Test: Uniwersalny Canyon Neuron:ON 9 (2021)

Sprawdź, jak w praktyce radzi sobie górski rower elektryczny Canyon Neuron:ON 9 (2021) z segmentu trail

Canyon Neuron:ON 9 (2021) Tomasz Makula

Canyon Neuron:ON ma być maksymalnie wszechstronnym górskim rowerem elektrycznym do całodniowych wypadów na szlak. U podstaw Neurona:ON stoi 130 mm skoku, uniwersalna geometria i system Shimano EP8 z baterią o solidnej pojemności.

Galeria
Galeria: Canyon Neuron:ON 9 (2021) Zobacz pełną galerię

Przygoda z elektrykami Canyona zaczyna się zasadniczo już w momencie powitania kuriera w progu redakcji - niemiecki producent wysyła swoje elektryki w charakterystycznych kufrach, które nie tylko wzorowo zabezpieczają zawartość paczki, ale i za sprawą swojej rozkładalności nie zmuszają nas do wyciągania roweru przez górę. Odbierając takiego e-bike'a od razu czujemy, że mamy do czynienia z ekspertem od sprzedaży bezpośredniej, który po prostu doskonale wie, jak bezpiecznie wysłać rower i - co w sumie najważniejsze z perspektywy użytkownika - Canyony przyjeżdżają do nas złożone w 95%. W wielu przypadkach wystarczy jedynie przykręcić kierownicę, czasem zamontować droppera, do tego oczywiście zamontować przednie koło, ustawić ciśnienie amortyzacji, opon i voila - zasadniczo gotowe. Oczywiście lista rzeczy o które trzeba zadbać po odbiorze paczki zależy od tego, jaki konkretnie rower kupujemy, jednak Canyon konieczne czynności ogranicza do minimum i swoim klientom zostawia naprawdę te najłatwiejsze.

Tym razem solidny kufer skrywał model Neuron:ON 9 - elektrycznego ścieżkowca z aluminium z bardzo dopracowanym wyposażeniem. Odwiedziny w redakcji akurat tego zawodnika ekscytowały nas tym bardziej, że w zeszłym sezonie mieliśmy okazję sprawdzać innego elektrycznego fulla ze stajni Canyona - mowa o bardziej agresywnie skrojonym modelu Spectral:ON (test czeka tu: Spectral:ON CF 9). Podczas gdy Spectral:ON ma wpisywać się w potrzeby osób pragnących połączenia wspomagania z charakterem endurówki, Neuron:ON ma być typem bardziej uniwersalnym, który owszem ma zjeżdżać sprawnie i stabilnie, ale z drugiej strony ma pozwalać na efektywne i wygodne podjeżdżanie. Elektryczny Neuron wpisuje się w nasz obraz wszechstronnego fulla do ekploracji gór, która uwzględnia także sporo zjazdowych możliwości na singlach - w tym miejscu warto dodać, że wg klasyfikacji Canyona Neuron:ON posiada taką samą kategorię (dot. stylu jazdy i zastosowań), jak Spectral:ON - znaczy to tyle, że Neuron:ON również ma poradzić sobie z pokonywaniem niewielkich dropów (o ile nasze umiejętności na to pozwolą), nie wspominając już o przecinaniu szlaków naturalnych i gładkich traili typu flow. Idąc dalej - Neuron:ON będzie po prostu o wiele bardziej logicznym wyborem w przypadku osób, które na co dzień nie mieszkają w górach i jeżdżą również po łatwiejszych, lokalnych trasach i hopkach. 

Biorąc zatem pod uwagę to, że Neuron:ON odpowiada na potrzeby zdecydowanie szerszego spektrum rowerzystów, Canyon postanowił również zbudować go z materiału "dla ludu" - cała gama modelowa bazuje na ramach z aluminium, podczas gdy w Spectralach:ON znajdziemy tylko modele z włókna węglowego. W rodzinie Neuron:ON znajdziemy 5 różnych wersji wyposażeniowych - w tym 2 modele z oznaczeniem WMN, czyli takimi skrojonymi specjalnie dla kobiet. Testowany przez nas wariant oznaczony dziewiątką w kolekcji 2021 jest tym najlepiej wyposażonym w rodzinie. 

Konstrukcja ramy

Konstruktorzy z Koblencji mają swój spójny styl, z którego Canyon słynie, dlateo też stawiając obok siebie Spectrala:ON i Neurona:ON rowery wydają się na pozór bardzo podobne i pomimo tego, że reprezentują dwa różne segmenty, to oczywiście są bliskimi krewnymi, a ich ramy posiadają pewne cechy wspólne. Po pierwsze oba modele mają na pokładzie oczywiście wszystkie nowoczesne standardy konstrukcyjne, które w zaawansowanych rowerach e-MTB (a takimi zdecydowanie są oba powyższe) uchodzą już dziś za absolutny "must-have". Sztywne osie kół w standardzie Boost z przodu i z tyłu, taperowane stery czy odpowiednio duże przekroje rur - wszystko to ma wpływać na "zwartość" roweru, czyli po prostu na sztywność boczną, dzięki której nawet przy dużych przeciążeniach rama nie ma tendencji do pracy na boki. Dlatego podczas jazdy jest po prostu stabilniej, pewniej, bo prowadzenie jest precyzyjne. Powyższa cecha jest wyjątkowo potrzebna właśnie w górskich rowerach elektrycznych, które z natury ważą o wiele więcej, niż modele klasyczne. Neuron:ON w powyższym względzie zdecydowanie ma wszystko, czego mu potrzeba.

Rama Neurona:ON zbudowana została z aluminium. Akumulator maksymalnie estetycznie zabudowano w dolną rurę ramy, która płynnie przechodzi w centralnie montowany silnik. Całość naprawdę robi wrażenie dużego designerskiego odpicowania - za sprawą całkowitego ukrycia baterii w ramie, ale i przez zastosowanie ładnej osłony silnika, która przy okazji chroni go przed uderzeniami w przeszkody. Baterię oczywiście możemy zdemontować, natomiast do jej ładowania wcale nie jest to konieczne, bo rura podsiodłowa skrywa pod zaślepką gniazdo ładowania. I to jeszcze nie koniec bezkompromisowej integracji - na górnej rurze Canyon zainstalował przycisk włączający cały system wspomagania, pod którym dodatkowo umieszczono ukryte pod gumowym coverem gniazdo do ładowania urządzeń zewnętrznych - podłączając się przez USB-C możemy z centralnej baterii Neurona doładować naszą nawigację, smartfona lub lampę. Zasadniczo jedynym elementem, który wizualnie nam trochę przeszkadza, jest zamek na klucz, którym blokujemy w ramie baterię - naszym zdaniem również ten element można by ukryć pod gumową zaślepką. Pedantyczne czepialstwo - wiemy. Canyon Neuron:ON to i tak naszym zdaniem jeden z najlepiej prezentujących się e-MTB na rynku, bo punktuje nie tylko integracją, ale świetnie poprowadzonymi poszczególnymi liniami rur. 

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły