Spis treści:
Austriacki KTM to firma z bardzo długą i bogatą tradycją. Na rynku rowerów jest ona obecna już ponad 60 lat, a dokładniej od 1964 roku, kiedy to zaprezentowała model Fleetwing. Warto podkreślić, że firma KTM Bike Industries nie jest obecnie w żaden sposób powiązana z producentem motocykli. W 2009 roku firma wypuściła swojego pierwszego elektryka, a teraz oferuje zarówno rowery analogowe (jak choćby często spotykany na naszym maratonowym podwórku model Scarp, na którym nota bene sam się ścigam), jak i rowery ze wspomaganiem, które stanowią obecnie zdecydowaną większość gamy modelowej marki.
Dlatego zanim przejdziemy do przedmiotu tego testu, postanowiliśmy wyjść od krótkiego przewodnika po kolekcji e-bike'ów KTM-a, bo mnogość modeli powoduje, że naprawdę łatwo się w niej pogubić. Trzeba wyjść od tego, że o tym czy mamy do czynienia z rowerem ze wspomaganiem informuje nas "Macina" w nazwie modelu.
KTM dzieli swoją ofertę elektryków na dwie główne kategorie:
- e-bike, czyli rowery z mocnym silnikiem i baterią o dużej pojemności, mające zapewniać jak największe wsparcie i zasięg
- light e-bike (oznaczone literami SX) - na pokładzie znajdziemy mniejszą jednostkę napędową zasilaną przez bardziej kompaktową baterię; tu producent stawia na niską masę całego roweru i bardziej naturalne, czytaj zbliżone do "analoga" wrażenia z jazdy
Zarówno w jednej, jak i drugiej kategorii znajdziemy szerokie spektrum modeli. W grupie "mocnych" e-bike'ów znajdziemy fulle mtb, hardtaile, rowery offroad, onroad i cargo. Rodzina lekkich elektryków jest jeszcze bogatsza - co zrozumiałe "wypadają" rowery cargo, ale za to znajdziemy też gravele, szosy, a nawet rowery dziecięce.
Przede wszystkim lekko
Do naszej redakcji na testy trafił KTM Macina Cross SX Elite, czyli, jak sama nazwa wskazuje, rower z kategorii light e-bike. Cross w ujęciu KTM-a to w skrócie wszechstronny rower o komfortowej, sprzyjającej pokonywaniu dłuższych dystansów pozycji, równie dobrze odnajdujący się zarówno w lekkim terenie (szutry, drogi leśne), jak i na utwardzonych nawierzchniach.
Już na pierwszy rzut oka widzimy, że producent postawił na maksymalne odchudzenie całego roweru. Rama jest zbudowana w całości z włókna węglowego i ma bardzo smukłe (zwłaszcza jak na elektryka) profile rurek. Co ciekawe, mimo, że dolna rura ramy kryje w sobie centralną baterię o pojemności 400Wh, byliśmy w stanie zamontować rower na dachu auta (obejma bagażnika była w stanie chwycić ramę), co jest prawdziwą rzadkością w przypadku elektryków. Na przeszkodzie nie stanęła również masa - rower ważący 17,5 kilograma jest wyraźnie poniżej limitu bagażnika wynoszącego 20 kg.
Skoro już jesteśmy przy ramie to posiada ona wszystkie nowoczesne standardy, jak choćby wewnętrzne prowadzenie przewodów i pancerzy wchodzących w ramę przez górną pokrywę sterów, taperowaną główkę czy sztywną oś tylnego koła oraz hak przerzutki w standardzie UDH. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczne dla wszystkich elektryków KTMa łączenie widełek łańcuchowych i podsiodłowych oraz przetłoczenia w okolicy główki ramy. Rama pomalowany jest na "firmowy" pomarańcz z czarnymi detalami, całość w matowym wykończeniu i trzeba przyznać, że rower prezentuje się naprawdę bardzo dobrze!
Minimalizm to dobre słowo określające wyposażenie dodatkowe Crossa SX. Jak przystało na rower pomyślany jako cross - nie znajdziemy tu kompletu użytkowego wyposażenia, jak ma to miejsce w elektrycznych trekkingach. Jest to zabieg, który pozwala chwalić się tak niską wagą całego roweru. Producent oferuje zresztą dedykowany do tego modelu zestaw LFC Set , w którego skład wchodzą pełne błotniki oraz bagażnik idealnie pasujące do otworów montażowych w ramie. Tak jak rozumiemy rezygnację z błotników czy bagażnika w fabrycznej specyfikacji, bo ktoś w pełni świadomie może nie jeździć rowerem przy niesprzyjajacej pogodzie, a ewentualny ekwipunek woli przewozić w plecaku, tak szkoda, że producent nie wykorzystał "atutu" elektryków w postaci dużej, centralnej baterii do zasilania oświetlenia. Wszak lampki to element istotnie podnoszący nasze bezpieczeństwo i naszym zdaniem powinny być stałym elementem naszego wyposażenia, zwłaszcza w rowerach nie nastawionych stricte na jazdę sportową. W tym przypadku zatem musimy postawić na własne oświetlenie z autonomicznym systemem zasilania. Innym rozwiązaniem tego "problemu" może być wybór innego, bardzo zbliżonego modelu z kolekcji KTMa, a mianowicie "onroada" Sport SX Elite, opartego o tą samą ramę i układ wspomagania, ale ubranego w szybsze opony Schwalbe G-One Allround i właśnie kompletne wyposażenie w postaci bagażnika, błotników i pełnego oświetlenia zasilanego centalną baterią układu wspomagania.
Wyposażenie
Zaczęliśmy trochę od końca, poruszając najpierw kwestię "dodatków", także teraz wróćmy do tego jak zbudowana jest Macina Cross SX w wariancie Elite. Producent zastosował powietrzny amortyzator Suntour NCX-E posiadający 63mm skoku. Taka wartość jest zdecydowanie wystarczająca do pochłaniania mniejszych nierówności terenu sprawiając, że nasze ręce wolniej się męczą czy ułatwia pokonywanie przeszkód takich jak na przykład krawężniki. Warto zaznaczyć, że widelec posiada blokadę skoku z pokrętła na koronie, jednak z racji niewielkiego skoku i geometrii roweru nie odczuwaliśmy potrzeby korzystania z niej.
Napęd to grupa Cues U6000 od Shimano w wariancie 1x10, z kasetą o rozpiętości 11-48, dzięki czemu nie powinniśmy mieć problemu z doborem komfortowej kadencji zarówno na płaskich, jak i bardziej pagórkowatych trasach. Warto zaznaczyć, że mimo iż będący następcą takich grup jak Tourney czy Alivio Cues jest dedykowany głównie do rowerów rekreacyjnych, to wykorzystano w nim rozwiązania (jak choćby odłączalne sprzęgło wózka tylnej przerzutki) zapewniające dobrą kulturę pracy również w bardziej wymagających warunkach.
Za zatrzymanie roweru odpowiadają oczywiście hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano MT402/410 współpracujące z tarczami RT64 Centerlock o średnicy 180mm z przodu i 160mm z tyłu. Taki zestaw ma więcej niż wystarczająco mocy do sprawnego zatrzymania roweru, cechuje się też dobrą modulacją. Koła zapleciono na piastach Shimano Deore, które połączone są z szerokimi obręczami Black Jack Ready25 szprychami DT Champion. Koła ubrano w gravelowe opony Schwalbe G-One Bite o szerokości 45mm, które śmiało pozwalają zjechać z utwardzonej drogi i dobrze radzą sobie nawet w lekkim błocie, a jednocześnie zapewniają całkiem ciche toczenie na asfalcie.
Wyposażanie uzupełnia charakterystyczny zintegrowany mostek o dużym, wynoszącym 20° wzniosie, aluminiowa kierownica low riser o szerokości 640mm zakończona profilowanymi, gumowymi chwytami Ergon oraz komfortowe siodło Selle Royal Explora Gel. Kompletny rower (wraz z pedałami SPD - wybaczcie nasze zboczenie) w rozmiarze M waży 17,45 kIlograma i został wyceniony na 17 999 zł.
W rodzinie wspomaganych Crossów znajdziemy też tańszy, zbudowany na aluminiowej ramie i m.in. napędzie z niższej grupy, ale tym samym układzie wspomagania model SX, który kosztuje 3.299 EUR i waży niecałe 20 kilogramów.
Responsywny, lekki układ wspomagania
Na deser układ wspomagania, będący niewątpliwie najbardziej istotnym elementem tego roweru. Literki SX w nazewnictwie modeli nie są przypadkowe. Austriacy montują we wszystkich swoich lekkich e-bike'ach silniki Boscha z serii Performance Line SX, nie inaczej jest też w przypadku będących co do zasady rowerami rekreacyjnymi crossach, gdzie moglibyśmy spodziewać się jednostki napędowej z rodziny Active Line. Ważąca zaledwie 2 kilogramy jednostka ma "na papierze" tylko 55Nm maksymalnego momentu obrotowego i szczytową moc na poziomie 600W, ale świetnie radzi sobie nawet z rowerami typu all mountain. Tak samo jest w przypadku tak lekkiego roweru jak Macina Cross SX. Silnik jest niezwykle czuły i błyskawicznie reaguje na naciśnięcie na korby, ale jednocześnie ma odpowiednio łagodną charakterystykę, dzięki czemu nie grozi nam zerwanie przyczepności tylnego koła. Gdy tylko zadbamy o odpowiednio wysoką kadencję, to rower przyspiesza bardzo dynamicznie, błyskawicznie osiągając prawnie narzucone ograniczenie do 25km/h. Do dyspozycji mamy 4 poziomy wsparcia - Eco, Tour +, eMTB i Turbo. Podczas gdy najsłabszy (Eco) charakteryzuje się delikatnym, liniowym wsparciem, tak środkowe tryby Tour+ i eMTB mają bardzo progresywny charakter, gdzie poziom wsparcia przez silnik uzależniony jest od tego, jak mocno to my naciskamy na pedały. Dzięki temu uzyskujemy bardzo naturalne, zbliżone jak do roweru "analogowego" odczucia z jazdy, tylko oczywiście pokonanie górki czy utrzymanie wysokiej prędkości jest dużo łatwiejsze. Z kolei jadąc w najmocniejszym, oznaczonym czerwonym kolorem trybie turbo mamy wrażanie, że rower rozpędza się do limitu prędkości niemalże sam, wystarczy żebyśmy kręcili korbami (nawet z minimalną mocą).
Silnik zasila wbudowana w dolną rurę bateria Bosch PowerTUBE o pojemności 400Wh i dużej gęstości energii (waży podobnie jak silnik tylko 2kg). Bateria jest w łatwy sposób demontowalna (wystarczy zdjąć zabezpieczoną zamkiem klapkę), dzięki czemu mamy możliwość ładowania jej w domu (oczywiście możemy ładować ją też bez wyjmowania z roweru - port ładowania ukryty jest pod klapką w górnej części mufy suportu), czy też dodatkowo odchudzić rower na czas transportu.
Oczywiście pisząc o baterii elektryka nie unikniemy pytania o zasięg. Nie lubimy na nie odpowiadać, bo ogromne znaczenie ma tutaj nasz styl jazdy, ukształtowanie terenu, ile ważymy i z jakiego korzystamy trybu. Jednym z pól wyświetlanych przez komputer (o którym za chwilę) jest pozostały zasięg w kilometrach, w zależności od zastosowanego trybu. W trakcie testów estymacje wydawały się wiarygodne (tj przejechawszy np. 30km na jednym trybie zasięg rzeczywiście zmniejszył się o tyleż), przy w pełni naładowanej baterii komputer sugerował od 50km w trybie Turbo do lekko ponad 100km w trybie Eco. Trzeba jednak zaznaczyć, że jeździliśmy mało "oszczędnie", regularnie sprawdzając możliwości silnika, także pewnie można wycisnąć nawet więcej kilometrów na jednym ładowaniu.
Za sterowanie całym układem odpowiada (a jakże!) minimalistyczny komputerek Bosch Purion 200 umieszczony przy lewej klamce hamulcowej. Posiada on niewielki, kolorowy wyświetlacz z kilkoma predefiniowanymi ekranami (w aplikacji możemy dowolnie go przekonfigurować) wyświetlającymi jednak wszystkie istotne informacji, takie jak choćby wspomniane już poziom naładowania baterii i zasięg w kilometrach, prędkośc, dystans wycieczki, czas jazdy, godzinę czy całkowity przebieg, ale również generowaną przez nas moc czy kadencję. Komputerek posiada łącznie 6 przycisków, których obsługa jest bardzo intuicyjna. Zarówno czytelność, jak i ergonomia to mocne strony Puriona. Istotnym elementem całego ekosystemu jest aplikacja na smartfona Flow App, w której możemy zarówno dostosować pracę silnika do naszych preferencji czy zmienić wspomniany już układ pól na komputerku, ale również mamy wgląd w szczegółowe statystyki z zapisem przebytej trasy włącznie. Bardzo przydatną funkcją jest też eBike Lock pozwalająca zdalnie unieruchomić silnik w naszym rowerze.
Warto w tym miejscu podkreślić, że pierwsze parowanie jest szybkie i intuicyjne, a późniejsze połączenie smartfona z Purionem jest równie stabilne.
Wrażenia z jazdy
Lekkość to słowo klucz przewijające się wielokrotnie w naszej recenzji, również w kontekście tego, jak jeździ Macina Cross SX Elite. Jak to w przypadku roweru typu cross, pozycja na rowerze jest komfortowa i dosyć mocno wyprostowana (za sprawą mostka o dużym wzniosie i kierownicy riser), nadal jednak jesteśmy tu zauważalnie bardziej wyciągnięci, niż w przypadku rowerów typowo miejskich. Pozycja sprzyja efektywnemu pedałowaniu i pokonywaniu dłuższych dystansów. Rower jest stabilny, ale jednocześnie zwrotny i zwinny, zwłaszcza jak na elektryka, co odczuwalne jest szczególnie przy mniejszych prędkościach czy lawirowaniu w miejskim gąszczu. To niewątpliwie zasługa jego niskiej masy (KTM waży mniej niż mój trekking pozbawiony wspomagania!), dzięki czemu nie odczuwamy dużej bezwładności, która potrafi być wadą na przykładów rowerów typu e-SUV. Taka charakterystyka w połączeniu ze świetnym układem wspomagania, o którego pracy pisaliśmy powyżej sprawia, że Maciną Cross SX jeździ się lekko i bardzo przyjemnie. Olbrzymią zaletą tego roweru jest również jego mobilność - wyprowadzenie z piwnicy czy wniesienie po schodach nie stanowią większego problemu, co na pewno docenią osoby nie posiadające garażu i/lub planujące wykorzystywać go również do codziennego przemieszczania się.
Podsumowanie
KTM Cross Macina SX to bardzo dobrze wykonany, dający sporą frajdę z jazdy rower, który może odnaleźć się w szerokim spektrum zastosowań. Może i nie jest aż tak uniwersalny jak bardzo popularne obecnie rowery typu e-SUV, ale ze swoją niską masą i co za tym idzie dużo większą poręcznością i lekkością prowadzania może być dla nich ciekawą alternatywą - zwłaszcza, gdy nie planujemy zapuszczać się w bardziej wymagający teren. Ten e-bike jest naprawdę solidnie wykonany i zwyczajnie ładny
Specyfikacja
- RAMA Macina Trekking Offroad Premium Carbon CPT400WH Bosch BDU31 / T-4100
- WIDELEC Suntour NCX-E Air LO 63mm 15QLC taper
- SILNIKB osch PERFORMANCE SX SMART SYSTEM - 25km/h / 55Nm
- WYŚWIETLACZ Bosch PURION 200 Display & Remote SMART SYSTEM
- BATERIA Bosch PowerTUBE 400Wh SMART SYSTEM compact
- ŁADOWARKA Bosch Compact Charger 2A SMART SYSTEM
- PRZERZUTKA TYŁ Shimano CUES U6000-10/11 shadow+
- MANETKAShimano CUES U6000-10
- KORBA KTM E-TEAM2 ISIS 170mm Q8
- KASETAShimano LG400-10 / 11-48T
- ŁAŃCUCH KMC e500 LG e-bike
- HAMULCE Shimano MT402 (3-F) / MT410 2-Piston
- TARCZE Shimano RT64 CL 180 / 160
- KOŁA KTM Line - Shimano Deore M6010 CL 32H 100-15TA, Black Jack Ready25 32H 622x25TC, DT Champion 2.0 black//KTM Line - Shimano Deore M6010 CL 32H 142-12TA, Black Jack Ready25 32H 622x25TC, DT Alpine II 2.34 black
- OPONY Schwalbe G-One Bite Evo TLE 45-622
- CHWYTY Ergon GP1 SD
- KIEROWNICA KTM Team II low rizer 640mm
- MOSTEK KTM +20° ICR
- STERY Acros ICR 1.5" z ogranicznikiem ruchu
- SIODŁO Selle Royal Explora Gel
- WSPORNIK SIODŁA KTM Team II 27.2/350
- PEDAŁY Trekking-Pedal VP-616 anti-slip
- NÓŻKA Hebie 28" regulowana
- WAGA 17,45 kg
- CENA 17 999 zł
Strona dystrybutora: ktm-rowery.pl
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_14941.05-27_14941.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_b4c10.05-17_b4c10.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_c5d42.05-07_c5d42.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_c965a.05-29_c965a.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_67db3.05-39_67db3.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_f3126.05-53_f3126.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_87ad6.05-37_87ad6.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_d8573.05-36_d8573.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/ktm_90a9b.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_89d7f.05-43_89d7f.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_fd757.05-44_fd757.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_c5d77.05-10_c5d77.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_0aa27.05-12_0aa27.jpg)
![KTM Macina Cross SX Elite [2025]](/multimedia/foto/medium/bikeworld_ktm_7_ffc5a.05-01_ffc5a.jpg)