Obóz prasowy Decathlon Rockrider XC (2019)

Decathlon

Kolejny obóz prasowy wyrwał nas z realiów polskiej zimy – udaliśmy się do hiszpańskiej prowincji Alicante, gdzie czekały na nas nowości marki Rockrider, wśród których wiodącym tematem było XC. Co zobaczyliśmy na Półwyspie Iberyjskim?

Równo w rok po naszej wyprawie na Media Camp w hiszpańskim Cambrils, gdzie mieliśmy okazję poznać szosowe nowości 2018 stworzone przez Decathlon dla swoich szosowych marek, wyruszyliśmy na kolejny obóz prasowy francuskiego producenta. Kierunek obraliśmy całkiem podobny – znów padło na Hiszpanię, lecz tym razem wylądowaliśmy o wiele dalej na południe, bo w prowincji Alicante. Większość osób szosujących doskonale tę lokalizację zna, bo to przecież region, w którym leży kultowe dla kolarzy Calpe – miejsce zgrupowań zimowych dla tysięcy szosowców. My ostatecznie zakotwiczyliśmy w mieście Altea, a przedmiotem kolejnego Media Camp wcale nie była szosa, tylko nowości w kolekcji rowerów górskich.

Jeśli czytaliście zeszłoroczny reportaż z naszej wyprawy i jeśli śledzicie to, co dzieje się w ofercie rowerów Decathlon, to na pewno wiecie, że francuska firma już przed rokiem rozpoczęła proces rebrandingu, który polega na wydzieleniu odrębnych marek dla każdego segmentu ich rowerowej działalności. W ten sposób powstała właśnie marka Rockrider, na której skupimy się w tym materiale, ale i marka Triban zarezerwowana dla szosówek o bardziej rekreacyjnym zacięciu czy graveli, a także marka Van Rysel, pod którą znajdziemy wyczynowe szosy z wyższej półki.

 

 

 

 

Od początku obozu prasowego nie ulegało wątpliwości, jaka specjalizacja kolarstwa górskiego w sezonie 2019 przykuła najwięcej uwagi projektantów stacjonujących na co dzień we francuskim Lille (wspólnie z nimi naprawdę mocno doceniliśmy hiszpańską aurę, która częstowała nas czystym niebem i temperaturą rzędu 20 stopni Celsjusza). Ekipa Rockridera skupiła się najmocniej na cross-country i maratonie, bo to ciągle ta dyscyplina pod względem ilości osób ją uprawiających jest w wielu krajach Europy wiodąca, a w końcu Decathlon zwykle stawia właśnie na te najbardziej powszechne segmenty rowerowego rynku. Co zatem nowego pojawi się w katalogu Rockridera? Otóż pojawia się sporo, bo zarówno konstrukcje z włókna węglowego dla wyczynowców i najbardziej ambitnych amatorów, jak i całkiem nowe modele zbudowane z aluminium, które swoją charakterystyką mają wpisywać się w nowoczesne trendy dyscyplin właśnie takich jak XC i maraton.

Hardtail, carbon i 29”

Zdecydowaliśmy zacząć z wysokiego C, a więc bezdyskusyjnie największą nowością – otóż Francuzi przygotowali na kolejny rok całkiem nowego hardtaila z włókna węglowego i przeprosili się na dobre z dużym kołem. Idea jest prosta – 29” jest najszybszym rozmiarem koła, natomiast Rockrider nadal uważa, że pod względem „przyjazności” dla zwykłego użytkownika, to 27,5” jest rozmiarem najbardziej racjonalnym.

 

 

 

 

Nie zmienia to faktu, że Decathlon wprowadza do katalog dwa nowe modele hardtaili z dużym kołem (zbudowane na tej samej ramie) – to niższy XC 900 oraz topowy XC 920 LTD. Oba modele posiadają ramę z włókna węglowego, która otrzymała generalnie wszystko, czego możemy oczekiwać po nowoczesnym hardtailu XC nastawionym na ściganie. Są taperowane stery, wew. Prowadzenie przewodów (swoją drogą bardzo estetyczne – podobnie jak zintegrowany zacisk sztycy), są upragnione przez wielu riderów sztywne osi kół w standardzie Boost, a także nie zabrakło efektywnego w przenoszeniu energii pedałowania suportu PressFit (wiemy, wiemy, niektórzy woleliby wkręcany i my chyba też). 

 

 
 

 

 
 

 

 

Na liście wyposażenia modelu XC 900 znajdziemy widelec RockShox Reba, grupę SRAM GX Eagle i koła Mavic Crossmax (cena: 6999 zł), z kolei XC 920 LTD to rower, który może być bardzo interesującą pozycją dla bardziej wymagających ścigantów: widelec RockShox SID, grupa napędowa SRAM X0 Eagle 1x12, koła Mavic Crossride Elite i cena 8499 zł. I to brzmi bardzo dobrze.

 

 

 

 

Na modelu XC 900 mieliśmy okazję przejechać się na singlach nieopodal Altei – udaliśmy się do małego Bike Parku, gdzie poza kilkoma zbudowanymi elementami dominowały zdecydowanie szlaki stworzone przez riderów naturalnie, co całkiem nam się podobało. W momencie odczuliśmy, jak bardzo dopracowaną geometrię posiada XC 900. Prowadzi się bardzo stabilnie i praktycznie od początku na tej maszynie czujemy się „jak w domu”. Pozycja na nowym hardtailu Rockridera jest sportowa, przesunięta bardziej w stronę ścigania. Nasza testówka zręcznie radziła sobie z pokonywaniem dużych stromizn – śmiemy twierdzić, że na tym rowerze jeździło nam się stabilniej, niż na pełnozawieszonym 100 AMS. W ramach XC zastosowano naprawdę nowoczesne standardy – bardzo płaski jak na XC kąt głowy ramy (68,1 stopnia i to naprawdę dało się odczuć, jeszcze zanim zasugerowaliśmy się tabelką producenta!), nisko osadzony suport i i rura sterowa, której długość jest odpowiednio niska by przenieść ciężar ciała na przednie koło. Wszystko to sprawia, że zjazdy na XC 900 czy XC 920 LTD można pokonywać szybko, jednocześnie czując dużą kontrolę nad rowerem. Oczywiście tego typu rower musi również dobrze się wspinać i to nowe hardtaile Rockridera również potrafią. Rama modeli XC waży 1,1 kg, a rowery z pełnym wyposażeniem w wersji 900 i 920 LTD osiągają kolejno masę rzędu 10,3 kg i 10 kg. Na podjazdach wspiera nas oczywiście lepsza trakcja 29-calowego koła. Można tu mocno powalczyć z grawitacją i zasadniczo ten rower zapowiada się jako jedna z ciekawszych pozycji, jaka w 2019 pojawi się w polu zainteresowań ambitnych amatorów (a może i wyczynowców?) ścigania w cross-country i maratonie. Nie będziemy ukrywać, że z niecierpliwością czekamy na możliwość testu długodystansowego.

 

 

 

 

Aluminium ciągle na czasie: hardtail i full

W nowej kolekcji Rockridera spotkamy jeszcze trzy nowe aluminiowe hardtaile, które bazowo także stoją na dużym kole i także stworzone zostały z myślą o amatorach ścigania – to modele Rockrider XC 50 LTD, XC 100 oraz XC 500. Ramy modeli XC 100 oraz 500 również rozpieszczają, jeśli chodzi o nowoczesność konstrukcji i tyczy się to tak geometrii (69,5 stopnia kąta wyprzedzenia widelca), jak i standardów konstrukcyjnych – niestety na tych modelach nie zdążyliśmy polatać ani sekundy, ale wszystko przed nami. Do tego wśród nowości znajdziemy dwa fulle: XC 100S oraz AM 100S. I ponownie jak przystało na Decathlon – praktycznie w każdym z tych przypadków cena jest więcej niż atrakcyjna. 

 

 

 

 
 

 

 

Topowy aluminiowy XC 500 w swojej ramie przemyca takie standardy jak sztywna oś Boost, stery taperowane i suport press-fit. Przy cenie 4999 zł Rockriderowi udało się tu jeszcze zamontować Rebę i napęd GX Eagle.

Niżej w hierarchii stoi model XC 100 - zbudowany jest na tej samej ramie co model XC 500, jednak kosztuje 3999 zł - w tej cenie Rockrider znowu nas rozpieszcza, bo na pokładzie roweru spotkamy m.in. amortyzator powietrzny Markhor o skoku 120 milimetrów, który dostarczyła marka Manitou, a także napęd 1x11 w postaci sprawdzonego i cenionego SRAM NX. Hardtail ten osiąga masę katalogową na poziomie 12,2 kg, co w przedziale cenowym poniżej 4 tys. zł jest wartością zdecydowanie wyróżniającą się na tle tłumu.

 

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły