Test: Bagażnik rowerowy Yakima FoldClick 2

Testujemy bagażnik rowerowy na hak Yakima FoldClick 2

Szymon Wołdziński

Yakima FoldClick w założeniu ma być bagażnikiem, który umożliwi przewóz nawet najcięższych rowerów, a dodatkowo ma być możliwie kompaktowy w przechowywaniu i jak najprostszy w montażu. W boju sprawdzamy jeden z najciekawszych na rynku modeli bagażników rowerowych na hak!

Oficjalny sezon wakacyjny już blisko, więc przed wieloma z nas czas zintensyfikowanych wyjazdów z rowerami. Jak bumerang zatem powraca temat sposobów na przewóz rowerów samochodem – część z nas, jadąc na zawody czy samotny trening w górach, wybiera transport roweru wewnątrz samochodu. Sprawa jest łatwa, jeśli podróżujemy sami lub z jednym pasażerem, natomiast mocno komplikuje się w momencie, kiedy musimy zapakować kilka rowerów i bagaż naszej całej rodziny. Swoją drogą warto pamiętać, że rower przewożony „luźno” w kabinie samochodu może być niebezpiecznym przedmiotem w momencie kolizji. 

Jeśli rowery samochodem wozimy często, racjonalnym wyborem jest inwestycja bagażnik rowerowy. Według wielu rowerzystów najbardziej kompleksowym rozwiązaniem są bagażniki montowane na hak samochodu – pozwalają na otwieranie klapy tylnej, nie zwiększają znacząco spalania samochodu (są ukryte w cieniu aerodynamicznym, więc nie generują oporu - tak jak bagażniki dachowe), a do tego nie wymuszają wysokiego podnoszenia roweru w momencie jego montażu, jak ma to miejsce w uchwytach dachowych. Minusy? Oczywiście koszty, bo modele na hak z racji na swoją złożoną konstrukcję są po prostu najdroższym z typów bagażników rowerowych. Moglibyśmy wskazać jeszcze problematyczne przechowywanie takowych, jednak w dobie tak wielu modeli dostępnych na rynku znajdziemy i takie modele, w których producenci postawili duży nacisk na możliwość złożenia bagażnika w kompaktowe wymiary, kiedy nie jest on używany. 

I właśnie jednym z takich modeli jest FoldClick 2 amerykańskiego producenta Yakima – nazwa może wprowadzić w błąd, bo brzmi mocno azjatycko, jednak Yakima wywodzi się właśnie ze Stanów. Bagażniki powyższej marki na świecie cieszą się sporą popularnością (oczywiście największą za Oceanem), natomiast w Polsce jest to marka jeszcze nieco egzotyczna, bo pojawiła się u nas stosunkowo niedawno. Jeszcze w początkach kalendarzowej wiosny udało nam się wziąć pod lupę model FoldClick 2 – jeden z ciekawszych bagażników na hak na rynku.

 

 

 

Podstawowe informacje

Jak sama nazwa wskazuje mamy tu do czynienia z bagażnikiem do przewozu dwóch rowerów – maksymalne obciążenie łączne to 60 kg, więc spokojnie możemy FoldClickiem przewozić najcięższe nawet rowery elektryczne czy rowery downhill z przełomu wieków (maksymalna waga jednego roweru to 30 kg). Nasza pierwsza obserwacja jest taka, że pomiędzy rynnami w FoldClicku mamy dużo przestrzeni i nie występuje tu problem obijania się rowerów o siebie - już na wstępie duży plus, bo z naszych obserwacji wynika, że Yakima przywiązała do tego elementu wyjątkowo dużo uwagi i stanowi rynkowy wzór.

Yakima dużo uwagi poświęciła temu, aby FoldClick był wygodny w użytkowaniu – mamy tu do czynienia z jednym z najlżejszych tego typu bagażników na rynku (14,5 kg). To sprawia, że większość z nas poradzi sobie z montażem tego modelu w pojedynkę, nie potrzebując niczyjej asysty. 

 

 

 
 

 

Człon „Fold” w nazwie zapowiada, że testowany przez nas model jest składany – i owszem. Testowany przez nas model da się składać, aby zajmował mniej miejsca podczas przechowywania. Składane są zarówno rynny na których stoi rower, jak i listwa ze światłami. Po złożeniu bagażnik można nie tylko wygodnie przenosić, ale i łatwo znajdziemy dla niego miejsce w naszej piwnicy / garażu / strychu. 

Skoro wspomnieliśmy o rynnach – rowery w FoldClicku blokujemy standardowo za pośrednictwem opasek z ząbkami, które zaciskamy na obręczach, a także poprzez „łapę”, którą zaciskamy na ramie naszego roweru – łapy posiadają gumowe wykończenie wewnątrz, aby ograniczyć ryzyko uszkodzenia lakieru oraz posiadają blokadę na kluczyk. Podobne zabezpieczenie antykradzieżowe znajdziemy też zresztą w mechanizmie mocującym cały bagażnik na haku samochodu. Ramiona łapiące ramę można w Yakimie demontować, aby nie uszkodziły naszego roweru w momencie, kiedy przewozimy go w pojedynkę.

 

 
 

 

Montaż

Jest banalnie prosty, wręcz komfortowy za sprawą niskiej masy FoldClicka – duża masa, a co za nią idzie problematyczny montaż bagażnika w pojedynkę, to naprawdę spory problem wielu innych modeli. FoldClick daje się wygodnie podnieść do wysokości haka samochodu, a następnie mechanizmem z długą dźwignią (podobną do tych, które spotykamy w przyczepkach samochodowych) zamykamy bagażnik na haku – słyszymy „klik” i jest to sygnał, że bagażnik został zamontowany. Do montażu nie potrzebujemy rzecz jasna żadnych narzędzi. Dodatkowo producent wyposażył bagażnik w sygnalizację poprawności zamontowania FoldClicka - po zamknięciu dźwigni w miejscu mechanizmu montażu pojawi się zielony marker - to znak, że FoldClick bezpiecznie spoczywa na haku.

 

 
 

 

 

Kolejny krok to podpięcie się do prądu (w zestawie z bagażnikiem dostajemy przejściówkę).

 

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły