Hutchinson promuje Tubeless

Paryż-Roubaix. 259 kilometrów morderczego wyścigu. Na trasie może zdarzyć się wszystko, ale jedno jest pewne - kocie łby, piach i różne zanieczyszczenia naszych opon nie oszczędzą. Co więc wybrać? Klasyczne opony z dętkami? Nie. Więc szytki? Też nie!

Hutchinson ma inne poglądy w tej sprawie. Francuska firma stara się całemu światu pokazać, że najlepsze rozwiązanie nazywa się Tubeless Road i absolutnie nie ma w tym nic złego. A to dlatego, że opony tego typu mogą stać się jedną z najważniejszych zmian w rowerach szosowych w najbliższych latach. Z jakiego powodu? Otóż Tubeless Road ma bardzo duże zalet. Zacznijmy od tych, które miały istotne znaczenie podczas pokonywania arcytrudnych kilometrów trasy Paryż-Roubaix.

Po pierwsze - odporność na przebicia to ogromny plus bezdętkowego systemu na szosę. Tak zwane snake-bite'y przecież nie występują z powodu braku dętki wewnątrz opony, więc podobnie jak przy szytkach, o przebicie opony na nierównej nawierzchni jest trudniej. Po drugie - niższe ciśnienie oznaczające wyższy komfort jazdy, co przy nierównych drogach ma duże znaczenie. Zadowolenia z tego powodu nie krył Martial Gayant, dyrektor sportowy francuskiej ekipy Francaise des Jeux sponsorowanej przez Hutchinson, który stwierdził: "Po naszym zapoznaniu z trasą, parę dni przed wyścigiem, odkryliśmy, że opony Road Tubeless Intensive oferowały gładką jazdę, będąc przy tym odpornymi na przebicia i nie męcząc zawodników." Co więcej, niskie ciśnienie jest również pomocne na zakrętach, tutaj opony bezdętkowe nie mają sobie równych, przyczepność jest bowiem znakomita.

Ponadto system bezdętkowy charakteryzuje się niezwykle niskimi oporami toczenia. Poziom tych oporów, dzięki braku dętki odkształcającej się wewnątrz opony, jest sporo niższych w porównaniu z szytkami, czy też klasycznymi oporami i fakt ten udowadniają także producenci kół pod ten system. Większość osób powie: "ok, ale co jeśli przebijemy oponę na treningu?". I tutaj absolutnie nie ma problemu, wystarczy wykręcić w naszym przystosowanym do systemu bezdętkowego kole zawór, wsadzić zwykłą dętkę i napompować oponę. A ta, nawet ze sporą dziurą może być naprawiona specjalnymi łatkami, oferowanymi przez Hutchinsona.

Zawodnicy team'u FDJ podczas ostatniego Paryż-Roubaix byli wyposażeni w protypowe jeszcze wtedy opony, które już tydzień później może nabyć każdy. Jest to znany model Intensive, jednak teraz jest on oferowany w wersji o szerokości 25 mm, idealnie nadającej się na treningi oraz ciężkie i wymagające trasy niektórych wiosennych klasyków. Jak jednak twierdzi producent, Intensive jest oponą wszechstronną, zaprojektowaną do: treningów, wyścigów oraz długich jazd w ruchu miejskim - słowem nadaje się wszędzie. A więc Hutchinson, osamotniony w boju o popularyzację bezdętkowych opon na szosie, w to rozwiązanie inwestuje wprowadzając nowe produkty. I dobrze, bo rynek Road Tubeless stale się powiększa, co widać chociażby po pojawiających się nowych kołach na rynku, a sama idea systemu i jego właściwości są naprawdę godne uwagi.

Info: www.hutchinsontires.com

Dystrybutor: AMP bike (www.ampbike.pl)

Podobne artykuły