Rower na pasku - test napędu rowerowego Gates

Sprawdź nasze wrażenia z użytkowania napędu do roweru na pasku zębatym - Gates Carbon Drive CDX.

Drukuj
Koga F3 6.0 Michał Kuczyński

Napędy rowerowe na pasku zębatym to alternatywa dla klasycznych napędów z łańcuchem. Droższa w zakupie, ale jednocześnie oferująca szereg korzyści, które - w niektórych typach rowerów - czynią z roweru na pasku rozwiązanie zwyczajnie lepsze. Z napędami Gatesa widujemy się regularnie podczas testów rowerów miejskich i trekkingowych - poznajcie naszą opinię na ich temat.

Mimo, że rowery nieustannie ewoluują, sam napęd pozostaje wciąż bardzo konserwatywny w swej formie. Zwróćmy uwagę, że mimo upływu lat i dodawania kolejnych biegów tak naprawdę w swej istocie napęd rowerowy jest cały czas taki sam. Czy to w przypadku piast planetarnych, czy jednośladów z przerzutkami zewnętrznymi, idea od początku pozostaje niezmienna. Dwa koła zębate połączone są łańcuchem. Ewolucją tego rozwiązania jest napęd oparty o pasek zębaty. Podobno już pierwsze eksperymenty z tego typu rozwiązaniem wykonywano jeszcze w XIX wieku, ale na dobrą sprawę dopiero w latach 80 ubiegłego stulecia do seryjnej produkcji trafiły pierwsze rowery z takim rozwiązaniem. System jednak nie rozwijał się zbyt szybko, podobnie zresztą w motocyklach. Oczywiście sporo konstrukcji ich używa, ale w latach 90 szybko przekonano się, że przy wysokich momentach obrotowych, które generuje silnik spalinowy w motorze paski potrafiły ,,puszczać”, a nawet się zrywać. Oczywiście ten problem nie istniał w rowerach…

 

 

Swego rodzaju rewolucję w tym obszarze wprowadziła firma Gates, która sukcesywnie od 2007 roku (wprowadzenie na rynek) rozwija swój napęd na pasku, który składa się z trzech elementów - koła zębatek z przodu, niezwykle istotnego z tyłu oraz paska z poliuretanu i włókien węglowych. Gatesowi udało się udowodnić wyższość pasków nad łańcuchami w dziedzinie rowerów rekreacyjno-użytkowych i dlatego dziś w rowerach miejskich i trekkingowych kategorii premium widujemy je dość często. Szacuje się, że na bogatym niemieckim rynku nawet już w około 35% nowych rowerów z w/w kategorii. Oczywiście system jest też montowany do innych typów, nawet MTB, ale bez wątpienia najwięcej korzyści daje w kategoriach City i Trekking. Przez ostatnie lata objeździliśmy kilka rowerów z napędem Gates Carbon Drive CDX (najwyższy model Gatesa) i postanowiliśmy podzielić się naszymi wrażeniami z jazdy. 

Jak działa rower na pasku?

 
 

 

Sam system działania jest bardzo podobny, jak w przypadku klasycznego łańcucha. Mamy dwa koła zębate, które łączy pasek. Różnica polega na tym, że łańcuch trafia do roweru rozkuty, a jego połączenie następuje po montażu, natomiast pasek trafia do nas jako zamknięty element. Z tego powodu jego zastosowanie możliwie jest tylko w ramie, która posiada poziome haki tylnego koła lub suport mimośrodowy, które pozwolą na odpowiednie (czytaj: bardzo mocno) naciągnięcie pasa. 

Oczywiście jako przerzutka w takim rowerze w grę wchodzi tylko piasta planetarna - to też istotna uwaga w kontekście wrażeń z jazdy, bo dobra piasta działa szybciej, mniej szarpie i ma większy zakres przełożeń oraz ciaśniej stopniowane biegi. Idealnym połączeniem jest więc piasta wysokiej klasy i napęd na pasku z górnej półki, a to w w zakupie nie kosztuje mało. 

Cena, działanie, żywotność

 

 

Jeszcze zanim przejdziemy do wrażeń z jazdy, warto zestawić trzy obszary, które decydują o chęci (lub niechęci) zakupu rower z paskiem, bądź przerobienia aktualnie posiadanego roweru miejskiego, ewentualnie trekkingowego. Są nimi tytułowe: cena, jakość działania oraz żywotność. Bez wątpienia można od razu ocenić, że kultura pracy roweru na pasku jest znacznie wyższa (o tym dokładnie mówi kolejny akapit), natomiast warto mieć z tyłu głowy, że skok jakościowy czuć od razu. To nie są minimalne różnice, a znacznie bardziej płynne pedałowanie, totalna cisza, czystość i bezobsługowość. Bardzo je doceniamy w trakcie jazdy takim rowerem na co dzień i przy dużych rocznych przebiegach. Cena jest oczywiście wyraźnie wyższa, ale zestawiając ją z żywotnością nie ma wcale dramatu. My odnosimy się do topowego Carbon Drive CDX, który wytrzymuje ponad 25 000 km. 

Akurat nie było nam dane wykonać takiego przebiegu rowerami testowymi, ale długodystansowi commuterzy i podróżnicy deklarują właśnie takie wyniki. Wierzymy im, można generalnie przyjmować żywotność 3-4 razy większą, niż jednorzędowego łańcucha. Co więcej, sam bez znacznego wpływu warunków atmosferycznych (piach, śnieg, woda) na szybsze zużycie paska. Jednocześnie warto mieć na uwadze, że tańsze grupy Gatesa np. CDN są mniej trwałe. Szczególnie tylna zębatka - to za sprawą małego rozmiaru tego elementu właśnie ona pada jako pierwsza. Przednia i sam pasek są duże, mają dużą powierzchnię i zużywają się wolno niezależnie od grupy. Jednak jak podkreśliliśmy wyżej, nasz test traktujcie w kategoriach: jak to działa, a nie ile to wytrzyma. Musielibyśmy mieć taki sprzęt na dobre 3 lata żeby wypowiedzieć się o maksymalnym przebiegu akceptowalnym dla Gates’a. W przypadku wielu użytkowników może to oznaczać lata bez żadnych wymian. 

Rower na pasku - wrażenia z jazdy

 

 

Przyszedł czas na najważniejsze, czyli jazdę na Gates Carbon Drive CDX. Uderzająca jest jakość obrotu. Pasek daje wrażenie bezoporowego, pozbawionego szarpnięć, bardzo płynnego obrotu pedałami. Dodatkowo mamy tutaj dosyć duże zębatki - zarówno przednią, jak i tylną. Dzięki temu zagięcie paska jest małe, a to również poprawia poczucie pracy bez oporu. Płynność obrotu jest po prostu odczuwalnie lepsza. Warto mieć na uwadze, że przy jeździe z niską mocą (niskich prędkościach) wyniki badań pokazują wyższy opór stawiany przez pasek. Warto jednak pamiętać, że one są prowadzone na czystych i nowych podzespołach. Porównując typowy brudny łańcuch w rowerze miejski, z paskiem, który jest wyraźnie czystszy czuć, że lepiej tu wypada Gates. Uważamy, że ten brud jest najważniejszy. Samo tarcie to detal. Pasek podczas jazdy z mocą do około 200 Watt stawia gdzieś do 1% większy opór, powyżej około 210 Watt już mniejszy. Podczas gdy same smary dają około 4-9 Watt oporu. Natomaist gdy się zabrudzą wyraźnie więcej. Obiektywnie więc patrząc na temat, co zresztą czuć w trakcie jazdy, przy założeniu, że jeździmy rowerem trochę brudnym pasek po prostu chodzi lżej i nasze wszystkie testowe jazdy potwierdzały to ,,pod nogą”.

Druga niebagatelna zaleta to czystość systemu. Przeważnie nie smarujemy paska, więc nie jesteśmy podatni na wybrudzenie nogawki smarem. Mając na uwadze, że najczęściej rower na pasku jest sprzętem do commutingu jest to ogromny plus. Równie dużym plusem, w przypadku jeżdżenia takim jednośladem każdego dnia, jest totalna bezobsługowość paska. Na pewno wielokrotnie niższa, niż w przypadku napędu łańcuchowego. Gates’a nie trzeba regularnie czyścić i odtłuszczać, ani smarować. To niewątpliwy plus, kupujemy i zapominamy. Nie martwimy się o rdzę, po prostu jeździmy. Oczywiście zdarzają się warunki, w których wymagane będzie posmarowanie Gates’a. W Polsce my nie mieliśmy takiej potrzeby, ale podróżnicy podają, że w ekstremalnie suchych i zakurzonych warunkach co kilkaset kilometrów warto go posmarować silikonowym smarem w spray’u. Temat jednak nie będzie dotyczył rekreacyjnych i commutingowych rowerzystów. 

 

 

Ostatnią dużą zaletą jest cichość systemu. Łańcuch piszczy, kiedy jego rolki są suche, albo rzęzi, gdy go zabrudzimy. Nawet, gdy jest czysty i nasmarowany też pracuje dość głośno. Pasek Gates’a jest tu dużo bardziej dyskretny. Z założenia pracuje ciszej, a podczas jazdy w kiepskich warunkach pogodowych różnica staje się jeszcze wyraźniejsza. 

Wady?

Tak naprawdę ciężko mówić o tym, co nam się nie spodobało, bo akurat nas pech omijał. Minusy związane są bardziej z ceną i usuwaniem potencjalnych awarii. Fakty są bowiem takie, że gdy coś się już przytrafi, Gates wymaga więcej uwagi. Nawet wymiana dętki w kole oznacza konieczność naprężenia paska z odpowiednim momentem przy pomocy specjalnego narzędzia. Oczywiście można zrobić to na czuja, ale nie o to chodzi, aby drogi sprzęt był źle ustawiony. Podobna sprawa tyczy się obsługi serwisowej systemu i części zamiennych. O te drugie nie powinno być trudno w dobie ekspresowych przesyłek kurierskich, w Polsce jest dystrybutor marki, ale z pewnością nie każdy serwis czuje się biegły w temacie rowerów na pasku. Choć akurat to będzie się poprawiało - w końcu tego typu maszyn jeździ po ulicach coraz więcej.

Zalety napędów na pasku:

  • Płynne i bezoporowe pedałowanie
  • Cicha praca
  • Czystość całego systemu napędowego
  • Brak konieczności smarowania
  • Bezobsługowość
  • Odporność na przebieg

Wady napędów na pasku:

  • Wymagają ramy, która pozwala napiąć łańcuch
  • Droższe w zakupie
  • Mniej serwisów specjalizuje się w tym rozwiązaniu

Podsumowanie

Szereg zalet i łatwość zastosowania systemu Gates’a w rowerach miejskich sprawiają, że - szczególnie w przypadku całorocznych rowerzystów - warto napęd Carbon Drive CDX poważnie rozważać jako lepszą alternatywę dla tradycyjnych napędów. Jest czystszy, bardziej cichy i odznacza się wyższą kulturą pracy oraz nie wymaga serwisowej atencji. Stosowanie go w miastach ma też dodatkową zaletę - skoro w takowym mieszkacie, zapewne będziecie mieli dostęp do serwisu, który w razie potrzeby obsłuży ten system. Druga strona medalu to stosowanie go z wszelkimi dostępnymi piastami wielobiegowymi, jak Pinion, czy Rohloff z myślą o jeździe MTB. Wielu kolarzy, którzy lubią ostrą jazdę w terenie i mają dość awarii typu zerwanie przerzutki, czy skrzywienie haka zapewne chętnie przeszliby na taki system. Póki co zaporą jest jednak cena, nie samych napędów paskowych, a piast wielobiegowych.