Spis treści:
Trening kolarski na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zmienił się diametralnie. Obecnie technologie takie jak pomiary mocy oraz wszelkiej maści elektronika, mająca na celu rejestrowanie danych związanych z pracą ludzkiego organizmu są już na tak wysokim poziomie, że trening można ściśle zaplanować i co równie ważne monitorować. Ba... Dziś już nawet amatorzy coraz częściej używają pomiaru mocy, a koniecznym minimum jest chociażby trening z pomiarem tętna. Jeśli podczas treningu nie uwzględniasz którejś z powyższych danych, to zapewne traktujesz rower w kategoriach czysto rekreacyjnych lub turystycznych - i absolutnie nie mówimy tutaj, że coś jest lepsze, a coś jest gorsze - po prostu poważne podejście do treningu w dzisiejszych czasach wymaga użycia odpowiednich narzędzi, inaczej zostajesz w tyle, bo Twój trening nie będzie wystarczająco efektywny. Kropka.
W nasze ręce wpadło urządzenie firmy MIO, będące zmaterializowanym podsumowaniem tego, co na dzień dzisiejszy można zamknąć w komputerze rowerowym. MIO Cyclo 505 HC to prawdziwy kombajn, będący topowym modelem w ofercie producenta, który jeszcze do niedawna znany był głównie z produkcji nawigacji samochodowych (w tej dziedzinie MIO nadal jest jednym z największych producentów na świecie!). Nie dziwi więc, że Cyclo 505 jest komputerem rowerowym, pełniącym także funkcję nawigacji rowerowej, a skrót HC oznacza nic innego, jak wersję licznika, w której otrzymujemy także czujniki pulsu i kadencji (od Heart Rate oraz Cadence). Po blisko 2 miesiącach używania MIO w codziennej jeździe przyszedł czas na podzielenie się z Wami naszymi wrażeniami - chociaż musimy przyznać, że opisanie tak zaawansowanego urządzenia nawet po stosunkowo długim okresie użytkowania jest sporym wyzwaniem - ilość funkcji dostępnych w Cyclo 505 naprawdę robi wrażenie i może przyprawić o zawrót głowy - szczególnie, że do testów otrzymaliśmy już wersję z nowym softem 4.4, który dodał kilka ciekawych funkcji. Zatem spokojnie i po kolei...
Rzut oka z zewnątrz oraz montaż
Dla osób, które dotychczas nie miały do czynienia z podobnymi wynalazkami, zaskoczeniem będzie dość spory rozmiar komputerka. Zdecydowanie największym elementem naszego Cyclo 505 jest dotykowy ekran - pozostałe przyciski skutecznie zredukowano do liczby: jeden (przycisk odpowiada za wychodzenie do poprzedniego widoku oraz włączania / wyłączania). Na wstępie zaznaczamy, że ekranik naszego MIO cechuje świetna czytelność, na którą nie wpływają warunki atmosferyczne - czy jest pochmurno, czy słońce pali z całym impetem, nie mamy problemu z widocznością wskazań.
W zestawie otrzymujemy uchwyt do montażu licznika na kierownicy lub mostku - gniazdo bardzo, ale to bardzo solidnie trzyma komputer na swoim miejscu, dlatego zapomnijcie o obawach związanych ze zgubieniem licznika gdzieś na wyboistej drodze. Uchwyt na kokpicie mocujemy najbardziej ukochanym przez wszystkich kolarzy przedmiotem - opaską zaciskową (pseudonim trytka) - z jednej strony jest to okej, bo uchwyt na kierownicy zamocowany jest solidnie (pod spodem kładziemy specjalną gumową podkładkę i mocno zaciskamy opaską), ale z drugiej strony... nie mamy do dyspozycji 2 uchwytów (trzeba będzie dokupić), a taki montaż wyklucza swobodne przekładanie licznika pomiędzy rowerami. Pewnie i tak większość z Was pomyśli od razu o dokupieniu uchwytu, który wysunie nasz licznik przed kierownicę (takowy istnieje), ale mimo wszystko fajnie byłoby mieć tu do dyspozycji jeszcze jedno gniazdo lub jakiś bardziej mobilny wariant.
Oczywiście w pudełku znajdujemy także czujniki - opaskę pulsu oraz kadencji i prędkości. Kadencja i prędkość połączona jest ze sobą kabelkiem, a montażu tych czujników również dokonujemy za pomocą trytek (warto odnotować ściśle wyliczonych, dlatego przy montażu nie ma mowy o pomyłce, jeśli nie macie w warsztacie zapasu tego cennego surowca ;-)). Opaska mierząca puls jest przyjazna, łatwo się ją zakłada i reguluje - w tym miejscu nie ma miejsca na kręcenie nosem. Wszystko jest na swoim miejscu. Wszystkie czujniki działają rzecz jasna w standardzie ANT+.
Funkcje treningowe
Wiecie co w Cyclo 505 (i zapewne w innych MIO) jest piękne? Pomimo tego, że to tak zaawansowane i rozbudowane urządzenie, jego obsługa jest nadzwyczaj intuicyjna i prosta. Wystarczy poszperać kilka minut w menu, by wiedzieć co i jak działa. Na początek spersonalizowaliśmy tablicę wskazań - do dyspozycji mamy generalnie kilka tablic, a na każdej z nich możemy umieścić maksymalnie 8 pól z danymi, jakie nas interesują. Pomiędzy tablicami przełączamy strzałkami lewo - prawo, a pierwsza z nich zarezerowana jest dla widoku nawigacji.
Tak jak zapewne się spodziewacie, MIO Cyclo 505 pozwoli Wam śledzić praktycznie wszystko, czego dusza zapragnie: prędkość, dystans, czas, tętno, kadencję, moc, przewyższenia i różne warianty powyższych danych (średnie, aktualne, itd.). Urządzenie bez problemu wykrywa wszelkie sensory i nie napotykaliśmy problemów z łącznością. Zresztą Cyclo 505 w razie utraty sygnału np. z opaski tętna szybko przypomina nam o tym charakterystycznym pikaniem. Jeśli chodzi o treningowe aspekty MIO zabrakło nam jednej istotnej funkcji - chodzi o okrążenia - aż trudno uwierzyć, że brak tu tak podstawowej funkcji i podejrzewamy, że MIO szybko coś z tym zrobi - patrząc chociażby na to, co dostaliśmy w aktualizacji oprogramowania 4.4...
Przydatne i interesujace gadżety
No właśnie... MIO Cyclo 505 to gratka dla gadżeciaży. I jesteśmy przekonani, że jeśli należycie do osób, które nie zawsze są przekonane do tego typu nowinek technicznych, to MIO szybko Was sobie zjedna. Po pierwsze Cyclo 505 łączy się z Wi-Fi, dzięki czemu bez podłączania licznika do komputera, automatycznie po powrocie do domu trening eksportuje się programu Cyclo Agent (jeśli udostępniacie internet ze swojego smartfona można to zrobić od razu po zakończeniu treningu, jeszcze przed wejściem do domu) - to autorski program MIO, współpracujący z platformą MIO Share. Program i platforma nie są szczytem marzeń jeśli chodzi o wygodną i efektywną analizę danych, ale za ich pośrednictwem szybko możemy wrzucić też aktywność na inne platformy, m.in. na popularną Stravę czy Training Peaks (wystarczy jedynie zsynchronizować nasze konto w Cyclo Agencie- prosta sprawa). Przynamy sie Wam, że część z nas nieco archaicznie była zwolennikiem tradycyjnego podłączenia przez kabelek, ale teraz WiFi rządzi - nie musimy odpalać komputera, żeby nasz trening wrzucił się tam, gdzie chcemy - także już podczas kąpieli sypią się kudosy i mejle, że komuś "skasowaliśmy" KOM-a.
Po drugie nasz komputerek posiada także możliwość łączności Bluetooth, dzięki której Cyclo 505 możemy połączyć z naszym telefonem podczas jazdy. Parowanie urządzenia z naszym smartfonem (musimy mieć Androida lub iOS), wyposażonym w łatwą w instalacji aplikację przebiega błyskawicznie i intuicyjnie (generalnie ogarnięcie łączności WiFi oraz Bluetooth to jednorazowo 5 minut roboty). Sparowane z telefonem MIO poprzez piknięcie powiadamia nas podczas jazdy o połączeniach przychodzących i smsach, które dodatkowo możemy odczytać na ekranie naszego Cyclo 505. Dodatkowo MIO daje nam możliwość sterowania muzyką w telefonie, ale tę opcję polecamy ewentualnie w terenie i w treningu stacjonarnym, bo na szosie odradzamy jazdę ze słuchawkami. Powiemy Wam szczerze - sparowanie telefonu z Cyclo 505 to coś pięknego dla osób, które chcą w ciągu dnia wyrwać się na trening, a może spotkać ich jakiś ważny telefon - nie musimy martwić się, że coś przegapimy, nie musimy myśleć czy ktoś dzwoni, itd. Po prostu o wszystkim donosi nam MIO, a my możemy spokojnie kręcić.
W tym miejscu trzeba wspomnieć jeszcze o jednej "gadżeciarskiej" funkcji, którą producent wprowadził stosunkowo niedawno - we wspomnianej aktualizacji softu 4.4. To oczywiście wprowadzenie funkcji Strava Live Segments! Wygląda to w skrócie tak, że podczas jazdy urządzenie informuje nas o zbliżającym się segmencie (wcześniej zapisanym w naszym urządzeniu) Stravy - kiedy już wkroczymy na segment uzyskujemy informację o czasie do pokonania oraz o naszym tempie, dzięki czemu wiemy, czy powinniśmy jechać szybciej. Nie oszukujmy się, że serwis Strava funkcjonuje tak prężnie przede wszystkim z powodu wspólnej rywalizacji, która jednocześnie napędza do treningu i motywuje. Dla osób, które potrzebują treningowej mobilizacji i lubią pościgać się o najlepsze czasy na poszczególnych segmentach funkcja Live Segments to jedno ze spełnionych marzeń. :-)
Aktualizacja oprogramowania wprowadziła jeszcze kilka przydatnych funkcjonalności, m.in. dostosowywanie ekranu do otoczenia w jakim jedziemy (w celu poprawy widoczności) oraz rozszerzenie możliwości współpracy z Shimano Di2 (niestety podczas testów nie mieliśmy okazji tego sprawdzić).
MIO i jego GPS
Jak już wiadomo Cyclo 505 to nie tylko komputerek treningowy, ale i nawigacja. Co wyróżnia MIO na tle konkurencji? Przede wszystkim fakt, że w urządzeniu dostejmy już preinstalowane mapy - zapomnijcie o ściąganiu, szukaniu, dodatkowym kupowaniu czegokolwiek - odpalacie i jedziecie. Listę map krajów znajdziecie na oficjalnej stronie dystrybutora (wg adnotacji mogą one różnić się od kraju, w którym urządzenie kupujecie) - w naszym przypadku do dyspozycji oddaje się nam mapy większości europejskich krajów w tym Polski. MIO posiada w sobie dwa rodzaje map - Tele Atlas (mapa drogowa) i OSM (mapa rowerowa). Jak wypada ich dokładność? Dla nas więcej niż dobrze. Podczas testowania MIO Cyclo 505 poruszaliśmy się głównie rowerem szosowym (nie zapomnijcie zaznaczyć odpowiednich adnotacji podczas personalizacji urządzenia i ustawień nawigowania) i komputerek w zdecydowanej większości przypadków wiedział, co jest potrzebne naszej szosówce, kierując nas właściwie.
Pozytywnym zaskoczeniem jest szybkość, z jaką MIO łapie sygnał (i także jego jakość) - zdarzało nam się zabrać MIO w teren (sprawdzaliśmy go nawet podczas biegania) i nawet w głębokim lesie nie traciliśmy sygnału. To plus, bo w przypadku innych urządzeń nie było to takie oczywiste.
Sama nawigacja jest dość czytelna, chociaż wiadomo - nie jest to nawigacja samochodowa i jesteśmy obwarowani tu pewnymi ograniczeniami, jak rozmiar komputerka, itd. W domyślnym ustawieniu Cyclo 505 niedługo przed zmianą kierunku jazdy informuje nas o tym pikaniem, dlatego mamy czas zerknąć na mapę i wybrać właściwą drogę. Na polu nawigowania nie mamy większych uwag, co zresztą nas nie zaskakuje - w końcu mamy do czynienia z jednym z największych producentów nawigacji na świecie. I to widać.
Jeśli szukaliście informacji o MIO z pewnością natrafiliście na funkcję Surprise Me, która jest jedną z rowerowych wizytówek producenta. Otóż chodzi o to, że jeśli nie macie pomysłu na trasę, komputerek zaproponuje Wam 3 opcje po wcześniejszym ustaleniu dystansu, jaki Was interesuje. Może to być pętla, może to być odcinek A-B. Czego dusza zapragnie. Komputer informuje Was też, czy trasa jest trudna pod względem przewyższeń czy łatwa (ilość ikon gór przy danej trasie). To całkiem fajny pomysł, ale najlepiej używać go poza miejscem zamieszkania. Trenując od kilku lat w okolicach domu i tak znacie każdą dziurę w drodze w promieniu 50 km, więc nie ma tu elementu "Surprise". Poza domem to już całkiem inna bajka. Lubimy to!
Podsumowanie
MIO Cyclo 505 naszym zdaniem szczególnie przypadnie do gustu szosowcom, zarówno tym trenującym, jak i podróżującym. Producent oddał w nasze ręce prawdziwy kombajn, który poza mnogimi funkcjami treningowymi pełni też funkcję bardzo dobrej nawigacji rowerowej. Przez jego funkcjonalne bogactwo swoje kosztuje, ale na tle konkurencji (1699 zł z wszystkimi czujnikami, 1449 zł - sam komputer) wypada dobrze. Co najlepsze - widać, że MIO nie stoi w miejscu i poprzez ogólnodostępne aktualizacje (program Cyclo Agent czuwa nad aktualnością naszego oprogramowania) rozszerza swoje funkcjonalności. Cyclo 505 HC to kompletny komputer rowerowy klasy premium, który można jeszcze nieco udoskonalić poprzez kilka drobnych szlifów. Miejmy nadzieję, że w tym wypadku Mio nie zdrożeje, bo aktualnie jest to mocna konkurencja na rynku rowerowej elektroniki!
Mio Cyclo 505 HC

- Cena: 1699.00 PLN
- Procesor typ Samsung 6443
- Ekran dotykowy tak
- Wyświetlanie w kolorze tak
- Rozdzielczość 240 x 400
- Wielkość 11.9cm (4.7")
- Szerokość (mm) 61 mm
- Wysokość (mm) 103 mm
- Grubość (mm) 19.6 mm
- Strava Live Segments - Tak
- Konfigurowalny ekran - Tak
- Funkcje treningu - Tak
- Szczegółowa historia - Tak
- Temperatura - Tak
- Wysokość barometryczna - Tak
- LISTA POI - Tak
- Surprise Me pętla - Tak
- Surprise Me A do B - Tak
- Import ścieżki - Tak
- Shake & Share ścieżki - Tak
- Trening halowy - Tak
- ANT+ - Wsparcie treningu - Tak
- ANT+ - wsparcie sensora rytmu serca - Tak
- ANT+ - wsparcie czujnika kadencji i prędkości - Tak
- ANT+ - wsparcie czujnika mocy - Tak
- BT – wsparcie czujnika rytmu serca - Tak
- BT - wsparcie czujnika kadencji i prędkości - Tak
- Wsparcie Di2 - Tak
- Obsługa muzyki Android** & iOS***
- Przychodzące powiadomienia Android** & iOS***
- Powiadomienia o nadchodzących rozmowach Android** & iOS***
- Odbierz przychodzącą rozmowę - Tak
- Funkcja Gdzie Jestem - Tak
- Blokada dróg objazdowych - Tak
- Waga 129 g
Dystrybucja: mio.com
Fot. Szymon Wołdziński