SRAM wprowadza Eagle Powertrain – system wspomagania do e-MTB!

Poznaj SRAM Eagle Powertrain – kompletny system wspomagania do górskich rowerów elektrycznych, pierwszy w historii amerykańskiego producenta!

Drukuj

SRAM wchodzi do segmentu e-MTB! Amerykanie zaprezentowali Eagle Powertrain, czyli własny system wspomagania do górskich rowerów elektrycznych. Poznajemy szczegóły tej premiery!

SRAM dołącza do grona firm, które mają w swojej ofercie silniki i systemy wspomagania do rowerów elektrycznych MTB. Premiera linii produktowej pod nazwą Eagle Powertrain to jednak coś więcej, niż kolejny model silnika dostępny na rynku. Amerykanie bowiem oferują kompletny system, gdzie wszystko jest ze sobą zintegrowane, połączone i harmonijne współgrające. Dotychczas taką możliwość oferowało jedynie Shimano, natomiast wraz z nadejściem Eagle Powertrain na rynku pojawia się kolejny gracz, który w pełni łączy ze sobą napęd roweru z systemem wspomagania. Mało tego, wszystko to w przypadku SRAMa odbywa się w maksymalnie czystej, bezprzewodowej formie, a dodatkowo częścią systemu może być też dropper i elektronicznie sterowana amortyzacja! 

 

 

Prosty i w pełni zintegrowany system!

SRAM Eagle Powertrain to połączenie systemu e-MTB, w którym podwykonawcą jednostki napędowej jest renomowany niemiecki producent Brose, z napędem SRAM Eagle Transmission wykorzystującym bezprzewodową technologię AXS oraz mocowanie przerzutki tylnej z pominięciem haka. Mamy tu więc maksymalne uproszczenie i współgranie ze wszystkimi najnowszymi Sramowskimi technologiami.

 

 

Silnik to oczywiście jednostka centralna, a baterie do Eagle Powertrain są mocowane we wnętrzu dolnej rury ramy. Pomiędzy nimi oraz małym wyświetlaczem na górnej rurze biegną kable wewnątrz naszego elektryka. Natomiast na zewnątrz nie ma już żadnych przewodów. Połączenie z systemem AXS oznacza brak jakichkolwiek kabli na kierownicy. Do sterowania całością potrzebne są dwa POD kontrolery (te same co do zmiany biegów w przerzutkach Eagle Transmission). Co ważne, tylko te dwa kontrolery wystarczają nam, aby sterować systemem wspomagania, tylną przerzutką oraz regulowaną sztycą. Wyobraźcie sobie, jaką rewolucję to szykuje w kontekście czystości kokpitu i upodabnianiu się roweru elektrycznego do ,,analogowego”! 

 

 

Czystość jest oczywiście ważna, choć prawdziwie korzyści z połączenia systemu zmiany biegów ze wspomaganiem elektrycznym odczujemy w jeździe. SRAM – podobnie do tego, co w swoim portfolio ma Shimano – wprowadza Auto Shift, czyli automatyczną zmianę biegów, która pilnuje, abyśmy cały czas mieli optymalną kadencję i przełożenie. Odpowiednio zaprogramowany algorytm ma zmieniać biegi dokładnie wtedy, kiedy jest to potrzebne, co nie tylko zwalnia nas z myślenia o ,,manetce”, ale wpływa też pozytywnie na uzyskiwanie większej (i szybciej) mocy z silnika oraz oszczędzanie baterii. Integralną funkcją jest też Coast Shift, czyli zmiana biegów bez pedałowania, która przydaje się choćby wtedy, gdy zjeżdżamy z góry i przełożenie po podjeździe jest za miękkie do naszej aktualnej prędkości. Pomimo funkcji Auto Shift możemy cały czas normalnie zmieniać biegi. Najfajniejsze w połączeniu nowych napędów Eagle Transmission i systemu Eagle Powertrain jest to, że ,,automat” ma szansę tu świetnie działać, bowiem łańcuchy i kasety T-Type rewelacyjnie działają pod pełnym obciążeniem. 

 

 

SRAM obiecuje, że cały system działa bardzo naturalnie i zbliża jazdę na elektryku do tej, jaką znamy z klasycznego roweru. Silnik z jednej strony ma duży zapas mocy, ale dozuje ją tak, aby nie zrywać trakcji na podjazdach i nie szarpać bez sensu. Co bardzo ciekawe, zastosowano tutaj totalne uproszczenie. Są bowiem tylko dwa tryby – Range Mode i Rally Mode. Jak nazwy wskazują, jeden nastawiony jest na oszczędzanie baterii i osiąganie dużego zasięgu, a drugi na dynamiczną jazdę z pełną mocą. Jeszcze fajniejsze jest to, że możemy je dostrajać wedle własnych preferencji. Podobnie jak możemy spersonalizować działanie funkcji Auto Shift – np. o optymalny dla nas zakres kadencji i wartości, przy których przerzutka zmieni bieg. 

 

 

Silnik, bateria i kontroler Eagle Powertrain

Sercem systemu jest silnik Eagle Powertrain Drive Unit, czyli jednostka produkowana dla amerykanów przez Brose z oprogramowaniem opracowanym specjalnie dla SRAMowskiego systemu. Motor generuje maksymalny moment obrotowy 90 Nm i ma aż 680 W maksymalnej mocy. Zdaniem SRAMa jest bardzo cichy, oferuje naturalne wrażenia z jazdy i najlepszą w swojej klasie odporność na przegrzewanie, co ma objawiać się niewielkim spadkiem mocy podczas pracy z dużym obciążeniem (czyli wysoką temperaturą). 

 

 

Do tego przygotowano dwie baterie – 630 Wh o masie 3 kg i 720 Wh o masie 4,1 kg. Dostępny będzie również extender baterii o pojemności 250 Wh montowany w miejsce bidonu. Sterowanie odbywa się z panelu montowanego na górnej rurze Eagle Powertrain AXS Bridge Display, gdzie mamy wyświetlacz i jeden przycisk. Warto dodać, że cały system SRAM Eagle Powertrain został już sprawdzony w boju, bowiem na nim Yannick Pontal wygrał klasyfikację generalną E-EWS w sezonie 2022!

 

 

W momencie premiery systemy Eagle Powertrain znajdziemy w rowerach elektrycznych marek: Propain, Nukeproof, Transition i GasGas. 

 

Strona producenta: www.sram.com

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj