Test: Plecak MTB Deuter Trans Alpine Pro 28

Tomasz Makula

Deuter, jak przystało na światowego eksperta w transporcie ekwipunku wyprawowego, ma też dużo do zaoferowania w segmencie plecaków rowerowych. Tym razem nasza redakcja sprawdziła możliwości plecaka Trans Alpine Pro 28, który może być sprzymierzeńcem miłośników kilkudniowych wypraw górskich czy nawet zawodowych przewodników i instruktorów techniki jazdy MTB.

Marka Deuter bez cienia przesady może być określona mianem żywej legendy - niemiecka firma, której korzenie sięgają 1898 roku, ma za sobą setki pięknych i zdumiewających historii, w których czynnie brała udział. Jeśli lubicie włóczyć się po górach, to na pewno z produktami Deutera się już spotykaliście - wydaje nam się, że to właśnie wśród osób kochających górskie wyprawy marka cieszy się największą popularnością. Dość wspomnieć, że Deuter był odpowiedzialny za transport ekwipunku wyprawy Hermanna Buhla, który 1953 roku jako pierwszy człowiek zdobył Nanga Parbat.

Już od kilkudziesięciu lat Deuter tworzy również plecaki dedykowane dla kolarstwa górskiego - także w jego najbardziej ekstremalnych odmianach (mamy tu na myśli chociażby enduro, gdzie Niemcy przykładają wyjątkową uwagę do zapewnienia dodatkowej dawki bezpieczeństwa). W ofercie producenta znajdziemy kilkanaście modeli plecaków dedykowanych do MTB i bez względu na to, czy lubicie tylko na kilka godzin wyskoczyć na pobliski kompleks ścieżek, czy też w romantycznym duchu nastawiacie się na kilkudniową włóczęgę od schroniska do schroniska - u Deutera znajdziecie coś dla siebie. 

Bohater tego testu powinien zainteresować głównie osoby, które nastawiają się na dłuższe wyprawy lub nie chcą być ograniczeni, jeśli chodzi o przestrzeń ładunkową - mowa o modelu Trans Alpine Pro 28. Nazwa modelu jest bardzo wymowna - plecak zaprojektowany by zjechać wzdłóż i wszerz (nie tylko) Alpy, liczba 28 oznacza oczywiście pojemność 28 litrów, a poprzez dodanie członu "Pro" Deuter sygnalizuje, że ten model ma też wszelkie papiery, by sprostać wymaganiom zawodowych, górskich przewodników. Co zatem kompletny plecak MTB do najcięższych zastosowań mieć powinien? Odpowiedzieć na to pytanie miał nam właśnie największy rowerowy plecak w ofercie Deutera.

 

 

 

 

Organizacja przestrzeni ładunkowej

28 litrów pojemności to masa miejsca do zagospodarowania - Deuter miał tu spore wyzwanie, jak przestrzeń ładunkową zorganizować. W efekcie w Trans Alpine Pro 28 dzieje się sporo, jeśli chodzi o odpowiednie dzielenie tej przestrzeni.

 

 
 

 

 

Główna przestrzeń ładunkowa podzielona została na 3 segmenty - najbliżej pleców mamy komorę dedykowaną do zamontowania bukłaka (tego w zestawie nie otrzymujemy), która jest bardzo dużych rozmiarów i pomieści bez problemu 3-litrowy bukłak. Po zamontowaniu bukłaka w omawianym segmencie zostaje jeszcze wolna przestrzeń ładunkowa, bo pojemnik na wodę ląduje w osobnej dedykowanej do tego kieszonce. Środkowa komora ma największą powierzchnię ładunkową, więc tam spakujemy główną część ekwipunku - głównie będzie to pewnie odzież (której zmieścimy sporo), po przeróżne akcesoria - wedle uznania. Ten segment posiada 3 mniejsze kieszonki w tym jedną zapinaną zamkiem. Typowym dla Deutera dodatkiem w środkowym segmencie jest nadruk informujący nas o procedurach wzywania pomocy w górach - niemiecki producent przypomina tam sygnały bezpieczeństwa, jak powinniśmy się zachować w przypadku pomocy nadlatującej helikopterem czy zamieszcza ratunkowe numery telefonu. Tu dochodzimy do komory zewnętrznej, gdzie Deuter zastosował najwięcej drobnych, siateczkowych podziałek oraz kieszonek - trzy z nich zamykane są zamkiem błyskawicznym. 

 

 
 

 

 

To oczywiście nie koniec - w dolnej partii plecaka znajdziemy autonomiczną kieszeń, do której mamy szczególnie wygodny dostęp. To świetne miejsce, by zgromadzić komplet narzędzi do mobilnego serwisu roweru, pompkę, dętki lub zestaw naprawczy do opon, apteczkę i tego typu akcesoria awaryjne. Rowerowi przewodnicy muszą wozić sporo tego typu akcesoriów, bo często to oni odpowiadają za komfort podróżowania swojej grupy - kieszeń "narzędziowa" w naszym Deuterze zdecydowanie stoi na poziomie Pro.

 

 
 

 

 

Do tego mamy w plecaku sporo małych ukrytych tu i ówdzie kieszonek na drobiazgi - w tylnej partii plecaka ukryta została przegroda do której dostęp mamy od boku. Jest ona dedykowana na smartfona, mamy do niej łatwy i wygodny dostęp bez konieczności zdejmowania plecaka. Nie zabrakło też standardowych kieszonek na bokach plecaka czy małych kieszeni zintegrowanych z paskiem biodrowym. Trans Alpine Pro 28 ma też dedykowany do przewozu kasku moduł zewnętrzny - jest dużych rozmiarów i bez problemu zmieścimy w niej solidny, trailowy kask.

 

 
 

 

 

Pozostałe cechy

Trans Alpine Pro 28 z racji na swoją dużą pojemność i co się z tym wiąże rozmiar, wyposażony został w stelaż stanowiący fundament usztywnienia pleców - to swojego rodzaju zbrojenie w formie stalowej ramy. Jego funkcja jest prosta - ma powodować, że plecak jest sztywny i dopełniać stabilność plecaka. Oczywiście w miejscu pleców spotkamy również usztywniający panel z tworzywa -  nie jest to protektor na poziomie tego, co spotykaliśmy chociażby w modelu Attack Enduro, który testowaliśmy przed rokiem, jednak trzeba pamiętać, że model Trans Alpine Pro przewozić będzie więcej bagażu, więc i warstwa amortyzująca uderzenie będzie tu większa. 

 

 
 

 

Ciekawym elementem plecaka jest wzmocnienie na szelkach w okolicy szyi - zostało ono zastosowane dla potrzeb przenoszenia roweru na plecach, które podczas ekploracji górskich tras jest dość częstym zjawiskiem. Ten element ma poprawiać stabilność przenoszonego roweru i po prostu zapobiegać przetarciu materiału.

Nasz plecak wyposażony został w zintegrowaną osłonę przeciwdeszczową - obowiązkowo w kolorze fluo dla zwiększenia naszej widoczności w gorszych warunkach pogodowych (łatwiej będzie nas dostrzec w sytuacjach awaryjnych, np. kiedy znajdziemy się poza szlakiem). Pokrowiec chowa się w kieszonce zgrabnie ukrytej na samym dole plecaka. 

Z dodatkowych detali warto wspomnieć jeszcze o uchwycie na okulary zintegrowanym z paskami plecaka, a także o rozbudowanych możliwościach jeśli chodzi o dopasowanie plecaka do naszych pleców i korpusu ciała w ogóle.

 

 
 

 

 

Komfort

U podstaw wygodnego plecaka stoi konstrukcja jego pleców oraz pasków. W przypadku testowanego przez nas modelu Deuter zastosował system nazwany przez producenta Airstripes. Jak sama nazwa wskazuje paski plecaka są wykonane tak, aby jak najlepiej przepuszczały powietrze - z tego powodu w części która dotyka ciała zastosowano coś w rodzaju gąbki pokrytej siatką - wypełnienie pasków plecaka nie jest przesadnie miękkie, ale cechuje się dobrą sprężystością. Nie jest to zdecydowanie pierwsza lepsza gąbka o duzej miękkości i chwała za to. Podobne rozwiązanie znajdziemy też w miejscu pleców - tam z kolei Deuter zastosował dwa panele, w których spężysty materiał (o pofalowanej strukturze) został ukryty pod siatką o jeszcze większej przepuszczalności powietrza. Dwa panele zostały ułożone pionowo, a pomiędzy nimi ulokowano szeroki kanał. Gołym okiem widać, że Deuter starał się możliwie jak najmocniej zredukować powierzchnię, w jakiej plecak przylega do ciała, a w miejscach gdzie jest to nieuniknione dużo uwagi przywiązano do osiągnięcia jak najlepszej oddychalności zastosowanych materiałów.

 

 
 

 

 

Nasze wrażenia

Wbrew pozorom stworzenie dobrego plecaka rowerowego wcale nie jest sprawą łatwą, a im większa pojemność, tym większe wyzwanie przed producentem - sprawa idzie oczywiście o ergonomię i odpowiednie rozlokowanie wszystkich komór i przegródek tak, aby korzystanie z nich było wygodne i bezproblemowe. W testowanym modelu od razu czuć ogromne doświadczenie Deutera i to, że twórcy naszego plecaka również kochają jeździć po górach na rowerze i wiedzą, czego nam potrzeba. Trudno wyobrazić nam sobie bardziej przemyślaną konstrukcję - nasz bagaż da się tu łatwo zorganizować, a jednocześnie wszystko to, czego potrzebujemy mamy cały czas pod ręką. Nie zmienia to faktu, że z tak rozbudowanym plecakiem trzeba trochę pobyć, żeby oswoić jego przestrzeń ładunkową wedle własnych potrzeb. 

 

 

 

 

Pomimo dużych rozmiarów Trans Alpine Pro 28 cechuje świetna stabilność, a sam plecak można określić jako solidny - kiedy odpowiednio dopasujemy go do naszego ciała (czytaj - będzie on optymalnie przylegał do pleców), nie przemieszcza się on nawet podczas ostrej rąbanki w dół w duchu enduro. Mamy wrażenie, że wszystko jest na swoim miejscu i to jest tak naprawdę klucz do sukcesu. W powyższym zasługę ma nie tylko sama konstrukcja plecaka ze stalową "ramą" w miejscu pleców, ale także odpowiedniej szerokości pas biodrowy oraz pasy naramienne, które oplatają nas dokładnie - z przymrużeniem oka można by napisać, że ten plecak się do nas przytula, jak pasażer którego wieziemy na motorze. ;-)

 

 
 

 

 

O dziwo pomimo sporych rozmiarów plecak nie jest bardzo ciężki - wszystko za sprawą zastosowania tam gdzie to możliwe lekkich materiałów. Model waży 1550 g - dla porównania o wiele mniejszy plecak Attack Enduro 16 Deutera ważył tylko o 10 g mniej, jednak pamiętać trzeba, że posiadał on solidny protektor pleców w zestawie, którego w Trans Alpine nie mamy. 

Testowany tu plecak Deutera ma też wszelkie papiery, by móc określić go bardzo komfortowym. Abstrahując już od tego, że miejsca w których Trans Alpine dotyka pleców występuje odpowiednia amortyzacja, możemy cieszyć się po prostu dobrą wentylacją pleców - to efekt zastosowania dobrego usztywnienia pleców oraz znaczące zredukowanie powierzchni, w której plecak przylega do pleców bezpośrednio. Na tym polu niemiecka marka osiągnęła pełnowymiarowy sukces.

Podsumowanie

Plecak Deuter Trans Alpine Pro 28 nie jest dla każdego, bo po prostu nie każdy wykorzysta jego ładunkowy potencjał - jeśli jesteście przewodnikami górskimi lub instruktorami jazdy MTB lub jeśli uwielbiacie długie, nawet kilkudniowe włóczęgi rowerem po górach szlakiem "od schroniska do schroniska", to największy plecak MTB Deutera powinien Was zainteresować. Dlaczego? Powodów jest mnóstwo - wysoki poziom wykonania i solidność gwarantuje już z urzędu marka, z jaką mamy do czynienia. Najważniejszym naszym zdaniem w przypadku Trans Alpine Pro 28 jest ergonomiczna organizacja przestrzeni ładunkowej, dużo mniejszych kieszonek, do których mamy dostęp bez zdejmowania plecaka, a do tego świetna oddychalność pleców i to, że w ciężkim terenie testowany plecak stabilnie spoczywa na naszych plecach, co w przypadku tak dużego modelu nie jest łatwym do osiągnięcia. Widać lata doświadczenia Deutera w obyciu z wysokimi górami i rowerami górskimi. Chylimy czoła.

 

 

Specyfikacja

Deuter Trans Alpine Pro 28
  • Cena katalogowa: 809 zł 
  • Kolor: 2 warianty do wyboru (Khaki lub Czarno-Szary)
  • Waga: 1550 g
  • Pojemność: 28 l
  • Wymiary: 54 / 29 / 21 (wysokość x szerokość x głębokość) cm
  • Kluczowe cechy:
  • System poprawiający wentylację ramion i pleców Airstripes
  • Stalowa rama w miejscu usztywnionych pleców
  • Osłona przeciwdeszczowa
  • Kieszeń do przewozu kasku
  • Informacja SOS
  • Kompatybilny z bukłakiem o maksymalnej pojemności 3.0 L
  • Kieszeń na Smartfona / Mapę (zamykana, dostęp bez zdejmowania plecaka)
  • Zintegrowany uchwyt na okulary
  • 2 boczne kieszonki zewnętrzne

 

 

Sprawdź również:

 

Dystrybutor: bakosport.pl

comments powered by Disqus

Podobne artykuły