Pedały kupiłem wiosną zeszłego roku. Od tego czasu jedynie kilka razy zdarzyło mi się, że noga nie wypięła się na czas (przy stójce, czy b. małej prędkości). Mimo to uważam, że wypinają się dość łatwo, jednocześnie bardzo dobrze trzymając podczas skoków. Pedały te są koloru czarnego i podczas roku eksploatacji nazbierało się sporo zadrapań. Inną rzeczą są ich spore rozmiary, ale i to bardzo nie przeszkadza przy jeździe.
Pd 536 posiadają regulację siły wypięcia. Począwszy od bardzo lekkiego ustawienia, da się je zakręcić do tego stopnia, że są kłopoty z wypięciem. Precyzyjność tego mechanizmu jest w pełni zadowalająca.
Błoto... Porównania z "time'ami" tu nie można szukać, ale widziałem wiele pedałów droższych od tych jak sobie nie radziły na zawodach. Żeby je zapchać potrzebne jest bardzo lepkie błoto i spore jego ilości, ale mimo to pracę w błocie i podobnych warunkach oceniam wysoko (tzn. da się je wpiąć i wypiąć, choć wymaga to większej siły). Czasem w zimie żeby je wpiąć musiałem blokiem skuć lód (powstały ze śniegu, który był przez dłuższy czas pomiędzy pedałem, a blokiem), który je pokrywał. Na szczęście dzieje się tak tylko gdy temperatura spada poniżej minus 12 stopni.
Łożyska - tu powiem tylko, że oddałem na tych pedałach niezliczoną liczbę skoków, a i jeździłem po największych wybojach i jak pracowały rok temu tak i teraz pracują. Luzów brak.
Plusy:
- ze względu na wiek są teraz już w promocji
- precyzyjna regulacja siły wypięcia
- potrzeba naprawdę dużo błota żeby je zapchać:)
Minusy:
- są duże
- bywają sytuacje w których zawiodły
- jak się już zapchają błotem to bywa różnie
Dane techniczne:
Cena katalogowa to 249 złotych
Waga: 480 g
Ocena: 7/10
Test pedałów Shimano PD 536.
Pedały kupiłem wiosną zeszłego roku. Od tego czasu jedynie kilka razy zdarzyło mi się, że noga nie wypięła się na czas (przy stójce, czy b. małej prędkości). Mimo to uważam, że wypinają się dość łatwo, jednocześnie bardzo dobrze trzymając podczas skoków