Test: Kask MTB Rudy Project Crossway

Poznaj nasze wrażenia z testów kasku Rudy Project Crossway - nowego modelu w kolekcji na 2021 rok.

Rudy Project Crossway Michał Kuczyński

Crossway to kask dedykowany do MTB, który świetnie wygląda i jest oferowany w cenie nie powodującej frustracji podczas zakupów. Nowy model w kolekcji przeznaczony jest do rekreacyjnej oraz ścieżkowej jazdy. Sprawdziliśmy go w praktyce.

Rudy Project Crossway to największa nowość włoskiej firmy na sezon 2021. Szerzej o tym, co nowego znajdziecie w ich kolekcji pisaliśmy w osobnym artykule: KASKI RUDY PROJECT Z KOLEKCJI 2021. Natomiast my już od przełomu zimy i wiosny mieliśmy okazję testować nowy model. Akurat dobrze się złożyło, bo w tym czasie temperatury wahały się od +25 do -2 stopni celsjusza - mogliśmy więc pojeździć zarówno w czapce pod nim, jak i bez niej, testując jakość wentylacji w te najcieplejsze dni. 

Przeznaczenie i dostępne opcje

 
 

 

Nowy model Crossway jest kaskiem dedykowanym do rekreacyjno-sportowej jazdy na rowerach górskich. Producent zapowiada, że sprawdzi się podczas górskich wycieczek, jazdy po ścieżkach oraz w każdej innej sytuacji, gdzie chcemy po prostu pojeździć na rowerze MTB. Jego design nie pozostawia zresztą żadnych złudzeń. Crossway wygląda jak typowy kask MTB, ma daszek i duże otwory wentylacyjne oraz mocno przedłużony tył skorupy, który ma chronić potylicę podczas upadków. Testowany Rudy Project to model ze średniej półki, bardziej zaawansowany niż kaski podstawowe, ale nie tak wysublimowany technologicznie, jak modele z najwyższej półki. Wszystko to ma sprawić, że produkt ma trafić do szerokiego grona odbiorców - po prostu miłośników jazdy na rowerach górskich, którzy oczekują komfortu, dobrej wentylacji oraz ochrony głowy. Dodamy jeszcze, że nowy model dostępny jest w 6 wersjach kolorystycznych oraz dwóch rozmiarach: S/M 55-58 cm i L 59-61 cm.

Regulacja i dopasowanie

 

 

Kask posiada proste w obsłudze i intuicyjne systemy, które odpowiadają za właściwe dopasowanie go do czaszki. Zacząć należy od ustawienia głębokości, która ma tu dość duży zakres regulacji. Jest to bardzo istotna operacja, ponieważ daszek w tym modelu nie jest regulowany i prawidłowe ustawienie tego, jak głęboko kask osiądzie na głowie, to jedyna droga nie tylko do bezpiecznego założenia Crossway’a na głowie, ale również do zapewnienia sobie, że daszek nie będzie zbyt nisko. Do tego jeszcze wrócimy. Obwód reguluje się wygodnym i bardzo lekko pracującym pokrętłem z tyłu, jednym słowem standardowo. Na koniec warto jeszcze wyregulować paski boczne, które łatwo przesuwają się przez charakterystyczną dla Rudego szlufkę. Generalnie należy pochwalić firmę za łatwość obsługi, cała ta operacja trwa chwilę i nie nastręcza kłopotów. Mało tego, zarówno paski boczne, jak i regulację głębokości byliśmy w stanie dostroić sobie w trakcie jazdy w terenie, bez stawania i ściągania kasku. Crossway jest na tym polu przyjazny użytkownikowi. 

 
 

 

