Słuchanie muzyki na rowerze - jak to robić?

Jak bezpiecznie słuchać muzyki na rowerze?

Aftershokz Aeropex Michał Kuczyński

Wiele osób nie wyobraża sobie uprawiania sportu bez słuchania muzyki. Takie zachowanie nie stanowi dużego zagrożenia dla naszego zdrowia podczas ćwiczeń na siłowni lub biegania. Jak jednak bezpiecznie słuchać muzyki na rowerze? Czy istnieją słuchawki, które sprostają specyfice jazdy na rowerze?

Kolarskie środowisko jest bardzo mocno podzielone w sprawie słuchania muzyki na rowerze. Jedni uważają, że można to robić z powodzeniem i przede wszystkim bezpiecznie. Znaczne grono osób, w tym i nasze redakcyjne grono, jest przeciwnikiem takiego twierdzenia - kolarz z mocno lub całkowicie ograniczonym zmysłem słuchu zagraża mocno bezpieczeństwu swojemu i innych uczestników ruchu. Założenie obu słuchawek na uszy i wyjazd na szosę to sytuacja nie do zaakaceptowania i świadczy o ogromnej lekkomyślności. Jak w takim razie pogodzić swoją pasję do roweru i muzyki?

Kierowcy na drogach nie zawsze są przyjaźnie nastawieni dla rowerzystów, a ich styl jazdy często zagraża zdrowiu i życiu użytkowników jednośladów. Z pewnością każdemu poruszającemu się rowerem po szosach zdarzyły się sytuacje takie jak: wymuszenie pierwszeństwa przez nadjeżdżający pojazd z naprzeciwka i drogi podporządkowanej lub wyprzedzanie naszej osoby w bardzo niewielkim odstępie. To co dzieje się za naszymi plecami lub czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć, nasz mózg może odebrać dużo szybciej poprzez zmysł słuchu. Dodatkowo, niektórzy kierowcy ostrzegają kolarzy przed planowanym manewrem wyprzedzania, co zrobione w odpowiedniej odległości pozwala się na niego przygotować. Przestrzegamy jednak posiadaczy samochodów przed używaniem klaksona w ostatniej chwili, co może spowodować upadek kolarza wprost pod koła samochodu.

 

 

 

 

Jedna słuchawka

Popularną metodą wśród wielbicieli słuchania muzyki na rowerze jest zakładanie tylko jednej słuchawki. Z praktyki wiemy, że jest to pośrednio rozwiązanie analizowanego problemu - nie ogranicza w 100% naszych możliwości usłyszenia nadjeżdżającego pojazdu czy sygnałów dźwiękowych wysyłanych przez innych uczestników ruchu. Trzeba jednak pamiętać, aby słuchawkę wkładać do prawego ucha, kiedy poruszamy się ruchem prawostronnym. Nie wpłynie to znacząco na odbieranie bodźców dźwiękowych na szosie. Wadą takiego działania jest większe obciążenie prawego ucha - nie można powiedzieć, że jest to zabieg sprzyjający "zdrowemu" słuchaniu muzyki.

 

 

 

 

Słuchawki sportowe

Na rynku dostępne są od niedawna słuchawki sportowe, które umożliwiają słuchanie muzyki bez tłumienia odgłosów z zewnątrz. Nie są to znane wszyskim tradycyjne słuchawki nauszne ani dokanałowe. W tym punkcie mowa o słuchawkach wykorzystujących możliwości, które znane są już od dawna w medycynie np. przy produkcji aparatów słuchowych. Wykorzystują one fakt, że człowiek odbiera bodźce głosowe nie tylko poprzez uszy, ale także nasze kości. Najbardziej wrażliwymi częściami naszego ciała na bodźce akustyczne są oczywiście okolice twarzy i dłonie (sic!).

Jednym z pionierów takiego zastosowania w sporcie jest marka Aftreshokz, która wyszła naprzeciw wszystkim miłośnikom słuchania muzyki i uprawiania sportu. Słuchawki wykorzystują przewodnictwo kostne i za pomocą naszych kości policzkowych przekazują dźwięki do naszego mózgu, pozostawiając przy tym nasze uszy otwarte, co nieogranicza naszych możliwości odbierania zewnętrznej akustyki. Jest to rozwiązanie ciekawe, które dodatkowo chroni nasz aparat słuchowy przed często silną ekspozycją dźwiękową ze strony słuchawek dokanałowych.

Oczywiście na rynku dostępne są też modele słuchawek sportowych, które bazują na konstrukcji dousznej - są wśród nich modele, których sama słuchawka została dostosowana do specyfiki jazdy na rowerze, a co za tym idzie - również mają dopuszczać do nas dźwięki z otoczenia. My mimo wszystko tego typu rozwiązania polecamy głównie do jazdy w terenie - tam brak pełnego "odcięcia" od dźwięków otoczenia również jest potrzebny, np. w przypadku jazdy z partnerem po trailu - warto być świadomym tego co dzieje się za naszymi plecami i w przypadku jakiejś awaryjnej sytuacji zareagować. 

 

Polecane przez redakcję

 

 

Aftershokz Open Move

Amerykański Aftershokz jest pionierem w temacie budowy słuchawek bazujących na przewodnictwie kostnym. Mieliśmy okazję testować kilka modeli słuchawek tego producenta i nasze odczucia zawsze były pozytywne. W przeszłości sprawdzaliśmy m.in. model flagowy Aeropex oraz dedykowane także do zastosowań "wodnych" słuchawki Xtrainerz. NIe dziwi więc, że Aftershokzy polecamy kolejny rok z rzędu - tym razem jednak nasz wybór padł na całkiem nowy model OpenMove, który zwraca uwagę przede wszystkim o wiele niższą ceną niż poprzednicy. OpenMove na zdecydowanie szersze grono odbiorców otwiera najważniejsze technologie AfterShokza - w słuchawkach zastosowano "głośniczki" Premium Pitch 2.0, a sam model jest tylko o 3 g cięższy, niż słynące z lekkości Aeropexy. OpenMove bazują również na łączności Bluetooth v5.0, czyli źródło muzyki stanowić będzie tu po prostu nasz smartfon. Powyższy model posiada nieco mniejszą pojemność baterii względem droższych braci - producent obiecuje tu do 6h odtwarzania (akumulator cechuje pojemność 135 mAh). Jak przystało na słuchawki sportowe nowy model Aftershokza jest wodo i pyłoodporny wg standardu IP55. Cena - 399 zł.

  • Cena: 399 zł
  • Głośnik: Przetworniki przewodnictwa kostnego Premium Pitch 2.0
  • Łączność: Bluetooth v. 5.0
  • Zasięg bezprzewodowy: 10 metrów
  • Bateria: litowo-polimerowa 135 mAh (czas ciągłego odtwarzania do 6h)
  • Okres czuwania: do 10 dni 
  • Czas ładowania: 2h
  • Waga: 29 g
  • Wodoodporność: IP55
www.aftershokz.pl Gdzie kupić?

 

Skullcandy Push Ultra

Skullcandy to kolejny amerykański producent, którego słuchawki mogą zainteresować również rowerzystów - przekonaliśmy się o tym w sezonie 2020, kiedy mieliśmy okazję testować ich model Vert, a następnie Push Ultra - i to właśnie ten drugi model zdecydowaliśmy się polecić naszym czytelnikom. Czym Push Ultra się wyróżniają? Ciekawych cech jest tu sporo - mamy tu do czynienia z modelem bezprzewodowych słuchawek dousznych, w których sama konstrukcja "głośniczków" również ma dopuszczać do nas dźwięki z otoczenia. Sprawdziliśmy to i faktycznie jadąc z Push Ultra nie jesteśmy odcięci na 100%, co daje bardzo dobry kompromis pomiędzy świadomą jazdą i bardzo dobrą jakością dźwięku. Push Ultra to dwie autonomiczne słuchawki ze stabilizującym je zausznikiem, na każdej ze słuchawek mamy przyciski kontrolujące głośność lub pozwalające na przełączenie utworów czy odbieranie połączeń. Model zaproponowany przez Skullcandy nie koliduje w żadnym stopniu z kaskiem, okularami, a nawet czapką zimową. Jest oczywiście wysoce wodo i kurzoodporny wg normy IP67. Mimo naszym zdaniem udanej konstrukcji głośników "Stay Aware" (bądź świadomy), polecamy je przede wszystkim do zastosowań terenowych, chociaż za sprawą autonomiczności obu słuchawek bardzo wygodnie jest używać ich na szosie "na solo", mając tylko jedną słuchawkę w uchu. Push Ultra docierają do nas w super etui, które jest też ładowarką - same słuchawki na jednym ładowaniu będą grać do 6h, a w power-etui czeka jeszcze zapas energii na 34 h słuchania.

  • Cena: 629 zł
  • Czas pracy: 6 h (na jednym ładowaniu) / 40 h (słuchawki + etui)
  • Typ połączenia: Bluetooth 5.0
  • Impedancja: 32 ohm
  • Średnica sterownika: 12,5 mm
  • Zakres częstotliwości: 20Hz – 20KHz
  • Wodoodporność klasy IP67
  • Przyciski kontrolujące na każdej ze słuchawek
  • Masa: 139,5 g
  • Test: Skullcandy Push Ultra
skullcandy.pl Gdzie kupić?

 

 

Kaski interaktywne

Bazują one na takiej samej technologii jak słuchawki kanałowe. Transmisja głosu wykorzystuje tzw. Bone Conduction czyli wspomniane wcześniej przewodnictwo kostne. Dodatkowo dostępne na rynku kaski interaktywne posiadają wbudowany gps i system SOS, który wysyła wiadomość ostrzegawczą do znajomych osób w przypadku wypadku. Takie ostrzeżenie włączy się kiedy kask nagle się zatrzyma i nie zmieni swojego położenia przez 90 sekund. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które poprawi nasze bezpieczeństwo na drodze. W szczególności polecamy go osobom, które lubią wybierać się na samotne wycieczki w nieznane tereny.

Oprócz tego kaski oparte są na bezprzewodowej technologii Bluetooth tak samo jak wspomniane słuchawki sportowe. Oprócz słuchania możemy odbierać połączenia. Zamontowane z tyłu oświetlenie LED zadba o naszą widoczność po zmroku. Z pewnością kaski są bardzo ciekawą propozycją, lecz należy pamiętać, że użyjemy ich tylko w trakcie jazdy na rowerze. Takie sporty jak bieganie, siłownia, czy narty biegowe możemy sobie urozmaicić słuchaniem muzyki na zwykłych słuchawkach, lecz w takim wypadku musimy wybrać tereny z dala od ruchu samochodowego. Mieszkając w dużej aglomeracji osobiście skłaniamy się ku słuchawkom.

Głośniki zewnętrzne

Ostatnią propozycją są głośniki zewnętrzne. W ostatnich latach na rynku dostępnych jest wiele modeli przenośnych głośników, które osiągają bardzo niewielkie rozmiary. Można je włożyć do tylnej kieszonki, lecz to raczej nie pozwoli komfortowo słuchać muzyki - często zwyczajnie nie będziemy jej słyszeć. Rynek rowerowy znalazł na to już swoją metodę i producentom udało się zaprojektować głośniki w kształcie bidonu! Możemy je przewozić w specjalnie przygotowanym do tego koszyku. Pozbawi nas to jednak miejsca na jeden bidon. Jest to ciekawa propozycja dla osób jeżdżących w większym gronie i lubiących takie same gatunki muzyczne. Drugą stroną medalu jest to, że dla wielu osób słuchanie muzyki na głos nie jest zbyt komfortowe oraz jest różnie odbierane przez innych ludzi. Sprawę pozostawiamy do samodzielnego przemyślenia czytelnikom.

 

comments powered by Disqus

Podobne artykuły