Dziś marki Canyon nie trzeba przedstawiać absolutnie żadnemu miłośnikowi kolarstwa - dwa teamy w World Tour, ścigające się na szosach z Koblencji (Movistar i Katusha-Alpecin), zaangażowanie w rozwój kobiecego peletonu szosowego i modele rowerów, które przez wielu kolarzy amatorów uznawane są za jedne z najbardziej gorących kąsków na rynku. Taki stan rzeczy wcale nie jest wynikiem olbrzymiej tradycji, jaką chwalą się chociażby kultowe brandy włoskie, ale... strategią rozwoju przemyślaną od A do Z.
Obecnie Canyona zaliczyć możemy do producentów, którzy po części kreują trendy na rynku rowerów, co jest domeną tylko największych graczy. Producent z Koblencji znany jest z tego, że pomimo oferowania rowerów nie uznających żadnych jakościowych półśrodków i nie schodzenia poniżej co najmniej przyzwoitego poziomu, jeśli chodzi o poziom wyposażenia, potrafi zaoferować bardzo konkurencyjne ceny na swoje rowery. Wszystko to oczywiście za sprawą słynnego modelu handlowego, opartego o sprzedaż bezpośrednią - Canyona kupić możemy tylko na oficjalnej stronie producenta, a następnie jest on do nas przysyłany w specjalnym kartonie (mamy tam nawet prosty klucz dynamometryczny), wystarczy przekręcić kierownicę, założyć koło i voila: gotowe!
Niemiecki producent zyskał duże uznanie wśród bardziej zaawansowanych kolarzy szosowych, górskich, ekstremalnych... Jednak ekipie Canyona sodówka nie uderzyła do głowy i kapitał, który zbudowano na sukcesie modelu sprzedażowego, przełożono na solidny rozwój nowych konstrukcji. Tylko w ostatnich kilku miesiącach mieliśmy okazję zobaczyć kilka dość spektakularnych premier, wśród których największą uwagę przykuł chyba szutrowy Grail - tam też w oczy rzuca się innowacyjne podejście niemieckiego producenta. My jednak nie o tym... Kolejne lata mijają, a szosowe modele takie jak Aeroad czy Ultimate ciągle wyglądają tak, jakby premiera ich nastąpiła wczoraj... Jednak i w tych modelach musiały nastąpić pewne zmiany, które podyktował rynek - mowa oczywiście o zastosowaniu hamulców tarczowych. W tym miejscu na scenę wchodzi bohater testu - model Canyon Ultimate CF SL Disc 8.0 z roku modelowego 2018.
Rama, widelec, geometria
Ultimate CF SL zbudowany jest na ramie i widelcu z włókna węglowego, które pomimo tego, że nie jest topową odmianą w linii Ultimate, nadal cechuje się dobrą wagą i sztywnością (ten parametr w naszym odczuciu dorównuje wyższym modelom). Włókno węglowe SL pozwala też oczywiście zaoszczędzić sporo gotówki. Dla porówniania - rama modelu Ultimate CF SL Disc waży 920 g. W ofercie Canyona spotkamy jeszcze modele zbudowane na lżejszej ramie CF SLX z wagą na poziomie 820 g oraz perłę w koronie - skrajnie zaawansowane modele z przydomkiem EVO i kosmiczną wagą ramy 665 g (to wersja pod szczęki, bo EVO z tarczówkami nie występuje). Nie zmienia to faktu, że gotowy Ultimate CF SL Disc 8.0 zdecydowanie nie cierpi na nadwagę i nie ma się czego wstydzić na dle konkurencji w podobnym budżecie - rower w testowanej przez nas konfiguracji ważył 7,44 kg w rozmiarze S.
No właśnie - padło słowo wyścig. Tak najkrócej można zaklasyfikować charakter modelu Ultimate CF SL - jest to szosa do ścigania w klasycznym tego słowa znaczeniu. Niska głowa sterowa, rura górna o wyważonych proporcjach i krótka baza kół (chociaż trzeba wspomnieć, że długość chainstayu została wydłużona o 5 mm do wartości 410 mm w związku z zastosowaniem tarczówek, co jest normalne w tego typu konstrukcjach).
Oczywiście ważnym elementem całości są w testowanym przez nas modelu hamulce tarczowe - widelec oraz tylny trójkąt przystosowane zostały do zamontowania zacisku w standardzie flat mount. Do tego nie zabrakło obowiązkowych naszym zdaniem w przypadku mowy o tarczach i szosie z wyższej półki sztywnych osi koła 12 mm. Samo zastosowanie tarczówek pozwoliło zlikwidować poprzeczkę do montażu szczęk na rurkach seatstayu, co może minimalnie odbić się na polepszeniu komfortu jazdy.
Sam komfort też jest ważny w przypadku Ultimate'a - z urzędu dostajemy tu karbonową sztycę Canyon S13 VCLS CF z offsetem o średnicy 27,2 mm, która znacząco zdaje się wygładzać nierówności na szosie. Nie bez znaczenia jest też konstrukcja ramy ze zintegrowanym zaciskiem sztycy oraz... zastosowanie opon Continental Grand Prix 4000s II o szerokości 25 mm.
Tym co znaliśmy już z poprzednich wcieleń modelu Ultimate CF SL (testowaliśmy w przeszłości wersję ze szczękami), jest sztywność boczna na wysokim poziomie - Ultimate nawet w wersji SL żywo reaguje na każde przyspieszenie, dba o efektywny transfer energii i pozwala po prostu jechać szybko - czy to na podjeździe, czy w terenie płaskim, w siodle i w korbach.
Wyposażenie (CF SL Disc 8.0)
Model Disc 8.0 wyposażono w kompletną grupę osprzętu Shimano Ultegra R8000 w wersji z hamulcami tarczowymi (mamy więc klamki R8020). Dokładnie taki zestaw podzespołów mieliśmy już okazję opisać w osobnym tekście, dlatego jak zwykle dociekliwych czytelników odsyłamy do testu: Shimano Ultegra R8000 / R8020. Pisząc w dużym skrócie - mamy tu nową wersję mechanicznej Ultegry, która pod względem konstrukcyjnym stanowi wierną kopię topowego napędu Dura-Ace. Różnice pomiędzy tymi dwoma grupami to obecnie nieco inne materiały oraz proces produkcji, który sprawia, że Ultegra jest nieco cięższa od Dury, ale i kosztuje niewspółmiernie mniej. W efekcie z tejże grupy korzysta wiele mniej zamożnych grup zawodowych, nawet z grona ekip kontynentalnych. Warto wyróżnić: poprawioną ergonomię i delikatne pomniejszenie hydraulicznych klamek hamulcowych, nowe zaciski oraz tarcze hamulcowe z grupy Ultegra z poprawionym systemem chłodzenia, tylną przerzutkę z technologią Shadow RD oraz korbę o polepszonej sztywności za sprawą asymetrycznych ramion.
Napęd zestrojono w naszej ulubionej konfiguracji: korba 52/36 oraz kaseta 11-28 to chyba najbardziej uniwersalny zestaw dla średniozaawansowanego kolarza, dla którego naszym zdaniem konfiguracja testowanego Canyona jest dedykowana. Z jednej strony utrzymamy wyścigowe tempo na płaskim oraz podjedziemy większość podjazdów - oczywiście, jeśli nasza noga pozwoli.
Nasza "ósemka SL" jest tak naprawdę drugim od dołu wariantem Ultimate'a z tarczami - m.in. z tego powodu nie znajdziemy tu bardzo przez nas lubianego ze względów designerskich zintegrowanego, karbonowego kokpitu Canyona. W zamian mamy klasyczny mostek oraz aluminiową kierownicę Canyon H17 Ergo AL. To co ważne - kierownica ma bardzo wygodny dolny chwyt. Ostatnim z ważnych elementów są koła - seryjnie spotykamy tu zestaw DT Swiss PR 1600 Spline przystosowany pod tubeless, który waży 1638 g - to zdecydowanie solidne koła treningowe i zestaw, który posłuży nam przez długi czas.
Wrażenia z jazdy
Ponieważ Canyona dostać możemy tylko przez oficjalną stronę producenta, warto wspomnieć o rozmiarówce - na osobę o wzroście 176 cm rozmiar S był idealny, natomiast niedużo brakowało, by przy tym wzroście przeskoczyć do M. W przypadku Canyona warto zaufać specjalistom z biura obsługi oraz wyliczeniom na stronie producenta.
Idealnie dobrany rozmiar sprawił, że już od pierwszego ruchu korbą czuliśmy się tak, jakbyśmy na testówce jeździli od kilku dobrych lat - a to uwierzcie nie zdarza się często i jest zwykle domeną bardzo dobrze skrojonych rowerów. Tak czy inaczej już od początku czujemy się na modelu Ultimate CF SL jak u siebie w domu - rower przy swojej wyścigowej charakterystyce oferuje zaskakująco dobrą stabilność prowadzenia i brak jakiejkolwiek nerwowości. Osoby, które lubią mocniej pochylić się ku przodowi i dociążyć koło, uzyskując lepszą trakcję i możliwości zjazdowe, będą zadowolone - wystarczy usunąć podkładki spod mostka. Słowem - wyścig! Ultimate CF SL w wersji Disc zachowuje klasyczny, wyścigowy charakter - pod względem charakteru nie jest to ani Aeroad, ani komfortowy Endurace. To coś pomiędzy, dlatego też możemy ten rower traktować jako kompletną maszynę wyścigową na różnych frontach, od pagórkowatych klasyków po górskie etapówki.
Mimo wszystko najbardziej podobało nam się to, jak rower radzi sobie z podjazdami i zjazdami - dłuższymi, krótszymi... nieważne. Sztywny ośrodek przekazywania energii z korbą Ultegry, która w temacie akceleracji stanowi kropkę nad i. Ultimate w naszej, bądź co bądź, podstawowej konfiguracji nie jest "ultra wycieniowanym" zawodnikiem, ale też absolutnie nie cierpi na nadwagę, dzięki czemu wspinaczki są efektywne. Na zjazdach zaś odczuwamy olbrzymią pewność prowadzenia, za sprawą: stabilnej geometrii, sztywnych osi kół 12 mm oraz możliwości optymalnego dociążenia przedniego koła i złożenia się w zakręt, jak robi to chociażby Valverde.
A czy hamulce tarczowe są nam niezbędne? Oczywiście, że nie... ale też nie da się zaprzeczyć, że hamują lepiej niż szczęki i to dosłownie w każdych warunkach. Siła hamowania jest większa, a mimo tego niezbyt często zdarza się zblokować koło, bo hydrauliczne klamki hamulcowe cechuje ogromna precyzja działania i związana z nią modulacja siły hamowania. To czy wybierzecie wersję z klasycznymi szczękami czy z tarczówkami producent pozostawia Wam - bo Canyon w ofercie oczywiście wersję szczękową cały czas posiada.
Podsumowanie
Ultimate CF SL 8.0 to przedstawiciel najbardziej klasycznego podejścia do wyścigowej szosy - nie jest to ekstremalny bolid aero, nie jest też przesunięty przesadnie w stronę komfortowego endurance. Mamy tu nowoczesne podejście do filozofii projektowania rowerów z czasów, kiedy na rynku nie było tyle różnych specjalizacji i z tego powodu Ultimate sprawdzi się na wszelkiego rodzaju zawodach - od tych z płaskim profilem po najbardziej górskie. Ultimate oferuje bardzo dużo ściganckiego DNA, ale przy tym całość okraszona jest przyjemną dawką stabilności prowadzenia. Canyon jak zawsze oferuje więcej, za mniej - 12699 zł za tak zaawansowany frameset, kompletną Ultegrę z tarczami, karbonową sztycę i całą resztę... dla nas jest to bardzo uczciwa propozycja. Naszym zdaniem mamy tu do czynienia z jedną z najbardziej atrakcyjnych pozycji na rynku szosowym, jeśli chodzi o rowery wyścigowe z tarczami... A jeśli chodzi o design, to Canyon plasuje się z pewnością na światowym podium.
Canyon Ultimate CF SL Disc 8.0
- RAMA Canyon Ultimate CF SL Disc
- WIDELEC Canyon One One Four SLX Disc
- PRZERZUTKA PRZEDNIA Shimano Ultegra, 11s
- PRZERZUTKA TYLNA Shimano Ultegra, 11s
- MECHANIZM KORBOWY Shimano Ultegra, 11s
- SUPORT Shimano Pressfit
- KASETA Shimano Ultegra, 11s
- ŁAŃCUCH Shimano CN-HG700-11
- KOŁA DT Swiss PR 1600 Spline DB
- OPONY Continental Grand Prix 4000s II
- MANETKI Shimano Ultegra Disc, 11s
- HAMULCE Shimano Ultegra Disc
- KIEROWNICA Canyon H17 Ergo AL
- OWIJKA Canyon Ergospeed Gel
- MOSTEK Canyon V13
- STERY Canyon | Acros
- SIODEŁKO Fizik Antares R5
- WSPORNIK SIODEŁKA Canyon S13 VCLS CF (15 - 35 mm Setback)
- WAGA 7,5 kg (rozmiar M), 7,44 kg
- CENA 12699.00 PLN
Dystrybucja: www.canyon.com
Fot. Tomasz Makula











