Nowe komputery rowerowe z GPS: Giant Dash

Poznaj nowe komputery rowerowe z GPS - Giant Dash M200 i L200, które zostały stworzone we współpracy z firmą Stages.

Giant Dash M200 Giant

Bogatą ofertę akcesoriów rowerowych Giant’a właśnie zasiliły nowe, bardzo ciekawe komputerki z GPS - urządzenia Dash M200 i L200. Zostały one przygotowane wspólnie z firmą Stages Cycling, która słynie przede wszystkim z produkcji pomiarów mocy.

Spis treści:

  1. Nowy Giant Dash 200 - główne cechy
  2. Łączność i bogate funkcje 

Bardziej wtajemniczeni w tematy treningowe zapewne kojarzą, że komputer rowerowy Stages Dash to produkt istniejący na rynku już kilka dobrych sezonów. Stages - chcąc rozwinąć swój portfel produktów i sprzedaż - rozpoczął wytwarzanie swoich komputerków z GPS, choć oczywiście nadal to pomiary mocy stanowiły i stanowią dla nich główną gałąź działalności. Nowy licznik Giant to trzecia generacja generacja komputera Dash. Warto jednak podkreślić, że została ona opracowana we współpracy z Giant’em, a urządzenie oraz jego funkcje są efektem ich wspólnej pracy. Nowe komputery Dash to tak naprawdę bliźniacze urządzenia, które różnią się jedynie rozmiarem - M200 jest mniejszy, a L200 większy. Nowe Dash’e używane są przez profesjonalnych kolarzy szosowych z zespołu Team BikeExchange-Jayco, a ciekawe jest to, że na rynku będzie można kupić urządzenia zarówno pod marką Giant, jak i pod marką Stages. Identyczny produkt, różniący się jedynie marką. Ciekawa kooperacja.

 
 

 

Tak podsumowuje ją Pat Warner, pierwszy wiceprezes ds. produktów w firmie Stages Cycling:

Firma Stages od kilku lat współpracuje z Giant Group przy produkcji inteligentnych i komercyjnych rowerów stacjonarnych. Cieszymy się, że możemy rozszerzyć tę współpracę o liczniki. Dzięki branżowemu doświadczeniu w rozwijaniu produktów Giant bardzo wzbogacił projekt, a Stages zapewnił fachową wiedzę z zakresu treningów i oprogramowania. Dzięki tej współpracy zapewniamy konsumentom doskonały produkt.

 

Nowy Giant Dash 200 - główne cechy

Nowy komputerek rowerowy Dash 200 ma kolorowy wyświetlacz, wgrane kolorowe mapy rowerowe i bogaty zestaw funkcji treningowych, które czynią z niego urządzenie godne uwagi. Z ciekawostek warto wymienić też unikalną cechę, która towarzyszy Dash’owi już od pierwszej generacji - mianowicie można go montować poziomo lub pionowo i już na etapie zakładania na mostek/kierownicę spersonalizować jego ustawienie. Kolejną cechą jest ekran, który pozwala na czytelne wyświetlanie wielu danych, co przydaje się przy niektórych zaawansowanych treningach. Można ustawić aż 12 pól danych.   

 
 

 

Licznik Giant Dash M200 to mniejsza wersja, która ma wyświetlacz 2,2 cala i waży 77 g. Natomiast większy Dash L200 ma wyświetlacz 2,7 cala i waży 105 g. Oczywiście większy ekran zapewnia lepszą czytelność map oraz jazd z zaplanowanym (wgranym) treningiem. Natomiast w peletonie lubiane są też mniejsze i lżejsze urządzenia - w każdym razie mamy wybór i to duża zaleta. Giant dodaje, że w 3 generacji Dasha zastosowano nowe i lepsze przyciski, dzięki czemu poruszanie się między ekranami treningowymi, czy włączanie okrążenia są bardzo proste i wygodne nawet w rękawicach. Klasa pyłoszczelności i wodoodporności to IP57. Czas pracy akumulatora w intensywnym trybie wynosi wg producenta 10 godzin. To całkiem niezły wynik, jeśli mówimy o pracy przy pełnym obciążeniu, czyli z wyświetlaniem map, z jednym podłączonym czujnikiem i pełnym podświetleniem. Giant dodaje, że czas pracy przy pracy przy włączonym trybie oszczędzania energii dochodzi 18 godzin. 

 

 

Łączność i bogate funkcje 

Dash łączy się z czujnikami (moc, tętno, prędkość czy kadencja) przez Bluetooth’a i ANT+, a do tego może pobierać i przesyłać dane za pomocą Wi-Fi. Giant podkreśla, że dużą zaletą posiadania Dasha jest możliwość korzystania z nowej aplikacji Stages Cycling, która pozwala na łatwe i szybkie dodawanie treningów, tras i map do licznika Dash oraz synchronizację z popularnymi aplikacjami innych firm, takimi jak TrainingPeaks czy Strava. Poza tym można oczywiście sparować Dasha ze smartfonem i śledzić na jego ekranie powiadomienia z telefonu. Poza treningowym zastosowaniem, do którego został stworzony przede wszystkim, może być też parowany z rowerami elektrycznymi Gianta.

 

Cieszymy się ze świetnej współpracy z zespołem firmy Stages i bardzo szanujemy to, co osiągnęli w ciągu ostatnich 10 lat. Przy współpracy we wprowadzaniu na rynek nowej generacji liczników Dash obie firmy wykorzystały swoje mocne strony. Efektem tego są wiodące w swojej klasie liczniki, które zapewniają dokładne i odpowiednie dane jazdy dla całej gamy rowerów Giant, w tym dla naszej linii rowerów elektrycznych.

– powiedział Jeff Schneider, dyrektor ds. produktów i marketingu akcesoriów Giant. 

 

 

Na koniec warto wspomnieć, że Dash ma kilka ciekawych funkcji dodatkowych. Uwagę zwracają automatyczne profile. Gdy podamy, jakim typem roweru jeździmy, komputer automatycznie tworzy ekrany i pola danych w oparciu o podłączone czujniki. Oczywiście możemy je modyfikować, ale często takie szybkie ustawienie się przydaje. Szczególnie, gdy używamy w rodzinie jednego urządzenia na kilka osób, czy gdy wypożyczamy sobie rowery. Tak na marginesie - nam testującym różne jednoślady. Ciekawie na materiałach producenta wyglądają też zrzuty ekranów z wykresów tworzonych w czasie rzeczywistym. Dzięki nim można na bieżąco w zaawansowany sposób kontrolować swój trening.

 

Więcej informacji znajdziecie na stronie: www.giant-bicycles.com/pl

 

Podobne artykuły