Giant TCR (2021) - nowa generacja wyścigowej szosy

Poznaj bliżej nowy model wyścigowego roweru szosowego - Giant TCR (2021)

TCR zadebiutował ponad 20 lat temu jako kontrowersyjna konstrukcja z mocno opadającą górną rurą. Jak się okazało, ten model nadał kierunek całej branży, bo dziś ,,klasycznych” ram praktycznie już nie ma. Tymczasem Giant zaprezentował dziewiątą już generację swojego kultowego modelu.

Zapewne nie wszyscy wiedzą, ale pierwszy model TCR (Total Compact Road), który ujrzał światło dzienne w 1997 roku, zapoczątkował rewolucję na rynku rowerów szosowych. Była to bowiem pierwsza maszyna dedykowana na szosę z opadającą (slopingową) górną rurą. Poza aspektami ekonomicznymi dla samego Gianta (mógł wytwarzać mniej rozmiarów ram), kompaktowa geometria oferowała (i zresztą robi to nadal) niższą masę i większą sztywność za sprawą krótszych rur. Do tego liczyć można było na wyraźnie lepszy komfort, ponieważ mocniej wyciągnięta sztyca posiada większe zdolności do wyginania się. Rozwiązanie się przyjęło, a TCR przez lata ewoluował, z generacji na generację stając się coraz lepszym i bardziej nowoczesnym rowerem. Po drodze zebrał sporo zwycięstw, używali go bowiem tacy kolarze jak: Jan Ullrich, Mark Cavendish czy Tom Dumoulin. 

 

 

 

Wyścigowy rower szosowy na każdy teren

Giant TCR to wyścigowy rower szosowy z kategorii modeli uniwersalnych. Sprawdzi się na każdym szosowym froncie, a jego kluczowymi zaletami są przede wszystkim: niska masa, wysoka sztywność oraz dobre prowadzenie za sprawą dopracowanej geometrii Compact Road. Podczas prac nad 9. generacją TCR’a zespół inżynierów Gianta postawił sobie za cel, aby uczynić go jeszcze bardziej wydajnym względem poprzednika. TCR została więc poprawiony na powyższych polach oraz - co stało się ostatnio standardem wśród lekkich szosówek - dopracowano go również pod kątem aerodynamicznym. 

 

 

Maksymalna wydajność 

Aby rower był jak najbardziej wydajny, producentowi zależało, żeby każdy wat z naszych mięśni został wykorzystany jak najlepiej. Zrobiono więc wszystko, aby maksymalnie usztywnić konstrukcję oraz jednocześnie ją odchudzić, co było dodatkowo utrudnione przez chęć uczynienia ramy bardziej aerodynamiczną. Do produkcji topowych ram Advanced SL zastosowano nowy kompozyt węglowy, który jest sztywniejszy i lżejszy, niż stosowany w poprzedniej generacji.

Usprawniono również sam proces obróbki nowego materiału. Niektóre warstwy są teraz docinane laserowo, aby uzyskać maksymalną precyzję przy bardziej skomplikowanych kształtach. Wycinanie laserowe skutkuje perfekcyjnie wyciętymi płatami materiału, które dzięki temu mogą być mniejsze. Wcześniej wycinano je mechanicznie za pomocą stalowego noża. Robiono to też z odpowiednią tolerancją na małe przesunięcia w formie, czyli z naddatkiem materiału. W tym miejscu dochodzimy do drugiego usprawnienia - część warstw zlokalizowanych na najbardziej skomplikowanych obszarach ramy nie jest nakładana ręcznie, a maszynowo. Dzięki robotyzacji, płaty materiału są układane super precyzyjnie, więc są docinane do idealnych rozmiarów - bez niepotrzebnego naddatku – za pomocą lasera. Wszelkie zabiegi będące nowościami w procesie produkcyjnym powodują, że za sprawą jeszcze lepszej jakości i precyzji wykonania, można zastosować mniej materiału, co w konsekwencji pozwoliło wyraźnie obniżyć masę.

Wisienką na torcie jest nowy proces malowania ThinLine zastosowany w topowym modelu TCR Advanced SL 0 Disc. W porównaniu z tradycyjną 7-warstwową powłoką lakierniczą ThinLine pozwala zaoszczędzić nawet 50 gramów. Całkowity rezultat to odchudzenie najwyższego modelu TCR Advanced SL 0 aż o 140 gramów względem poprzedniej generacji. Kompletny frameset waży 1266 gramów i - odnosząc się do pomiarów producenta - jest wyjątkowo sztywny, wyprzedzając na tym polu rowery konkurencji.

Zaawansowana aerodynamika

 
 

 

Choć powyższe liczby robią wrażenie, to najważniejszą cechą, która przekłada się na szybkość, jest dopracowany pod kątem aerodynamiki kształt rur. Profile ramy TCR’a zostały opracowane na podstawie komputerowych metod obliczeniowych CFD oraz testów w tunelu aerodynamicznym. W nowym modelu wyeksponowane na wiatr elementy znajdujące się w powierzchni czołowej mają kształt ściętych elips, a dodatkowo w okolicach mocowań koszyków na bidony dolną rurę wymodelowano tak, aby osiągać jak najniższe współczynniki oporu z dwoma bidonami o pojemności 650 ml. Bardzo realistyczne podejście, podobnie jak sam proces badania w tunelu, podczas którego symulowano nie tylko opór czołowy, ale również boczne wiatry. 

Kolejnym zabiegiem na rzecz opływowej sylwetki jest skrupulatne osłonięcie od powietrza zacisków hamulców tarczowych, stąd - szczególnie w widelcu - skupiono się na mocnym ukryciu tego elementu, tak aby hamulce nie zaburzały opływowej linii nowego framesetu. Na koniec przygotowano też nową kierownicę Giant Contact SLR, która łączy w sobie dobrą aerodynamikę, ergonomię oraz pozwala na sprawne zarządzanie przewodami. 

Pełna Kontrola

 
 

 

Ostatnim obszarem, na którym poczyniono usprawnienia, jest kontrola nad rowerem, czyli to jak rower się prowadzi, czy jest stabilny oraz bezpieczny. Mocne hamowanie oraz idealne czucie drogi zapewniają koła mocowane za pomocą sztywnych osi (12x100 mm i 12x142 mm) oraz zaciski hamulcowe w standardzie flat-mount. Oczywiście mówimy o wersji disc, ale widać, że Giant idzie z duchem czasu i to właśnie wariant na tarczówkach jest najważniejszym modelem, który został dopracowany najbardziej i stanowi punkt wyjścia dla całej rodziny TCR - choćby w badaniach nad aerodynamiką. 

Poza tym udało się znacznie podnieść sztywność boczną widelca - aż o 35% względem poprzedniej generacji. W kontekście jazdy po ciężkich nawierzchniach istotną zmianą jest też powiększony prześwit - teraz TCR pomieści ogumienie o szerokości aż 32 mm, oczywiście w modelach z hamulcami tarczowymi. 

Linia modelowa

W TCR występuje 3-stopniowa gradacja. Topowe modele to TCR Advanced SL Disc, które zostały wykonane z karbonowych włókien Advanced SL. To właśnie w nich znajdziemy wszystkie opisywane rozwiązania, czyli najnowsze zdobycze technologiczne Gianta. Dokładnie takich ram do ścigania się używa drużyna CCC, a znakiem rozpoznwaczym modeli SL są maszty podsiodłowe zintegrowane z ramą oraz nowa kierownica Contact SLR. Dostępne będą dwa modele oparte o topową ramę SL Disc - TCR Advanced SL 0 Disc oraz TCR Advanced SL 1 Disc.

 
 

 

Niżej w hierarchii są modele TCR Advanced PRO Disc, które wykonane zostały z karbonu Advanced. Ramy będą więc nieco cięższe, ale zachowują wszelkie aero-zdobycze wersji SL oraz inne cechy - np. lepszą kontrolę nad rowerem. W ramach PRO w miejscu masztu znajdziemy klasyczną sztycę - wspornik Giant Variant, komfortowy i aerodynamiczny jednocześnie. W linii PRO dostępne będą 2 modele - TCR Advanced PRO 0 Disc oraz TCR Advanced PRO Team Disc. 

 
 

 

Podstawowe TCR’y na tarczach, czyli modele TCR Advanced Disc występują w trzech opcjach, które mają numerację 1, 2 i 3. Wszystkie będa dostępne na polskim rynku. One również mają ramy wykonane z włókien Advanced - tak jak w wersji PRO, tyle że pozostają bardziej budżetowo wyposażone oraz są oczywiście tańsze. 

Podobna gradacja została przyjęta dla TCR’ów z hamulcami obręczowymi, natomaist w Polsce oferowana będzie tylko podstawowa linia TCR Advanced, a w niej 2 modele oznaczane numerami 1 i 2. Ceny nie są jeszcze znane. 

Więcej szczegółów znajdziecie na stronie internetowej Gianta: www.giant-bicycles.com

 

 

 

 

 

comments powered by Disqus

Podobne artykuły