Materiał zawiera treści reklamowe

Test: Ananda R900 – silnik zintegrowany z 3-biegową piastą i automatyczną zmianą przełożeń!

Sprawdź, jak w praktyce wypada rewolucyjny system wspomagania do rowerów elektrycznych Ananda R900 – silnik i automatyczna zmiana biegów w jednym!

Drukuj
Ananda R900 Szary Szum

Ananda R900 to rewolucyjny system wspomagania do elektrycznych rowerów miejskich. Jeden produkt, który integruje silnik, 3-biegową piasty planetarną i automatyczną zmianę przełożeń. Żegnaj manetko!?

Ananda to chiński producent napędów do rowerów elektrycznych, którego jednostki regularnie widujemy w rowerach testowych, recenzowanych na portalu Bikeworld – szczególnie w modelach od entry level do średniej półki. Nasze doświadczenia z produktami Anandy są naprawdę dobre, ich jednostki są mocne, mają zadowalającą kulturę pracy, a do tego nigdy nie zdarzyła nam się jakaś awaria, która unieruchomiła by jeden z testowanych rowerów. Założona w 2011 roku firma specjalizuje się w produkcji silników centralnych oraz w tylnych piastach, sterowników, wyświetlaczy oraz kompletnych systemów wspomagania. Ananda dostarcza rozwiązania OEM dla wielu marek rowerowych w Europie i Azji, korzystają z niej również polscy producenci – choćby Romet, Overfly, czy Ecobike. Większość z Was pewnie kojarzy tą markę, a nawet jeśli o niej nie wiedzieliście, to znacie już najważniejsze fakty z jej działalności! Co ważne dla nas – klientów w Europie – Ananda posiada własne centrum serwisowe na Węgrzech. Natomiast fabryki zlokalizowane są w Chinach i Wietnamie.

 

 

 

Tym razem na testy trafił do nas rower z bardzo ciekawym produktem – systemem Ananda R900, który miał swoją premierę w 2025 roku. Ta innowacyjna nowość to silnik w tylnej piaście zintegrowany z 3-biegową przekładnią, a całość funkcjonuje za sprawą inteligentnego algorytmu, który automatycznie zmienia nam biegi podczas jazdy. Brzmi jak przepowiednia przyszłości? I faktycznie tak wygląda, bo rower – choć ma ,,przerzutkę” – nie ma żadnej manetki do zmiany biegów. Jedyne co, poza klamkami hamulcowymi, mamy pod ręką to kontroler do systemu e-bike. 

 

 

Oczywiście sama idea automatycznej zmiany biegów nie jest nowa rynku, podobnie jak integracja silnika i przekładni. W naszej redakcyjnej historii testowaliśmy już dwa rowery z centralnym silnikiem Pinion’a, który jest połączony ze skrzynią biegów. Tym razem jednak to wszystko po raz pierwszy pojawiło się w znacznie tańszym i prostszym produkcie – po prostu w tylnej piaście. Za nami testy Anandy R900 – poznajcie nasze wrażenia oraz sam produkt!

 

 

Ananda R900 – podstawowe informacje 

Ananda R900 to system przeznaczony do rowerów miejskich, który w tylnej piaście kryje silnik z maksymalnym momentem obrotowym 50 Nm, 3 biegi, a do tego przełożenia zmieniają się podczas jazdy automatycznie, całkowicie bez naszego udziału. Piasta może współpracować zarówno z napędami paskowymi, jak i łańcuchowymi. Do tego nie waży dużo, bo odpowiednio 3,9 kg i 3,8 kg. Dostępne przełożenia opracowano pod kątem miejskiego zastosowania i wynoszą one 1:1, 1:1,272 i 1:1,619. Co ważne Ananda opracowała własną technologię PedalFlow, która zapewnia możliwość zmiany biegów bez wahania nawet pod pełnym obciążeniem. Sama zmiana jest błyskawiczna i trwa 0,2 sekundy. Nie mniej ważny jest w tym wszystkim algorytm, który decyduje o zmianie biegów na podstawie dostępnych danych i w zależności od prędkości i dynamiki naszej jazdy samodzielnie dobiera nam odpowiedni bieg. Dane, z jakich korzysta, to prędkość jazdy, rytm pedałowania, moment obrotowy oraz moc. Producent obiecuje też cichą pracę, głośność ma być nie większa, niż 55 dB.

 
 

 

Całość jest oczywiście zgodna ze współczesnymi trendami, czyli wpisuje się w modę na integrację, automatyzację, wyręczanie użytkownika i upraszczanie naszych (ludzkich) działań. Oczywiście można się filozoficznie kłócić, czy zwalnianie nas z myślenia jest dobre… Jednak w aspekcie roweru użytkowego – gdzie jeździmy po angażującym uwagę środowisku miejskim, pełnym innych pojazdów i osób – wydaje się mieć to głęboki sens. Podobnie jak w motoryzacji. Manual jest fajny do zabawy w trasie, ale w mieście skrzynia automatyczna to absolutny komfort. Tak samo podchodzimy do tego produktu, bowiem jego idea zakłada 100% skupienia na jeździe i tym co dzieje się dookoła nas. Ma też dodatkowy wymiar, który jest nie mniej istotny, czyli pozostawia nas na ,,odpowiednim” biegu, a – co widać po rowerzystach – sporo osób ma z tym problem i bardzo często jeździ na zbyt twardych przełożeniach. Tyle teorii i wstępnych przemyśleń, teraz przejdźmy do praktyki!

 

 

Jak Ananda R900 spisuje się w praktyce?

Wrażenia z jazdy należałoby podzielić na dwa osobne obszary – działanie silnika oraz jakość funkcjonowania automatycznego doboru i zmian przełożeń. Na koniec opowiemy o detalach w rodzaju głośności i ogólnych wrażeń na temat tego, jak R900 wpływa na jazdę.

 

 

Zaczniemy od biegów, bo ten obszar wydaje się być najbardziej interesujący, w końcu dzieje się automatycznie! Pierwsze, co czuć podczas jazdy, to wysokie zaawansowanie algorytmu decydującego o przełożeniu. Ewidentnie bierze on pod uwagę dynamikę naszej jazdy i w oparciu o nią wybiera moment zmiany. Przy spokojnej jeździe najczęściej z 1 na 2 bieg zmiana następowała około 15-16 km/h, a z 2 na 3 przy około 20 km/h. Jednak, gdy dynamika rosła (naturalnie dla człowieka rosła wtedy też kadencja pedałowania) zmiana następowała znacznie później – odpowiednio koło 20 i 25 km/h. To oczywiście tylko przykłady, bo każda sytuacja jest inna, ale czuć, że system jest inteligentny i naprawdę nie zdarzyło nam się, abyśmy nagle poczuli, że mamy nie ten bieg co trzeba. To naprawdę działa. Dodatkowo sama kultura pracy jest dobra. Nie ma żadnych szarpnięć strzałów, czy dziwnych objawów. Wejście na twardszy bieg jest bezgłośne, a redukcja – szczególnie pod dużym obciążeniem – jest wyraźnie słyszalna. To w zasadzie tyle, bo zmiana przełożeń prostu dobrze działa i po kilkunastu minutach zapominasz o tym, że biegi trzeba było kiedyś zmieniać samodzielnie…

 

 

Silnik – dość typowo dla Anandy – jest zdecydowanie mocny. Niby ma tylko max. 50 Nm, ale na 2-3 najmocniejszych (z pięciu) trybów naprawdę można jeździć bez zmęczenia, a przyspieszenie jest dynamiczne. O ile nie jeździmy na podjazdach bardziej stromych, niż 6-9% to mocy tej jednostki naprawdę wystarcza na jazdę totalnie bez wysiłku. Czułość R900 również stoi na wysokim poziomie. Reakcja na rozpoczęcie pedałowania oraz na puszczenie korb jest bardzo sprawna. To zdecydowanie bezpieczna jednostka, która nie angażuje głowy do myślenia ,,puść korby wcześniej”, bo na zakręcie będzie niebezpiecznie. Jazda jest tutaj bardzo naturalna. Ciekawostką jest też wyjątkowo cicha praca, to zaskoczenie, bo np. wspomniany wcześniej Pinion jest wyraźnie głośniejszy w działaniu. Silnika praktycznie w ogóle nie słychać, najgłośniejszym dźwiękiem dobiegającym z R900 są redukcje biegów, gdy pedałujemy z wysoką mocą.

 

 

Jako całość system Anandy jest po prostu komfortowy, przyjazny i łatwy w użyciu. Jedyne, co podlega wyborowi to poziom wspomagania, czyli to ile chcemy wsparcia, a ile chcemy włożyć w pedały od siebie. Reszta dzieje się samoczynnie i jest to przyjemne. Jeśli rower ma nam służyć i wymagać od nas jak najmniej to kierunek tego, co daje nam R900 jest dobry. To po prostu działa!

 

 

Podsumowanie

Ananda R900 pokazuje, że przyszłość miejskich rowerów elektrycznych może być prostsza, bardziej zautomatyzowana i po prostu wygodniejsza. Szczególnie dla osób początkujących. Zintegrowanie silnika z automatyczną, 3-biegową piastą sprawia, że rower praktycznie nie wymaga od użytkownika myślenia o przełożeniach, a jednocześnie zachowuje naturalne i płynne wrażenia z jazdy. System działa cicho, sprawnie i zaskakująco inteligentnie dobiera biegi do sytuacji na drodze. To rozwiązanie stworzone przede wszystkim z myślą o codziennym użytkowaniu – dla osób, które oczekują od e-bike’a komfortu, bezproblemowości i maksymalnego skupienia na samej jeździe. 

 

Strona producenta: www.ananda-drive.com

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj