL, a my pokrótce sprawdzamy, co ciekawego kryje najświeższa odsłona szutrowego bestsellera z Koblencji.
Canyon Grizl AL – jeden gravel do wszystkiego!
Nowy Grizl AL ma być rowerem, który odnajdzie się praktycznie w każdej sytuacji. Możesz objuczyć go sakwami i ruszyć na kilkudniowy trip, przygotować pod szybkie letnie wypady z minimum bagażu, albo po prostu zamienić w codziennego commuter’a z błotnikami i zapięciem. Uniwersalność tej maszyny stoi wg Canyon’a na pierwszym miejscu!
Fundamentem nowego modelu jest całkowicie przeprojektowana aluminiowa rama, która ma być jednocześnie bardziej wytrzymała i lżejsza. Całość schudła o około 120 gramów względem poprzedniej generacji, a mimo to jest gotowy na brutalne traktowanie. Grizl AL ma dobrze znosić wszystko – począwszy od szybkiego latania po leśnych singlach, a na długich wyprawach z bagażem skończywszy. Nowa rama oferuje w tym celu jeszcze więcej punktów montażowych. Bez problemu można zamontować do niej bagażniki, dodatkowe koszyki na bidony, czy przedni bagażnik typu „pizza rack” pod większy bagaż. Na najgorszą, mocno deszczową pogodę Canyon przygotował opcję montażu błotników DEFEND Fast Fenders, które można założyć albo zdjąć dosłownie w kilka sekund.
Duży nacisk położono również na możliwości konfiguracji właściwości roweru pod konkretny teren za sprawą żonglowania oponami. Standardowo Grizl AL wyposażony jest w gravelowe opony 45 mm, ale rama pomieści ogumienie nawet do 54 mm, czyli praktycznie rozmiar znany z rowerów MTB. Tyle bowiem mierzą górskie opony 2,1”. Dzięki temu nowy Grizl może być zarówno szybkim gravelem na mieszane trasy, jak i bardziej terenową maszyną pod konkretny offroad. Canyon postawił też na prostotę i niezawodność. W rowerze znajdziemy standardową sterówkę 1 1/8”, co trochę dziwi i ogranicza pole do popisu w kontekście zastosowania amortyzatora… ale widujemy czasem taką praktykę u producentów. Do tego należy podkreślić i pochwalić producenta za zewnętrzne prowadzenie linek, gwintowany suport T47 oraz klasyczną sztycę 27,2 mm. Wszystko po to, żeby serwis był prosty i tani, a rower gotowy na jazdę nawet w naprawdę ciężkich warunkach. Warto jeszcze wspomnieć, że nowe Grizle mają aluminiową kierownicę z flarą 16°, co ma oczywiście poprawiać kontrolę podczas szybkich zjazdów i jazdy w trudniejszym terenie.
Linia modelowa
W ofercie, która dostępna jest od razu w dniu premiery, występują 3 wersje. Podstawowy Grizl 5 wyposażony jest w napęd Shimano CUES 1x10, hydrauliczne hamulce tarczowe i karbonową sztycę. Kolejny Grizl 6 to gravel z napędem SRAM Apex 1x12 i oponami Schwalbe G-One RX tubeless ready. Topowy Grizl 7 ESC otrzymał z kolei bardziej przygodowy setup z kokpitem Full Mounty, świetnie amortyzującą sztycą VCLS 2.0 oraz napędem Shimano GRX RX610 z kasetą 10–51 przygotowaną pod naprawdę strome podjazdy. Ponadto każdy Grizl AL dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych i pełnej rozmiarówce od 2XS do 2XL.
Więcej szczegółów znajdziesz na stronie producenta: www.canyon.com




_6594_4445_ALL-e89bbf-original-1778619979_44f7a.jpg)