Test: Rower crossowy Tabou Flow 4.0 GTS

Drukuj
TABOU FLOW 4.0 GTS Jan Piątkiewicz

Rywalizacja wśród producentów rowerów crossowych od dawna jest zacięta. Trudno się tej sytuacji dziwić - mowa tu o jednym z najpopularniejszych segmentów rowerów na rynku. Przetestowaliśmy propozycję nowej, polskiej marki Tabou - poznajcie model Flow 4.0.

Galeria
Galeria: Tabou Flow 4.0 Zobacz pełną galerię

Każdy, kto nie do końca może zrozumieć fenomen rowerów crossowych, tak naprawdę musi sobie uświadomić, że dla ogromnej liczby rowerzystów w Polsce rower to... po prostu rower. Kojarzy się z przyjemnością z jazdy albo wolnością przemieszczania się i nie może nas w żadnym aspekcie ograniczać, ani niczego nam narzucać. Chcąc cieszyć się z jazdy nie musimy każdorazowo odpowiadać sobie na pytanie, czy dzisiaj szosa, a może MTB - po prostu chcemy wsiąść na rower i pojechać przed siebie. Szosą, ścieżką rowerową, leśnym duktem. Życie w końcu nie składa się z wiecznego wyścigu szosowego, a wybitna większość Polski to zdecydowanie nie są wysokie góry.

Rowery crossowe idealnie łączą pewne niezwykle pożądane cechy. Są komfortowe - pozwalają na zajęcie wygodnej, wyprostowanej pozycji za kierownicą. Sprawnie i bez większego oporu poruszają się po drogach asfaltowych, a przy tym bieżnik ich opon w zupełności nie boi się dróg szutrowych i leśnych ścieżek. Nie da się też ukryć, że często cechy te dodatkowo idą też w parze z rozsądnie skalkulowaną ceną.

Jednym z nowych producentów, który postanowił wyspecjalizować się w segmentach bardziej rekreacyjnych rowerów jest polska firma Tabou - w ofercie tej marki znajdziemy sporo ciekawych rowerów miejskich czy trekkingowych, a stąd już tylko rzut kamieniem do crossówek właśnie.

Co rower crossowy mieć powinien?

Modelem Flow 4.0 marka Tabou chce pokazać, że naprawdę fajnie skonfigurowany rower crossowy nie musi kosztować dużo. Nie znajdziemy w tym rowerze nic kontrowersyjnego - większość jego cech została dobrana z katalogu "must have" cech roweru crossowego, ale trudno widzieć w tym coś złego. Mamy wygodną, aluminiową ramę, która w połączeniu z regulowanym mostkiem umożliwia zajęcie wyprostowanej pozycji. Mamy amortyzator przedni SR Suntour i amortyzowaną sztycę, które pozwalają nieco odpocząć na nierównościach. Konstrukcja pozwala też na rozbudowę - bez problemu zamontujemy w tym rowerze pełne błotniki (w naszym egzemplarzu pojawiły się te od firmy SKS-Germany, ale nie ma ich katalogowo na liście wyposażenia), a także bagażnik stały.

Jednak tym, co robi największe wrażenie w przypadku Tabou, jest osprzęt. Napęd Flow 4.0 to mieszanka komponentów Shimano w układzie 3x10 z tylną przerzutką Shimano SLX RD-M670. Do tego bardzo dobra korba Deore z osią Hollowtech II i mocne hamulce hydrauliczne MT200. Robi wrażenie? Jeśli dodamy, że tak skonfigurowany rower kosztuje 2799 złotych, to zdecydowanie powinno. 

 

 

 

 

 

Skonfiguruj rower dla siebie

Podczas testów Tabou Flow 4.0 rzuciło nam się w oczy to, że rower ten poza uniwersalnością typową dla modeli crossowych, otwiera też ogromne możliwości, jeśli chodzi o dostosowane do gustów konkretnego użytkownika. Możemy z niego korzystać w wersji bazowej, ciesząc się wygodnym rowerem na praktycznie każdą drogę, który dzięki wyprostowanej pozycji za kierownicą ułatwia poprawę kondycji i zwiększanie długości pokonywanych przez nas tras. Jeśli jednak chcielibyśmy wykorzystywać go też np. co codziennej komunikacji, to bez problemu zamontujemy w nim błotniki i bagażnik, zamieniając go w lżejszy wariant roweru trekkingowego.

Rama Flow w połączeniu z regulowanym mostkiem pozwala na bardzo komfortowe podróżówanie, bez zbędnego pochylania się nad kierownicą. Taką pozycję docenią osoby nieprzyzwyczajone do rowerów sportowych, a także te, które lubią zachowywać lepsze pole widzenia np. na drogę w mieście. Na pokładzie, poza mocowaniami błotników i bagażnika, znalazło się też miejsce na zintegrowane mocowanie podpórki, która, jak pokazuje życie i statystyki sklepów rowerowch, jest jednym z najczęściej dokupowanych akcesoriów w rowerach rekreacyjnych. Warto też zaznaczyć, iż rama posiada mocowania do dwóch koszyków na bidon.

 

 
 

 

Napęd wykorzystujący tylną przerzutkę Shimano SLX w rowerze tej klasy to więcej niż wystarczające możliwości - nawet, kiedy mowa o starszej wersji RD-M670 bez sprzęgła Shadow RD+. Aż 30 biegów pozwoli bez problemu pokonać każde wzniesienie, a przy tym nie ogranicza, jeśli chodzi o rozwijanie dużych prędkości. Ważne, że producent nie próbuje lepszą tylną przerzutką przykryć gorszej klasy przedniej - tutaj znalazło się miejsce dla solidnego Deore. Precyzja zmiany przełożeń jest na absolutnie wystarczającym poziomie, pomimo długiego wózka SLX dostosowanego do obsługi korb z trzema blatami.

 

 
 

 

Hamulce Shimano MT200 sprawnie radzą sobie z zatrzymywaniem Tabou Flow i to nawet pod większym obciążeniem. Ten fakt docenią osoby, które tego typu konstrukcji chciałyby spróbować do bardziej ambitnej turystyki, do której zresztą model ma wszelkie papiery. Warto podkreślić, że zarówno linki przerzutek, jak i przewody hamulców poprowadzone są na zewnątrz ramy, co pewnie ucieszy osoby lubiące samodzielny serwis swojego roweru - tak jest po prostu łatwiej.

SR Suntour NVX oferuje możilwość blokady prostym pokrętłem na kierownicy. Taka forma zablokowania widelca jest oczywiście skuteczna, jednak wymaga oderwania ręki od kierownicy - ruch, który trzeba przy tym wykonać biorąc pod uwagę wysoką główkę i długi, regulowany mostek wymaga przyzwyczajenia. 

 

 
 

 

 

Na pokładzie Flow znalazło się też miejsce dla typowych trekkingowych opon Schwalbe Range Cruiser, które świetnie czują się w realiach miasta i ścieżek rowerowych. Stosunkowo gładka rzeźba bieżnika nie sprawdza się jednak wybitnie dobrze na luźnej nawierzchni -warto wziąć to pod uwagę, jeśli chcemy rower częściej eksploatować na szutrach.

 

 

 

Reasumując

Tabou Flow 4.0 to bezkompromisowo komfortowy rower, który sprawdzi się zarówno podczas codziennych dojazdów, jak i do rekreacyjnej jazdy poza miastem. Dajemy ten konstrukcji duży plus za bardzo uczciwy stosunek ceny do jakości, wyrażający się w zastosowaniu markowych komponentów i nie przykrywanie części ewidentnie słabszych tymi, które łatwiej rzucają się w oczy. Obstawiamy, że jeśli Tabou pójdzie dalej drogą uskutecznianą w modelu Flow 4.0, to wyrośnie na jednego z bardziej popularnych producentów wśród tych, specjalizujących się w tworzeniu rowerów rekreacyjno-turystycznych.

 

Tabou Flow 4.0 GTS
  • Cena: 2799.00 PLN
  • Rama: aluminiowa 6061, hydroformowana,
  • Widelec/amortyzator przedni: Suntour NCX D‑LO, skok 63 mm
  • Przerzutka tył: Shimano SLX RD-M670
  • Przerzutka przód: Shimano Deore
  • Korba: Shimano Deore
  • Hamulce tarczowe hydrauliczne Shimano MT200, tarcze 180/160
  • Koła: 28", obręcze Mach, opony Maxxis 700x40C

 

Dystrybucja: www.tabou.pl

 

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj