Spis treści:
Chyba lepszej reklamy, niż tytuł Mistrza Świata elity mężczyzn i to jeszcze zanim miała miejsce oficjalna prezentacja, Giant nie mógł sobie wyobrazić. Omawiany dziś rower, jeszcze przed premierą, zdążył pokazać, że pod mocnym zawodnikiem jest genialną wyścigówką do nowoczesnego cross-country. Tymczasem teraz, znając już wszystkie konstrukcyjne fakty, możemy dodać, że Anthem Advanced SL ma wszelkie papiery by zaliczać go do grona najciekawszych rowerów XC dostępnych obecnie na rynku. Wprawdzie nie spotkamy tu niczego rewolucyjnego i zupełnie nowego. Natomiast w zamian mamy masę ciekawych rozwiązań i patentów zebranych w jednym rowerze, które stanowią swoistą esencję tego, co obecnie modne jest w segmencie wyścigowych rowerów MTB XC. No i przede wszystkim – nowy Anthem całkowicie zmienia swój design, a względem dotychczasowej generacji poznacie go po nowej lokalizacji dampera, który już nie jest usytuowany pionowo przy rurze podsiodłowej, a modnie obecnie poziomo wzdłuż rury górnej. Poniżej przedstawiamy najciekawsze fakty dotyczące nowej konstrukcji.
Giant Anthem Advanced SL – nowoczesny full do XC
Na rynku wyścigowych rowerów do XC i maratonów standardem stały się maszyny o mocno progresywnej geometrii, które najczęściej mają po 120 mm skoku zawieszenia. Dotychczasowy Anthem – choć jest rowerem udanym – miał 100 mm skoku z tyłu i 110 mm z przodu, co czyniło go nieco przestarzałym wobec tego, co dziś spotkamy na linii startu Pucharów Świata XCO. Giant jednak, choć rower gotowy był już dość dawno, nie spieszył się z tą premierą. Za to kiedy już się pojawił, to bez dwóch zdań można powiedzieć, że ma wszystko, czego potrzebuje współczesny kolarz ścigający się w XC, maratonach czy wyścigach etapowych.
Nowy Anthem Advanced SL toczy się oczywiście kołach 29” i ma 120 mm skoku zarówno z tyłu, jak i z przodu. W obrębie zawieszenia zaszło najwięcej zmian, bowiem poza samym skokiem zmieniło się wspomniane wcześniej usytuowanie dampera. Teraz amortyzator tylny ulokowany jest pod górną rurą, a mocowanie dampera bardzo estetycznie zintegrowano z karbonową ramą. Ta lokalizacja tłumika stała się wiodącym branżowym standardem, jaki spotkamy w przeważającej większości fulli XC na rynku. Jest to nie tylko lekkie, ale i praktyczne, ponieważ rama pomieści dzięki temu dwa bidony. System zawieszenia FlexPoint Pro to prosty jednozawias, a ciekawostką jest też technologia Advanced Forged Composite zastosowana w rockerze, czyli wysokociśnieniowe formowanie łącznika zawieszenia z karbonowego kompozytu. Giant podaje, że dzięki temu osiąga bardzo niską masę, przy której zapowiada wytrzymałość i sztywność na wyższym poziomie, niż gdyby rocker był aluminiowy!
Giant to znany na świecie specjalista od karbonu, więc w pozostałych obszarach też spotkamy dużo ciekawego od strony samego materiału i sposobu jego obróbki. Ramę oparto o topowy kompozyty Advanced SL, który nie tylko cechuje się doskonałym stosunkiem sztywności do wagi, ale dodatkowo jest wzmocniony na uderzenia mechaniczne. Klasycznie dla tajwańskiego producenta zapowiadana jest wysoka sztywność całości, aby zapewnić dobry transfer mocy i responsywność prowadzenia. Dolna rura, czy główka mają specjalne profile i odpowiedni układ włókien, aby to zagwarantować. Do tego suport to masywny i sztywny standard PressFit 92. Giant podaje, że nowa rama została odchudzona względem poprzedniej o 89 gramów, a przy tym o 7,95% wzrósł stosunek sztywności do masy. To dobry wynik, szczególnie zważywszy że rama urosła.
Zmiany nie ominęły też geometrii, która jest jeszcze bardziej ścieżkowa. Bez wątpienia dziś rowery XC ze skokiem 120 mm i nowoczesną geometrią stały się tym, czym kilka lat temu było Down-Country. W Giancie mamy kąt główki na poziomie 66,5 / 67 stopni, a rura podsiodłowa jest stroma na 75,5 lub 76 stopni. Rozbieżność wynika z tego, że rama posiada dwupozycyjny flip-chip służący do zmiany geometrii.
Poza tym w ramach premiery przygotowano nowe komponenty, które również wpływają na ostateczną jakość jazdy nowym fullem. Jest zintegrowany kokpit Contact SLR XC z kierownicą o szerokości 780 mm oraz długościami mostka od 50 do 90 mm. Giant zapowiada wysoki poziom tłumienia drgań w tym produkcie. Poza tym są też nowe koła, których karbonowe obręcze posiadają modne obecne – i naszym zdaniem to naprawdę działa – ranty o grubych ściankach. 5 mm szerokości znacząco ogranicza ryzyko przecinania opon przy dobiciu. Dodamy, że felgi mają 30 mm szerokości wewnętrznej, czyli jest to kolejny element, który zgadza się aktualnymi trendami w stu procentach. Wreszcie piasta ma Ratchet 120T, co przekłada się na bardzo gęste zazębianie (co 3 stopnie) i idealnie szybką odpowiedź wolnobiegu, a w konsekwencji lepszy transfer mocy.
Nowy model dostępny jest w kilku wersjach wyposażenia oraz jako frameset, kolekcję oraz ceny możecie sprawdzić na stronie polskiego dystrybutora: www.giant-bicycles.com






