Nowy Trek Slash z zawieszeniem High-Pivot (2024)

Poznaj nowy model roweru enduro – Trek Slash 6. generacji, nowość na 2024 rok!

Drukuj

Trek przygotował nową odsłonę swojej endurówki, czyli modelu Slash. Zmian jest cała masa – zastosowano m.in. zawieszenie high-pivot, bardziej wypłaszczoną geoemtrię, czy więcej skoku. Mimo to rower ma rewelacyjnie podjeżdżać, sprawdźcie dlaczego!?

Slash w kolekcji amerykańskiego producenta stoi dokładnie pomiędzy all-mountain’owym, bardzo wszechstronnym Fuel’em EX, a zjazdówką Session. Jak podkreśla Trek, jest to sprzęt dedykowany do prawdziwego enduro, ostrej jazdy po górach i w bike-parkach, no i oczywiście do ścigania się na OS-ach zawodów. Premierowy model, który opisujemy w tym artykule, to już szósta generacja Slash’a. Ciekawa, bo oprócz nowości w obrębie geometrii, czy zmian wartości skoku, mamy tutaj też dużą rewolucję w systemie zawieszenia. Trek zdecydował się bowiem na rozwiązanie High-Pivot, które od dwóch lat jest obecne w ich rowerze zjazdowym Session i… jak widać sprawdza się w agresywnym lataniu z góry, skoro trafiło również do endurówki tego producenta.

 

 

Mało tego, okazuje się, że wysoka oś obrotu wahacza daje też fenomenalne efekty na podjazdach, ponieważ eliminuje przysiadanie zawieszenia, które mocno obniża efektywność pedałowania. Rezultatem jest Slash, który ma być jeszcze lepszy na zjazdach i podczas skakania, a jednocześnie sprawniejszy podczas wspinaczek. Poznajmy bliżej szczegóły tej konstrukcji!

 

 

Slash na 2024 rok: nowa rama i geometria

Nowy model Slasha podąża za rynkowymi trendami w obrębie geometrii. Rower ma bardziej płaską główkę, duży reach, stromą rurę podsiodłową oraz niski przekrok, który zapewnia możliwość łatwego manewrowania ciałem w terenie. Główka ma obecnie 63,5 stopnia, jednak dla chętnych jest opcja regulacji tego parametru w zakresie +/- 1 stopień – to dzięki regulowanym miskom sterów, które można dokupić osobno. Kąt rury podsiodłowej wynosi z kolei 77 stopni. Reach ma 450 mm w wielkości M, a już nawet w tym rozmiarze rama pozwala używać dropperów ze skokiem 200 mm. Na koniec najciekawsze – chainstay zmienia się w zależności od rozmiaru ramy. To oczywiście rozwiązanie zastosowane dla lepszego rozkładu masy. Dzięki temu eliminuje się problem, gdzie duże ramy mają mocno cofnięty środek ciężkości. Znamy to już z modelu Trek Session do DH. Dostępne są dwie wersje nowego Slasha – karbonowa i aluminiowa. 

 
 

 

Slash szóstej generacji ma odrobinę więcej skoku zawieszenia, niż poprzednik – po 170 mm zarówno z tyłu i z przodu. Wyjściowo to Mullet, czyli sprzęt z kołami 29” cali z przodu i 27,5 cala z tyłu, ale z opcją przejścia na oba koła 29”, jeśli ktoś szuka maksimum prędkości, a nie zwinności i zwrotności. Jakby nie patrzeć możliwości adaptacji tego roweru pod indywidualne preferencje ridera są duże. Na koniec warto też wspomnieć, że w rozmiarze S oba koła mają 27,5” dla zachowania dobrych proporcji roweru i lepszego zachowania w terenie. Kropką nad i są detale – jest tu choćby schowek w ramie, czyli patent znany już z poprzedniej generacji. Ponadto fabrycznie w Slashu jest osłona dolnej rury, która chroni przed uderzeniami kamieni oraz górnej rury, aby nie zarysować ramy w transporcie. Dodatkowo na rurkach łańcuchowych zastosowano masywną osłonę, która poza funkcją ochronną również wycisza dźwięk uderzającego o ramę łańcucha. Ciekawostką jest też patent Carbon Armor, który jest specjalną powłoką pod lakierem zapewniającą dodatkową ochronę rury dolnej – to znajdziemy oczywiście wyłącznie w wersji karbonowej.

 

 

Zawieszenie High-Pivot

Trek podkreśla, że kluczowy element nowego Slash’a to zawieszenie High-Pivot, dzięki któremu oś tylna może poruszać się do tyłu, gdy dochodzi do ugięcia zawieszenia. To z kolei ma gwarantować bardziej płynną pracę i bardziej subtelne połykanie przeszkód występujących na trasie. O dzielność terenową tego rozwiązania raczej nie musimy się martwić, w końcu High-Pivot został wnikliwie sprawdzony na trasach DH przez ostatnie dwa sezony w Trekach Session… natomiast producent podkreśla, że Slash dzięki temu zawieszeniu doskonale podjeżdża.

 

 

Sekretem ma tutaj być rozmiar (19 zębów) i usytuowanie górnego koła napinającego, które w skuteczny sposób ograniczają bujanie zawieszenia! Producent dodaje, że wrażenia z pokonywania technicznych podjazdów są podobne do tych, jakie mamy na fullu z wyraźnie mniejszym skokiem. Niezmiennie Slash to czterozawiasowiec, który dzięki patentowi ABP zapewnia odseparowanie sił generowanych przez hamulec od zawieszenia. Z kolei dolne kółko napinające wygasza siły pochodzące od zawieszenia i nie przenosi ich na napęd. Wszystko to brzmi bardzo ciekawie, mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się sprawdzić tą maszynę w terenie!

 
 

 

Linia modelowa Slasha na 2024 rok!

Tak jak wspominaliśmy nowy Slash został przygotowany w oparciu o dwie wersje ramy – aluminiową oraz karbonową. Łącznie jest tu 7 modeli, w tym 5 opartych o ramy karbonowe i 2 zbudowane na ramach z aluminium. Poza tym w sprzedaży dostępne będą same ramy – zarówno w opcji karbonowej, jak i aluminiowej. Specyfikacje można sprawdzić na stronie producenta, ale wspomnimy jedynie, że aluminiowe Slashe kosztują od 21 699 zł do 26 499 zł, natomiast karbonowe zaczynają się od 37 999 zł i kończą na 61 999 zł, gdzie specyfikacja to mokry sen każdego endurowca…

 

Strona producenta: www.trekbikes.com