Test ocieplaczy Kellys z membraną ISOWIND

Drukuj

Dla tych z Was, którzy jeżdżą zimową porą na swoich rowerkach, utrzymanie stóp w odpowiedniej temperaturze oraz zabezpieczenie ich przed przemoczeniem jest zapewne bardzo ważne.

Dla tych z Was, którzy jeżdżą zimową porą na swoich rowerkach, utrzymanie stóp w odpowiedniej temperaturze oraz zabezpieczenie ich przed przemoczeniem jest zapewne bardzo ważne.Ci, którzy również zimą używają pedałów zatrzaskowych stają często przed problemem: kupić drogie, zimowe buty, czy zaopatrzyć się w ocieplacze, pozwalające jeździć w zwykłych butach? Kupno obuwia to wydatek minimum 350 zł... Ocieplacze kosztują znacznie mniej, ale czy warto je kupić? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tym właśnie teście.

Z szerokiej gamy różnych ocieplaczy neopranowych, membranowych i innych wybrałem Kelly’s z membraną ISOWIND za 75zł. Cena w porównaniu do innych, wykonanych z WindStoppera jest niższa, a biorąc pod uwagę trwałość membran – rozsądniejsza. Ocieplacze są dostępne w kolorze czarnym, mają odblaskowy znaczek firmowy na wysokości kostki, dobrze działający zamek oraz odblaskową rzepę, zabezpieczającą zamek przed rozpięciem. Są estetycznie i dokładnie wykonane. Mają wycięcie na piętę buta, co zmniejsza ich zużycie przy umiejętnym chodzeniu. Producent zapewnia, że membrana ta ma te same właściwości użytkowe co WindStopper, czyli zabezpieczy przed wiatrem i wilgocią... zobaczymy w praktyce.

Pierwsza moja wycieczka z nowymi ocieplaczami miała miejsce pod koniec listopada. Temperatura spadła do ok. 3-5 stopni. Posiadane przeze mnie buty Look’a są i tak dość ciepłe i sięgają wyżej niż większość butów SPD, bo prawie po kostkę. Normalnie, pomimo 2 par skarpetek, nie byłbym w stanie przejechać więcej niż 10 km. Kiedy poczułem, że temperatura w butach spadła poniżej dopuszczalnego minimum zatrzymałem się i włożyłem ocieplacze. Przez kolejne 5 km nogi nie zmarzły więcej niż przed założeniem Kellys’ów, natomiast zanotowałem znaczną poprawę komfortu jazdy i kolejne 30 km przejechałem już ciesząc się ciepłymi stopami, mimo, że wracając zanotowałem –6 stopni na termometrze. Wiejący na otwartych odcinkach drogi zimny wiatr również nie dawał się we znaki. Mogę powiedzieć śmiało, że do jazdy na szosie są znakomite i w pełni spełniają swoje zadanie. Problemem mogą być jedynie źle uszczelnione bloki, przez które dostaje się do buta zimne powietrze, dlatego pamiętajmy o dobrym uszczelnieniu bloków, jeśli buty mają otwory aż do wewnątrz.

Jazda w terenie jest również o wiele przyjemniejsza, tutaj podobnie jak na szosie ocieplacze spisują się doskonale... jedynie ich trwałość pozostawia wiele do życzenia, jeśli przyjdzie nam podchodzić to po jednym wypadzie pozostaje wziąć igłę z nitką i zabrać się za cerowanie. :) Mała wytrzymałość psuje trochę bardzo pozytywny jak do tej pory obraz... niestety, wszystkie membranówki są równie delikatne...

Sprawa jazdy typowo zimowej przedstawia się bardzo interesująco. Pierwszy wypad na zaśnieżone górki wokół miasta odbył się przy temperaturze –9 st a zakończył przy –13 st. W takiej temperaturze, przy pokrywie śnieżnej grubości dochodzącej miejscami do 20 cm, jazda w moich butach byłaby szaleństwem i z pewnością zakończyłaby się niezłymi odmrożeniami. Jednakże ocieplacze spisały się świetnie! Na śniegu również nie niszczą się tak szybko i nawet po dłuższym podchodzeniu zanotowałem jedynie kilka niewielkich dziurek w zewnętrznej warstwie ocieplacza. Śnieg ładnie od nich odpada, są na tyle obcisłe ponad kostką, że nic nie ma prawa dostać się do buta. Pomimo kilkugodzinnej jazdy w śniegu, postojów, podchodzenia, niskiej temperatury moje stopy pozostały suche i nie zmarzły! Poza tym ocieplacz wspaniale przepuszcza parę wodną i po jego zdjęciu but jest suchy zarówno w środku jak i na zewnątrz. Przy niższych temperaturach mimo wszystko dobrze jest założyć druga parę skarpetek dla dodatkowego docieplenia.

Plusy:
- cena,
- jakość wykonania,
- doskonała wiatroizolacja,
- doskonałe zabezpieczenie przed wilgocią
- pozwalają swobodnie oddychać skórze, nie kumulują pary wodnej wewnątrz,
- dobra izolacja termiczna.

Minusy:
- wytrzymałość materiału,

Podsumowanie: Ocieplacze Kelly’s z membraną ISOWIND są równie dobre jak podobne membranówki z WindStoppera. Równie dobrze zabezpieczają przed wilgocią i zimnem. Niższa cena sprawia, że są produktem godnym wzięcia pod uwagę podczas jesienno-zimowych zakupów. Mała wytrzymałość jest niestety bolączką każdego ocieplacza z membrany. Ratunkiem może być podszycie spodu grubym materiałem lub skórą co bardzo polecam, dzięki takiemu zabiegowi ocieplacze posłużą znacznie dłużej. Kupno ocieplaczy to dobra inwestycja dla tych, którzy nie mają kilkuset złotych na zakup zimowego obuwia kolarskiego.

Ocena ogólna: 8/10

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj