Materiał zawiera treści reklamowe

Test: Tabou Gravo 3.0 – rekreacyjny gravel na GRX’ie w dobrej cenie!

Poznaj nasze wrażenia z jazdy na gravelu Tabou Gravo 3.0 z kolekcji na 2025 rok!

Drukuj
Tabou Gravo 3.0 (2025) Szary Szum

Tabou Gravo 3.0 z kolekcji na 2025 rok to jeden z najtańszych rowerów gravel na rynku, które są wyposażone w kompletną grupę osprzętu Shimano GRX! My natomiast sprawdziliśmy, jak ten gravel spisuje się w terenie. Poznajcie nasze wrażenia!

Galeria
Galeria: Niedrogi gravel Tabou Gravo 3.0 (2025) Zobacz pełną galerię

Tabou jest polską marką, która specjalizuje się w segmencie rowerów użytkowych i rekreacyjnych, przede wszystkim w przedziale cenowym od jednośladów zupełnie podstawowych, aż do średniej półki. Na portalu Bikeworld regularnie publikujemy recenzje ich modeli, a te zwykle okazują się naprawdę dobrze spisywać podczas jazdy. Do tego – co pozostaje niemniej ważne w tym segmencie cenowym – regularnie mają bardzo atrakcyjny stosunek ceny do jakości i poziomu wyposażenia. Nie inaczej jest w przypadku graveli. Tutaj Tabou otwiera swoją kolekcję modelem Gravo 1.0, dostępnym za niecałe 4000 zł. Natomiast najdroższy model w ofercie to testowane przez nas Gravo 3.0 za 5499 zł, na który działa dodatkowo promocja Cashback 500 zł. Jeśli zestawimy to z faktem, że mamy tu grupę Shimano GRX serii 400 i widelec full carbon to robi się z tego naprawdę ciekawa propozycja. 

 

Przeglądając bowiem oferty nowych graveli z kolekcji na 2025 rok łatwo dojść do wniosku, że gravele na pełnym GRX’ie z hydraulicznymi hamulcami tarczowymi na dobre zaczynają się dopiero gdzieś od około 6-7 tysięcy złotych. Mówimy oczywiście o rekomendowanych cenach detalicznych. Ofert poniżej 6000 zł jest naprawdę niewiele. A te za 5000 zł to już naprawdę rzadkość. Stąd już nawet wyjściowo Gravo 3.0 jest swego rodzaju okazją wartą rozważenia. My natomiast sprawdziliśmy, na ile ta okazja będzie skuteczna w terenie i jak 3.0 spisuje się podczas kręcenia kilometrów po szutrach!? Najpierw omówimy konstrukcję i wyposażenie tego modelu, a następnie przejdziemy do jazdy.

 

Tabou Gravo 3.0 – aluminiowa rama i karbonowy widelec

Testowany rower gravelowy od Tabou bazuje na aluminiowej ramie, którą zestawiono z widelcem wykonanym z karbonu. Od razu warto dodać, że widelec to konstrukcja w pełni karbonowa, gdzie całość – włącznie z rurą sterową – oparto o kompozyt węglowy. To istotny detal, na którym producenci rowerów w ,,dobrych cenach” lubią zaoszczędzić. Dlatego warto to podkreślić, bowiem taka w pełni karbonowa konstrukcja jest znacznie bardziej komfortowa w aspekcie tłumienia drgań i zwyczajnie czuć to podczas jazdy. 

 

 

Rama to prosta aluminiowa konstrukcja oparta o hydroformowane rury o dość klasycznym kształcie. Na pierwszy plan wysuwa się tu przede wszystkim geometria, która łączy w sobie długą górną rurę i dużą bazę kół, co w praktyce przekłada się na bardzo stabilne prowadzenie (o tym za moment) oraz wysoką główkę, pozwalającą na przyjęcie zrelaksowanej i mało pochylonej pozycji. Oczywiście jak na gravelowe standardy, pamiętajmy, że to nie trekking czy mieszczuch, a rower o sportowym DNA, jednak wśród graveli Gravo to zdecydowanie propozycja rekreacyjna.  

 

 

 

 

Miło, że producent nie zapomniał o szczegółach i rama oraz widelec są wyposażone w całą masę punktów montażowych. Spokojnie można założyć tu dodatkowe torebki, bagażnik, czy błotniki. Rama ponadto posiada prosty system wewnętrznego prowadzenia przewodów, które trafiają do jej wnętrza jedynie na odcinku rury dolnej, czyli estetycznie, ale nadal prosto serwisowo… i dobrze, bo tani rower powinien być taki nie tylko w momencie zakupu, ale również podczas okresowych napraw. Na plus zaliczamy też sztycę o średnicy 27,2 mm, która – jeśli kiedyś zamienimy fabryczny aluminiowy wspornik na karbonowy – jest najbardziej komfortowym spośród powszechnych obecnie standardów. 

 

 
 

 

 

W gronie zalet warto również wymienić prosty gwintowany suport BSA. To wszystko uzupełniają zaciski hamulcowe flat mount i… jeden mało standardowy zabieg. Tabou w Gravo 3.0 posiada bowiem sztywną oś 12x100 mm z przodu i klasyczny zacisk QR z tyłu, czyli tzw. szybkozamykacz. W trakcie jazdy nie ma to większego znaczenia, szczególnie w rekreacyjnym gravelu, gdzie jest praktycznie nie do odczucia, ale fakty są takie, że osprzętowych purystów i fanów symetrii może to boleć. Poza tym jest jeszcze jedna drobnostka, która zwróciła naszą uwagę. Uważamy bowiem, że dodatkowe mocowania na górnej rurze są trochę zbyt mocno odsunięte do środka ramy. Przez to torebka na górnej rurze (przy główce), czy np. zestaw narzędzi u splotu podsiodłówki z rurą górną niepotrzebnie zbliżają się do kręcących się podczas pedałowania kolan. Spokojnie można by przesunąć je po kilka centymetrów i byłoby lepiej. Choć może być tak, że jest to jednostkowy temat naszego rozmiaru XL. 

 

 

 

 

Napęd i wyposażenie

Mocną zaletą testowanego Gravo 3.0 jest fakt, że to jeden z najtaniej wycenionych modeli z kolekcji 2025, które mają pełną grupę Shimano GRX. W tym wypadku mówimy oczywiście o podstawowym GRX serii 400, czyli napędzie 2x10. Jakość jego pracy, moc hydraulicznych hamulców, czy ergonomia klamkomanetek stoją jednak na świetnym poziomie i niewątpliwie to właśnie stosunek ceny do wyposażenia jest jedną z najmocniejszych cech tego modelu. Całość działa super, a dodatkowym plusem jest fakt, że mamy szeroki zakres przełożeń i ciasne stopniowanie kasety, czyli komfort zarówno w górach, jak i w terenie płaskim.

 

 
 

 

 

Pozostałe komponenty to budżetowe produkty – proste aluminiowe wsporniki, miękkie siodło, szeroka kierownica z flarą oraz podstawowe koła. Na plus zaliczamy opony Kenda Piedmont o szerokości 45 mm. Mają szybki bieżnik, lekko się toczą, fajnie trzymają w zakrętach i dobrze tłumią drgania jak na tanie drutowane opony. Całość jest spójna i standardowa dla rowerów w tej cenie. Jedyne czego brakuje w perspektywie jazdy w cięższym terenie to opcji przerobienia kół na tubeless, gdyż obręcze nie zostały do tego przewidziane.

 

Komfortowa pozycja i dobra amortyzacja podczas jazdy

Cechą Tabou Gravo 3.0 jest długa górna rura, którą przełamano krótkim mostkiem i sporej wysokości główką. Dzięki takiej kombinacji siedzimy mało wyciągnięci i stosunkowo wyprostowani. Taka pozycja zdecydowanie jest komfortowa i rekreacyjna. Sprzyja początkującym, a do tego będzie wygodna podczas przemierzania długich dystansów. Podobnie wypowiemy się o szerokiej kierownicy, która zdecydowanie daje poczucie pełnej kontroli. W terenie premiuje pewność prowadzenia ponad aerodynamiczną sylwetkę i on też dobrze spisze się podczas długich tras, czy rekreacyjnych wycieczek. Całość jest dostosowana do potrzeb amatorskiej jazdy, gdzie – owszem – ma być szybko, ale bez przesady, bo tu komfort również jest istotny. 

 

 

 

 

Oczywiście podczas zakupu roweru warto mieć na uwadze, że gravele są z natury sportowe. Stąd, gdy mówimy, że pozycja jest rekreacyjna to mamy na myśli, że jest ona rekreacyjna w stosunku do gravelowej rynkowej średniej. Osoby o stricte rekreacyjnym usposobieniu nie powinny ulegać modzie na gravel i wybrać coś bardziej wygodnego, czyli choćby sportowego cross’a, rekreacyjne MTB, czy jeszcze spokojniejszego trekkinga. 

 

Wróćmy jednak do Gravo 3.0. Komfort nie kończy się tutaj bowiem na samej pozycji. Okazuje się, że ten gravel całkiem skutecznie amortyzuje nierówności. Największą zasługę w tym aspekcie przypisujemy dużej bazie kół, długiemu tylnemu trójkątowi, karbonowemu widelcowi oraz szerokim oponom, które pozwalają zejść nisko z ciśnieniem. Nieźle tłumi też samo siodło, które ma sporo wyściółki. Całość – znowu odnosząc się do średniej – naprawdę fajnie tłumi nierówności. 

 

 

 

 

Przede wszystkim stabilny!

Podczas jazdy dominuje poczucie dużej stabilności i łatwego, bezpiecznego stylu prowadzenia. Zdecydowanie mamy tutaj szereg cech, które pozwalają poczuć dużo pewności na dziurawych drogach, czy szybkich terenowych zjazdach. Duża baza kół i łagodny kąt główki dają poczucie stabilnego jechania na wprost, nawet przy wysokich prędkościach. Niezależnie od tego, czy mówimy o jeździe po korzeniach, szybkim pokonywaniu zakrętów, czy zmianach toru jazdy. Testowany rower gravelowy zawsze robi to z poczuciem stabilności. Nie ma tu mowy o nerwowości znanej z bardziej sportowych geometrii. Oczywiście jest też druga strona medalu, bo rower nie ma w sobie takiej bezpośredniości, którą znamy z wyścigowych graveli. Nie reaguje dosłownie na każdy ruch ciałem i kierownicą. Tu zakręt musi wyjść od nas, natomiast to dobrze. Gravo 3.0 nie jest maszyną dla zawodnika, a dla amatora, który zdecydowanie potrzebuje poczuć się na rowerze bezpiecznie i stabilnie. 

 

 
 

 

 

Charakter prowadzenia tego modelu procentuje tam, gdzie jest ciężko i nierówno. Ten gravel zachowuje się trochę jak MTB. Jeśli mocno trzymasz kierownicę to przejedzie nawet po dużych kamieniach i korzeniach. Gravo chce jechać na wprost i dobrze pokonuje się nim strome zjazdy oraz szybkie odcinki szutrowe, gdzie prędkość robi trudność, bo w zakrętach robi się mało przyczepnie. Reszta jest dość standardowa dla rowerów za około 5-7 tysięcy. Całość nie jest lekka, koła nie są dynamiczne i przyspieszanie czy utrzymywanie prędkości nie powala. Realna waga rozmiaru XL z pedałami i koszykiem na bidon to 11,9 kg. To nie wyścigowy dynamit, a rekreacyjny gravel, którym sprawnie można pokonać różne trasy. W trudnym terenie oczywiście docenia się też precyzję działania napędu, czy dobre hamulce, ale to już standard, do którego Shimano GRX dawno nas przyzwyczaiło. Natomiast to również pomaga skupić się wyłącznie na trasie, bez tracenia uwagi na problemy spowodowane rowerem.

 

 

 

 

Podsumowanie

Tabou Gravo 3.0 to atrakcyjny cenowo gravel o rekreacyjnym charakterze i udanym, bardzo łagodnym, stabilnym stylu prowadzenia. W cenie około 5000 zł (5499 zł - 500 zł cashback) mamy kompletny sprzęt na szutry z udaną grupą Shimano GRX 2x10 i hydraulicznymi hamulcami tarczowymi. Tabou w oparciu o świetny osprzęt przygotowało komfortowy rower, na którym odnajdzie się rekreacyjnie usposobiony użytkownik. Pozycja nie jest tutaj zanadto pochylona, a samo zachowanie podczas jazdy pozostaje przewidywalne, pewne i bardzo stabilne. Na plus odhaczamy też dobry poziom amortyzacji. To fajna propozycja dla tych, którzy chcą spróbować gravela, ale trochę się boją… oraz dla tych riderów, którzy lubią wymagające i nierówne trasy. To zdecydowanie przyjazny rower, choć mało dynamiczny w prowadzeniu. 

 

Strona producenta: www.tabou.pl

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj