Test: Rower szutrowy Baltica Sopot Gravel

Sprawdzamy wszechstronną szutrówkę polskiego producenta - Baltica Sopot Gravel

Marek Świrkowicz

Kiedy słyszymy, że mała, butikowa marka z Polski bierze się za budowę uniwersalnej szutrówki, serce zaczyna bić mocniej - tak właśnie było w momencie, kiedy do naszej redakcji trafił nowy model trójmiejskiej firmy Baltica Bicycles. W praktyce poznajemy szutrowca w postaci Sopot Gravel.

Galeria
Galeria: Baltica Sopot Gravel Zobacz pełną galerię

W naszej redakcji na co dzień przewija się mnóstwo ciekawych rowerów marek "gigantów", które wiodą na rynku prym. Istnieje jednak sporo mniejszych, bardziej butikowych firm, które można określić mianem małych manufaktur. Takie marki zawsze wnoszą do naszej codzienności powiew świeżości, a w nogach redaktorów budzą ogromną ekscytację. Mając do czynienia z firmami mniejszymi jesteśmy o wiele bliżej ludzi, którzy konkretne modele tworzą, więc i mamy większą szansę na poznanie ich konstruktorskiej wizji czy czegoś, co można by określić romantycznie "duszą" roweru. Za jedną z takich mniejszych, aczkolwiek niesamowicie ciekawych marek uważamy polską firmę Baltica Bicycles - jak możecie wnosić po nazwie, marka wywodzi się z północy naszego kraju, a mówiąc konkretniej z Trójmiasta. Balticę kojarzyć możecie przede wszystkim z tworzenia stylowych, miejskich rowerów, które w swoim designie od zawsze stawiały na minimalizm i prostotę, ale i funkcjonalność kluczową do wygodnego korzystania z roweru w mieście.

Portfolio marki liczy sobie zaledwie 4 modele - ilość i nazewnictwo rowerów także uwydatniają, jak bardzo Baltica umiłowała sobie wspomniany minimalizm: Sopot to model zbudowany na prostej, szosowej ramie ze stali, nawiązującej do stylistyki retro rowerów typu ostre koło, Gdynia jest damskim rowerem miejskim, a Gdańsk to mieszczuch w wersji męskiej. Baltica podkreśla fakt, że ich konstrukcje bazują na ramach wykonanych we Włoszech, z kolei sam proces składania maszyn odbywa się na miejscu w Polsce. No dobrze - ale gdzie ten wspomniany czwarty model? Otóż drogi czytelniku - jest to bohater tego testu oraz zdecydowanie największa nowość trójmiejskiej firmy, czyli model Baltica Sopot Gravel.

Zanim przejdziemy do meritum - wydaje się, że szutrówka dość naturalnie wpisuje się w charakter marki z Trójmiasta. Dlaczego? Otóż przy każdym teście roweru z tego segmentu podkreślamy, że gravelówki to nie tylko rowery szybkiej do jazdy po bezdrożach, utwardzonych leśnych ścieżkach czy wypraw z sakwami, gdzie poruszamy się to w lekkim terenie, to na szosie. Szutrówki mają również olbrzymi potencjał do zaspokojenia naszych potrzeb, jeśli chodzi o kategorię roweru miejskiego - w założeniu są bardziej komfortowe niż szosa, są lżejsze niż rowery miejskie i co ważne pozwalają na montaż błotników czy bagażnika, co w zrozumiały sposób polepsza funkcjonalność roweru, który używany jest do codziennej komunikacji. Jak zatem Baltica poradziła sobie z budową swojej pierwszej, uniwersalnej szutrówki?

Rama i charakter

Baltica w modelu Sopot Gravel kontynuuje konsekwentnie swoją designerską ścieżkę, którą kreśli prostota i umiłowanie do stylu vintage. Rama to esencja klasycznego podejścia do budowy roweru i nawet widelec posiada tu charakterystyczne dla rowerów produkowanych w dawnych czasach wygięcie. Rama oraz widelec zbudowane zostały ze stali, więc i budulec ramy jest kolarską klasyką gatunku - jak już wspominaliśmy, za budowę framesetu odpowiada włoska ręka. Modele Sopot Gravel dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych - w naszym przypadku był to wariant perłowoniebieski i co tu dużo mówić... zgodnie uznaliśmy, że szutrowy Sopot wygląda po prostu obłędnie dobrze i stylowo. Do tego powłoka lakiernicza wygląda naprawdę na wykonaną solidnie i z dbałością o detale - nie znajdujemy tu absolutnie żadnych niedociągnięć.

Kilka słów o samej konstrukcji ramy - Baltica stawia na prostotę, więc i standardy tu spotykane są typowe dla stalowych konstrukcji tego typu. Na myśli mamy przede wszystkim zastosowanie sterów 1 1/8" na całej długości rury sterowej, postawienie na klasyczne szybkozamykacze kół czy na suport w standardzie na kwadrat. Jeśli chodzi o ten ostatni element moglibyśmy się nieco czepiać, bo naszym zdaniem można by się tu pokusić o zastosowanie suportu z zewnętrznymi miskami i założenie do roweru korby w systemie Hollowtech II, jednak taką praktykę producenta można wytłumaczyć faktem, że z urzędu dostajemy tu bardzo dobrze wykonaną ramę europejskiej produkcji, co być może uniemożliwiło zmieszczenie się w budżecie z bardziej zaawansowanym rozwiązaniem suportu. Baltica Sopot Gravel jak na szutrówkę przystało przystosowana została pod hamulce tarczowe.

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły