Test: Trenażer B'Twin In'Ride 320 Connect

Drukuj

Dzień coraz krótszy, temperatury coraz niższe, a synoptycy zapowiadają rychłe opady śniegu. Co to oznacza dla kolarzy? Rzecz jasna sezon na rolki i trenażery. Przetestowaliśmy przystępny cenowo model marki B'TWIN - In'Ride 320 Connect 550W.

Z roku na rok urządzenia do rowerowego treningu stacjonarnego stają się coraz bardziej inteligentne i coraz lepiej symulują jazdę na rowerze w "prawdziwych" warunkach. Niezależnie od tego, jaką drogę uważacie za właściwą - rolki czy trenażery - producenci prześcigają się w rozwiązaniach, które z jednej strony mają umożliwić lepsze monitorowanie parametrów treningowych, a z drugiej jakoś pomóc "zabić nudę" monotonnego mielenia w pułapce własnych czterech ścian. O ile rolki dają nam przynajmniej możliwość skupienia się na tym, żeby nie wjechać z pełną prędkością w kuchenną szafkę lub telewizor, tak już w przypadku trenażerów naprawdę solidne przepracowanie zimy wymaga mocnego samozaparcia. Można oglądać filmy, można też wybrać jeden z drogich modeli pozwalających na podłączenie się do "wirtualnej" trasy i pokonywanie jej na ekranie monitora lub telewizora.

 

 

Zobacz też:

 

 

Firma Decathlon, której to marką jest doskonale rozpoznawalny B'TWIN, w zasadzie nie zaskakuje już swoją obecnością w jakiejkolwiek dziedzinie związanej ze sportem. Od pewnego czasu obserwujemy istną ofensywę marki w rowerowym świecie - coraz nowocześniejsze rowery oferują świetny stosunek ceny do jakości, a akcesoria i odzież znajdują się na liście wyposażenia praktycznie każdego rowerzysty. Nie dziwi więc fakt, iż firma postanowiła spróbować sił w opanowanym przez dużych graczy segmencie trenażerów. Recepta na sukces - dokładnie ta sama, która do tej pory stanowiła o sile marki, czyli dać więcej, za mniej. Proszę Państwa - oto nowy trenażer B'Twin In'Ride 320 Connect 550 W.

 

 

Pierwsze wrażenie

Na pierwszy rzut oka nowy trenażer od B'Twina jest... normalny, co przy cenie niespełna 700 zł (699,99 zł) i paru funkcjach, do których zaraz dojdziemy, można uznać za komplement. Stylistyka zgodna z linią marki, a więc nieco bieli, nieco czerni i nieco błękitu. Trenażer In'Ride to klasyczna konstrukcja bazująca na oporze magnetycznym z możliwością 6-stopniowej regulacji oporu, którego maksimum określono na 550 Watt.

Rama trenażera B'Twin składa się z elementów stalowych i aluminiowych, do których wykonania nie sposób się przyczepić. Podstawa ma wykończenia z tworzywa sztucznego, więc nie będzie niszczyć podłogi - aczkolwiek z doświadczenia wiemy, iż większość rowerzystów i tak używa mat ochronnych pod trenażery, choćby po to, aby ograniczyć ilosc wibracji i hałasu. Rozstaw ramion podstawy - 54 cm. Ramiona wraz z modułem oporowym składają się bardzo łatwo w kształt, który bez żadnego problemu zmieścimy w szafie czy pod łóżkiem, więc z przechowywaniem trenażera absolutnie nie powinno być problemu.

 
 

 

W zestawie z trenażerem In'Ride otrzymujemy manetkę z 6-stopniową regulacją oporu, wyposażoną w prostą w użyciu klamrę do montażu na kierownicy. W pudle znajdziemy też sensor kadencji połączony z czujnikiem prędkości oraz nadajnikiem Bluetooth. To właśnie tutaj kryje się klucz do tego, co sprawia, iż trenażer z Decathlonu swoją ceną oferuje możliwości, które u bardziej znanej z tego typu urządzeń konkurencji znaleźć można dopiero przy sporo wyższym budżecie - moduł Bluetooth łączy się z aplikacją B'TWIN Trainer, pozwalającą na "przeniesienie" naszego treningu na ekran smartfona, tabletu lub telewizora.

Model trenażera In'Ride 320 jest kompatybilny z kołami w zakresie 26 - 29 cali, z oczywistą koniecznością założenia gładkiej opony szosowej w przypadku używania największego rozmiaru. Moduł oporowy wyposażono w rolkę elastomerową - dzięki czemu jest naprawdę bardzo cichy, ale i z czasem podlega zużyciu, który to problem jest dużo mniej odczuwalny w przypadku rolek metalowych.

Trenażer In'Ride w praktyce

Montaż i użycie trenażera B'TWIN In'Ride 320 jest intuicyjne. Regulacja ustawienia modułu oporowego do koła odbywa się płynnie, przy pomocy pokrętła, które dociska nam urządzenie do opony rowerowej. Producent zaleca stosowanie specjalnych opon przeznaczonych do treningu na trenażerach - każdy, kto miał przyjemność "zajechać" na takim urządzeniu zwykłą oponę doskonale zdaje sobie sprawę z sensowności takiej decyzji. 

Zainstalowanie dodatkowych elementów wyposażenia również nie stanowi zadnego problemu. Manetka sterująca regulacją oporu na kierownicy mocowana jest przy pomocy bardzo dużej obejmy, która nie wymaga praktycznie żadnej regulacji, a swoim zakresem pozwala nawet na montaż na gripie czy owijce. Mocowanie jest bardzo stabilne, co w połączeniu z lekkim ruchem pokrętła zmieniającego poziom oporu gwarantuje brak niechcianego przesuwania manetki po kierownicy. 

 
 

 

Do dyspozycji mamy 6 pozycji oporu - pokrętło działa bardzo lekko, należy więc poświęcić nieco uwagi, aby przypadkowo nie zmienić stopnia oporu o np. dwie pozycje na raz. Maksymalny opór - 550W uzyskujemy przy prędkości koła ok. 50 km/h. 

Dołączone w zestawie czujniki kadencji i prędkości połączono w jeden moduł z nadajnikiem Bluetooth. Czujniki ze sobą skomunikowane są kabelkiem - mocujemy je więc razem, przy pomocy zwykłych trytytek. Producent podaje, iż mogą one służyć również do pomiaru parametrów jazdy poza zamkniętym pomieszczeniem - jednak w praktyce są one dość proste i średnio odporne na warunki zewnętrzne, co szybko znajduje odbicie w jakości pomiaru na zewnątrz, jest on po prostu niedokładny, a często mamy wrażenie, że wręcz losowy. Zdecydowanie lepiej spisują się tam, gdzie znajdować się powinny - czyli w ciepłym, zamkniętym pomieszczeniu, przytwierdzone do nieporuszającego się roweru.

 

Trenażer In'Ride jest kolejnym produktem ze stajni Decathlonu, który nie rozczarowuje jakością. Rama jest naprawdę bardzo solidna, a trening odbywa się w sposób płynny - rolka z tworzywa nie zrywa przyczepności, nawet pod dużym obciążeniem pracuje cicho i płynnie (generalnie najnowsze generacje trenażerów to urządzenia, które mają zdecydowanie mniej destrukcyjny wpływ na dobre stosunki sąsiedzkie niż starsze modele). Regulacja oporu również działa bez zarzutu - aczkolwiek nie polecalibyśmy wykonywania na tym trenażerze gwałtownych przyspieszeń i szarpnięć, bo nie został z myślą o tego typu treningu stworzony. Budowa solidnej bazy pod stałym obciążeniem czy płynne, dłuższe interwały - zdecydowanie lepiej sprawdzi się w tej roli.

 

 

Wisienką na torcie, która odróżnia In'Ride 320 od innych konstrukcji za mniej niż 700 zł, jest oczywiście możliwość transmisji danych treningowych do aplikacji B'TWIN Trainer. Najlepszą, przynajmniej w teorii, jest tutaj opcja dostępu do treningowych filmów - wraz z trenażerem dostajemy kod aktywacyjny na pierwsze trzy miesiące darmowej subskrybcji (później niestety nie jest tak różowo, kolejne miesiące to koszt 10 Euro/miesiąc, oczywiście przy zakupie dostępu na dłuższy okres cena spada). W aplikacji dostępne są dosłownie tysiące różnych tras - system działa w ten sposób, iż każdy może przy pomocy kamery z funkcją geotagowania nagrać ulubioną trasę i ją udostępnić. Jest to jednak po prostu nagranie - nie ma tutaj opcji animacji, czyli ani nie zobaczymy na ekranie "kolarza", ani nie mamy większego wpływu na parametry jazdy. Film jest odtwarzany w określonej prędkości, a system podaje nam komendy, abyśmy odpowiednio przyspieszyli lub zwolnili, aby "dorównać" tempu nagrania. Dodatkowo, kiedy pojawiają się podjazdy lub zjazdy, dostajemy komunikaty na jaką pozycję ustawić pokrętło regulacji mocy, aby mniej więcej odpowiadało to obciążeniom z nagranej trasy.

 

 

Tak naprawdę opcja z nagraniami jest jedynie urozmaiceniem dla szukających bodźców w czasie treningu - nie ma realnego zastosowania treningowego, tak jak zaawansowane, symulacyjne programy z droższych urządzeń. To ciekawy dodatek, bo system czasem sprawia wrażenie, jakby średnio przejmował się tym, jakie dane dotyczące prędkości otrzymuje z nadajnika w naszym rowerze - kilkukrotnie mieliśmy wątpliwości, czy aby na pewno nie rozwijamy 2x większej prędkości niż ta przedstawiana na filmie.

Reasumując 

Z pewnością trenażer B'TWIN In'Ride 320 Connect 550 W to ciekawe urządzenie treningowe oferujące możliwości, jakich trudno było do tej pory szukać w tym przedziale cenowym. Ma pewne bolączki, jednak nawet jeśli podsumować jego podstawowe funkcje, to stosunek ceny do jakości oraz po prostu funkcjonalność pozwalają wystawić mu jak najbardziej zasłużoną pozytywną ocenę.

Specyfikacja

B'TWIN In'Ride 320 Connect 550 W
  • MOC: 550 W (przy 50 km/h, poziom oporu 6).
  • KONTROLA HAMOWANIA: 6 poziomów oporu, z nowym pokrętłem do regulacji mechanicznej na kierownicy.
  • Łączność z tabletem lub smartfonem przez Bluetooth Smart.
  • Szeroka i stabilna podstawa z solidną, składaną ramą ze stali i aluminium
  • Szybki i łatwy montaż roweru, za pomocą systemu z zaciskiem.
  • Rolka z elastomeru.
  • Aplikacja B'TWIN TRAINING daje dostęp do tysięcy filmów z geolokalizacją

 

Katalog 2016 B'TWIN

 

 

Strona dystrybutora: www.decathlon.pl

Fot. Dawid Kaleta

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj