Test: Hybrydowa ochrona roweru Bike Protection

Sprawdzamy hybrydową folię / osłonę ochronną Bike Protection - na rurę łańcuchową oraz dolną rurę ramy

Drukuj
Szymon Wołdziński

Przetestowaliśmy zestaw osłon ochronnych ramy marki MAK Produkt Polska, która stoi za taką linią produktów jak popularny Bike Protection - dokładniej mowa o hybrydowych protektorach w formie naklejek, dedykowanych do montażu na rurze łańcuchowej oraz pod rurą dolną ramy i suportem. Ma być estetycznie, lekko i trwale. Jak wyszło w praktyce?

MAK Produkt Polska to jeden z pierwszych graczy na krajowym rynku, który od A do Z specjalizuje się w temacie ochrony ramy, a mówiąc dokładniej jej powierzchni lakierniczej. Pierwszy kontakt z produktami z linii Bike Protection mieliśmy już w 2012 roku (ależ ten czas leci!), kiedy to zabezpieczaliśmy poszczególne elementy ramy jedną z pierwszych folii ochronnych w ofercie firmy. Od tego czasu dużo wody w rzece upłynęło i jak pewnie się domyślacie Firma MAK Produkt w tym czasie nie spała. Praktycznie co roku do oferty dołączały nowe lub udoskonalone produkty, które były wynikiem żywego reagowania na sugestie użytkowników i zbierania własnych doświadczeń z testowania wszystkich produktów. Mamy rok 2018, który powoli chyli się ku końcowi i w tym momencie bez grama przesady możemy powiedzieć, że MAK to jeden z ciekawszych specjalistów w dziedzinie zabezpieczenia lakieru naszego roweru przed uszkodzeniami.

Chyba każda osoba kupująca nowy rower chce, żeby jak najdłużej wyglądał on po prostu dobrze. A nawet jeśli już przydarzyło nam się kilka zadrapań czy odprysków, chcielibyśmy uniknąć ich większej ilości w przyszłości. Bez względu na to, jaką dyscyplinę kolarstwa górskiego uprawiacie, to zdajecie sobie sprawę, że w rowerach MTB są miejsca wyjątkowo wystawione na zadrapania. Po pierwsze jest to dolna rura ramy, która narażona jest na kontakt z wszelkiego rodzaju kamieniami czy luźnymi gałęziami. Po drugie natomiast jest to rura chaistayu, a więc dolne widełki tylnego trójkąta - nawet jeśli posiadacie przerzutkę, która dobrze napina łańcuch, to nigdy nie ma gwarancji, że podczas agresywnej jazdy w trudnym terenie nie dobije on do ramy (nie wspominając już o przerzutkach tańszych pozbawionych sprzęgła - w ich przypadku o ochronę tylnych widełek należy zadbać od razu po kupnie roweru - oczywiście jeśli zależy Wam na jego dobrym wyglądzie). Na rynku jest dostępnych kilka rodzajów osłon powyższych elementów - jedne bardziej subtelne, ale mniej trwałe, drugie mniej estetyczne, ale i lepiej chroniące przed uszkodzeniami. Klasyką gatunku w przypadku zabezpieczenia rur chainstayu jest np. neoprenowa osłona mocowana na rzep, której obecności mimo wszystko ukryć się nie da (warto dodać, że modeli neoprenowych firma MAK Produkt też w swojej ofercie posiada sporo). Trzeba też zaznaczyć, że coraz to większa liczba producentów w ich droższych modelach zaczyna stosować fabryczne zabezpieczenia w newralgicznych punktach - i to zasadniczo jest godne pochwały, bo zwykle tego typu protektory są spójne designersko z całą resztą roweru. No dobrze - a co gdy jednak nie mamy tego typu zabezpieczenia w naszym rowerze, chcemy ochronić go przed zarysowaniami we wspomnianych miejscach i jednocześnie nie chcemy, by na co dzień zastosowane osłony szpeciły rower i drażniły nasze estetyczne zmysły?

Podstawowe informacje

Na wstępie trochę teorii - co znaczy, że mamy do czynienia z osłonami hybrydowymi? Znaczy to tyle, że naklejki, bo taką formę mają testowane produkty z linii Bike Protection, składają się w głównej mierze z dwóch materiałów - jedno z tworzyw jest przezroczyste i w dotyku przypomina coś w rodzaju silikonu (odkształca się pod mocnym, punktowym naciskiem), natomiast drugi z materiałów (ten uformowany w postać sześcioboku) wydaje się być twardszy i bardziej odporny na ścieranie (chociaż także ma właściwości amortyzujące uderzenie). Materiały zostały trwale połączone za pomocą procesu zgrzewania pod ciśnieniem. Producent wspomina o zastosowaniu tu żelu absorbującego energię uderzenia - być może to ten element, który umownie nazwaliśmy silikonem. W każdym razie - to o czym producent wspomina można namacalnie wyczuć po pierwszym kontakcie z naklejkami. Niech Was nie zmyli czerwono-czarny kolor osłonek - w rzeczywistości są one przezroczysto-czarne, co widać na zdjęciach z osłonami już zamontowanymi. Oba produkty mają taką samą grubość - około 0,8 mm. Oba produkty są też lekkie - 6 g w przypadku osłony łańcuchowej i około 16 g w przypadku modelu na rurę dolną.

Montaż

Jest zasadniczo banalnie prosty i jeśli nawet mieliście w podstawówce dwóję z techniki, to temat ogarniecie bez problemu. Na pierwszy ogień myjemy rower w miejscach, gdzie osłony przykleimy. Poza standardowym starciem brudu należy przetrzeć powierzchnię za pomocą jakiegoś odtłuszczacza - producent rekomenduje do tego celu ich produkt, który zresztą dostaliśmy w zestawie (na marginesie: ma przyjemny, cytrusowy zapach), jednak wiadomo... nic wielkiego się nie stanie, jeśli użyjecie innego odtłuszczacza. Nawet benzyna ekstrakcyjna powinna się tu sprawdzić.

Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński

Odklejamy nasz żelowy protektor od czerwonego elementu chroniącego klej i przystępujemy do instalacji na ramie. Producent załącza do naklejki instrukcję, jak to zrobić - jak najmniej dotykając powierzchnię z klejem kładziemy osłonę na rurę łańcuchową, a następnie stopniowo dociskamy. Aby lepiej dopasować naklejkę np. na spawie, możemy posłużyć się suszarką - dogrzewamy miejsce ze spawem i następnie dociskamy. Osłonę warto mocno podociskać na całej powierzchni, żeby dobrze przyległa do ramy. Podobnie sprawa ma się z osłoną rury dolnej - tam z kolei spotkamy wycięcia, dzięki którym naklejka świetnie dopasowuje się w okolicach suportu. Naklejanie zaczynamy właśnie od tej strony. U nas wyszło równo za pierwszym razem, a do wszelakich wyklejanek naprawdę talentu nie mamy! Po zainstalowaniu osłon producent rekomenduje zostawienie roweru na kilka godzin w temperaturze pokojowej, by klej mógł lepiej związać się z ramą. W tym miejscu musimy Was uspokoić - naklejki spokojnie można demontować, a jeśli na ramie zostanie klej, to wystarczy go podgrzać suszarką i następnie ewentualne pozostałości kleju usuwamy odtłuszczaczem. 

Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński

W praktyce

Zasadniczo oba protektory Bike Protection robią dobre wrażenie od początku - są nieźle wykonane i estetyczne. To wrażenie pogłębia się po montażu, bo naklejki nie ingerują w ogólny wygląd roweru i dobrze się dopasowują do jego malowania za sprawą swojej przezroczystości. Co więcej - struktura samych osłon może się podobać i zasadniczo przypominają one trochę rozwiązania stosowane przez producentów seryjnie. Za wygląd całości Bike Protection otrzymuje mega plusa, chociaż o gustach się nie powinno dyskutować, więc finalną ocenę pozostawiamy Wam.

Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński

Najważniejszą jest jednak sama mechanika materiałów, jakie polski producent zastosował - dwa opisywane powyżej materiały łączą sprężystość i odporność na ścieranie / rozcięcia. Niby osłony są cienkie, ale jednocześnie naprawdę wytrzymałe i radzą sobie z uderzającym łańcuchem czy kamieniami bez problemu. Naklejki zdają więc najważniejszy egzamin i potrafią skutecznie chronić lakier przed uszkodzeniem w newralgicznych punktach. Kropką nad i w udanej całości jest lekkość tych osłonek. 

Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński
Szymon Wołdziński

Producent testowane przez nas osłonki Bike Protection wycenia kolejno na 29,90 zł w przypadku osłony rury łańcuchowej oraz na 49,90 zł w przypadku osłony rury dolnej. Żywotność takiej osłony określa się na 24 miesiące, o ile wcześniej nie spełni ona swojej funkcji i gdzieś jej poważnie nie uszkodzimy - bo taki scenariusz też trzeba brać pod uwagę. Jeśli zależy Wam na zachowaniu dobrego wyglądu Waszego roweru (co nie tylko cieszyć będzie Was, ale i pozwoli na sprawniejsze sprzedanie maszyny w przyszłości), to jest to warto poczynić takową inwestycję - szczególnie, jeśli zaczynacie przygodę z nowym rowerem!

Specyfikacja

Hybrydowa osłona pod łańcuch i na dolną rurę ramy / suport - Bike Protection
  • Osłona pod suport / dolną rurę ramy:
  • Kolor: przeźroczysto-czarny
  • Rozmiar: 350 mm długość, 70 mm szerokość.
  • Forma naklejki
  • Grubość: około 0,8 mm
  • Waga: około 16 g
  • Osłona pod łańcuch:
  • Kolor: przeźroczysto-czarny
  • Dostępne rozmiary: 250x45 mm (koła 26' lub 27,5') lub 290x45 (koła 29')
  • Forma naklejki
  • Grubość: około 0,8 mm
  • Waga: około 6 g

Strona producenta: bike-protection.pl

Fot. Szymon Wołdziński

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj