Test: Owalna zębatka narrow-wide Deckas

Sprawdzamy owalną zębatkę Deckas narrow-wide przeznaczoną do napędów 1x.

Zębatka owalna Deckas 34T Mikołaj Jurkowlaniec

Produkty Deckas, jeszcze zanim przykręcimy je do roweru, robią spore wrażenie już samą atrakcyjnością ceny. Sprawdziliśmy więc, co oferują w mocnej terenowej jeździe!

Do testów otrzymaliśmy spory pakiet zębatek firmy Deckas. Pośród wielu popularnych standardów mocowania i rozmiarów samych tarcz, znaleźliśmy też bardziej egzotyczne rozwiązania, jak choćby szosową tarczę 54T, która idealnie sprawdzi się na płaskich czasówkach czy w triathlonie. Ten egzotyczny rozmiar dodatkowo wzbudził naszą ciekawość… Szybkie przestudiowanie ich oferty, skłania do ważnego wniosku:  jeśli szukacie czegoś mniej standardowego, np. rzadko spotykanej ilości zębów, to koniecznie sprawdźcie ofertę Deckasa. W sprzedaży posiadają różne warianty tarcz, które nie są powszechnie dostępne na rynku. Bogata oferta odznacza się również atrakcyjnymi cenami, dlatego z tym większą ciekawością przystąpiliśmy do testów. 

 

 

 

Budowa

Deckas to klasyczne tarcze przeznaczone do napędów 1x. Mają zęby narrow-wide, czyli naprzemiennie grube i cienkie. Powoduje to pewne prowadzenie łańcucha po ząbkach i zapobiega jego spadnięciu z tarczy korby. Zęby w Deckas’ach są średniej wielkości, nie tak masywne, jak w najbardziej muskularnych odmianach tego typu blatów (często spotykanych na rynku u wielu producentów), ale też nie tak minimalistyczne, jak choćby w Race Face’ach. Są po prostu średniej wysokości. Aluminiowe tarcze ze stopu 7075 wykończono anodowaniem, a napisy estetycznie wypalono na nich laserem.

Do testów wybraliśmy wariant owalny 34T 96 BCD. Masa takiej zębatki wynosi 54 gramy. Producent napisał na niej 7-11 SPD, co oznacza, że można śmiało stosować ją w napędach 7-, 8-, 9-, 10- i 11-biegowych, jednak nasze doświadczenia podpowiadają, że również w systemach 1x12 Srama będzie działać właściwie, a jedynie kwestią czasu jest, gdy na tarczach Deckas z kolejnych partii produkcyjnych zobaczymy odnowioną rekomendację: 7-12 SPD. 

 

 
 

 

Montaż 

W kwestii zakładania zębatki do korby wszystko przebiegło bezproblemowo. Założyliśmy ją do Shimano XT w wersji pod Boosta i roweru z tylną osią 148 mm. W takim zestawie linia łańcucha jest idealna i na obu skrajnych przełożeniach napęd chodzi dobrze, a przekos nie jest nadmierny. Podczas zakładania, wykonaliśmy również oględziny produktu. Deckas sprawia solidne wrażenie, a oprócz cyferek: niskiej masy oraz atrakcyjnej ceny, produkt prezentuje się bardzo dobrze. Jest precyzyjnie i ładnie wykończony, laserowa grafika została wykonana estetycznie, a otwory na śruby są idealnie spasowane z tymi w korbie. Owal z mocowaniem 96 BCD ma asymetryczne otwory, więc nie da się go źle zamontować, natomiast faktem jest, że producent nie wskazuje gdzie powinno znaleźć się ramię korby. Innymi słowa, pamiętajcie, aby w wariantach do korb o symetrycznym mocowaniu (np. 104 BCD) dobrze ustawić ,,jajko”. Czyli - gdy korby znajdują się w pozycji równoległej do ziemi, to wyższa część owalu (największa średnica) powinna znajdować się w płaszczyźnie pionowej, natomiast ta, gdzie średnica jest najmniejsza w poziomej. 

 

 

Jazda

Pierwsze terenowe kilometry od razu ujawniły, że niskie zęby sprawiają, iż łańcuch bardzo płynnie pracuje na dużych przekosach. Zapewne laboratoryjne pomiary wykazałyby również, że na takich skrajnych biegach, zębatka stawia też mniejszy opór, ale my możemy się tego jedynie domyślać i szacować. Sama praca tarczy podczas kontaktu z łańcuchem jest cicha. Przynajmniej w przypadku pracy z produktami Srama. Jej niskie zęby w żaden sposób nie wpływają ujemnie na trzymanie łańcucha. Używaliśmy przerzutki ze sprzęgłem, ale sporo górskich zjazdów celowo pokonywaliśmy na koronce kasety 11T. Często też cofaliśmy korby na wybojach, jednym słowem - staraliśmy się! Ani razu jednak nie udało nam się sprowokować spadnięcia łańcucha. W tym aspekcie jest tak, jak być powinno, czyli pewnie i skutecznie.

Pierwsze około 250 km pokonaliśmy w bardzo twardym terenie i suchych warunkach i do tego czasu w idealnym stanie pozostawała nawet anoda. Jej lekkie wytarcie spowodował dopiero solidny łomot, który nasza testowa tarcza dostała na dwóch górskich, ciężkich maratonach MTB. Obecnie nasz owal nosi już ślady użytkowania, jednak wciąż ograniczają się one jedynie do metalicznego, a nie fabrycznie-czarnego koloru zębów. Przy przebiegu ponad 500 km, który w całości został zrobiony w terenie, jej stan można określić jako ,,jak nowa”. Jedyną zagadką pozostaje działanie w ciężkich, szczególnie błotnistych warunkach. Dotychczas było bardzo sucho, a błoto, które nam się trafiało, było na tyle delikatne, że należy uznać, że działanie Deckasa mamy sprawdzone dobrze i dokładnie, ale jedynie w suchych i pylących warunkach. 

Owal, który został tu zastosowany jest łagodny. Odczuwalny dla osób, które przesiądą się z klasycznej okrągłej zębatki, ale na tyle delikatny, że zostanie odebrany jako ,,miła pomoc”, aniżeli obrót, którego trzeba nauczyć się na nowo.

 

 

Podsumowanie

Kilkaset kilometrów, w tym trzy przejechane wyścigi, pokazały, że tarcza Dekas pracuje dobrze i idealnie trzyma łańcuch. Na obecną chwilę stan zużycia sprowadza się jedynie do wytarcia czarnej anody na powierzchni zębów. Brak zadziorów i zużycia materiału. Jeździmy dalej i postaramy się dokonać update’u przy większym przebiegu. Powyższa wiedza oraz fakt lekkości i bardzo atrakcyjnej ceny sprawiają, że możemy uznawać te zębatki za godne polecenia. 

Ceny: w zależności od wariantu, od 99 do 140 zł.

Strona dystrybutora: www.ekfan.pl

Podobne artykuły