Chcąc rok temu złożyć nowy rower stanąłem przed wyborem jednej z ważniejszych jego części - hamulców. Z wielu powodów, a przede wszystkim z braku kasy na lekkie tarcze, w grę wchodziły tylko V-ki. Do kupna SRAM-a 7.0 skłoniło mnie kilka istotnych czynników. Pierwszym z nich było to, że konstrukcja jest bardzo prosta. Nie znajdziemy tam równoległego prowadzenia klocków, którego kupna nie zaryzykowałbym z Shimano niższym niż XTR. Następnym ważnym czynnikiem była opinia, że hamulce te posiadają bardzo dobrą modulację i są po prostu dobrym sprzętem. Dodatkowo ich cena mieściła się w zakresie mojej gotówki.
Test:
Należało się w końcu zabrać do montażu. Bardzo szybko okazało się, że nie będzie to stanowiło żadnego problemu. Wystarczyło je zamontować, założyć pancerze i poddać klocki regulacji, która jest bardzo precyzyjna i łatwa do wykonania.
W czasie eksploatacji spotkałem się z przypadkami odgięcia sprężynki z jednej strony V-ki, przez co właściwa regulacja stawała się niemożliwa. Bardzo prostym na to lekarstwem okazało się wyjęcie sprężynki z górnego bolca, lekkie odgięcie jej na zewnątrz, ponowne jej zaczepienie i końcowa regulacja. Nie zauważyłem powtórnego odgięcia przez następne dwa tysiące kilometrów. Innym defektem są łamiące się systemy do odpinania tzw. Brakecrawler (jest to specjalne zakończenie fajki z zaczepem). Prawdopodobniej dzieje się tak pod wpływem dużych ruchów amortyzatora i przez to zmian naprężeń pancerza tym bardziej, gdy jest on zbyt krótki lub zbyt długi.
Po pewnym czasie fajki SRAM-a (tak jak każde inne) wycierają się i trzeba je zastąpić zwykłymi, bo „SRAM-owskich” jeszcze w sprzedaży nie widziałem (są tylko w kompletach z hamulcami). Po siedmiu tysiącach i zużyciu kilku par klocków śmiało mogę polecić te hamulce. Siłę ich ścisku poniekąd widać na obręczach Mavic X-221, które powoli się przecierają (ale to już nie ich wina). Hamulce po prostu działają dobrze w każdych warunkach jeśli tylko nie zapomnimy dobrze nasmarować pancerzy i nie brakuje nam klocków. O modulacji też nie mogę nic złego powiedzieć, ma się nad nimi pełną kontrolę i nie zdarzyło mi się z ich powodu zaliczyć „OTB” (Over The Bar). Nawet na ostrych zjazdach dozowanie siły jest bardzo precyzyjnie. W mokrych warunkach zaobserwujemy niewielki spadek hamowania i modulacji. Wiadomo, że do V-ek trzeba mieć idealnie proste koła. Jeśli są scentrowane, to ciężko jest odpowiednio ustawić hamulce, a denerwujące ocieranie klocka o obręcz spowoduje jego nierównomierne zużycie i straty mocy.
Na koniec kilka słów o fabrycznych klockach SRAM-a. Przede wszystkim mają one dość dziwny kształt - są wypukłe od góry. Można im zarzucić tylko to, że są za miękkie i wobec czego zużywają się bardzo szybko. Ich właściwości hamujące są bardzo dobre, ale tylko w suchych warunkach. Wystarczy wjechać w wodę lub błoto, żeby stracić wiele ze skuteczności działania. Po ich zużyciu jeździłem na klockach firmy BBB i wydają mi się one lepszą propozycją od fabrycznych klocków.
Plusy:
- cena,
- modulacja hamulca,
- ciekawy system odpinania Brakecrawler,
- regulacja,
- wygląd.
Minusy:
- brak możliwości kupienia oryginalnych fajek,
- łamiący się plastik w systemach Brakecrawler,
- sprężynki wykonane z kiepskiego materiału.
Podsumowanie:
Mimo kilku wad jakie tu wymieniłem jestem z tej części roweru zadowolony i polecam ją. Za tą cenę byłoby trudno dostać coś lepszego, lub choćby porównywalnego.
Test hamulców V-brake SRAM 7.0
<img src=zdjecia/sprzet/sram70.jpg border=0 align=left vspace=5 hspace=5> Chcąc rok temu złożyć nowy rower stanąłem przed wyborem jednej z ważniejszych jego części - hamulców. Z wielu powodów, a przede wszystkim z braku kasy na lekkie tarcze, w grę wchodziły tylko V-ki. Do kupna SRAM-a 7.0 skłoniło mnie kilka istotnych czynników. Pierwszym z nich było to, że konstrukcja jest bardzo prosta. Nie znajdziemy tam równoległego prowadzenia klocków, którego kupna nie zaryzykowałbym z Shimano niższym niż XTR. Następnym ważnym czynnikiem była opinia, że hamulce te posiadają bardzo dobrą modulację i są po prostu dobrym sprzętem. Dodatkowo ich cena mieściła się w zakresie mojej gotówki.<br><br><b>Test</b>:<br>Należało się w końcu zabrać do montażu. Bardzo szybko okazało się, że nie będzie to stanowiło żadnego problemu. Wystarczyło je zamontować, założyć pancerze i poddać klocki regulacji, która jest bardzo precyzyjna i łatwa do wykonania