Test koszulki kolarskiej bikeWorld.pl

Drukuj

Jest jesień, liście lecą z drzew, za oknem 10 stopni Celsiusza... ta pora roku chyba nie jest najlepsza na artykuł o koszulce rowerowej.<br />

Jest jesień, liście lecą z drzew, za oknem 10 stopni Celsiusza... ta pora roku chyba nie jest najlepsza na artykuł o koszulce rowerowej.
Bardziej myślimy o kurtkach i ciepłych bluzach, ale przecież patrzymy w przyszłość - byle do wiosny... Na początku lata kupiłem dwie koszulki kolarskie bikeworldu:dla siebie i swojej Lepszej Połowy, tak więc poniższy tekst jest efektem tego co na temat koszulki mają do powiedzenia obie strony.

Koszulki przyjechały do nas w 3 dni po złożeniu zamówienia. Od razu po wypakowaniu na nasze zmysły rzuciły się dwie sprawy. Kolor, naprawdę dobrej jakości, fajne, żywe kolory: dominuje czerwony, który dopełniony jest przez dwa odcienie szarego, biały i czarny (czyżby wortal planował zmianę szaty graficznej?). Mnie bardzo przypadł do gustu - w tej samej gamie kolorów mam rower. Drugą cechą koszulki, która od razu rzuca się w oczy, a właściwie w nozdrza jest zapach: dosyć mocny zapach który określam potocznie jako „chemiczny”. Osobiście myślę, że wynika to z użytych barwników. Od razu pocieszę, że po dwóch praniach koszulka pachnie tak jak należy ;), choć na początku musiałem z Martą negocjować używanie koszulek, wiadomo: kobiety są bardziej wyczulone na zapachy.

Na metce nic wielkiego nie znajdziemy, po prostu 100% poliester. Dokładnie rzecz biorąc jest to materiał typu oddychającego Dry Feel o wysokiej gramaturze (150 g/m2). Można to od razu wyczuć, materiał jest bardziej mięsisty od np. popularnych koszulek Kellys'a. Traci na tym „oddychalność” materiału, jednak odprowadzanie wilgoci pozostaje na przyzwoitym, wysokim poziomie. Wolę jeździć lżej ubrany, w związku z czym często koszulka wystarczała mi jako jedyne okrycie wierzchnie. Oprócz tego dla mnie ważna jest subiektywna ocena: jest miły w dotyku, nie jest taki „plastikowy” jak inne materiały techniczne. Być może wynika to z tego że jest bardzo miękki i nie ma charakterystycznego chrzęstu w/wym. tkanin.

Koszulka ma typowy dla ubiorów kolarskich krój: jest nieźle dopasowana i „nie trzepocze na wietrze”. Przedłużany tył, krótka stójka, suwak pod szyję, na plecach kieszeń podzielona na trzy części. Na dole koszulki wszyta jest gumka, dzięki której nie podsuwa się podczas jazdy. Trudno jest opisywać jak koszulka leży, i do tego wyciągać obiektywne wnioski. Każdy jest inny i na każdym ubranie inaczej będzie leżało. Nie ma co ukrywać: nie mam sylwetki typowego zawodnika XC, ważę „troszkę więcej” i jest mnie też „troszkę więcej”. Przy wzroście 180cm używam L-ki, która jednak leży dobrze. Jedyna wadą jest dość wąski kołnierzyk, tak więc najczęściej jeździłem z rozsuniętym suwakiem, ale tylko do końca stójki. Marta przy 164cm wzrostu nosi M-kę, z Jej oceny wynika że wolałaby koszulkę o bardziej anatomicznych, kobiecych kształtach. Cóż, chyba przy projektowaniu stereotypem jest chudy ścigant, ale z drugiej strony można się dopasować. Na mnie koszulka leży prawidłowo, nic nie pije, nie uciska, nie zjeżdża, po prostu dobrze i równomiernie się układa. Sam rzadko używam kieszeni na plecach (wolę plecaczek ze względu na bukłak), ale spokojnie zmieści się tam dętka, mapa i coś do zjedzenia na trasie.

W tego typu produktach ważny jest wygląd po praniu. Nie da się ominąć: tego typu ubiory muszą być prane po każdym wysiłku. Moja koszulka po wielu praniach w ciągu sezonu wciąż wygląda jak nowa, nic się nie odkształciło, nie naciągnęło ani nie odbarwiło. Pomimo użytego grubszego materiału schnie tak samo szybko jak inne koszulki rowerowe.

Z „dobrych źródeł” wiem że koszulka została uszyta przez firmę która zaopatruje Tour de Pologne. Przy takich parametrach cena 120 PLN nie jest zbyt wygórowana, podobne produkty renomowanych firm są o wiele droższe. Ogólne wrażenia z używania koszulki są bardzo pozytywne. Nie chodzi mi jednak o prawienie komplementów ulubionej stronie rowerowej, to jest po prostu dobry produkt za te pieniądze. Sam czekam na spodenki, najlepiej w wersji krótkiej i długiej. Szanowna Redakcjo, czekamy na spodenki :-).

plusy:
-materiał i wykonanie
-stosunek jakość-cena
-kolory

minusy:
-początkowy zapach
-tylko jedna wersja kolorystyczna

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj