Tajwański Giant i jego marka dedykowana dla kobiet, czyli Liv, już od dłuższego czasu były nieco ,,za konkurencją” w segmencie rowerów do jazdy na czas oraz triathlonu, ponieważ ich modele TT – Giant Trinity i Liv Avow – nadal występowały jedynie w wariancie z hamulcami obręczowymi. Wprawdzie te były świetnie zintegrowane z ramą i co za tym idzie dopracowane aerodynamicznie, jednak kontrola nad rowerem jest w takim wariancie wyraźnie gorsza, a ponadto coraz mniej ciekawych modeli kół produkowana jest pod szczęki… Oczywiście wszyscy byliśmy świadomi, że Giant nie śpi i pracuje nad nową maszyną, o czym świadczyć mogły liczne występy kolarzy i triathlonistów na prototypach nowych modeli. Jednak zwykli nabywcy musieli czekać… Do teraz, ponieważ w sprzedaży są już nowe modele Giant Trinity Advanced SL i Liv Avow Advanced SL. W oparciu o jedną ramę występują w dwóch wersjach – TT do jazdy na czas i Tri do triathlonu. Poznajemy szczegóły nowego modelu.
Nowa rama – lżejsza, wygodniejsza i bardziej aero
Na pierwszy rzut oka profile rur oraz bardzo charakterystycznie ,,wcięcie” tylnego koła w rurę podsiodłową wyglądają podobnie do poprzedniej odsłony. Z pewnością inżynierowie inspirowali się tamtą – jakże udaną – konstrukcją. W informacjach producenta możemy jednak przeczytać, że całość – choć podobna – to tak naprawdę oparta jest na przeprojektowanych profilach rur, których kształty są efektem symulacji komputerowych CFD oraz badań w tunelu aerodynamicznym.
Szczególnie mocny nacisk położony na te obszary, które najbardziej ,,walczą” z wiatrem, czyli główkę ramy, dolną rurę, widelec i sztycę – mają one nowy kształt ściętej elipsy. Do tego bardzo ciekawie schowano zacisk przedniego hamulca. Widelec został tak wymodelowany, aby schować hamulec i ograniczyć turbulencje, które tworzą się kiedy powietrze trafia na zacisk. Omawiane zabiegi pozwoliły nowemu Trinity i Liv’owi Avow oszczędzić 5,9 Wata przy 45 km/h względem poprzedniej generacji.
Giant chwali się, że cele były jednak znacznie bardziej dalekosiężne. Chodziło o stworzenie roweru bardziej wszechstronnego i bardziej komfortowego, który będzie lepiej radził sobie również na bardziej technicznych i interwałowych odcinkach. Filarem było tu oczywiście dodanie hamulców tarczowych, ale nie tylko… Producent chwali się, że nowy zestaw ramowy Trinity Advanced SL schudł aż o 558 gramów względem poprzednika, a współczynnik, który Giant zawsze podaje, czyli stosunek sztywności do wagi poprawił się o 12%. Niestety nie wiemy, ile waży nowy model, bowiem tej informacji nie podano.
W kontekście komfortu również spodziewane są duże zmiany. Tajwańczycy obiecują o 28% większy komfort w podłokietnikach i aż o 100% większe zdolności sztycy do absorbowania drgań. Warto wspomnieć, że nowy kokpit występuje teraz z jedną podpórką i ma sporo opcji regulacji i dopasowania do ridera. Podobnie wygląda temat sztycy, która dostępna jest z czterema offsetami, co przekłada się na aż 51 mm możliwości regulacji przód - tył.
Wariant TT i Tri
Nowe modele występują w opcji do jazdy na czas TT i do triathlonu Tri. Wariant TT posiada dedykowany aerodynamiczny bidon, który jest integralną częścią zbadanego w tunelu framesetu. Z kolei w wariancie triathlonowym znajdziemy schowki na napój i pożywienie. W dole głównego trójkąta znajduje się zbiornik na napój z rurką biegnącą aż do kokpitu, natomiast na górnej rurze znajdziemy torebkę typu bento na sześć 32-gramowych żeli energetycznych. Zbiornik na izotonik ma 700 ml pojemności w ramie w rozmiarze S i 850 ml w M i L.
Na polskim rynku nowy Giant Trinity dostępny jest w jednej topowej wersji Trinity Advanced SL 0 na kompletnej grupie SRAM Red i nowych 4-szprychowych śmigłach Cadex’a. Jego cena to 52 999 zł. Alternatywnie można kupić sam zestaw ramowy (rama, widelec, sztyca, kokpit, system żywienia i nawadniania) w wariancie Tri za 19 999 zł.
Nowe koła Cadex
Uzupełnieniem premiery nowych rowerów czasowych są też nowe koła Cadex. konkretnie przygotowano dwa komplety 4-szprychowych śmigieł o wysokości 50 mm i 65 mm oraz nowy dysk, który waży tylko 1000 g i jest znacznie sztywniejszy. Tu z kolei bardzo ciekawa jest konstrukcja, ponieważ wewnątrz znajdziemy karbonowe szprychy, które łączą się z karbonową felgą i piastą, natomiast na zewnątrz ,,dysk” to jedynie cienkie poszycie z węglowego kompozytu. Wszystkie koła mają wewnętrzną szerokość obręczy 22,4 mm, są hookless i tubeless ready.
Strona producenta: www.giant-bicycles.com
Obserwuj nas w wiadomościach Google: bikeworld.pl