Wspominaliśmy nieco wcześniej o daszku. Ten nie jest zbyt duży, to raczej krótki daszek, który ma za zadanie osłaniać nas przed oślepiającymi promieniami słońca oraz chronić wzrok przed ewentualnymi gałęziami, które czają się na ścieżkach. Dobrze, że jego rozmiary nie są zbyt duże, ponieważ brak regulacji w tym wypadku oznaczałby (gdyby był większy) niekomfortowe ograniczenie pola widzenia. Natomiast w takim kształcie, z jakim mamy do czynienia w Crossway’u, możemy mówić o dobrze skomponowanej konstrukcji. Prawidłowo ustawiony kask sprawia, że daszek wchodzi lekko w górną część naszego pola widzenia. Skutecznie chroni przed słońcem, ale nie przeszkadza w patrzeniu dokąd jedziemy. Piszemy o tym sporo, bo to w zasadzie jedyna rzecz, która wymaga uwagi w tym modelu. Wszystko jest banalne w obsłudze, ale głębokość musi zostać ustawiona idealnie żeby nasza ,,wizja” nie była zakłócona. Oczywiście wiele zależy od pochylenia pozycji - im bardziej wyprostowana sylwetka na rowerze, tym mniejszy wpływ daszku na pole widzenia. Ekstremą jest oczywiście mocno obniżona pozycja do XC, ale i tam spokojnie wszystko widać. Piszemy o tym jednak po to, aby zwrócić uwagę, że np. do gravela, gdzie dolny chwyt każe nam się pochylić jeszcze mocniej, ten model raczej nie byłby idealny. Kwestia sprawdzenia, choć pytanie czy warto, w końcu to model dedykowany do MTB i w tej dyscyplinie wszystko działa perfekcyjnie. 

Komfort

 

 

Podczas jazdy szybko można zapomnieć o Crossway’u. Jest lekki, szczególnie jak na kask średniej klasy o nieco bardziej masywnej skorupie stworzonej dla lepszej ochrony głowy. Jego masa oszczędza głowę, lekki Rudy Project w ogóle nie jest odczuwalny w trakcie jazdy. Komfortowe w kontakcie ze skórą i włosami są też materiały, z których wykonano paski oraz wkładki. Ważną kwestią dla nas jest zawsze to, czy dany system ,,trzymania na głowie” jest dostosowany do masy i wielkości kasku. W testowanym Rudym nie ma się poczucia, że kask przesuwa się, bądź lata na głowie podczas jazdy. Nawet, gdy nie zapniemy go (mowa o regulacji obwodu) bardzo ciasno, nadal możemy liczyć na stabilne spoczywanie na głowie. Również podczas jazdy po większych wertepach i przeszkodach. Jedyne do czego możemy się przyczepić (choć może szukamy wad nieco na siłę), to bardzo śliski plastik, który dotyka głowy w tylnej części. Jeżdżąc z czapką, albo w sytuacji, gdy podczas jazdy na pełnym gazie głowa staje się mocno spocona, kask zaczyna się nieco ślizgać w tym miejscu i może się delikatnie przesuwać. Mówimy jednak o minimalnych ruchach. Nie traktujemy tego jako jakikolwiek problem.

Wentylacja i dodatkowe sprawy

 
 

 

Doprowadzenie do mocnego spocenia głowy nie jest łatwe, otwory wlotowe są tu naprawdę duże i czuć sprawną cyrkulację powietrza wewnątrz hełmu. Wprawdzie upałów nie mieliśmy okazji w nim doświadczyć, ale cieplejsze dni się trafiły i nie można narzekać na to, co oferuje system wentylacji Crossway’a. 

W kasku jest też fabrycznie zamontowana siatka na owady, z pewnością przydatna sprawa, choć jej obecność w zasadzie uniemożliwia włożenie w kask okularów. Jeśli ktoś lubi je przewozić podczas podjazdów ,,w kasku” to tutaj może mieć z tym problem. W zasadzie siatka nie jest jedyną przeszkodą, bo nawet gdyby jej nie było, otwory Rudego mają w tym modelu taki kształt, że zwyczajnie ciężko gdziekolwiek wcisnąć okulary. W kasku zastosowano też panele odblaskowe z tyłu, miło że producent pomyślał o bezpieczeństwie. W końcu wiele osób będzie go zapewne używało nie tylko na szlakach, ale również na co dzień, choćby podczas dojazdów do pracy.

Podsumowanie

Rudy Project Crossway to ciekawa propozycja dla osób, które potrzebują wygodnego i lekkiego kasku do jazdy w górach. Niezależnie czy dopiero zaczynają swoją przygodę z rowerem górskim, czy regularnie kręcą po terenowych ścieżkach. Nowy model ma wszystko czego potrzebujemy, jest łatwy wu obsłudze, komfortowy i dobrze wentylowany, a do tego wpisuje się designem w nowoczesną modę MTB i nie kosztuje worka pieniędzy. 

Cena: 449,99 zł

Strona producenta: www.rudyproject.com

Strona polskiego dystrybutora: www.sat.poznan.pl

 

Podobne artykuły